logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Technologia FDM: Właściwości filamentów, wilgoć, Prusa i3 mk3s+, przechowywanie, urządzenia

andrzejlisek 31 Sty 2021 22:37 459 3
  • #1 19224691
    andrzejlisek
    Poziom 31  
    Niedawno zamówiłem Prusa i3 mk3s+, do tego po jednej szpuli PLA i ASA. Zastanawiałem się, czy postawić na technologię FDM, czy SLA, ale zdecydowałem się na FDM, biorąc pod uwagę, że akceptuję warstwowy wygląd wyrobów i że niektórych kształtów nie da się zrobić.

    W oczekiwaniu na dostawę dużo czytam na ten temat, ale szukam odpowiedzi na takie sprawy:
    1. Wszystkie filamenty są podatne na wilgoć, nawet są specjalne suszarki do filamentów, ważne są też warunki przechowywania nieużywanego filamentu. Czy filament ma mikroskopijne pory, czy co? To jest tworzywo sztuczne, więc czy nie wystarczy przetrzeć szmatką filamentu wchodzącego do drukarki? Czy wyroby gotowe, zarówno z drukarki, jak i np. z formy wtryskowej wykonane z tych samych tworzyw też są podatne na wilgoć? Nie słyszałem o przypadkach, żeby woda spowodowała uszkodzenie tworzyw sztucznych na podobnej zasadzie, co korozja, śniedzenie lub wypłukiwanie.
    2. Czy istnieją urządzenia, jeżeli tak, to pod jaką nazwą, do których można włożyć nieudane "wydruki" (z jednego rodzaju tworzywa i jednego koloru), to urządzenie przetopi i ukształtuje filament? Skoro w technologii FDM wydruki często pękają i się odkształcają, to lepiej byłoby odzyskać surowiec niż wyrzucać do śmieci. Podobnie można by odzyskiwać tworzywo z podpór i innych dodatkowych elementów niepotrzebnych w finalnych wyrobach, a potrzebnych do prawidłowego ich wykonania.
    3. Co zdecydowało o zdecydowanej większej popularności FDM w stosunku do SLA, pomimo takich wad, jak ograniczenia w kształtach wyrobów i ryzyko odkształcania się wydruków w trakcie ich tworzenia?
  • #2 19225076
    mipix
    Poziom 38  
    andrzejlisek napisał:
    Czy istnieją urządzenia, jeżeli tak, to pod jaką nazwą, do których można włożyć nieudane "wydruki"

    Sprawdź pod nazwą fillament extruder. Żyłka do podkaszarek po wysuszeniu także nadaje się do drukowania.
  • #3 19225244
    landy13
    Poziom 31  
    andrzejlisek napisał:
    Wszystkie filamenty są podatne na wilgoć...
    Otóż nie wszystkie. A ściślej są podatne w różnym stopniu, niektóre w znikomym, w praktyce pomijalnym. Nie zdarzyło mi się suszyć PLA czy PETG, czasem suszyłem ASA, a nylon trzeba suszyć koniecznie.

    andrzejlisek napisał:
    Czy filament ma mikroskopijne pory, czy co?
    Tak.

    andrzejlisek napisał:
    Czy wyroby gotowe, zarówno z drukarki, jak i np. z formy wtryskowej wykonane z tych samych tworzyw też są podatne na wilgoć?
    Tak, ale też w różnym stopniu. Trudno jest wydrukować wazonik, który by nie przeciekał. Wynika to z samej technologii. Wydruk jest dość ażurowy i nasiąkliwy. W samo tworzywo wilgoć wnika dość płytko i naczynia z wtryskarki nie przeciekają. Nie przeszkadza to też w użytkowaniu. W filamencie natomiast wilgoć w temperaturze ponad 200 stopni gwałtownie zmienia się w parę i "strzela".
    Nasiąkliwość nylonu potwierdzają wędkarze. Nowa żyłka podobno pływa na wodzie, a stara tonie. Osobiście wędkarstwa nie praktykuję.

    andrzejlisek napisał:
    Czy istnieją urządzenia, jeżeli tak, to pod jaką nazwą, do których można włożyć nieudane "wydruki" (z jednego rodzaju tworzywa i jednego koloru), to urządzenie przetopi i ukształtuje filament? Skoro w technologii FDM wydruki często pękają i się odkształcają, to lepiej byłoby odzyskać surowiec niż wyrzucać do śmieci. Podobnie można by odzyskiwać tworzywo z podpór i innych dodatkowych elementów niepotrzebnych w finalnych wyrobach, a potrzebnych do prawidłowego ich wykonania.
    Właściwości takiego filamentu po podwójnym przetopieniu a czasem przegrzaniu będą dość losowe. Utrzymanie powtarzalnej średnicy też nie jest łatwe. Było jakiś czas temu dość głośno o produkcji filamentu z butelek po napojach PET. "Wynalazca" nawet sprzedawał maszynki do tego. Ale ucichło.

    andrzejlisek napisał:
    Co zdecydowało o zdecydowanej większej popularności FDM w stosunku do SLA, pomimo takich wad, jak ograniczenia w kształtach wyrobów i ryzyko odkształcania się wydruków w trakcie ich tworzenia?
    Cena i czas wydruku a przede wszystkim upierdliwość SLA. Żywice w większości śmierdzą, mogą się rozlać, model po wydruku trzeba myć utwardzać. Najlepiej mieć osobne pomieszczenie, słabo to wygląda w mieszkanku w bloku.
    UWAGA! Ostatni akapit to moje przemyślenia oparte na opiniach innych. Sam SLA nigdy nie drukowałem.
  • #4 19342486
    andrzejlisek
    Poziom 31  
    Właśnie zmontowałem i uruchomiłem swoją drukarkę i mi się udało. Jedną z najtrudniejszych czynności przy kalibracji było ustawianie wysokości dyszy nad stołem przy pierwszej warstwie, czynność powtarzałem 5 razy i ustawiałem na oko (drukarka kładzie filament w kształcie zygzaka i mam 20-30 sekund na ustawienie wysokości głowicy ze strachem, żeby ona nie dotknęła stołu, bo może porysać). Ciekawe, dlaczego nie może być tak, że w dokumentacji jest podana wysokość nad stołem, podkładam listek szczelinomierza o tej wartości i na zimno opuszczam głowicę aż dotknie szczelinomierz? Potem wystarczy zapamiętać pozycję, przesunąć do góry głowice i zabrać szczelinomierz? W końcu po to ludzie wymyślili szczelinomierz, żeby móc ustawić odstęp między dwoma elementami na zadaną wartość będącą ułamkiem milimetra.

    landy13 napisał:
    Właściwości takiego filamentu po podwójnym przetopieniu a czasem przegrzaniu będą dość losowe. Utrzymanie powtarzalnej średnicy też nie jest łatwe. Było jakiś czas temu dość głośno o produkcji filamentu z butelek po napojach PET. "Wynalazca" nawet sprzedawał maszynki do tego. Ale ucichło.

    Wydaje mi się, że fabryczny filament i "filament" z odzysku są jak świeży papier i papier z makulatury. Ten pierwszy jest dobrej jakości, ma odpowiednie parametry i ma bardzo szerokie zastosowanie, a ten drugi ma właśnie losowe parametry, dużo zanieczyszczeń (farby drukarskie, kleje itp.), jednak to nie przeszkadza w produkcji kartonów, opakowań, papieru toaletowego, gdzie wygląd nie ma większego znaczenia. Z filamentem mogłoby być tak samo, że w przypadku, gdy nie muszą być zachowane właściwości (np. próbne "wydruki"), można sobie pozwolić na odzysk.
REKLAMA