Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
OptexOptex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rachunek za energię elektryczną w letnim domku gdzie wszystko jest na prad :)

09 Wrz 2020 16:55 672 27
  • Poziom 2  
    Wiem że temat na forum był już poruszany wiele razy ale nie mogę znaleść odpowiedzi która pozwoli rozwiązać moje wątpliwości.

    W związku z C19 przeprowadziliśmy się do letniego domku i zastanawiam się czy rachunki jakie dostajemy za prąd nie są za wysokie :)
    Do tej pory spędzaliśmy tu tylko weekendy i rachunki były na tyle niewielkie ze nie zwracałem na to uwagi a teraz w 2 osoby w malym domku 36m2 zużywamy 1200 kWh miesiecznie !
    W domku wszystko jest na prąd więc zastanawiam się czy rachunek 900 pln za miesiąc czyli 30 pln dziennie to dużo czy mało ?

    Poniżej sporządziłem poglądową listę urządzeń wraz z dobowym czasem użytkowania.

    - pompa wody hydroforowa zwykłe domowe użytkowanie wody plus podlewanie ogrodu 60 min dziennie
    - pralka 3 razy w tygodniu po 90 min
    - lodowka 24 h
    - piekarnik 1h dziennie
    - plyta indukcyjna 1h dziennie
    - zmywarka 1 razy w ciągu dnia
    - ekspress do kawy plus czajnik kilka razy dziennie
    - odkurzacz dwa trzy razy w tygodniu
    - bojler 24h 60 litrów
    - pompa basenowa - 24h
    - basenowa pompa ciepla 10h
    - dwa laptopy
    - kilka zarówek głównie w nocy
    - system alarmowy 24h
    - radio 6h
    - wiatrak 20 min
    - rzutnik plus glośnik 2h
    - ladowarki do telefonów 6h
    - router do netu 24h

    Jeżeli po wstępnej analizie pobór będzie za duży jak zabrać się do sprawdzania tematu ?
    Kupić miernik energi elektrycznej i spróbować sprawdzić każde urządzenie :) choć widzę problem w przypadku urządzen kuchennych które sa podłączone za kuchnią i nie mam do nich dostępu

    Czy może jakiś systemowy miernik energi jak MEW-01 Zamel lub OneMeter i po kolei sprawdzać pobór ?
    Domek mamy pod lasem 250 metrów od licznika energii a może są jakieś straty na kablu który biegnie w ziemi ?
    Czy może zwrócić się na początek za sprawdzenie prawidłowości odczytu do ENERGI.

    Za wszyskie konstruktywne odpowiedzi z góry bardzo dziekuję,
    Pozdraiwam
    Tomasz
  • OptexOptex
  • Poziom 28  
    Wygląda na to że jest odpowiedni do liczby odbiorników i strat w przesyle.
  • Moderator - Elektryka
    tomasz_august napisał:
    Do tej pory spędzaliśmy tu tylko weekendy
    Czyli dwa dni w tygodniu, pomijając piątkowe wieczory i święta. Mieszkając tam non stop zwiększyłeś zużycie z 2/7 na 7/7. Pięć siódmych to ponad 70%.
  • OptexOptex
  • Poziom 36  
    W Twoim zestawieniu jest sporo urządzeń o bardzo dużej "prądożerności", które pracują przez wiele godzin na dobę. Przy tej liczbie odbiorników oraz takim ich wykorzystaniu, zużycia wydaje się więc bardzo prawdopodobne. Proponuję raczej zrezygnować z pomiarów, a skoncentrować się na racjonalizacji zużycia energii oraz przerobieniu części odbiorów na energooszczędne.
  • Moderator Elektrycy
    Generalnie 1200kWh to nie jest jakiś szał i szok, ale na dwie osoby?
    Ja na siebie i żonę + dwójkę dzieci zużywam od 250-320 kWh, gdzie pralka i suszarka chodzą na okrągło, więc średnio za prąd wychodzi miesięcznie 150-200zł.
    Grzanie i kuchenkę mam gazową (ale piekarnik elektryczny + czajnik elektryczny) i wychodzi średnio ok. 200-300zł za gaz na dwa miesiące.
    Co łącznie daje ok 400zł.

    Moim zdaniem 900zł za całość energii, to zdecydowanie za dużo jak dla mnie.
    Czy ten bojler nie jest ustawiony na zbyt wysoką temperaturę grzania? Co by powodowało jego częste działanie - prądożerne.
    Czy coś nie jest uszkodzone?

    Ja bym się zastanowił nad takim zużyciem.
  • Poziom 32  
    Spróbuj spisać moce ze wszystkich urządzeń które wymieniłeś....
    Mnie się to wydaje dużo za dużo...mam też domek i tam wychodzi 100/120 za m-c też wszystko na prąd, 2 bojlery, pompa głębinówka 3kW...
    ok 150zł mam na mieszkaniu, a nie mam tylko bojlera i pompy, za to pralka i suszarka codziennie...
    Podajesz odczyt czy szacunkowy?
  • Poziom 34  
    Masz sporo sprzętów prądożernych i moim zdaniem zużycie jest jak najbardziej słuszne.
  • Poziom 36  
    kozi966 napisał:
    Generalnie 1200kWh to nie jest jakiś szał i szok, ale na dwie osoby?
    Ogrzewanie basenu i pompa basenowa, czy podlewanie ogrodu to nie są pobory w jakikolwiek sposób zależne od liczby mieszkańców tego domku.
    kozi966 napisał:
    Ja na siebie i żonę + dwójkę dzieci zużywam od 250-320 kWh...
    Każda sytuacja jest inna i nie można wprost porównywać dwóch rachunków w zupełnie innych mieszkaniach z krańcowo rożnym grafikiem poboru.
    kozi966 napisał:
    Ja bym się zastanowił nad takim zużyciem.
    Ten temat dobitnie świadczy właśnie o tym, że autor postu bardzo uważnie się nad tym zastanawia ;-)
  • Moderator Elektrycy
    Mobali napisał:
    Ogrzewanie basenu i pompa basenowa, czy podlewanie ogrodu to nie są pobory w jakikolwiek sposób zależne od liczby mieszkańców tego domku.

    Mogę się mylić, ale pompa ciepła basenowa to tylko silniczek napędzający przepływ wody, a nie grzejnik elektryczny do podgrzewania wody w basenie.
    Mobali napisał:
    Każda sytuacja jest inna i nie można wprost porównywać dwóch rachunków w zupełnie innych mieszkaniach z krańcowo rożnym grafikiem pobor

    Ależ oczywiście, że można. Porównałem już ze 40 takich różnych instalacji. I jedno mają wspólne - średnie typowe zużycie energii elektrycznej na metr kwadratowy.
    Co innego gdyby porównywać dom 150m2 i mieszkanie 40m2, a co innego, gdy porównujemy wielkościowo podobne obiekty.
    Do problemu wchodzą kwestie ogrzewania i strat - bo to zużywa dużo energii elektrycznej.
    W drugiej kolejności bywa gotowanie, potem sprzęty użytkowane czasowo (pralka, suszarka, suszarki do włosów i inne pierdoły) oraz sprzęty zużywające energię typowo (telewizor, laptop, telefon, itd.).
  • Poziom 39  
    Mobali napisał:
    Ten temat dobitnie świadczy właśnie o tym, że autor postu bardzo uważnie się nad tym zastanawia

    Zastanawia się nad rachunkiem ale nie nad racjonalizacją zużycia. Podobnie zreszto jak złudna ucieczka przed pandemią jakby wirusy nie trafiały poza miasto. Wiadomo, że w takich przypadkach należy podjąć obserwację obciążenia i wyciągać wnioski. Jak dla mnie 1200 kWh miesięcznie jest wielkim zużyciem a ilość osób nie ma wielkiego/przesądzającego znaczenia. A znów to też wiadomo za sprawą obiecanego braku wzrostu dla społeczeństwa. Kiedy poczytasz rachunki to stwierdzisz, że za samą energię płacisz niewiele ale za wymyślne dodatki to już owszem sporo.
    O ile domyślam się osoba pytająca nie ma wyroku na zamieszkiwanie na działce więc jest kolejne rozwiązanie. Dobrze, że nic nie słychać o samochodzie elektrycznym.
    Generalnie to niestety racjonalizacja zużycia.
  • Poziom 32  
    Cytat:
    Co innego gdyby porównywać dom 150m2 i mieszkanie 40m2,

    Nawet tu jakiś dużych rozbieżności nie powinno być o ile rozmawiamy o podstawowym standardzie wyposażenia...
    Jeżeli nie rozważamy fajerwerków to można założyć że mamy do czynienia z; pralką, piekarnikiem, płytą, bojlerem, oświetleniem, trochę elektroniki do 1,5kW?
    Jakoś pompa hydroforu i pompka basenowa do mnie nie trafia by ukręcić rachunek za 300zł/m-c.
    Porównuje to z moim domkiem...pompę mam 3kW, 2 bojlery, i nawet grzejniki w 2 pokojach elektryczne, i rachunek nigdy nie przekroczył 200zł a większości jest szacunkowy...
    Raz mi się zdarzyło po przeliczeniu się zdziwić : komputer mojej matki : nie wyłączała go, tylko monitor przechodził w stan usypiania.
    Jak na samotną osobę na 34 m/kw płaciła po 100-120 zł na m-c, okazało się że komp nabijał spokojnie przez24h od 40 do 60 zł za m-c.
  • Poziom 2  
    Dziękuje wszystkim za odpowiedzi, jestem już spokojniejszy :)

    1.nie mniej jednak, mam zamiar kupić miernik energii, sprawdzić jej zużycie na niektórych urządzeniach jak pompa & termie & pompka oraz ogrzewanie basenowe, które nie będzie aktywne w zimie .

    2.Zastanawiam się, czy nie spędzę tu jednak zimy więc chcę założyć klimatyzator z funkcją grzania plus w grze będzie ogrzewanie podłogowe, które moc ma ok 5000W i chodzić będzie na zmianę w nocy powiedzmy 8 h dziennie

    3,mam zamiar założyć licznik zużycia na instalacji w domu oraz liczniku i sprawdzić ENERGE :) mam z nimi moc przygód :)

    4,Muszę zastanowić się nad optymalizacją taryfy, teraz mam po prostu G11 więc dzień/noc lub antysmogowa da oszczędność

    5..na wiosnę zastanawiam się nad instalacją fotowoltaiki, by ograniczyć wydatki.

    Jakieś sugestie :)

    Pozdr
  • Poziom 19  
    tomasz_august napisał:
    5..na wiosne zastanawiam się nad instalacją fotowoltaiki by ograniczyć wydatki.


    Jeśli zamierza kolega w tym domku mieszkać na stałe przez najbliższe 6-10 lat to się to koledze opłaci, a jeśli tylko na weekendy, to pieniądze wyrzucone w błoto.
  • Poziom 36  
    kozi966 napisał:
    Mogę się mylić, ale pompa ciepła basenowa to tylko silniczek napędzający przepływ wody...
    Nie mylisz się. Jednak napisałem "ogrzewanie basenu i pompa basenowa" - a to jeden nierozłączny w tym przypadku system podtrzymujący komfort z zbiorniku, zawierającym przynajmniej kilkaset, jeśli nie kilka tysięcy litrów wody! Pompa ciepła zużywa do podgrzewania tej masy mniej więcej jedną czwartą energii elektrycznej w porównaniu z tą, która byłaby niezbędna do uzyskania wymaganej różnicy temperatur za pomocą "zwykłej" grzałki. Znając więc ilość wody i różnicę temperatur da się w przybliżeniu oszacować, ile energii pożera basen. W ten sam sposób można obliczyć energię niezbędną do stałego przepompowywania tej ilości wody. Oczywiście można to oszacować znacznie prościej, nawet za pomocą taniego urządzenia pomiarowego.
    kozi966 napisał:
    Ależ oczywiście, że można. Porównałem już ze 40 takich różnych instalacji. I jedno mają wspólne - średnie typowe zużycie energii elektrycznej na metr kwadratowy.
    Nie można i dalej twierdzę, że to raczej nierealne. Powyżej próbuje się bowiem porównać zwykłe mieszkanie i domek letniskowy z basenem. Jak już wskazałem wyżej, chociażby ten basen jest bardzo istotną zmienną, całkowicie fałszującą tego typu próby podejścia do tematu. Gdzie tu sens użycia wskaźnika odnoszonego do metra kwadratowego. Chcesz porównać metr kwadratowy podgrzewanego basenu z powierzchnią pokoju w bloku?! Przyjęcie teoretycznego wskaźnika zużycia energii na metr kwadratowy może być prawdziwe ale tylko wtedy, gdy porównujesz lokale użytkowane w ten sam sposób. Natomiast porównywanie w ten sposób mieszkania w bloku z domkiem letniskowym, biurem czy lokalem użytkowym jest z zasady nieuzasadnione i całkowicie błędne.
    mczapski napisał:
    Zastanawia się nad rachunkiem ale nie nad racjonalizacją zużycia.
    Ale dokładnie takie było pytanie autora tego tematu. Przypomnę je:
    tomasz_august napisał:
    zastanawiam się czy rachunek 900 pln za miesiąc czyli 30 pln dziennie to dużo czy mało ?
    Sądzę, że szukając rady na Forum, autor próbuje właśnie uprawdopodobnić wysokość naliczonego rachunku. Wnioskuję także, że czyni to właśnie dlatego, żeby w kolejnym kroku zająć się racjonalizacją gospodarki energią w tym domku i poszukać możliwych oszczędności.
    mychaj napisał:
    Nawet tu jakiś dużych rozbieżności nie powinno być o ile rozmawiamy o podstawowym standardzie wyposażenia...
    Jak więc zestawiać to z tokiem myślenia przedstawionym przez Kol. kozi966?
    kozi966 napisał:
    średnie typowe zużycie energii elektrycznej na metr kwadratowy.
    Przecież dwa, tak skrajne i rozbieżne wyjaśnienia nie mogą być jednocześnie prawdziwe ;-) Sądzę też, że Kol. mychaj także nie dostrzega kilku "drobiazgów", jak na przykład... wspomnianego już basenu. A to raczej nie jest "podstawowy standard wyposażenia" typowego mieszkania. ;-)
    tomasz_august napisał:
    ...chcę założyć klimatyzator z funkcją grzania plus w grze będzie ogrzewanie podłogowe, które moc ma ok 5000W i chodzić będzie na zmianę w nocy powiedzmy 8 h dziennie
    Masz więc dwa kolejne punkty na grafiku poboru, które wygenerują naprawdę spory wzrost rachunków. Co ważne, to raczej pobory nieelastyczne, na których trudno będzie cokolwiek zaoszczędzić.

    Wojna z Energą chyba nie ma sensu. Zmiana taryfy raczej także nie, bo wymaga to sporej dyscypliny i bardzo planowego poboru energii. A jeśli nie, to może okazać się, że wyjdzie jeszcze drożej.

    Co do ewentualnej modernizacji, jest dokładnie tak jak wyżej wskazuje Kol. Michał643. Przy weekendowym czy sporadycznym wykorzystaniu domku nie mają one ekonomicznego uzasadnienia. A jeśli z domku zamierzasz korzystać stale, to owszem - warto powalczyć. Ale poza racjonalizacją punktów poboru i fotowoltaiką, trzeba pomyśleć przede wszystkim na przykład o alternatywnym systemie ogrzewania. Nie tylko z powodu ekonomii, ale także z szacunku dla zdrowego rozsądku. No bo co jak w zimie mróz przyciśnie i zabraknie prądu? Albo jak z powodu awarii na nieco dłużej zasilanie wyłączą?
  • Moderator Elektrycy
    Mobali napisał:
    Nie można i dalej twierdzę, że to raczej nierealne.

    Pragę podkreślić, że ja już robiłem takie analizy. Robiłem też analizy dla potrzeb udowodnienia, że błąd wskazań licznika nie wynikł ze zużycia energii elektrycznej użytkownika, a wynikł z błędu dostawcy, jaki inne.
    Pytanie jest, czy kolega się tylko domyśla, czy jednak kiedyś próbował to oszacować szczegółowo? Nie ma to jednak tu znacznia.

    Mobali napisał:
    Natomiast porównywanie w ten sposób mieszkania w bloku z domkiem letniskowym, biurem czy lokalem użytkowym jest z zasady nieuzasadnione i całkowicie błędne.

    Nie porównujemy obiektu przemysłowego z mieszkaniem, a mieszkanie z domem jednorodzinnym - oczywiście ma tu znaczenie tymczasowość użytkowania, ale w okresie użytkowania typowego, ta tymczasowość jest pomijalna.
    Gdyby podejść do tematu, że nie da się porównywać obiektów, to nie istniałyby profile zużycia w zakładach energetycznych, nie istniałyby wsp. poprawkowe dla bilansów mocy dla projektantów, itd.
    Da się robić oceny szacunkowe danej instalacji i odnieść je do porównywalnych lub analogicznych warunków użytkowania innych obiektów.

    I to jest moja opinia w tym temacie.

    Ja bym zaczął od weryfikacji czy coś nie jest uszkodzone, potem przeszedł na ocenę tego co jest włączone i jak działa szacunkowo (zapiął bym logger energii elektrycznej na rozdzielnicę i oszacował kilkudniowe zużucie), potem weryfikowałbym poszczególne odbiorniki i zakres ich pracy.
    Na tej podstawie określiłbym co jest powodem takiego zużycia.
    Ponownie zwracam uwagę, że tak duże zużycie w przypadku dwóch osób jest podejrzane, ale niekoniecznie nierealne.
    Nigdy nie postawiłem opinii, że wszystko jest "ok" bez sprawdzenia, a koledzy to próbują robić - patrząc jedynie na urządzenia.

    Więc proszę się wypowiadać za siebie, a nie coś mi udowadniać.
  • Poziom 2  
    Zakupiłem urządzenie i mam zamiar dokonać pomiarów zużycia wszystkich  urządzeń podczas codziennego użytkowania w cyklu dobowym i zamieścić informacje na forum.

    Kolejnym krokiem będzie analiza i racjonalizacja zużycia energii.

    W temacie ogrzewania nie napisałem że mam kozę i dużo zapas drewna - działało to super do tej pory.
    Ogrzewanie elektryczne jest formą alternatywną gdy muszę wyjechać celem podtrzymania temperatury.
    Domek jest letni ale bardzo dobrze ocieplony - mam zamiar sprawdzić jednak w tym roku termowizją gdzie mam największe straty.

    Co do fotowoltaiki mam mam ogromną działkę i nie zadrzewiony teren blisko skrzynki z licznikiem więc zastanawiam się czy nie zrobić większej instalacji by zostać prosumentem - sprawdzę celowość i dam znak.

    Pozdrawiam
  • Poziom 32  
    Cytat:
    Sądzę też, że Kol. mychaj także nie dostrzega kilku "drobiazgów", jak na przykład... wspomnianego już basenu.

    Moja ma ok 400W i co bym nie robił to nie zasuwa 24h...
    A porównuje zużycie z moim domkiem 62m...i mieszkaniem (120m)...i tu i tu mam zużycie porównywalne i porównywalne wyposażenie.
    W momencie C19 (od marca do sierpnia) wysłałem tam rodzinkę 3 dorosłe osoby, 2 dzieci - rachunek ostatni 140 zł...a teść marudzi że tv trzeba zmienić bo ma 240W...i dużo ,,ciągnie". Do tego elektronarzędzia, kosiarka, myjka...itp. sprzęty. Pompa hydroforowa 3kW i często sięza łącza bo zbiornik tylko 40L.
    Dlatego rachunek kolegi na 3 stówki mnie zadziwia...
  • Poziom 43  
    tomasz_august napisał:
    nie mniej jednak, mam zamiar kupić miernik energii, sprawdzić jej zużycie na niektórych urządzeniach
    W jakim celu? Urządzenie zużywa tyle ile powinno. Przy dużym upływie prądu zadziałałby bezpiecznik.
    Zanim wydasz kilkadziesiąt złotych na miernik zacznij od sprawdzenia najprostszym sposobem:
    Przejdź się codziennie o tej samej godzinie do licznika i sprawdź dobowe zużycie przez kolejne trzy dni.
    tomasz_august napisał:
    ...teraz w 2 osoby w małym domku 36m2 zużywamy 1200 kWh miesiecznie !
    Powinno wyjść ok. 40 KWh/dobę. Jeżeli licznik pokaże dużo mniej to błąd w rachunku.
    tomasz_august napisał:
    Do tej pory spędzaliśmy tu tylko weekendy i rachunki były na tyle niewielkie ze nie zwracałem na to uwagi
    Pomnóż opłaty ze starych rachunków przez 7/2 jeżeli wyniki będą porównywalne z obecnymi to tylko oszczędzanie ci pomoże. :cry:
  • Poziom 36  
    kozi966 napisał:
    Pragę podkreślić, że ja już robiłem takie analizy.
    Zapewniam, że nie Ty jeden. I najlepiej będzie, jeśli pozostaniemy każdy przy swojej opinii. Tym bardziej, że obaj mamy nieco zbyt mało twardych danych na formowanie jednoznacznych twierdzeń.
    mychaj napisał:
    Moja ma ok 400W i co bym nie robił to nie zasuwa 24h...
    A ja z uporem maniaka powtarzam, że nie o samą pompę chodzi, ale także o podgrzewanie wody basenowej. Ile to kosztuje? Skoro nie znamy pojemności basenu i temperatur, to na pewno nie przybliżymy się do prawdy.
    tomasz_august napisał:
    Zakupiłem urządzenie i mam zamiar dokonać pomiarów zużycia wszystkich  urządzeń podczas codziennego użytkowania w cyklu dobowym i zamieścić informacje na forum.
    To dobre posunięcie - mając miarodajne odczyty znacznie łatwiej wróżyć ;-)
    vodiczka napisał:
    Przejdź się codziennie o tej samej godzinie do licznika i sprawdź dobowe zużycie przez kolejne trzy dni.
    To bardzo dobra metoda, która wymaga jedynie systematyczności, kartki i ołówka. Przy odrobinie samozaparcia wynik będzie trudny do podważenia.
    vodiczka napisał:
    Pomnóż opłaty ze starych rachunków przez 7/2 jeżeli wyniki będą porównywalne z obecnymi...
    Ale mogą nie być wystarczająco miarodajne, bo zupełnie inaczej korzysta się z domku typowo weekendowo, a zupełnie inaczej mieszkając w nim na stałe. Weekendowo zwykle nie pierze się, nie prasuje, nie wykonuje wielu innych codziennych czynności, są za to inne sobotnio-niedzielne zajęcia. Mam zresztą podobne obserwacje dotyczące zużycia energii własnego domku.
  • Poziom 36  
    mychaj napisał:
    Chcesz mi powiedzieć że grzeje wodę w basenie prądem?
    A czytałeś wykaz urządzeń w pierwszym poście? Autor grzeje wodę w basenie pompą ciepła, która do działania wymaga... energii elektrycznej:
    tomasz_august napisał:
    - pompa basenowa - 24h
    - basenowa pompa ciepla 10h


    Koszt używania basenowej pompy ciepła (a właściwie energii elektrycznej) można oszacować na podstawie poniższych danych:
    Rachunek za energię elektryczną w letnim domku gdzie wszystko jest na prad :)porownanie...enowej.jpg Download (92.82 kB)
    Wykres. Porównanie kosztów podgrzewania wody basenowej(szacunkowo dla miesiąca letniego).
    Ceny paliw i energii dla okresu 2015/2016: gaz ziemny GZ50 2,40 zł/m3 (taryfa W-3), olej opałowy 2,40 zł/dm3, energia elektryczna 0,58 zł/kWh (licznik 1-taryfowy G11). Efektywność COP pompy ciepła: 6,0. Czas użytkowania basenu 4 h/dzień, lustro wody przykryte 20 h/dzień, miesiąc letni, bardzo dobre warunki nasłonecznienia, zapotrzebowanie ciepła: 40 kWh/dzień, 1200 kWh/m-c.
    źródlo: hewalex.pl

    To oczywiście dane w warunkach prawie idealnych. W rzeczywistości, przy dłuższym użytkowaniu i nieprzykrywaniu basenu, koszty mogą być nawet trzykrotnie większe.
  • Poziom 36  
    No właśnie... A wszelkie analizy zacząłbym od tej pozycji. To także najbardziej nietypowy element wszelkich czynionych powyżej porównań - po prostu zupełnie inna sytuacja, co nie dla było jasne ;-)

    mychaj napisał:
    ...nawet i 5 stówek za miesiąc...
    A to akurat zupełnie prawdopodobne. Sądzę, że jedynie ten basen może pożerać od 350-550zł miesięcznie. No, ale po pomiarach poszczególnych odbiorów będziemy mieli jasność ;-)
  • Poziom 43  
    Mobali napisał:
    Autor grzeje wodę w basenie pompą ciepła, która do działania wymaga... energii elektrycznej:
    No i mamy winowajcę czyli urządzenie, które pobiera sporo prądu.
    To że pompa jest włączana na 10h godz. dziennie nie oznacza wprawdzie że tyle godzin "pompuje ciepło" ale może podnieść rachunek o 200zł/mc lub więcej.
  • Poziom 28  
    dufek napisał:
    Wygląda na to że jest odpowiedni do liczby odbiorników i strat w przesyle.
  • Poziom 36  
    vodiczka napisał:
    ...ale może podnieść rachunek o 200zł/mc lub więcej.
    Dokładnie! Osobiście stawiam na to "lub więcej". A doliczając inne nietypowe pobory, specyficzne dla tej konkretnej sytuacji mamy wielce uprawdopodobnioną wartość na rachunku za energię. To, że basen może odpowiadać za diametralnie inne zużycie niż w przypadku mieszkania o porównywalnej powierzchni, wskazuję praktycznie od początku tej dyskusji. A także na to, że basenowa pompa ciepła oraz osprzęt basenu są urządzeniami generującymi znaczne miesięczne pobory energii - w tym wypadku mogą być one jedną z najistotniejszych pozycji na rachunku.
  • Poziom 36  
    vodiczka napisał:
    Podałem ostrożnie bo...
    Masz rację. Tym bardziej, że wartości podane w artykule są dość optymistyczne i przyjęte dla warunków eksploatacji basenu mocno zbliżonych do ideału. W praktyce zwykle nie jest aż tak różowo, co mogę potwierdzić na podstawie własnych obserwacji i pomiarów. Ale nie ma się co dziwić, bo to właściwie ilustracja tekstu promocyjnego.

    Zwykle, na basenowej pompie ciepła udaje się uzyskać wynik zbliżony mniej więcej do jednej czwartej energii, którą zużyłaby do podgrzewania tej ilości wody wody elektryczna grzałka. Dlatego, szczególnie przy małych basenach, to rozwiązanie może okazać się bardzo kosztowne, szczególnie biorąc pod uwagę koszty inwestycji i stosunkowe krótki okres weekendowej eksploatacji basenu.

    Wkleiłem to źródło jedynie po to, żeby dokładnie uświadomić niektórym uczestnikom tej dyskusji, że basen może być bardzo istotnym elementem wpływającym na radykalny wzrost wielkości kosztów energii w tym konkretnym przypadku. A także dla wykazania, że zupełnie nieuprawnione jest porównywanie tej sytuacji na przykład z typowym mieszkaniem w bloku, albo stosowanie wprost tabelarycznych wskaźników zużycia energii na jednostkę powierzchni czy też osobę. Mogą one wskazać orientacyjnie prawdopodobną wielkość zużycia, ale tyko i wyłącznie w bardzo porównywalnych i zbliżonych warunkach. Akurat w tej sytuacji jest natomiast... zupełnie odwrotnie ;-)