To może dla przykładu moje ostatnie rozliczenie z Tauronem.
Rozliczenie rzeczywistego zużycia wiosna-lato i prognoza na jesień-zima,
Mieszkanie 33 m. kw., tylko jedna ściana zewnętrzna bez ocieplenia - pozostałe to albo sąsiedzi albo korytarz, u góry sąsiad, okna szczelne, dwie osoby, bez gazu czyli kuchnia elektryczna + bojler elektryczny + grzejnik konwektor 2kW, lodówka, TV, oświetlenie LED, no i największy pożeracz prądu to osuszacz powietrza żeby utrzymać RH 50-60% (parter bez piwnicy, pod podłogą ziemia bez wylewki i izolacji - dom ma ok. 100 lat...).
Porównaj ze swoimi warunkami.
I zrób najprostszy test: wyłącz wszystko co elektryczne w domu (z gniazdek i oświetlenie), koniecznie bez wyłączania bezpieczników - i odczytaj wskazania licznika w odstępie np. pół godziny. Nie powinny się zmienić.
Jeśli licznik coś naliczy to szukaj co pobiera prąd.
A na marginesie:
Piszesz o rachunkach 150 zł /m-c x 6 m-cy (maj - październik) = 900 zł.
Rozliczenie za pół roku = 1500 zł.
Żadnej kosmicznej różnicy tu nie ma, zawsze jest rozbieżność prognozy z rzeczywistym zużyciem, a wraz z większym rzeczywistym zużyciem rok do roku rosną i kolejne prognozy.
Można żądać rozliczenia bez prognoz, z odczytem co miesiąc lub dwa, ale za darmo tego nie zrobią. Trzeba się zastanowić co się bardziej opłaca.
Jeśli obserwujesz zużycie i widzisz że jest mocno w tyle za prognozą - możesz nie zapłacić ostatniej faktury prognozowej (kiedyś tak mi poradzili na infolinii PGE przy drugim mieszkaniu) i wtedy będzie to uwzględnione w kolejnym rozliczeniu.
Na pewno warto sprawdzić czy nie ma jakiegoś innego poboru, a jeśli nie ma to dogadać się z dostawcą.
Załączniki:
-
T roz.pdf
(185.53 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
-
T prog.pdf
(142.59 KB)
Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.