Proszę o pomoc. Czy ktoś tu z obecnych spotkał się z sytuacją, że w domowej rozdzielni elektrycznej rozłączają nagle wszystkie lub prawie wszystkie zabezpieczenia?
Sprawa wygląda tak: Układ sieci TN-S - w ZK zabezpieczenie S303C25
zasilanie 5x10yky. W rozdzielnicy typowe zabezpieczenia na obwodach gniazdek tj. kilkanaście S301B16 oraz kilka S301B10 na obwodach oświetlenia. Wszystkie obwody gniazdek i światła dobezpieczone wyłącznikami różnicowo-prądowymi 30mA. Ponadto 2xwlz z rozdzielni głównej (jeden do rozdzielni garażu a drugi na zewnątrz do rozdzielni altany). Jedynie te dwa wlz-ty nie są dopezpieczone w rozdzielni głównej wyłącznikiem nadprądowym - czyli tą funkcje spełnia S303 C25 w ZK.
Od jakiegoś czasu w tym domu sporadycznie ale jednocześnie wyłączało kilka zabezpieczeń nadprądowych światła + kilka zabezpieczeń gniazd. (nie wyłączały natomiast wylaczniki róznicowo prądowe. Zrobiłem wtedy pomiary pętli zwarcia, parametrów wyłączników różnicowych, rezystancje izolacji wlz-tów (z tym ze na razie tylko trzech tj. głównego zasilania oraz pozostałych dwóch do kolejnych rozdzielni garażu i altany) - wszystko wychodziło w normach. Sytuacja się aktualnie pogorszyła - w którymś momencie wyłączyły wszystkie zabezpieczenia w rozdzielni tj. nadprądowe oraz różnicowo-prądowe. Ochronnik przepięciowy wygląda na nie uszkodzony. Aktualnie odpiąłem jeden wlz do rozdzielnie zewnętrznej w altance bo rezystancja wskazywała około 80 Mgohm co nie jest złym wynikiem ale najsłabszym z tych trzech. Podobno wyłączenie wszystkich zabezpieczeń następuje w ciągu kilku sekund. Nie słychać żadnego trzasku - nie wygląda mi to na zwarcie ale na jakieś przepięcie. W domu są typowe urządzenia (kuchenka jest gazowa ogrzewanie również gazowe). Bezpieczniki po zadziałaniu nie stwarzają problemu przy ponownym załączeniu. Pozostało mi sprawdzić rezystancje wszystkich obwodów gniazd oraz oświetlenia ale nawet jeśli coś znajdę w pojedynczym obwodzie to jaki to może mieć wpływ na zadziałanie wszystkich zabezpieczeń w rozdzielni?...
Sprawa wygląda tak: Układ sieci TN-S - w ZK zabezpieczenie S303C25
zasilanie 5x10yky. W rozdzielnicy typowe zabezpieczenia na obwodach gniazdek tj. kilkanaście S301B16 oraz kilka S301B10 na obwodach oświetlenia. Wszystkie obwody gniazdek i światła dobezpieczone wyłącznikami różnicowo-prądowymi 30mA. Ponadto 2xwlz z rozdzielni głównej (jeden do rozdzielni garażu a drugi na zewnątrz do rozdzielni altany). Jedynie te dwa wlz-ty nie są dopezpieczone w rozdzielni głównej wyłącznikiem nadprądowym - czyli tą funkcje spełnia S303 C25 w ZK.
Od jakiegoś czasu w tym domu sporadycznie ale jednocześnie wyłączało kilka zabezpieczeń nadprądowych światła + kilka zabezpieczeń gniazd. (nie wyłączały natomiast wylaczniki róznicowo prądowe. Zrobiłem wtedy pomiary pętli zwarcia, parametrów wyłączników różnicowych, rezystancje izolacji wlz-tów (z tym ze na razie tylko trzech tj. głównego zasilania oraz pozostałych dwóch do kolejnych rozdzielni garażu i altany) - wszystko wychodziło w normach. Sytuacja się aktualnie pogorszyła - w którymś momencie wyłączyły wszystkie zabezpieczenia w rozdzielni tj. nadprądowe oraz różnicowo-prądowe. Ochronnik przepięciowy wygląda na nie uszkodzony. Aktualnie odpiąłem jeden wlz do rozdzielnie zewnętrznej w altance bo rezystancja wskazywała około 80 Mgohm co nie jest złym wynikiem ale najsłabszym z tych trzech. Podobno wyłączenie wszystkich zabezpieczeń następuje w ciągu kilku sekund. Nie słychać żadnego trzasku - nie wygląda mi to na zwarcie ale na jakieś przepięcie. W domu są typowe urządzenia (kuchenka jest gazowa ogrzewanie również gazowe). Bezpieczniki po zadziałaniu nie stwarzają problemu przy ponownym załączeniu. Pozostało mi sprawdzić rezystancje wszystkich obwodów gniazd oraz oświetlenia ale nawet jeśli coś znajdę w pojedynczym obwodzie to jaki to może mieć wpływ na zadziałanie wszystkich zabezpieczeń w rozdzielni?...