Podzespoły w układach są połączone ze sobą - tak powstają obwody, elektryczne lub elektroniczne. Najpowszechniejsze są dwa rodzaje połączeń: szeregowy i równoległy.
Połączenie szeregowe polega na tym, że jeden zacisk pierwszego elementu jest połączony z jednym zaciskiem drugiego i tak dalej. Tak, jak dzieci trzymające się w kółku za ręce: jedno dziecko trzyma tylko jedną rękę swojego sąsiada. Konsekwencją tego jest przepływ przez te elementy prądu o dokładnie takim samym natężeniu, ponieważ nie ma się on gdzie odgałęzić: ile wypłynie z jednego podzespołu, tyle musi wpłynąć do drugiego. Suma spadków napięć na wszystkich szeregowo połączonych odbiornikach jest równy napięciu zasilania.
Wynika z tego jeszcze jedna rzecz: jeżeli w tym szeregu znajdzie się chociażby jedna „czarna owca”, czyli podzespół, który nie chce przepuszczać prądu (np. rozwarte styki przełącznika), to przez cały szereg nie popłynie prąd. Nie ma wtedy znaczenia, czy w tym szeregu są 3 elementy, czy 50 – prąd nie płynie. Sytuacja znana z lampek choinkowych.
Drugim rodzajem połączenia jest połączenie równoległe. Mamy dwa odrębne węzły (miejsca gdzie zostały połączone wyprowadzenia elementów, tak jak np. na listwie zaciskowej lub puszce elektrycznej). Po jednym zacisku z każdego elementu prowadzi do jednego węzła, a drugi węzeł skupia pozostałe zaciski dwuzaciskowych elementów. Tutaj prąd rozgałęzia się w węźle i przez odbiorniki mogą płynąć różne prądy - ponieważ istnieje węzeł, w którym prądy mogą się łączyć – za to napięcie na każdym elemencie jest takie samo, równe napięciu między węzłami. Suma prądów płynących przez odbiorniki, jest równa prądowi wypływającemu ze źródła zasilania.
Tego typu połączenie można znaleźć chociażby w dobrze nam znanej sieci energetycznej 230V. Do dwóch przewodów mamy połączoną pralkę, lodówkę, ładowarkę, żarówki itd. Każdy z tych odbiorników otrzymuje to samo (w przybliżeniu ze względu na spadki napięć ) zasilanie, ale pobiera tyle prądu, ile jest mu potrzebne.
Wyłączenie pralki nie zakłóca działania żarówki i odwrotnie.
Jeżeli jednak wśród tych podzespołów znajdzie się chociaż jeden, który spowoduje zwarcie między tymi węzłami, to popłynie duży prąd zwarciowy i zabezpieczenie nadprądowe wyłączy tą gałąź.
"Autor: Michał Kurzela / Futrzaczek"
"Korekta: stabilizator"
Połączenie szeregowe polega na tym, że jeden zacisk pierwszego elementu jest połączony z jednym zaciskiem drugiego i tak dalej. Tak, jak dzieci trzymające się w kółku za ręce: jedno dziecko trzyma tylko jedną rękę swojego sąsiada. Konsekwencją tego jest przepływ przez te elementy prądu o dokładnie takim samym natężeniu, ponieważ nie ma się on gdzie odgałęzić: ile wypłynie z jednego podzespołu, tyle musi wpłynąć do drugiego. Suma spadków napięć na wszystkich szeregowo połączonych odbiornikach jest równy napięciu zasilania.
Wynika z tego jeszcze jedna rzecz: jeżeli w tym szeregu znajdzie się chociażby jedna „czarna owca”, czyli podzespół, który nie chce przepuszczać prądu (np. rozwarte styki przełącznika), to przez cały szereg nie popłynie prąd. Nie ma wtedy znaczenia, czy w tym szeregu są 3 elementy, czy 50 – prąd nie płynie. Sytuacja znana z lampek choinkowych.
Drugim rodzajem połączenia jest połączenie równoległe. Mamy dwa odrębne węzły (miejsca gdzie zostały połączone wyprowadzenia elementów, tak jak np. na listwie zaciskowej lub puszce elektrycznej). Po jednym zacisku z każdego elementu prowadzi do jednego węzła, a drugi węzeł skupia pozostałe zaciski dwuzaciskowych elementów. Tutaj prąd rozgałęzia się w węźle i przez odbiorniki mogą płynąć różne prądy - ponieważ istnieje węzeł, w którym prądy mogą się łączyć – za to napięcie na każdym elemencie jest takie samo, równe napięciu między węzłami. Suma prądów płynących przez odbiorniki, jest równa prądowi wypływającemu ze źródła zasilania.
Tego typu połączenie można znaleźć chociażby w dobrze nam znanej sieci energetycznej 230V. Do dwóch przewodów mamy połączoną pralkę, lodówkę, ładowarkę, żarówki itd. Każdy z tych odbiorników otrzymuje to samo (w przybliżeniu ze względu na spadki napięć ) zasilanie, ale pobiera tyle prądu, ile jest mu potrzebne.
Wyłączenie pralki nie zakłóca działania żarówki i odwrotnie.
Jeżeli jednak wśród tych podzespołów znajdzie się chociaż jeden, który spowoduje zwarcie między tymi węzłami, to popłynie duży prąd zwarciowy i zabezpieczenie nadprądowe wyłączy tą gałąź.
"Autor: Michał Kurzela / Futrzaczek"
"Korekta: stabilizator"
Fajne? Ranking DIY