AlfaCentauriss napisał: Ja rozumiem że w Wawie za najem jakiegoś szałasu płaci się 100% więcej aniżeli gdzieś w kraju lecz nie upoważnia to do podnoszenia cen o kilkaset %.
Co za peerelowskie przesądy, żeby podnosić ceny trzeba mieć upoważnienie?
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, wyobraź sobie że chciał byś coś sprzedawać czy twój punkt widzenia się nie zmieni?
Wolny rynek działa tak że ustalasz sobie ceny jakie chcesz, najwyżej klient nie przyjdzie, na bazarach to najlepiej widać, jak gościu na Wolumenie, handlujący starym złomem, wycenił oscyloskop na 460zł (taki podstawowy 10MHz nikt poza początkującym takiego nie potrzebuje, takie chodzą po 100-200zł) to widziałem go jak przywoził ten "sprzęt" przez dziesięć lat coraz bardziej poobijany (pewnie nadal go ma ale dawno nie byłem na Wolumenie), inny sprzedawca podobny sprzęt wycenił na 75zł i po 15 minutach go nie było, pierwszy ustalił za wysoko, drugi za nisko.
Z PRL pozostało polakom przekonanie że jak ktoś jest chciwy to jest jak zbrodnia, ale patrząc na sprawę uczciwie po co człowiek handluje? po to żeby zarobić, dlaczego miał by chcieć, alby jego praca była nieefektywna (dużo robić, mało zarabiać)?
Mnie to nie wkurza, mnie to dziwi, kiedy sprzedawca nie reaguje na odpowiedź rynku, jeśli ludzie przychodzą pytają o cenę i odchodzą i tak przez lata, a on nic z tym nie robi, czeka na cud?
To jest człowiek który nie chce zarobić i to mnie dziwi.
Przez Wolumen ludzi przewija sie sporo, jak cena będzie dobra to klient kupi, stacjonarne sklepy z częściami elektronicznymi to co innego, klient nie przyjdzie bo wie czego tam nie ma, załóżmy że potrzebuję wzmacniacza rail-to-rail o małym offsecie, albo MOSFETa o Rds(on) 1mR, albo diodę z SiC, który sklep stacjonarny ma takie "świeżynki" które pojawiły się na rynku dopiero w XXI wieku?
Wracając do bazaru, co ciekawe sprzedawcy którzy trzymają wysokie ceny, nadal traktują ten towar bezwartościowy złom, deszcz na to pada, obija się w skrzynkach z innymi gratami.
Spodziewał bym się jak ktoś rozsądny chciał by mnie namówić na cenę 2x wyższą niż przeciętna, powinien pokazać że ma towar zadbany i w jakiś sposób wyjątkowy, że warto, ale co ja tam wiem
AlfaCentauriss napisał: Obecnie, ceny używanych laptopów na Wolumenie i W.G.E....
Zawsze sprzęt komputerowy był drogi na Wolumenie, bo pojawiał się tu wyjątkowo, sprzedawców było mało to i nie konkurowali ze sobą, ale istnieje giełda komputerowa na Batorego, tu jak ktoś przywiezie używany komputer, to po to żeby go sprzedać, a nie żeby go wozić w samochodzie
Skoro ceny sprzętu komputerowego na Batorego i WGE mocno różnią to chyba trudno znaleźć inne wyjaśnienie niż koszt utrzymania pawilonu, w tym pracownika.
AlfaCentauriss napisał: Napisał bym coś więcej ale na tym forum zakazana jest prawda w prawdzie, zakazane jest posiadać własne doświadczenia, spostrzeżenia i przede wszystkim swój głos (język) a szkoda bo to właśnie z Warszawy pochodzi ta krajowa "naciągara" cen.
Pisz ile chcesz, nie gadaj bzdur o zakazanych prawdach.
Piszesz ze uczysz się w szkole, czyli PRLu nie widziałeś, ale masz poglądy ludzi z tamtych czasów, możliwe że swoich rodziców, które będą ci przeszkadzać kiedy będziesz chciał zarobić.