logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

O edukacji, rynku i pracodawcach w projektowaniu elektroniki słów kilka

18 Lis 2017 15:56 4077 57
  • #1 16805080
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #2 16805129
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #3 16805248
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    R-MIK napisał:
    Piotrus_999 napisał:
    Dla studenta znalezienie się w czymś takim to np dobry punkt w CV
    \
    Tu mam mieszane uczucia. Pracodawcy potrafia brac z aktywności w sieci tylko to co najgorsze (najlepiej, wzorem napisu w wagonach kolejowych, "nie wychylać się").


    To zależy od pracodawcy (sporo jest patologii i to raczej pomijam) - ale powiem z mojego doświadczenia jak kiedyś miałem "szczęście" przeprowadzać rozmowy kwalifikacyjne. Niestety ale coraz trudniej znaleźć osoby które coś robią poza ukończeniem studiów i liczeniem na to że z góry dostaną super pensje. Więc obecnie jakakolwiek aktywność na tym polu to rarytas i spora przewaga nad innymi osobami... Powiem że nie dotyczy to chyba tylko korpo gdzie najlepiej być trybikiem który będzie zapierniczał i się nie odzywał (więc kreatywne osoby niezbyt mile widziane dość często).

    Jak dla mnie takie konkursy itp. są fajne bo zmuszają trochę ludzi do kreatywności, czasami dają też jakieś pomysły by zrobić coś nietypowego.
  • #4 16805353
    mongoł2000
    Poziom 18  
    Posty: 623
    Pomógł: 15
    Ocena: 175
    Zobaczcie jak działa StackOverflow - tam jest multum ofert naprawdę dobrej i ciekawej pracy, a proces kwalifikacyjny zaczyna się od aktywności użytkownika na forum i jakości jego postów. Elektroda mogłaby zrobić to samo, zarabiając dodatkowo na pośrednictwie pracy :) Jakość postów/tematów by się zwiększyła, tak samo jak ilość wartościowych odpowiedzi w tematach. Do tego konkursy itp. powodowałyby większy prestiż w oczach pracodawcy :)
  • #5 16805374
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #6 16805423
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #7 16805448
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    @R-MIK

    Miałem te same odczucia... przykro to stwierdzić ale ludzie starszej daty zwłaszcza kończący kiedyś technikum mieli o wiele większą wiedzę, a przynajmniej potrafią tą wiedze wykorzystać w praktyce (co jest najcenniejsze). Jak to się mówi taką osobę można posadzić w pracy i nie trzeba niańczyć i wszystkiego tłumaczyć.

    Dlatego właśnie takie konkursy są sporą zaletą bo uczą kreatywnego myślenia i wymagają przełożenia teorii na praktykę. W obecnych czasach nie ma takich możliwości wiele więc poza jakimiś tam nagrodami każdy na tym zyska jakieś doświadczenie.

    Co do pracy to hmm ja za zwyczaj zmieniałem dość często (co nie jest podobno mile widziane), ale osobiście nie mam zamiaru się męczyć jak praca mi nie pasuje (szkoda swojego zdrowia). Z drugiej strony nie ukrywam że po latach znalazłem firmę w której mam sporo swobody i mam możliwość realizacji wymyślonych projektów (jak jest szansa na zbyt). Więc człowiek się nie nudzi :) No ale taka praca też nie każdemu pasuje niektórzy wolą iść na 8h zrobić swoje i zapomnieć :)

    Natomiast co do rynku pracy... hmm na LinkedIn ciągle mam jakieś propozycje... więc nie jest źle i widać że brakuje ludzi. Dodam że nie chodzi o tyranie za miskę ryżu tylko całkiem sensowne oferty, niestety wymagania nie są niskie i trzeba mieć właśnie doświadczenie...
  • #8 16805555
    mongoł2000
    Poziom 18  
    Posty: 623
    Pomógł: 15
    Ocena: 175
    Nie wiem skąd to przekonanie,że człowiek starej daty jest lepszym pracownikiem niż obecnie 25-35. Ja mam odwrotne spostrzeżenia (27l). Pracując w kilku firmach IT/Hardware/Soft z różnymi ludźmi(również prowadząc interview) było widać, że ludzie młodzi znali języki(dzięki czemu szybko się uczyli), znali nowe technologie (często szczątkowo, ale te "topowe") i byli o wiele bardziej kreatywni. Z pracowitością i zaangażowaniem bywało różnie.
    Najlepszy dowód na to, że to młodzi są lepiej przygotowani macie na uczelniach - stara ekipa prowadzi zajęcia ze swoich zszarzałych notatek, dając ultratrudne zadania z rzeczy których już się nie używa. Młoda ekipa pokazuje układy ARM czy FPGA, a stary wyga będzie cisnął z bramek logicznych :)
    Z ludźmi starej daty ciężko było rozmawiać, bo są pewni swego i przez to się nie rozwijają - młodzi są bardziej otwarci na nowe technologie. Teraz nawet bardziej przykłada się wagę do umiejętności kontaktu z człowiekiem(umiejętności miekkie), bo elektroniki i programowania można każdego nauczyć szybko(każdego z podstawową wiedzą).
    Ludzi starej daty potrafią obliczyć charakterystykę skomplikowanego układu RLC, ale co z tego jak "młodzież" zrobi to samo lepiej i szybciej w programie :)
    Co do konkursów to hackaday też organizuje czasem podobne.
  • #9 16805595
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    mongoł2000 napisał:
    Nie wiem skąd to przekonanie,że człowiek starej daty jest lepszym pracownikiem niż obecnie 25-35. Ja mam odwrotne spostrzeżenia (27l). Pracując w kilku firmach IT/Hardware/Soft z różnymi ludźmi(również prowadząc interview) było widać, że ludzie młodzi znali języki(dzięki czemu szybko się uczyli), znali nowe technologie (często szczątkowo) i byli o wiele bardziej kreatywni.


    Jak wspomniałem z doświadczenia życiowego. Czyli jak wspomniałem rozmów kwalifikacyjnych jak i z tego że czasem sam szukam osób do projektów komercyjnych które czasem realizuję w własnej firmie (ot to poza firmą w której pracuję).

    Może młode osoby potrafią się uczyć - ale jak realizuję projekt potrzebuję osoby które już coś potrafią (mówię co potrzeba i to jest realizowane), a nie to że dopiero się uczą i trzeba poświęcać na nie czas w firmie. Inna sprawa to młode pokolenie jest z mojego doświadczenia bardziej roszczeniowe, zamiast brać się samemu za naukę i inwestowanie w własną wiedzę liczą na kursy szkolenia itd.

    Za zwyczaj jest tak że każdy ma wystarczająco dużo własnej pracy by kogoś niańczyć... ot taka brutalna rzeczywistość. Dlatego stwierdziłem że takie właśnie konkursy pozwalają zdobyć praktyczną wiedzę przed podjęciem pracy.

    BTW. nie wiem czy jestem starej daty będąc sporo po 40tce ;) no i ARM czy FPGA to dla mnie nie nowość od X lat... Choć i czasem jakieś 74xxx wpakuję do projektu jak ma to uzasadnienie finansowe :)

    Tak samo można zobaczyć ile osób po studiach płacze że nie ma pracy itd. a z doświadczenia wiem że mi trudno się wyrobić czasem z projektami i z wielu muszę rezygnować.

    Mowa oczywiście o projektach dobrze płatnych gdzie zarobi się miesięcznie spokojnie takie uposażenie poselskie ;)

    Wracając do konkursu... może jak wszystko się uda (dotrą zamówione PCB) itd. opublikuję tutaj pewien projekt. Powstawał jako zabawa hobbystyczna w celu sprawdzenia możliwości zbudowania radaru na 24GHz nie korzystając z sprzętu pomiarowego który jest poza zasięgiem hobbysty itd. jedynie wymagane jakieś podstawy z dziedziny mikrofal + DSP. Kolejna sprawa miało to być rozwiązanie bardzo tanie i o dobrych parametrach.

    Finalnie po rozmowach z prezesem powstanie z tego komercyjny produkt w firmie w której pracuję... Czyli takie przyjemne z pożytecznym (zarabianiem kasy).
  • #10 16805672
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #11 16805701
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    R-MIK napisał:
    mongoł2000 napisał:
    dając ultratrudne zadania z rzeczy których już się nie używa. Młoda ekipa pokazuje układy ARM czy FPGA, a stary wyga będzie cisnął z bramek logicznych

    A uważasz, bez znajomości bramek, da się sensownie wykorzystać FPGA?
    Ja zaczynałem od GAL, CUPL, był też VHDL iAHDL. Podyskutujemy na ten temat?

    A podstawy uC. Mikrokotroler to CPU + ROM + RAM + co najważniejsze peryferia. Z80 miał DMA, 68k tez miało i DMA, i CMU i FPU. Czasem w procku, czasem jako dodatkowy układ.


    Jeszcze tak dodam to ma też czasem przeciwne skutki... Ile widzę obecnie projektów opartych o RB PI i inne "mocne" ARMy gdzie spokojnie wystarczył by jakiś AVR czy tam PIC... o Cortexach M3/M4 już nawet nie wspominając. Ok jak to jest zabawa... przy produkcie komercyjnym niestety nie ma to już uzasadnienia finansowego. Niestety uczy to złych nawyków czyli po co coś optymalizować jak można dać szybki procek. Czasami szybszy procek owszem to też oszczędność np. czasu pracy programisty (który kosztuje), ale nie można z tym zbyt mocno przeginać...

    To samo tyczy się używania CPLD/FPGA za zwyczaj o użyciu decydują kwestie finansowe czy jest to opłacalne w danym projekcie. Przykładowo za zwyczaj kilka TTLi jest za zwyczaj tańsze od CPLD, do tego przy produkcji seryjnej programowanie takiego CPLD to też dodatkowy koszt. Reasumując nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Czasami lepiej dać CPLD innym razem TTL-e...

    To samo dotyczy tego czy dany produkt to jedna sztuka czy może seryjna produkcja. O ile w hobby można sobie coś ułatwić nie patrząc na ceny elementów (nie ma to aż takiego wielkiego znaczenia), o tyle przy produkcji seryjnej różnica może już sięgać setek tysięcy złotych (pieniądze które trzeba zainwestować w produkcję)...
  • #12 16805734
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #13 16805784
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    R-MIK napisał:
    tplewa napisał:
    do tego przy produkcji seryjnej programowanie takiego CPLD to też dodatkowy koszt

    Swego czasu (ok 20 lat temu), na rozmowie kwalifikacyjnej (tylko 4h) zadałem pytanie, czemu nie używacie GAL-i (wtedy CPLD to u nas raczej nowość) dostałem odpowie: "Karta i tam musi miec pewne rozmiary ze względu na sloty, wole dac 5 TTL 9HC/HCT) niż GAL, bo GAL-e ktoś musi programować a to kosztuje".


    Dokładnie - ale czegoś takiego człowiek uczy się dopiero gdy robi komercyjne projekty. Niestety obecnie kompletny projekt to zbiór wielu kompromisów co do wyboru elementów jak i oprogramowania czy to FPGA czy tam jakiegoś procesora. Nie ma idealnej recepty czego użyć w projekcie... Przykładowo w jednym projekcie w firmie używamy starych procesorów H8/300 (powstał bardzo dawno temu) - zmiana ich związana była by z ogromnymi kosztami badań/certyfikatów itd. praktycznie nie opłacalne.
  • #14 16805785
    mongoł2000
    Poziom 18  
    Posty: 623
    Pomógł: 15
    Ocena: 175
    Tyle tylko, że "młodzi bez pracy po studiach" to nie inżynierowie :) Nie znam nikogo (studiowałem na kierunku z 700 ludźmi na kierunku i wielu poznałem) kto z uczelni technicznej byłby teraz bezrobotny :)

    Cytat:
    A uważasz, bez znajomości bramek, da się sensownie wykorzystać FPGA?
    Ja zaczynałem od GAL, CUPL, był też VHDL iAHDL. Podyskutujemy na ten temat?

    Podstawy sa potrzebne. Ja pisałem o ciśnieniu z rzeczy na które można spędzić max 2 wykłady, a nie cały rok, a potem na zaliczenie narysować na kartce mikroprocesor na bramkach :) Z młodym doktorem mieliśmy laboratorium z FPGA na koniec którego każdy potrafił zaprojektować mikrokontroler RISC.

    Cytat:
    Tacy z rocznika 46 to tak, z 70 juz nie, ci sa bardziej kreatywni, niż niejeden z Milienium. Poczytaj posty na forach, popatrz na roczniki, i wyciągnij wnioski, jaki rocznik "ciężko myśli".


    O ile mi się wydaje to "Milenialsi" mogę mieć teraz max 17 lat, więc nie wiem skąd masz taką próbkę do oceny :)
    Po 2. forum nie jest dobrą próbką do wniosków. Prawie wszyscy moi znajomi korzystają wyłącznie z forum obcojęzycznego, specjalizowane, zamkniętego, bo na elektrodzie ciężko znaleźć bardzo specjalizowane tematy. Gdybym miał ocenić po forum to projekt Kolegi zgłoszony w konkursie tu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3382291.html
    Pokazuje, że Kolega w niektórych kwestiach nie jest lepszy od ludzi, których ocenia jako "ciężko myślących". Oczywiście szanuje, że Kolega projektuje kolejne urządzenia, ale jak się okazuje ma lekkie braki w podstawach, a jednocześnie określa młodych adeptów jako "cięzko myślących".
    Fajnie jakby pokazać w konkursie realny wiek autorów na jakiś statystykach. Sądzę, że młodzi całkiem sporo teraz grzebią w elektronice.
  • #15 16805891
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #16 16805910
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #17 16805938
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    @mongoł2000

    Owszem po części masz rację są zdolne osoby, ale patrząc całościowo takich osób jest coraz mniej. Nie będę tutaj oceniał tematów na forum bo to inna bajka, tutaj raczej mamy do czynienia z hobbystycznymi projektami gdzie ludzie dość często się uczą. Bardziej doświadczeni starają się dzielić wiedzą itd. Czasami za coś takiego można zostać przez młodego zrąbanym co mi się parę razy zdarzyło (próbując kogoś zmusić do myślenia - tzn. nie podając gotowego przepisu).

    Osobiście jak wspomniałem nie oceniam osób z perspektywy Elektrody, tutaj wszystkie osoby które cokolwiek robią samemu mają wielkiego plusa. Niestety sporo osób w tym czasie woli iść na browar ;)

    Jak wspomniałem bardziej sytuację oceniam z perspektywy poszukiwań ludzi do jakiś projektów - do tego projektów na których można sporo zarobić. Fakt nie ma tutaj umowy o pracę (raczej inne formy rozliczenia)... ale z drugiej strony w stosunkowo krótkim czasie można sobie sporo zarobić.
  • #18 16805946
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #19 16805983
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    Piotrus_999 napisał:
    tplewa napisał:
    Owszem po części masz rację są zdolne osoby, ale patrząc całościowo takich osób jest coraz mniej.
    Niestety masz rację - i to między innymi było przyczyną powstania Raspberry Pi - załamanie kadry coraz niższym poziomem osób na studiach.


    Generalnie ja widzę kilka problemów, nie tylko uczelnia. Sam internet też rozleniwia bo wiele podane jest na tacy. Ludzie nie są nauczeni kombinować i jak czegoś nie ma w google to to nie istnieje... ot to jak kogoś nie ma na FB to też nie istnieje (mnie tam nie ma ;) ) Tutaj starsze osoby mają pewien plus bo życie w PRL nauczyło ich jak zrobić coś z niczego (ot wtedy nie było ani internetu, ani elementów elektronicznych w sklepach).

    Przykładowo ja się obracam w tematach gdzie firmy mocno chronią swoje rozwiązania i w sieci dostępne jak już są tylko patenty czasami można znaleźć jakieś akademickie rozwiązania - ale praktycznie niewiele wnoszące do tych tematów. Więc już jakoś tam przyzwyczaiłem się że nawet na zamkniętych forach nie uzyskam odpowiedzi... Ot po prostu trzeba się zabrać za pracę i znaleźć rozwiązanie do tego zmieścić się w czasie na dany projekt.
  • #20 16805993
    mongoł2000
    Poziom 18  
    Posty: 623
    Pomógł: 15
    Ocena: 175
    Tutaj generalizujemy. Mówimy o ogóle, a nie o pojedynczych przypadkach. Wątek zaczął się od tego, że jakoby seniorzy są we wszystkim super, a 25-35 nigdy nie będą lepsi od tych seniorów. Ja sądzę, że obecnie 25-35 będą w wieku "seniorów", na o wiele wyższym poziomie, głównie ze względu na otwartość na nowe technologie (często poznawane w firmach o międzynarodowym charakterze). To o czym pisałem odnosi się do sytuacji w PL. Współpracując z inżynierami z krajów rozwiniętych, miałem zupełnie inne wrażenie. Tam rzeczywiście poziom u "seniorów" jest na wysokim poziomie. Wynika to pewnie z jakości gospodarki - Polska słynie z dobrego jedzenia, a USA czy Niemcy z dobrych technologii, a co za tym idzie - inżynierów.


    Piotrus_999
    Twój przykład świetnie obrazuje to czego u nas nie ma - wielu naszych "seniorów" twierdzi, że wie najlepiej i niczego więcej nie musi się uczyć.

    Cytat:
    Teraz rezlizuję to: http://avt.4ra.pl/viewtopic.php?id=10. Podejmie się kolega tego tematu?

    No i niech Kolega działa - kibicuje, choć projekt na pierwszy rzut oka nie wygląda (w mojej opinii) bardzo innowacyjnie jeśli chodzi o komponenty, zasadę działania, czy poziom skomplikowania(projekt naprawdę z 2017r, bo przypomina mi urządzenia projektowane jakieś 10 lat temu?). Ale być może Kolega lubi takie projekty - ja lubię technologie bezprzewodowe, medyczne, elektronikę konsumencką, automatyzacje, AI i to wyłącznie w aspekcie komercyjnym - tylko wtedy można nauczyć się robić coś co ktoś chce kupić.
  • #21 16806035
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #22 16806058
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    mongoł2000 napisał:
    Tutaj generalizujemy. Mówimy o ogóle, a nie o pojedynczych przypadkach. Wątek zaczął się od tego, że jakoby seniorzy są we wszystkim super, a 25-35 nigdy nie będą lepsi od tych seniorów. Ja sądzę, że obecnie 25-35 będą w wieku "seniorów", na o wiele wyższym poziomie, głównie ze względu na otwartość na nowe technologie (często poznawane w firmach o międzynarodowym charakterze). To o czym pisałem odnosi się do sytuacji w PL. Współpracując z inżynierami z krajów rozwiniętych, miałem zupełnie inne wrażenie. Tam rzeczywiście poziom u "seniorów" jest na wysokim poziomie. Wynika to pewnie z jakości gospodarki - Polska słynie z dobrego jedzenia, a USA czy Niemcy z dobrych technologii, a co za tym idzie - inżynierów.


    Nie zgodzę się z tym :) Więc winisz wszystko w tym gospodarkę, a nie właśnie to o czym piszę. Po co podniecać się jakimiś USA czy Niemcami. Powiem ci że przykładowo nasze projekty jako OEM są sprzedawane w USA z logo tamtejszej firmy. Jedyne co mogę powiedzieć to tutaj jest mały rynek zbytu, to samo z prowadzeniem firmy (niestety aby wszystko ogarnąć trzeba być elektronikiem + mieć doktorat np. z ustawy o VAT).

    Generalnie nie chodzi o gospodarkę tylko o chęci - aby coś osiągnąć i zarabiać niestety wymaga to sporo czasu i czasem wyrzeczeń (to jak się nie ma wielkiej kasy na start). Przykładowo ostatnich parę lat siedzieliśmy w parę osób nad projektem... Było to głównie zapierniczanie po nocach, zero urlopów itd. ogrom wpakowanej kasy zarabianej w innych firmach. Całość realizowana bez zakładania firmy bo by się nie dało jeszcze do tego dopłacać. Jest gotowy produkt, jest firma... na jednej sprzedaży każdy ma na kawalerkę w Warszawie za gotówkę... czy było warto sam oceń :) inni wolą kupić mieszkanie na kredyt w frankach ;)

    O takich sprawach mówię - brakuje ludzi chętnych do poświęceń. Nie sztuka iść do korpo po studiach, umoczyć się w długach itd.

    Kolejna sprawa firma gdzie pracuję ok... robimy fotoradary i inny sprzęt dla policji... Zbyt największy poza PL (UE, USA, Meksyk, Emiraty Arabskie - teraz dochodzi afryka). Konkurencji wielkiej nie mamy... Jak widać można potrzeba tylko chęci... a nie właśnie liczyć na kij wie co w tym dotacje itd. Firma w sumie znana ;) czasami stary produkt krytykowany w mediach (ot ale tutaj bardziej wina ustaw do których trzeba się dostosować niż samej technologii).

    O tym cały czas piszę że coraz mniej jest osób którym cokolwiek się chce... łatwiej właśnie wyjechać na zachód 8h w firmie i mieć wszystko w pupie... Ot u nas się nie da wszyscy winni, kiepska gospodarka... najlepiej niech Unia nam wszystko da i rząd niech coś zrobi :) (najlepiej dopłaci).
  • #23 16806087
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #24 16806133
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    R-MIK napisał:
    tplewa napisał:
    niestety aby wszystko ogarnąć trzeba być elektronikiem + mieć doktorat np. z ustawy o VAT)

    Cos o tym wiem. 19 lat działalności, jak by nie "pomoc" to chatę by mi zlicytowali.


    No ja na pierwszym biznesie wylądowałem na bruku jako bezdomny ;) no ale jak to mówią nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło :] jak człowiek umie wyciągać wnioski z własnych błędów he he Mnie to wyleczyło z czekania na to aż ktoś coś mi da ;) w tym między innymi też z zakładania firmy w PL :)
  • #25 16806235
    mongoł2000
    Poziom 18  
    Posty: 623
    Pomógł: 15
    Ocena: 175
    Cytat:
    Nie zgodzę się z tym :) Więc winisz wszystko w tym gospodarkę, a nie właśnie to o czym piszę. Po co podniecać się jakimiś USA czy Niemcami. Powiem ci że przykładowo nasze projekty jako OEM są sprzedawane w USA z logo tamtejszej firmy. Jedyne co mogę powiedzieć to tutaj jest mały rynek zbytu, to samo z prowadzeniem firmy (niestety aby wszystko ogarnąć trzeba być elektronikiem + mieć doktorat np. z ustawy o VAT).

    Nie, gospodarka jakaś jest, ale na pewno niezorientowana na wysokie technologie.
    Nic do tego ma mały rynek zbytu(!! kto poważny w ogóle projektuje elektronikę nie myśląc globalnie?) (choć wcale takim nie jesteśmy do końca - zależy od potrzeb), bo Izreal jest jeszcze mniejszym a to jeden z najbardziej innowacyjnych krajów jeśli chodzi o technologię. Po prostu ukierunkowali szkoły, gospodarkę w tym kierunku. Znam kilka firm które działają jak mówisz - robią np. dla firmy z USA produkt, bo taniej, a oni zajmują się marketingiem. Jaki wniosek - nie mamy specjalistów od wdrażaniu produktów na rynek globalny, a dobrzy inżynierowie (młodzi i starsi) potrafią stworzyć produkt który się sprzedaje.

    Kiedyś firmy miały łatwiej - mniej regulacji, opłat, wolny rynek. Dziś w cenie każdego produktu jest wliczone spełnienie masy regulacji. Raz że zajmuje to czas, a dwa pieniądze. Głównie przez regulacje to Europa jest b. droga i ma rozwój jaki ma.
    Zgadzam się z tym, ze brakuje ludzi którzy chcą ryzykować, zakładając własny biznes. Na studiach wiele się deklarowało, ale przy obecnych zarobkach ryzyko było zbyt mało opłacalne. Ja z decyzji o własnym biznesie jestem zadowolony, a to czy się uda zależy od chęci, a otoczenie może temu pomóc (przyjazny system gosp dużo pomaga - to miałem na myśli).

    --
    Cytat:
    Cos o tym wiem. 19 lat działalności, jak by nie "pomoc" to chatę by mi zlicytowali.

    Więc doradzę koledze, że warto pomyśleć o osobnej osobie prawnej do biznesu, tj. spółce :) Wtedy można trochę bezpieczniej prowadzić biznes i jak się chce "abonament" na ubezpieczenia zredukować. To jest kolejna rzecz, której brakuje w szkołach :)
  • #26 16806315
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #27 16806329
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    mongoł2000 napisał:

    Nie, gospodarka jakaś jest, ale na pewno niezorientowana na wysokie technologie.


    Ale jak ludzie nie będą chcieli iść w tych kierunkach to nigdy nie będzie zorientowana ;) Co do całej reszty to należy tylko nauczyć się kombinować by było to opłacalne.

    Jedyny problem jaki mamy to właśnie to że z powodu braku kasy na start trzeba więcej się napracować. Czy to jest ryzykowne... nie wiem. Zamiast kupić kolejny samochód, nowy TV czy telefon lub wydać na piwo - można tą kasę wydać na biznes. Jak nie wypali to masz zdobyte doświadczenie, a tracisz tylko to że nie zmarnowałeś czasu przed TV czy tam na paliwo jadąc autem do sklepu będącego 100m dalej ;)

    Jak widzisz wiedzę trzeba umieć pogodzić z praktyką tak aby na tym zarobić. Dlatego pisze że brakuje ludzi w skomplikowanych projektach gdzie niestety trzeba zapierniczać, choć jak mówię za sensowną kasę.

    Co do wspomnianego produktu w USA to nie jest tak :) Jest wersja PL jest i wersja USA... różnią się trochę obudową :) Ot biorą elektronikę i tam pakują w swoje obudowy :)

    Nie było to na zasadzie bo taniej... Taniej wyszło im wybrać gotowy produkt i dać swoje logo niż opracowywać od podstaw. Ot czyli nie daleko odstają od Polskich marek naklejających swoje logo na produkt z chin.

    Kolejna sprawa przepisy utrudnienia ok... należy się z tym pogodzić i tyle. Mam świadomość że rynku elektroniki do domu itp. się nie zwojuje (chińczycy czy koreańczycy zamiatają)... ale są rynki specjalistyczne (policja, wojsko, służby specjalne itd.) gdzie ceny też są inne i koszt wykonania jest tutaj śmieszny w stosunku do tego co się zarabia na produkcie. Tutaj bardziej liczy się właśnie świetne rozwiązanie, coś czego nie ma konkurencja niż cena :)

    Powiem że jeśli chodzi o przepisy odnośnie fotoradarów dla policji to w PL mamy luz... przykładowo przepisy w Hiszpani to jest masakra i zdobycie tam odpowiednich papierów to jest masakra. Tam potrafią się przyczepić do rodzaju czcionki jakiej używasz na LCD :)

    Ot do wszystkiego trzeba się umieć tylko dostosować.

    Generalnie wcale nie jest tak pięknie USA jak i Niemcy tak samo zostają daleko z tyłu za dalekim wschodem...

    Wracając jeszcze do ryzyka... niestety takie życie jak się nie ryzykuje nie ma szans zarobić większych pieniędzy. Trzeba tylko kalkulować to ryzyko i wyciągać też wnioski z własnych błędów... Jednym słowem mieć twarda pupe ;)

    Odbiegliśmy trochę od tematu. Ale zobacz że takie hobby zwane elektroniką to też często spore ryzyko ;) Zobaczy ile potrzeba poświęceń aby zbudować sobie warsztat w domu. Ile kosztuje sensowny sprzęt pomiarowy - który z biegiem czasu potrzebujemy coraz lepszy (a tutaj ceny powalają).

    Chcesz bawić się w nowe technologie nie uciekniesz od obudów BGA, płytek wielowarstwowych itp. jeszcze trochę lat i czuję że u hobbystów normą będą małe chińskie automaty Pick&Place :) Przynajmniej patrząc jak to wszystko idzie do przodu.

    Natomiast takie forum jak i konkursy to zachęta do rozwijania tego wspaniałego hobby jakim jest elektronika. Nawet jak nic nie wygramy to czegoś się nauczymy. Zawsze pojawi się trochę konstruktywnej krytyki, a to też procentuje i uczymy się czegoś nowego. Nawet jak by nie było nagrody to jest jakieś współzawodnictwo i radocha :)

    Problem jest tylko taki że coraz mniejszej liczbie osób chce się robić cokolwiek więcej niż to co jest wymagane.

    R-MIK napisał:

    Spółka moze składać się z jednej osoby, taki nasz kraj.


    Robi człowiek z siebie prezesa i nie jest w niej zatrudniony ;) nie płaci ZUS itd. :)
    kasę można pobierać za delegacje działając na rzecz spółki itd. Generalnie metod jest pełno ;) trzeba tylko umieć kombinować (tutaj warto podglądać co robi władza - ci wiedzą jak prowadzić biznes w tym kraju aby zbyt wiele nie zapłacić :] ) Całkiem dobry biznes to też fundacja ;) Dobra ale koniec bo jeszcze mnie zamkną ;)
  • #28 16806406
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #29 16806454
    tplewa
    Poziom 39  
    Posty: 6727
    Pomógł: 222
    Ocena: 991
    R-MIK napisał:

    No i zapierniczałem, ustawa nie przeszła, Nowomatik sie wycofał i teraz trzeba spróbować sprzedać do w innym kraju (tłumaczyłeś kiedyś na Rumuński?).


    Wszystko kwestia umów jak robimy coś na zamówienie, tak podpisanych aby nie tracić jak kontrachent się wycofa...
    Na Rumuński akurat nie ale na Niemiecki, Hiszpański, Serbski, Czeski, Arabski - ale to wszystko było zlecane :)

    R-MIK napisał:

    Hazardzista? Ruletka jest najuczciwsza, Bingo, ale teraz to pewnie juz u nas Bingo nie ma.


    Może nie aż tak :) Nie ma ryzyka jak się nic nie robi... a i tutaj wychodząc z domu może nam dachówka na głowę spaść ;) Trzeba wszystko tylko odpowiednio kalkulować, ale tutaj nie ma złotego przepisu i zawsze może stać się coś najgorszego i człowiek zostanie na lodzie ;) Z drugiej strony gdzieś pracując też można wylecieć lub firma może paść... Będąc obrotnym zawsze łatwiej w takiej sytuacji...

    R-MIK napisał:

    Miarodajene testy w ITR Wawa, to 7kzł, kilka poprawek, wyjdzie 10k zł. Wiem ile, bo FV przez moje ręce przechodziły.


    To jest zależne czego potrzebujemy. Jakie normy musimy spełnić do jakich przepisów się dostosować. Przykładowo to o czym wspomniałem odnośnie Hiszpani - np. był dodatkowy wymóg zbadania w ich marynarce wojennej GPS-u oraz synchronizacji czasu... Generalnie po tej Hiszpani to stwierdziłem że u nas z biurokracją nie jest jeszcze tak źle ;)

    R-MIK napisał:

    No, nie jest to 10 czy nawet 10kzł, choc amatro to za 10k zł coś sensownego bedzie miał. Najczęściej rotuje sie sytuacje używając sprzetu z pracy.


    Wszystko zależy od tego co robimy i co nam jes potrzebne :) Przykładowo na Agilenta DSOX3054 wydałem sporo więcej, choć nie płaciłem tyle co za nowy :)

    Na razie nie mam własnego analizatora widma z tracking generatorem itp. Ale myślę o zakupie... nie chce mi się czasem siedzieć po godzinach w firmie... myślę o jakiejś bidzie choć do 3GHz... zapewne coś od Rigola - chyba że się coś innego trafi w dobrej cenie. Jednak nawet biorąc pod uwagę Rigola to i tak kwota bliższa 20k zł....

    Reasumując życie mnie nauczyło że na sprzęt nie ma co oszczędzać :)

    Nie będę też ukrywał że zakup chińskiej maszynki Pick&Place też mnie kusi bo z wiekiem cierpliwość i wzrok już nie ten... Miałem składać według jednego projektu - ale chińczyk wyjdzie taniej i nie zajmie to kij wie ile czasu...

    Ot jak to mówią im głębiej w las tym ciemniej ;) a tutaj raczej tym portfel lżejszy ;)
    Teraz już jak pisałem hobbystycznie robię mało (czasu brak), ale jak pomyślę ile kasy na to hobby już poszło przez lata to się za głowę łapie :) w sumie za same części jakie leżą w domu czuję że jakieś auto by się kupiło...
  • #30 16818179
    kk99
    Poziom 17  
    Posty: 351
    Ocena: 217
    tplewa napisał:
    @mongoł2000

    Owszem po części masz rację są zdolne osoby, ale patrząc całościowo takich osób jest coraz mniej. Nie będę tutaj oceniał tematów na forum bo to inna bajka, tutaj raczej mamy do czynienia z hobbystycznymi projektami gdzie ludzie dość często się uczą. Bardziej doświadczeni starają się dzielić wiedzą itd. Czasami za coś takiego można zostać przez młodego zrąbanym co mi się parę razy zdarzyło (próbując kogoś zmusić do myślenia - tzn. nie podając gotowego przepisu).

    Osobiście jak wspomniałem nie oceniam osób z perspektywy Elektrody, tutaj wszystkie osoby które cokolwiek robią samemu mają wielkiego plusa. Niestety sporo osób w tym czasie woli iść na browar ;)

    Jak wspomniałem bardziej sytuację oceniam z perspektywy poszukiwań ludzi do jakiś projektów - do tego projektów na których można sporo zarobić. Fakt nie ma tutaj umowy o pracę (raczej inne formy rozliczenia)... ale z drugiej strony w stosunkowo krótkim czasie można sobie sporo zarobić.


    W dobie Internetu i wygodnego dostępu do informacji raczej wszystko zależne jest od danej osoby, czy będzie potrafiła przyswoić i wykorzystać tę wiedzę w praktyce. Oczywiście czasem problemem może być wyodrębnienie właściwych informacji z szumu informacyjnego. Niemniej jednak, nie można oczekiwać od osoby, która przez okres nauki nie skupiała lub wyrażała za dużego zaangażowania w zdobywanie wiedzy (np. przychodząc na ćwiczenia/laboratoria wyłącznie w celu zrobienia sobie self'ie z oscyloskopem lub rezystorem dekadowym :)), że będzie dobrym kandydatem na pracownika.

    Co do samego konkursu to bardzo dobry pomysł. W sumie można by pomyśleć także o jakiś cyklicznych konkursach tematycznych ?

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy znaczenia aktywności użytkowników w projektowaniu elektroniki oraz wpływu konkursów na rozwój kreatywności wśród młodych inżynierów. Uczestnicy podkreślają, że aktywność na forach, takich jak Elektroda, może przyciągać uwagę pracodawców, a konkursy mogą stanowić doskonałą okazję do zaprezentowania umiejętności i zdobycia doświadczenia. Wskazują również na różnice w przygotowaniu zawodowym między starszymi a młodszymi pokoleniami inżynierów, zauważając, że młodsze osoby często są bardziej otwarte na nowe technologie, ale mogą mieć mniejsze doświadczenie praktyczne. Wspomniano o problemach związanych z edukacją techniczną oraz o potrzebie dostosowania programów nauczania do aktualnych wymagań rynku pracy.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA