logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Fotograficzna lampa ciemniowa LED

Zima99 26 Lut 2022 07:33 3216 12
REKLAMA
  • Pierwszym powodem zrobienia tej lampy, była przyjemność z wykonywania tego typu projektów. Drugi powód, to chęć odtworzenia ciemni fotograficznej, po ponad 25 letniej przerwie w zajmowaniu się fotografią czarno-białą.
    Fotograficzna lampa ciemniowa LED Fotograficzna lampa ciemniowa LED Fotograficzna lampa ciemniowa LED Fotograficzna lampa ciemniowa LED Fotograficzna lampa ciemniowa LED Fotograficzna lampa ciemniowa LED
    Lampa została zbudowana w oparciu o projekt opublikowany w numerze 11/1997 Elektroniki Praktycznej Link Projekt zakłada ochronę papierów światłoczułych przed naświetleniem poprzez użycie diod LED o paśmie z zakresu bezpiecznego dla emulsji oraz wykorzystaniu efektu Schwarzschilda. Link

    Różnica w stosunku do oryginalnego projektu polega na zastosowaniu zewnętrznego zasilacza, w odróżnieniu od oryginalnego projektu. Po zmontowaniu prototypu z zastosowaniem elementów wskazanych w artykule okazało się, że lampa świeci bardzo słabo i zakres regulacji jasności jest bardzo mały. Finalnie by zachować wspomniany efekt i podnieść jasność świecenia lampy musiałem zmienić wartość elementów odpowiadających za czas trwania impulsu świetlnego. Cały problem i jego rozwiązanie opisałem tu: Link
    Lampa jest zamknięta w obudowie Z41W produkcji KARDEX.

    Diody dobrałem tak, by ich widmo wypadało z bezpiecznym marginesem poza zakresem światłoczułości emulsji papierów, których najczęściej używam. Według producenta papieru, wystarczające jest zastosowanie źródła światła o długości >575 [nm]. Ze względu na to, że żadne źródło nie ma widma wyłącznie dla jednej długości fali, zdecydowałem się użyć diody LED SUPER FLUX 605nm. Porównanie krzywej światłoczułości papieru i widma diod wygląda następująco:
    Fotograficzna lampa ciemniowa LED
    Pozdrawiam

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    Zima99
    Poziom 13  
    Offline 
    Zima99 napisał 88 postów o ocenie 47, pomógł 8 razy. Jest z nami od 2011 roku.
  • REKLAMA
  • #2 19906161
    zgierzman
    Poziom 31  
    Posty: 1776
    Pomógł: 108
    Ocena: 1538
    Lata całe nie siedziałem w ciemni, ale z czasów żarówek ciemniowych pamiętam, że zawsze brakowało mi możliwości zmiany światła na białe jednym kliknięciem.
    Można było włączyć światło białe, ale z powodu kiepskiej dostępności żarówek ciemniowych trzeba było je oszczędzać, i pamiętać żeby wyłączyć gdyby miały niepotrzebnie świecić zbyt długo.
    Tutaj gdybyś między diody czerwone upchnął też białe, miałbyś taki ficzer zupełnie bezkosztowo (nie licząc ceny białych LED).
  • REKLAMA
  • #3 19906226
    Zima99
    Poziom 13  
    Posty: 88
    Pomógł: 8
    Ocena: 47
    zgierzman napisał:
    Lata całe nie siedziałem w ciemni, ale z czasów żarówek ciemniowych pamiętam, że zawsze brakowało mi możliwości zmiany światła na białe jednym kliknięciem.
    Można było włączyć światło białe, ale z powodu kiepskiej dostępności żarówek ciemniowych trzeba było je oszczędzać, i pamiętać żeby wyłączyć gdyby miały niepotrzebnie świecić zbyt długo.
    Tutaj gdybyś między diody czerwone upchnął też białe, miałbyś taki ficzer zupełnie bezkosztowo (nie licząc ceny białych LED).


    To co piszesz jest nadal możliwe. Pomiędzy diodami jest dość miejsca na białe LED 5mm. Do tej pory nie potrzebowałem włączać światła białego kiedy indziej jak już po zakończeniu utrwalania. To znaczy, jak klika odbitek było już w kąpieli płuczącej, wówczas włączałem białe światło by ocenić jakość prac. Muszę jeszcze pomyśleć o tych białych diodach

    Przewaga światła pomarańczowego jest taka, że nie wywołuje wrażenia, że odbitki są ciemniejsze niż w rzeczywistości. Tak się dokładnie działo przy czerwonych żarówkach lub filtrach
  • #4 19906251
    zgierzman
    Poziom 31  
    Posty: 1776
    Pomógł: 108
    Ocena: 1538
    Zima99 napisał:
    Do tej pory nie potrzebowałem włączać światła białego kiedy indziej jak już po zakończeniu utrwalania.


    Dawniej o wszystko było trudno, albo nie było mnie stać na zbytki. Więc często robiłem odbitki próbne na niewielkim kawałku papieru ułożonym w kluczowym miejscu obrazu. Po wywołaniu i utrwaleniu włączałem światło białe i sprawdzałem czy wszystko jest OK, a potem dopiero robiłem cały kadr na pełnym docelowym formacie. W ten sposób oszczędzałem papier, bo z jednej formatki miałem kilka mniejszych na próby, ale wymagało to sporego klikania światłem :-)
  • REKLAMA
  • #5 19906258
    Zima99
    Poziom 13  
    Posty: 88
    Pomógł: 8
    Ocena: 47
    zgierzman napisał:
    Zima99 napisał:
    Do tej pory nie potrzebowałem włączać światła białego kiedy indziej jak już po zakończeniu utrwalania.


    Dawniej o wszystko było trudno, albo nie było mnie stać na zbytki. Więc często robiłem odbitki próbne na niewielkim kawałku papieru ułożonym w kluczowym miejscu obrazu. Po wywołaniu i utrwaleniu włączałem światło białe i sprawdzałem czy wszystko jest OK, a potem dopiero robiłem cały kadr na pełnym docelowym formacie. W ten sposób oszczędzałem papier, bo z jednej formatki miałem kilka mniejszych na próby, ale wymagało to sporego klikania światłem :-)


    Nadal tak robię :D . Najpierw naświetlam pasek, odkrywając go po kawałku. Jak wstępnie określę czas naświetlania, to naświetlam cały papier. Oglądam i decyduję, czy coś trzeba jeszcze doświetlić lub przysłonić. Taki analogowy fotoszop :D
  • REKLAMA
  • #6 19908422
    elktrod
    Poziom 41  
    Posty: 5130
    Pomógł: 757
    Ocena: 1330
    Gratuluję dociekliwości i przezwyciężenia trudności. A mnie interesuje czy w końcu zmieniałeś wartości C5 i/lub C6 a jeżeli tak to w którą stronę? Czy też przy większym napięciu zasilania dla większego obciążenia układ zaczął poprawnie pracować? Lub też pokaż końcowy schemat dla tej ilości diod co zastosowałeś, aby Twoi naśladowcy nie męczyli się tak jak Ty...
    Ogólnie bowiem wiadomym było i jest, iż wiele projektów z dawnych lat obarczonych było specjalnie błędami aby nic nie zrobić, zwłaszcza z dziedziny łączności radiowej... Z tego gatunku szczególnie znana była publikacja: "Nowoczesne Zabawki". Bez oscyloskopu to prowadziłem korespondencję listową z wydawnictwem prawie rok zanim podali mi prawidłowe rozwiązanie czyli inne wartości elementów w jakimś tam projekcie... Dzisiaj łączność internetowa, oscyloskopy i symulatory oraz to forum pomaga o wiele szybciej dochodzić do celu i komunikować się pomiędzy pasjonatami w danej dziedzinie... Żałuję, że CYBERFOTO umarło...Czy ktoś wie, czy możliwe jest dostanie się w jakiś sposób do archiwum CYBERFOTO? Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych projektów... :)
  • #7 19909382
    Zima99
    Poziom 13  
    Posty: 88
    Pomógł: 8
    Ocena: 47
    Dzięki elktrod. Byłem zdeterminowany. :D
    Oto schemat:
    Fotograficzna lampa ciemniowa LED
    W porównaniu do oryginalnego schematu zmieniłem, to co zaznaczone kółkiem:
    1. C3 na wejściu z 220uF na 100uF, bo zasilacz ma kondensatory flitujące na wyjściu
    2. C6 z 2,2nF na 4,7nF
    3. R10 z 5k6 na 10k
    4. R11 i P1 z 100k i 10k na odpowiednio 30k i 100k B by zwiększyć zakres regulacji odstępu pomiędzy impulsami światła
    W wyniku tego czas trwania impulsu wzrósł z 8µs do 32µs. Co jest wystarczająco krótko by efekt Schwartzchilda był osiągnięty, a jasność wzrosła wyraźnie.
    Fotograficzna lampa ciemniowa LED
    Oczywiście napięcie miało znacznie, faktycznie oryginalny transformator dawał 16V a ja zastosowałem 12V. Dlatego rezystory R3 do R8 są 12R
    Zmierzone I skuteczne=18mA

    P.S. CYBERFOTO brzmi ciekawie. Rozumiem, że już nieosiągalna zawartość?

    Pozdrawiam
  • #8 19909535
    mgim
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3934
    Pomógł: 177
    Ocena: 640
    zgierzman napisał:
    Zima99 napisał:
    Do tej pory nie potrzebowałem włączać światła białego kiedy indziej jak już po zakończeniu utrwalania.


    Dawniej o wszystko było trudno, albo nie było mnie stać na zbytki. Więc często robiłem odbitki próbne na niewielkim kawałku papieru ułożonym w kluczowym miejscu obrazu. Po wywołaniu i utrwaleniu włączałem światło białe i sprawdzałem czy wszystko jest OK, a potem dopiero robiłem cały kadr na pełnym docelowym formacie. W ten sposób oszczędzałem papier, bo z jednej formatki miałem kilka mniejszych na próby, ale wymagało to sporego klikania światłem :-)


    "Witaj w klubie". Miałem filtr BC-01 i obok lapkę biurową - też robiło się "na paskach korekcję...... Ech czasy... Zanika efekt "magii fotografii" , kadrowania - bo miałeś 36 klatek i trzeba było "wyczuć moment". A teraz ???? - za jednym pociągnięciem spustu migawki robisz kilkanaście ujęć i wybierasz.....
  • #9 19910896
    Zima99
    Poziom 13  
    Posty: 88
    Pomógł: 8
    Ocena: 47
    Ostatnio znalazłem informację, że powiększalniki nadal są produkowane pod marką Kaiser Fototechnik Link
  • #10 19948914
    michal23ka
    Poziom 6  
    Posty: 37
    Witam, chciałem dopytać o ledy,jakie parametry mają, tzn. napięcie, prąd, strumień światła...
    I drugie, gdzieś czytałem, że do papieru foma variant mg tylko światło 660 nm, ale sprawdziłem, i faktycznie to co poddajesz jest zgodne, tylko jak to wygląda w praktyce, czy światło 605nm jest zupełnie bezpieczne dla tego papieru?
    Pozdrawiam Serdecznie
  • #11 19949815
    Zima99
    Poziom 13  
    Posty: 88
    Pomógł: 8
    Ocena: 47
    Dioda SUPER FLUX 5mm
    chip - Liansheng
    kolor - ORANGE - pomarańczowy
    dominująca długość fali - 600-610nm ( 607nm* )
    napięcie pracy - 2,0 - 2,4V
    prąd - 20mA
    jasność - 1000 - 1500mcd
    strumień świetlny - 3 - 5 lm
    kąt świecenia - 90 stopni
    kształt soczewki - kopuła
    kolor soczewki - bezbarwny
    średnica ØD - 5mm
    wymiary - 7,62 x 7,62 x 4,5mm
    Jak na razie na papierach stałogradacyjnych spisują się bardzo dobrze. Dla nich Foma podaje, że bezpieczny zakres jest powyżej 575nm.
    Te 660nm może być konieczne przy zmiennogradacyjnych, ale na niech jeszcze nie robiłem odbitek
  • #12 19951035
    michal23ka
    Poziom 6  
    Posty: 37
    Dziękuję Ci bardzo za szczegółową odpowiedź 👍, cały czas się przymierzam do zdobienia takiej lampy, ale chciałbym zweryfikować informacje odnoście papierów zmiennogradacyjnych, tak żeby za jednym podejściem zrobić lampę do większości papierów fotograficznych 🙂.
    To jeszcze dopytam, czy przy tej ilości LED jasność jest wystarczająca i komfort pracy jest ok?
  • #13 19952644
    Zima99
    Poziom 13  
    Posty: 88
    Pomógł: 8
    Ocena: 47
    Mam dość małą ciemnię z białym sufitem, wiec taka ilość jest dla mnie wystarczająca. Jak się wzrok przyzwyczai do ciemności to jest na prawdę jasno. Zamontowałem tam 18 diod, bo byłem ograniczony obudową.
    Dopiero później zorientowałem się, że na tej płytce mogłem zamontować nawet 4 rzędy po 9 szt., gdybym umieścił je jedna obok drugiej, bez odstępów.
    Można też użyć mniejszej liczby dużo mocniejszych, ale nie znalazłem takich o tak wąskim spektrum. Możliwe że mało szukałem. BD911 spokojnie by to zasilił, bo ma moc maksymalną 90W (oczywiście trzeba by zastosować dobrany radiator, możliwe, że nawet wyprowadzony na zewnątrz dla dobrego chłodzenia).

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zbudował lampę ciemniową LED, aby odtworzyć ciemnię fotograficzną po długiej przerwie w fotografii czarno-białej. Projekt oparty jest na publikacji z 1997 roku, z modyfikacjami, w tym zastosowaniem zewnętrznego zasilacza. W dyskusji poruszono kwestie dotyczące możliwości dodania białych diod LED do lampy, co umożliwiłoby łatwe przełączanie między światłem czerwonym a białym. Uczestnicy wymienili doświadczenia związane z naświetlaniem papieru fotograficznego, a także parametry techniczne używanych diod LED, takich jak długość fali, napięcie i prąd. Wspomniano również o produkcji powiększalników przez markę Kaiser Fototechnik.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA