Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Animowana klepsydra zamiast sygnalizatora drogowego?

pseven 29 Nov 2010 11:51 3791 25
  • Animowana klepsydra zamiast sygnalizatora drogowego?Projektant Thanva Tivawong zaprezentował własną koncepcję sygnalizatora drogowego z animowanym odpowiednikiem tradycyjnego zegara piaskowego, tj. klepsydry. Podstawowym założeniem koncepcji jest zastąpienie trzech lamp: czerwonej, żółtej i zielonej macierzą trójkolorowych diod LED ułożonych w kształt klepsydry. Prócz zmiany koloru następuję animacja reprezentująca czas pozostały do następnej zmiany koloru. Dodatkowo na trzy sekundy przed zmianą z koloru żółtego na zielony następuje odliczanie i wyświetlane są odpowiadające mu cyfry arabskie. Czy przedstawiona koncepcja ma szansę na realizację w rzeczywistym świecie?

    Źródło:
    http://www.yankodesign.com/2010/11/18/sands-of-traffic-times/

    Cool? Ranking DIY
    About Author
    pseven
    Translator, editor
    Offline 
    Z wykształcenia - technik elektronik. Pasja - nowe technologie. Dla portalu Elektroda opracowuje informacje produktowe z dziedziny elektroniki, elektroniki przemysłowej.
    Has specialization in: tłumaczenia, copywriting
    pseven wrote 8954 posts with rating 1971. Been with us since 2009 year.
  • #2
    lukasker
    Translator, editor
    Fajnie by było gdyby na sygnalizatorach był czas (licznik) informujący o zmianie świateł, bo takie klepsydry to mała przesada...
  • #3
    michal-michalik
    Level 23  
    Interesujące rozwiązanie ;) Problemem może być widoczność z większej odległości ;)
    No i kiedyś było na elce o tym, że takie sygnalizatory mają swoje wady: w zimie trzeba je "odśnieżać", oraz skomplikowanie takiej sygnalizacji na pewno przyczyni się do zwiększenia awaryjności.
    Podobne rozwiązanie można spotkać tutaj.
  • #5
    michal-michalik
    Level 23  
    askr wrote:
    Po co zmieniać coś maksymalnie prostego i sprawdzonego w rzeczywistości na jakiś fikuśny wynalazek z ekranami?

    Trzeba się rozwijać :) Koncepcja obecnych świateł jest już trochę archaiczna, ale sprawdzona i działa. Ja osobiście jestem za drobną modyfikacją dodaniem jakiś elementów, a nie zmianą całej koncepcji.
  • #6
    piotrekos
    Level 2  
    lukasker wrote:
    Fajnie by było gdyby na sygnalizatorach był czas (licznik) informujący o zmianie świateł, bo takie klepsydry to mała przesada...


    Wydaje mi się, że w Olsztynie coś takiego widziałem. Licznik sekund do następnej zmiany świateł.
  • #7
    marf41
    Level 11  
    Bzdura. Zaletą obecnych świateł jest to, że dzięki zmianom pozycji nawet daltoniści mogą się w nich rozeznać.

    Ten projekt "Eko light" jest już dużo lepszy.
  • #8
    KokiX
    Level 20  
    Ten sygnalizator bardziej przypomina ubywanie wina z kieliszka i ponowne napełnianie :). Lepszym rozwiązaniem byłoby chyba ustawienie dodatkowego zegara, za ile światła się włączą, bo nieraz nie wiadomo czy to 3 minuty czy kilka sekund.
  • #9
    XaFFaX
    Level 20  
    KokiX wrote:
    Ten sygnalizator bardziej przypomina ubywanie wina z kieliszka i ponowne napełnianie :). Lepszym rozwiązaniem byłoby chyba ustawienie dodatkowego zegara, za ile światła się włączą, bo nieraz nie wiadomo czy to 3 minuty czy kilka sekund.

    To nic nowego, w Toruniu są skrzyżowania mające właśnie takie rozwiązanie. Jest osobny licznik czasu do zmiany świateł poza standardowym sygnalizatorem. Jest również podobne rozwiązanie dla pieszych (nie tylko dla samochodów). Więc całkiem możliwe, że coś takiego będzie bardziej popularne i przyjęte ogólnie.
  • #10
    Yoshi_80
    Level 21  
    Między światłem pomarańczowym po czerwonym a pomarańczowym po zielonym w tej sygnalizacji nie ma różnicy ale dla kierowcy jest bardzo duża różnica, bo wie czy ma hamować czy moze jechać dalej.
  • #11
    sokoleokoo2
    Level 22  
    Koledzy to nie przejdzie.

    Dzisiejszy system jest bardzo czytelny i ułatwia jazdę daltonistom, z klepsydrami może być większy problem.

    Dodam tylko od siebie że jeżeli miały by wejść do użytku ogólnego to ciekawe co będzie wyświetlało te klepsydry, bo przypominam że te wynalazki informujące o tramwajach na -25 siadają i robi się młyn - a te nie mogą zawieść.
  • #12
    mnich13
    Level 15  
    Oj nie wszystkim daltonistom i nie zawsze! Niektóre typy daltonizmu wykluczają możliwość posiadania prawa jazdy. Bo niby w dzień widać czy świeci górne dolne czy środkowe, ale w nocy nie widać tego. Dlatego do świateł dodawane są domieszki innych kolorów (np. do zielonego niebieski).
  • #13
    Mat_91
    Level 25  
    Licznik sekund do następnej zmiany świateł jest stosowany od dawna i jest to świetne rozwiązanie. Ostatnio taki licznik zamontowali na kilku skrzyżowaniach w NS i piękna sprawa. Właśnie takie liczniki powinni wszędzie montować a nie jakieś klepsydry. Zresztą jak ktoś już zauważył nie ma żadnej różnicy podczas zmiany z zielonego na czerwony i odwrotnie, a jak wiemy to podstawowa zaleta obecnego systemu. Takie klepsydry przyniosą tylko więcej szkód niż pożytku.
  • #14
    lukas1121
    Level 18  
    Już teraz występują sygnalizatory z licznikami niestety widziałem taki tylko raz w Kielcach. Po co zmniejszać powierzchnię świeconego koloru z koła na klepsydrę z daleka będzie to mało widoczne.... jak dla mnie przerost formy nad treścią, niech lepiej przynajmniej w miejscu szybkich zmian sygnałów dali liczniki.
  • #16
    andrzejlisek
    Level 29  
    pseven wrote:
    Czy przedstawiona koncepcja ma szansę na realizację w rzeczywistym świecie?


    Tego na pewno nie da się zrealizować w sygnalizatorach na czujnik samochodów, bo nie da się przewidzieć czasu świecenia określonego światła.
  • #17
    EBC41
    Level 28  
    Nie ma szans na takie pomysły. System używany aktualnie do prostota obsługi. Jedna żarówka, jeden stycznik, Jedno wyjście na module I/O w sterowniku PLC, i prostota w realizacji przy użyciu języków normy
  • #18
    lewj
    Level 11  
    Witam!
    Rozwiązanie z klepsydrą i wprowadzaniem dodatkowej automatyki i wizualizacji uważam za kiepski pomysł. Moim zdaniem należy budować przejścia bez żadnej automatyki, czyli przejrzyste ronda, ponieważ każda najdrobniejsza automatyka niesie za sobą możliwość wypadku. Podam kilka przykładów: kierowca nie widział świateł bo mu większy samochód zasłonił, kierowca nie zauważył świateł we mgle, przy lub po śnieżycy, patrzył w inną stronę, uszkodzenia powstałe w wyniku kolizji z samochodem, wybryki chuligańskie, uszkodzenie częściowe sygnalizacji itd. Poza tym każda automatyka wymaga natychmiastowej obsługi serwisowej i bezawaryjnej dostawy energii elektrycznej (która też ulega awarii). Sygnalizacja stworzona dla pieszych i kierowców niesie korzyści, tylko dla policji (przejście na czerwonym świetle choćby nic nie jechało od kilku godzin grozi mandatem).
    Pozdrawiam
  • #19
    Maticool
    Level 20  
    Przesłanie strony źródłowej "form beyond function" dobrze ujmuje z czym mamy do czynienia. Już któryś raz obok żelowych lodówek i miedzianych nokii mamy do czynienia z newsem którego podłoże inżynierskie jest wątpliwe - raczej został wymyślony przez kogoś z polotem artystycznym :D.
  • #20
    Cacuss
    Level 2  
    Oczywiście, że nie wejdzie, bezsensowny pomysł.

    W Zielonej Górze są liczniki nad światłami ile czasu pozostało do włączenia się zielonego światła, lub jeśli już jest zielone, to ile pozostało to włączenie się czerwonego. Bardzo dobry pomysł i świetnie się sprawuje.
  • #21
    skaktus
    Level 37  
    Cacuss wrote:
    Oczywiście, że nie wejdzie, bezsensowny pomysł.

    W Zielonej Górze są liczniki nad światłami ile czasu pozostało do włączenia się zielonego światła, lub jeśli już jest zielone, to ile pozostało to włączenie się czerwonego. Bardzo dobry pomysł i świetnie się sprawuje.


    I tak z tymi licznikami jesteśmy w tyle. Byłem 3 lata temu w Białorusi tam mają liczniki i na przejściach dla pieszych i na krzyżówkach. To samo Republika Mołdawii - również dowiedziałem 1,5 roku temu i to samo - licznik czasu dla pieszych i aut i to od lat mają. Rumunia - też... W Polsce dopiero teraz dochodzą urzędnicy że warto w takie coś zainwestować, szkoda że tak późno.

    A ta klepsydra to chyba przerost formy nad treścią. Liczniki są proste, mniej skomplikowane a dają taki sam efekt.
  • #22
    Piotrek1970
    Level 18  
    Jak czytam takie opinie to mi się chce płakać. Po jaką cholerę montować jakieś dodatkowe liczniki [patrz: dodatkowe koszty sprzętowe i obsługa] skoro są już rozwiązania świetnie sprawdzające się na świecie i nie wymagające dodatkowych kosztów po za modyfikacją oprogramowania sterującego sygnalizatorem. Jeżdżąc po europie napotkałem takie oto rozwiązanie -na kilka sekund przed zmianą na żółte, światło zielone zaczyna migać sygnalizując kończący się czas i powodując, że nikt nie jest zaskoczony zapaleniem się światła żółtego W drugą stronę nie jest potrzebny żaden licznik, po co mi wiedzieć ile czasu będzie się paliło światło czerwone, o zmianie z czerwonego na zielone informuje kolor żółty. W/w rozwiązanie eliminuje tłumaczenie typu: "...dopiero co się włączyło żółte...", itp. Rozwiązanie proste do bólu i skuteczne bez "popiepszonych" liczników [np.: awaria jednego segmentu lub cyfry i co dalej?]. Dodatkowo nie ma możliwości przejazdu na czerwonym, chyba, że ktoś się bardzo uprze.
  • #23
    Maticool
    Level 20  
    Piotrek1970 wrote:
    po co mi wiedzieć ile czasu będzie się paliło światło czerwone
    Zapewne, większość kierowców chciałaby to wiedzieć mimo, iż nie poda konkretnego powodu. A powód może być np. taki, że wiadomo wtedy na ile można rozproszyć uwagę. A jak się jeździ cały dzień w stresie w mieście to nasz mózg szuka nawet takich "krótkich" chwil wytchnienia. Jeżeli licznik nie szkodzi, to może tylko pomóc.

    Piotrek1970 wrote:
    awaria jednego segmentu lub cyfry i co dalej?
    ...i nic. Nadal działają przecież światła :D.

    IMHO mówiąc krótko, licznik i migające zielone to pomysły "w miarę" a te klepsydry - do kitu. Pomysł na poziomie przedszkola - dajemy dzieciom kredki i rysują "jak sobie wyobrażam ruch drogowy przyszłości".
  • #25
    jimmen17
    Level 1  
    Quote:
    Już teraz występują sygnalizatory z licznikami niestety widziałem taki tylko raz w Kielcach. Po co zmniejszać powierzchnię świeconego koloru z koła na klepsydrę z daleka będzie to mało widoczne.... jak dla mnie przerost formy nad treścią, niech lepiej przynajmniej w miejscu szybkich zmian sygnałów dali liczniki.


    Mógłbyś mi powiedzieć na jakim skrzyżowaniu widziałeś taki licznik w Kielcach? Sam chętnie bym zobaczył.
  • #26
    Joker.
    Level 31  
    Obecnie jak jest mogłoby pozostać, z tym że moim zdaniem światło pomarańczowe powinno się długo wcześniej zaświecać przed zmianą zielone/czerwone - czerwone/zielone.
    I tak oto jest pomarańczowe przed zmianą na czerwone, sporo kierowców przyspiesza żeby zdążyć przejechać, niektórzy interpretują; wczesne czerwone to jeszcze ujdzie :) Pomijając kwestię prędkości, ci którzy zdecydują się na hamowanie to muszą ostro, mogąc powodować przy tym jakieś tam zagrożenie w zależności od warunków na drodze, bo jakby normalnie hamować to zatrzymają się na środku skrzyżowania.
    Uważam że trzy sekundy przed zmianą to za mało.

    Tak samo przy zmianie pomarańczowe/zielone trwa na wielu skrzyżowaniach sekunde. Zanim sie obejrzy już jest zielone, - nie wiadomo kiedy się zmieniło, a zanim ktoś wrzuci jeszcze bieg - bo uważa że jak zasłabnie i puści sprzęgło to auto odjedzie z nieprzytomnym kierowcą, - i czas leci. Komentatorzy programów drogowych mówią że winni są sami kierowcy bo rozglądają się zamiast patrzyć na światła. - No tak, sekunda to czas reakcji człowieka, patrzenie z wyostrzoną uwagą na sygnalizator jest dla większości mało rozrywkowym zajęciem, lepiej zobaczyć która godzina, a to gdzieś w pobliżu coś sie dzieje, a tam idzie ładna kobieta, itd. i tak w zasadzie spoglądamy na sygnalizator raz na kilka sekund bo nie wiemy kiedy sie zmieni światło.
    Dlatego uważam że pomarańczowe w tym przypadku powinno się świecić na przykład osiem sekund przed zmianą.