Witam
Wzmagam się z problem w moim silniku ciągle przedostającą się wodą do oleju. Pomimo dość oczywistej odpowiedzi jaką jest duże prawdopodobieństwo uszkodzenia uszczelki pod głowicą, to mechanik diagnozując pracę silnika, ciągle nie wierzy by była to uszczelka pod głowicą. Praca silnika jest równa, cicha i silnik trzyma stałą temperaturę.
Rozmawiając przypadkiem z innym mechanikiem dowiedziałem się, że czymś nagminnym, przynajmniej w silnikach dieslach jest korozja aluminiowych ścianek w chłodnicy oleju. Dochodzi tam do małych perforacji i często to jest powodem mieszania się oleju i wody.
I teraz moje pytanie czy mogę odłączyć węże wodne od chłodnicy oleju i połączyć je ze sobą by zachować obwód zamknięty i w ten sposób wyeliminować ową chłodnicę?
Na zdjęciu widać coś na kształt gałki. Rozumiem, że jest to zawór na głównym obiegu i od tak zakręcenie go wstrzyma przepływ całego oleju przez silnik czy tylko ominie filtr oleju?
Wzmagam się z problem w moim silniku ciągle przedostającą się wodą do oleju. Pomimo dość oczywistej odpowiedzi jaką jest duże prawdopodobieństwo uszkodzenia uszczelki pod głowicą, to mechanik diagnozując pracę silnika, ciągle nie wierzy by była to uszczelka pod głowicą. Praca silnika jest równa, cicha i silnik trzyma stałą temperaturę.
Rozmawiając przypadkiem z innym mechanikiem dowiedziałem się, że czymś nagminnym, przynajmniej w silnikach dieslach jest korozja aluminiowych ścianek w chłodnicy oleju. Dochodzi tam do małych perforacji i często to jest powodem mieszania się oleju i wody.
I teraz moje pytanie czy mogę odłączyć węże wodne od chłodnicy oleju i połączyć je ze sobą by zachować obwód zamknięty i w ten sposób wyeliminować ową chłodnicę?
Na zdjęciu widać coś na kształt gałki. Rozumiem, że jest to zawór na głównym obiegu i od tak zakręcenie go wstrzyma przepływ całego oleju przez silnik czy tylko ominie filtr oleju?