Witam.
Mam założoną instalację pv, falownik to Foxess T6 trzyfazowy. Falownik od strony ac został przyłączony bezpośrednio za licznikiem. Za nim są bezpieczniki "wewnętrzne" rozdzielające poszczególne fazy na 3 piętra w domu. Chciałem sprawdzić czy po wyjęciu bezpieczników nie będzie żadnego poboru prądu. Wykręciłem wszystkie ale licznik nadal wskazywał pobór prądu, ok. 10 sygnalizacji diodą na minutę co w przybliżeniu daje zużycie 1kWh co 4 godziny. Odłączyłem falownik i okazało się, że licznik przestał pokazywać pobór prądu.
Nie wiem czy to jest normalne, że podłączenie falownika powoduje tak duży pobór prądu ale mnie ta sytuacja wydaje się nie do zakceptowania. To wychodzi ok 6kWh na dobę co w rozliczni miesięcznym daje pobór ok 180KWh czyli kwotę do zapłaty ok. 120zł a rocznie 1400zł. To kompletnie bez sensu. Oczywiście biorę pod uwagę, że tego poboru prądu może nie być, gdy panele nie będą dawały prądu i falownik się wyłączy (jeszcze nie miałem okazji tego sprawdzić) oraz to, że podczas pracy, gdy moc produkowana przez pv zrównoważy ten pobór.
Dodatkowo, gdy falownik się załączy rankiem bo napięcie wyniesie już te 180V ale praktycznie jeszcze nie produkuje to od strony ac aplikacja pokazuje zawsze 0,4A na każdej fazie. To nie jest produkcja falownika ale właśnie nie wiem co. Czyli co, jego "autokonsumpcja" czyli to co pobiera z sieci?
A w taki dzień jak dzisiaj czyli pochmurny i ponury, gdy instalacja zacznie produkować na takie minimum, aplikacja foxess pokaże, że produkcja wynosi po stronie ac 0,5A na każdej fazie. No ok ale co dokładniej to pokazuje? Te pobrane przez falownik z sieci 0,4A + 0,1A produkcji czyli dalej mamy pobór z sieci 0,3A? A jeśli cały tydzień będzie pochmurny to co?
Z tego co wyczytałem, falownik jest zasilany napięciem dc więc nie powinien pobierać prądu z sieci.
Nie rozumiem więc dlaczego tak się dzieje dlatego postanowiłem Was poprosić o wyjaśnienie opisanej sytuacji.
Czy u Was jest podobnie? Z czego może wynikać pobór prądu, gdy do licznika podłączony jest tylko falownik? Czy to normalne działanie czy też coś jest u mnie źle podłączone albo falownik jest wadliwy lub też występuje jakiś inny problem?
Będę wdzięczny za podpowiedzi, pozdrawiam.
Mam założoną instalację pv, falownik to Foxess T6 trzyfazowy. Falownik od strony ac został przyłączony bezpośrednio za licznikiem. Za nim są bezpieczniki "wewnętrzne" rozdzielające poszczególne fazy na 3 piętra w domu. Chciałem sprawdzić czy po wyjęciu bezpieczników nie będzie żadnego poboru prądu. Wykręciłem wszystkie ale licznik nadal wskazywał pobór prądu, ok. 10 sygnalizacji diodą na minutę co w przybliżeniu daje zużycie 1kWh co 4 godziny. Odłączyłem falownik i okazało się, że licznik przestał pokazywać pobór prądu.
Nie wiem czy to jest normalne, że podłączenie falownika powoduje tak duży pobór prądu ale mnie ta sytuacja wydaje się nie do zakceptowania. To wychodzi ok 6kWh na dobę co w rozliczni miesięcznym daje pobór ok 180KWh czyli kwotę do zapłaty ok. 120zł a rocznie 1400zł. To kompletnie bez sensu. Oczywiście biorę pod uwagę, że tego poboru prądu może nie być, gdy panele nie będą dawały prądu i falownik się wyłączy (jeszcze nie miałem okazji tego sprawdzić) oraz to, że podczas pracy, gdy moc produkowana przez pv zrównoważy ten pobór.
Dodatkowo, gdy falownik się załączy rankiem bo napięcie wyniesie już te 180V ale praktycznie jeszcze nie produkuje to od strony ac aplikacja pokazuje zawsze 0,4A na każdej fazie. To nie jest produkcja falownika ale właśnie nie wiem co. Czyli co, jego "autokonsumpcja" czyli to co pobiera z sieci?
A w taki dzień jak dzisiaj czyli pochmurny i ponury, gdy instalacja zacznie produkować na takie minimum, aplikacja foxess pokaże, że produkcja wynosi po stronie ac 0,5A na każdej fazie. No ok ale co dokładniej to pokazuje? Te pobrane przez falownik z sieci 0,4A + 0,1A produkcji czyli dalej mamy pobór z sieci 0,3A? A jeśli cały tydzień będzie pochmurny to co?
Z tego co wyczytałem, falownik jest zasilany napięciem dc więc nie powinien pobierać prądu z sieci.
Nie rozumiem więc dlaczego tak się dzieje dlatego postanowiłem Was poprosić o wyjaśnienie opisanej sytuacji.
Czy u Was jest podobnie? Z czego może wynikać pobór prądu, gdy do licznika podłączony jest tylko falownik? Czy to normalne działanie czy też coś jest u mnie źle podłączone albo falownik jest wadliwy lub też występuje jakiś inny problem?
Będę wdzięczny za podpowiedzi, pozdrawiam.