Ford Focus II FL 2009 1,6 74KW DURATEC 16V
Przy przebiegu około 105 000 założono instalację LPG ( jakieś 4 lata temu), obecnie przebieg około 185 000 km.
Podczas montażu LPG, zakład instalujący miał dobrać optymalną instalację do tego auta ( marka nie miała znaczenia, auto kobiety ( instalacja miała być bezproblemowa )).
Zakład zaoferował instalację Elpigaz w konfiguracji:
-sterownik Stella Elisa
-reduktor / parownik Drago
-wtryskiwacze Stella I-plus Arco
-filtr fazy lotnej Valtek 97
Założyli, i już podczas jazdy do domu okazało się, że wywaliło błąd - jak się okazało za małe ciśnienie gazu, poprawili i przez jakieś 5-10000 km jakoś to działało.
Generalnie nigdy nie udawało się przejeździć autem bezproblemowo tych przysłowiowych 15000 km między przeglądami.
Obecnie jak po raz kolejny coś pogrzebali, skasowali kasę i nie przyniosło to poprawy powiedziałem dosyć - grzebię sam.
Generalnie problemy z LPG:
-czasami gaśnie przy dojeżdżaniu do świateł
-potrafi zgasnąć przy jeździe np. na drugim biegu
-przy zrzuceniu biegu obroty potrafią spaść do wartości bardzo małej ( na granicy zgaśnięcia) - po takiej akcji wyrzuca Check Engine
Jakieś 10000 km temu stwierdzili, że powodem problemów są luzy zaworowe.
Oddałem auto do mechanika który po zrzuceniu pokrywy stwierdził, że w tym silniku luzy regulowane są hydraulicznie i nie ma potrzeby ich regulować).
Jakieś 2000 km wymieniono świece i przewody zapłonowe ( świece dostały przebicia na izolatorach) wg. gazowników powodem były przewody wysokiego napięcia ( ściema?).
Zrobiłem test:
Odczyt błędów:
-Kod: P0133 - Przełączanie sondy HEGO następuje zbyt wolno.
-Kod: P0420 - Sprawność katalizatora poniżej wartości granicznej (rząd 1)
Wykasowano błędy, żona pojeździła tydzień na PB ( około 600km), komputer auta nie pokazał żadnych błędów, po uruchomieniu LPG ( po przejechaniu jakiś 200 km) pojawiły się błędy:
-Kod: P0133 - Przełączanie sondy HEGO następuje zbyt wolno.
-Kod: P0420 - Sprawność katalizatora poniżej wartości granicznej (rząd 1)
Podłączam się pod komputer Forscanem i odczyty z obydwu sond lambda wyglądają na prawidłowe, jakiś rok temu wymieniałem drugą sondę lambda na nową ( Bosch) która faktycznie była uszkodzona.
Dziwne, że podczas jazdy na PB nie ma żadnych błędów, auto jeździ jak marzenie.
Na LPG wyrzucane są błędy komputera....
Zakład montażu instalacji, mimo iż polecany, okazał się niekompetentny i nie jest sobie w stanie poradzić z problemem.
Zacząłem sam przyglądać się instalacji i co stwierdziłem:
-w reduktorze wychodzą bokiem uszczelki i z niego cieknie (ciekło już wcześniej - panowie podczas kilku przeglądów tego nie widzieli -dokręcałem kiedyś śrubki i jakiś czas było dobrze, teraz jak uszczelki wyszły bokiem ( sparciała guma) - nawet nie będę próbował ich dokręcać.
-zamawiam nowy reduktor, bo nie wiem, czy coś nie jest popękane, jeśli podczas montażu zestawu naprawczego okazało by się, że jednak tak, to żona nie miała by czym jeździć do pracy
-w instrukcji od reduktora napisane jest, że trzeba momentem 6 Nm dokręcać śruby, panowie nigdy tego nie robili ( jak kiedyś im zwróciłem uwagę, że się poci - usłyszałem - pan sobie dokręci, albo proszę przyjechać, my to zrobimy) na co ja - ale w książeczce jest napisane, że sprawdzaliście wycieki itp. więc jak to jest?
-dzisiaj wyzerowałem błędy kompa, zrobiłem autokalibrację gazu i zanim przyjdzie nowy reduktor ( będę sam wymieniał) żona przejeździ jakieś 600km i zobaczymy jak będzie
-przy okazji wymiany reduktora wymienię wkład filtra fazy lotnej i zrobię jeszcze raz Autokalibrację ( nie, wiem czy jest to normalne ale autokalibracja na postoju trwała prawie 45 min - już miałem sobie dać spokój - mało mi noga nie odpadła)
Teraz pytania do Was:
-dysze gazu mam zielone ( niby dobrze dobrane, ale ElpigazN pokazuje, że są nieco za duże)- zmienić na mniejsze, czy zostawić ( może profilaktycznie kupić nowe - może te się rozkalibrowały)
-filtr fazy lotnej to Valtek 97 - mam założony filtr 54x42x17 - w sprzedaży są 54x42x18 - uszczelnienie jest na oringu, więc podejrzewam, że wymiar 18 nie będzie miał znaczenia
-wkład filtra fazy ciekłej ma zmierzone wymiary: 31x20x10, w sieci znalazłem wymiary - 31,5 x 20,5 - rozumiem, że są zamienne?
-nie podoba mi się ciśnienie z reduktora, w programie ustawione jest 0,95 a odczyty z ElpigazN są na poziomie 1,2-1,4, więc chyba nieco za dużo jest ustawione
-obroty na biegu jałowym silnika na PB są na poziomie 770-800 i podobne są na LPG - czy jest możliwość podniesienia obrotów na LPG np. na 900?
-przy wymianie reduktora zamierzam osłonić czujnik temperatury parownika i gazu Armaflexem ( czy to ma sens)
-co zrobić z sondą lambda? - Forscan pokazuje z niej odczyty, reaguje ( jak na moje oko) dosyć szybko - mogę podpiąć oscyloskop i to zweryfikować, czy ona może być przyczyną błędów katalizatora? Chyba, że katalizator kończy żywot ( tylko dlaczego na PB wszystko jest OK)
Jak macie jakieś pomysły co jeszcze mogę sprawdzić, wymienić...
Oczywiście filtry powietrza, olej itp. wymieniane są na bieżąco ( raz w roku lub co 15-tys).
Przy przebiegu około 105 000 założono instalację LPG ( jakieś 4 lata temu), obecnie przebieg około 185 000 km.
Podczas montażu LPG, zakład instalujący miał dobrać optymalną instalację do tego auta ( marka nie miała znaczenia, auto kobiety ( instalacja miała być bezproblemowa )).
Zakład zaoferował instalację Elpigaz w konfiguracji:
-sterownik Stella Elisa
-reduktor / parownik Drago
-wtryskiwacze Stella I-plus Arco
-filtr fazy lotnej Valtek 97
Założyli, i już podczas jazdy do domu okazało się, że wywaliło błąd - jak się okazało za małe ciśnienie gazu, poprawili i przez jakieś 5-10000 km jakoś to działało.
Generalnie nigdy nie udawało się przejeździć autem bezproblemowo tych przysłowiowych 15000 km między przeglądami.
Obecnie jak po raz kolejny coś pogrzebali, skasowali kasę i nie przyniosło to poprawy powiedziałem dosyć - grzebię sam.
Generalnie problemy z LPG:
-czasami gaśnie przy dojeżdżaniu do świateł
-potrafi zgasnąć przy jeździe np. na drugim biegu
-przy zrzuceniu biegu obroty potrafią spaść do wartości bardzo małej ( na granicy zgaśnięcia) - po takiej akcji wyrzuca Check Engine
Jakieś 10000 km temu stwierdzili, że powodem problemów są luzy zaworowe.
Oddałem auto do mechanika który po zrzuceniu pokrywy stwierdził, że w tym silniku luzy regulowane są hydraulicznie i nie ma potrzeby ich regulować).
Jakieś 2000 km wymieniono świece i przewody zapłonowe ( świece dostały przebicia na izolatorach) wg. gazowników powodem były przewody wysokiego napięcia ( ściema?).
Zrobiłem test:
Odczyt błędów:
-Kod: P0133 - Przełączanie sondy HEGO następuje zbyt wolno.
-Kod: P0420 - Sprawność katalizatora poniżej wartości granicznej (rząd 1)
Wykasowano błędy, żona pojeździła tydzień na PB ( około 600km), komputer auta nie pokazał żadnych błędów, po uruchomieniu LPG ( po przejechaniu jakiś 200 km) pojawiły się błędy:
-Kod: P0133 - Przełączanie sondy HEGO następuje zbyt wolno.
-Kod: P0420 - Sprawność katalizatora poniżej wartości granicznej (rząd 1)
Podłączam się pod komputer Forscanem i odczyty z obydwu sond lambda wyglądają na prawidłowe, jakiś rok temu wymieniałem drugą sondę lambda na nową ( Bosch) która faktycznie była uszkodzona.
Dziwne, że podczas jazdy na PB nie ma żadnych błędów, auto jeździ jak marzenie.
Na LPG wyrzucane są błędy komputera....
Zakład montażu instalacji, mimo iż polecany, okazał się niekompetentny i nie jest sobie w stanie poradzić z problemem.
Zacząłem sam przyglądać się instalacji i co stwierdziłem:
-w reduktorze wychodzą bokiem uszczelki i z niego cieknie (ciekło już wcześniej - panowie podczas kilku przeglądów tego nie widzieli -dokręcałem kiedyś śrubki i jakiś czas było dobrze, teraz jak uszczelki wyszły bokiem ( sparciała guma) - nawet nie będę próbował ich dokręcać.
-zamawiam nowy reduktor, bo nie wiem, czy coś nie jest popękane, jeśli podczas montażu zestawu naprawczego okazało by się, że jednak tak, to żona nie miała by czym jeździć do pracy
-w instrukcji od reduktora napisane jest, że trzeba momentem 6 Nm dokręcać śruby, panowie nigdy tego nie robili ( jak kiedyś im zwróciłem uwagę, że się poci - usłyszałem - pan sobie dokręci, albo proszę przyjechać, my to zrobimy) na co ja - ale w książeczce jest napisane, że sprawdzaliście wycieki itp. więc jak to jest?
-dzisiaj wyzerowałem błędy kompa, zrobiłem autokalibrację gazu i zanim przyjdzie nowy reduktor ( będę sam wymieniał) żona przejeździ jakieś 600km i zobaczymy jak będzie
-przy okazji wymiany reduktora wymienię wkład filtra fazy lotnej i zrobię jeszcze raz Autokalibrację ( nie, wiem czy jest to normalne ale autokalibracja na postoju trwała prawie 45 min - już miałem sobie dać spokój - mało mi noga nie odpadła)
Teraz pytania do Was:
-dysze gazu mam zielone ( niby dobrze dobrane, ale ElpigazN pokazuje, że są nieco za duże)- zmienić na mniejsze, czy zostawić ( może profilaktycznie kupić nowe - może te się rozkalibrowały)
-filtr fazy lotnej to Valtek 97 - mam założony filtr 54x42x17 - w sprzedaży są 54x42x18 - uszczelnienie jest na oringu, więc podejrzewam, że wymiar 18 nie będzie miał znaczenia
-wkład filtra fazy ciekłej ma zmierzone wymiary: 31x20x10, w sieci znalazłem wymiary - 31,5 x 20,5 - rozumiem, że są zamienne?
-nie podoba mi się ciśnienie z reduktora, w programie ustawione jest 0,95 a odczyty z ElpigazN są na poziomie 1,2-1,4, więc chyba nieco za dużo jest ustawione
-obroty na biegu jałowym silnika na PB są na poziomie 770-800 i podobne są na LPG - czy jest możliwość podniesienia obrotów na LPG np. na 900?
-przy wymianie reduktora zamierzam osłonić czujnik temperatury parownika i gazu Armaflexem ( czy to ma sens)
-co zrobić z sondą lambda? - Forscan pokazuje z niej odczyty, reaguje ( jak na moje oko) dosyć szybko - mogę podpiąć oscyloskop i to zweryfikować, czy ona może być przyczyną błędów katalizatora? Chyba, że katalizator kończy żywot ( tylko dlaczego na PB wszystko jest OK)
Jak macie jakieś pomysły co jeszcze mogę sprawdzić, wymienić...
Oczywiście filtry powietrza, olej itp. wymieniane są na bieżąco ( raz w roku lub co 15-tys).