fotomh-s napisał:
-Niewidoczne (zasłonięte przez przeszkody terenowe) znaki drogowe.
Zgłasza się to zarządcy drogi. Zwykle szybko jest naprawiane.
fotomh-s napisał:
-Znaki drogowe o nieprawidłowym wymiarze (tak zwane wyroby znakopodobne).
Najczęściej to samowolka i znak ustawili lokalsi, którym wydawało się to sprytnym sposobem na rozwiązanie niektórych problemów. Podobnie jest ze znakami "nieistniejącymi" - np. popularny zakaz wjazdu pojazdów z LPG. Po prostu ktoś miał kaprys ustawić sobie nielegalny znak.
Są dokładnie określone warunki jakie muszą spełniać znaki drogowe, jak mają być ustawione i wykonane. I jeżeli tak nie jest - to są po prostu nieważne.
fotomh-s napisał:
-Jazda według reguły prawej ręki na skrzyżowaniach gdzie nie widać czy z prawej strony nadjeżdża pojazd (bo płoty i tuje całkowicie blokują widok).
Składasz do zarządcy drogi wniosek o poprawienie widoczności. Najczęściej wtedy montują lustra drogowe. Lub skłaniają mieszkańców do uporządkowania ich zieleni.
fotomh-s napisał:
-Brak przejazdów rowerowych (tylko zwykłe przejścia) w miejscach gdzie po obydwu stronach drogi znajduje się ścieżka rowerowa.
Przejazd jest udogodnieniem. Rowerzysta ma określone w przepisach jak może korzystać z przejścia dla pieszych. Więc w tym momencie chodzi wyłącznie o wygodę.
fotomh-s napisał:
-W niektórych miejscach bardzo krótkie odcinki ścieżek rowerowych (nieco ponad 100m).
Ile było miejsca dostępne - tyle wydzielili. Gdy kończy się ścieżka, korzystasz z drogi. Nie zawsze jest możliwość kontunuowania ścieżki. Może to być np. kwestia własności gruntów. Także przepisy określają minimalne wymiary dróg i ścieżek i czasem, brak 1 czy 2 cm szerokości, już nie pozwala poprowadzić ścieżki, bo nie może zostać dopuszczona do ruchu. A przepisów nie można omijać czy korygować bez końca, bo są powiązane np. z wymiarami pojazdów.
fotomh-s napisał:
-Niepotrzebnie wymienione na nowe sprawne sygnalizatory oraz oprawy oświetleniowe, żeby dać zarobić lokalnej firmie która je produkuje.
Nieprawda. Sygnalizatory ulegają degradacji. Jeśli ich stan techniczny zaczyna odstawać od wymogów - są wymieniane. Tak naprawdę nie zauważasz, że światło sygnalizatora jest coraz słabsze i mniej widoczne, bo się przyzwyczajasz. Ale wierz, że nowy sygnalizator znacznie poprawia swoją skuteczność.
Podobnie jest z oprawami oświetleniowymi. Nie są wieczne. Oprawa, która wisi np. pięć lat, wyraźnie będzie się odróżniać od nowej. Do tego, nowe, ledowe lampy, mają ograniczoną żywotność - nie wystarczy w nich wymiana samego źródła światła. Są najczęściej zintegrowane z oprawą. Taniej i prościej jest wymienić niż regenerować.
fotomh-s napisał:
-Przejazd kolejowy dla samobójców, bez sygnalizacji ani rogatek gdzie nie widać czy nadjeżdża pociąg bo z boku zasłania go płot z blachy.
Brak widoczności na przejeździe zgłaszasz zarządcy drogi lub torów.
Przy tysiącach skrzyżowań, setkach kilometrów dróg, milionach znaków - zawsze znajdziesz jakieś niedokładności.