logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy suwerenność półprzewodników jest naprawdę tym, czego potrzebujemy?

ghost666 08 Sty 2023 13:48 798 9

TL;DR LABEL_AI_GENERATED

  • Suwerenność półprzewodnikowa nie rozwiąże szybko niedoborów chipów, choć USA, UE i Chiny dążą do krajowej produkcji kluczowych układów scalonych.
  • Budowa fabryk półprzewodników, pakowania i testowania wymaga wieloletnich inwestycji w sprzęt oraz wykwalifikowaną kadrę, więc polityczne programy nie zapewnią natychmiastowej podaży.
  • Niedobór chipów wydłużył oczekiwanie na zamówiony samochód do czterech miesięcy, mimo publicznej uwagi wokół amerykańskiego Chips Act.
  • Klienci i inżynierowie potrzebują przede wszystkim szybko dostępnych układów scalonych w rozsądnych cenach, niezależnie od kraju ich produkcji.
  • Długoterminowa współpraca ponad granicami i koncentracja na potrzebach klientów mają lepiej ograniczać przyszłe braki komponentów niż narodowa rywalizacja.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
  • Czy suwerenność półprzewodników jest naprawdę tym, czego potrzebujemy?
    Ponieważ klimat geopolityczny i gospodarczy jest obecnie na świecie dosyć napięty, „suwerenność półprzewodnikowa” stała się gorącym tematem politycznym.

    „Wydaje się, że ostatnio prawie wszyscy znają różnicę między chipsami ziemniaczanymi a chipami półprzewodnikowymi. Politycy i decydenci nagle się obudzili i zdali sobie sprawę, że półprzewodniki muszą znaleźć się w centrum ich strategii. Jednak cały ten hałas wokół półprzewodników był dla mnie prawdziwą ulgą. Ponieważ w końcu ludzie zaczynają rozumieć, na czym polega moja praca!”. Tak pisał Andrea De Luca we wprowadzeniu do jednego ze swoich artykułów branżowych. Ukazał się on już stanowczo w trakcie kryzysu niedoboru półprzewodników na rynku, a reperkusje tego problemu odbijały się na całej gospodarce. Nawet ludzie bez wcześniejszej wiedzy na temat danego przemysłu dowiadywali się o układach scalonych i o ich kluczowym znaczeniu dla współczesnego społeczeństwa. A prawie wszyscy wykorzystywali każdą możliwą okazję, aby się wypowiedzieć w tej kwestii. Układy scalone stały się naprawdę modnym wątkiem... Rok później nadal ma to miejsce. To dlatego, że wciąż jesteśmy pogrążeni w kryzysie podaży i radzimy sobie z jego ekonomicznymi konsekwencjami, nie mając pojęcia, kiedy i jak się to skończy. A ponieważ klimat geopolityczny i gospodarczy jest coraz bardziej napięty, zagadnienie: „suwerenności półprzewodnikowej” to gorący przypadek.

    „Niedawno rozmawiałem ze znajomym we Włoszech, który powiedział mi, że zamówił samochód tylko po to, by dowiedzieć się, że ze względu na brak chipów czas oczekiwania na realizację zajmie cztery miesiące — i może potrwać dłużej, jeśli dostawa układów scalonych nie dotrze w określonym periodzie” — pisze obecnie De Luca. „Nie rozumiał, jak to jest możliwe, skoro tak dużo pieniędzy zostało wpompowanych w gospodarkę dzięki ustawie o chipach w USA”. Ta konsternacja szokuje w zasadzie na dwóch poziomach. Po pierwsze, zaskakującym może być to, że osoby spoza branży półprzewodnikowej wiedzą o Chips Act w USA. Druga, bardziej zastanawiająca kwestia, to to, że wydawało mu się, że interwencja rządu może rozwiązać krótkoterminowe problemy związane z brakiem układów scalonych. Naiwna odpowiedź brzmi: „Oczywiście. Dlaczego inaczej mieliby się zaangażować?”. Jednak najbardziej zainteresowani zdają sobie sprawę, że ta kwestia nie jest tak prosta do rozstrzygnięcia.

    Wszyscy wiedzą, że Stany Zjednoczone, UE, Chiny i inni wielcy gracze półprzewodnikowi na świecie chcą osiągnąć suwerenność w dziedzinie półprzewodników, aby w końcu móc wytwarzać wszystkie chipy, których znalezienie było prawie niemożliwe od ponad roku, u siebie. I tak właśnie może postrzegać sytuację przeciętny człowiek. Problem polega na tym, że większość ludzi prawie nie ma pojęcia, co pociągnie za sobą produkowanie wszystkich układów scalonych w obrębie własnych granic. Budowa fabryk urządzeń półprzewodnikowych, linii do pakowania ich do obudów, infrastruktury testowej... To zajmuje dużo czasu. Potrzeba go, aby wyposażyć je w odpowiedni sprzęt, a jeszcze więcej, aby obsadzić je ludźmi o odpowiednich umiejętnościach i kwalifikacjach, aby je uruchomić. To wieloletnia, długofalowa inwestycja.

    Oczywiście rządy mogą pokładać środki finansowe w długoterminowe obszary strategiczne. To, co nie jest w porządku, to przedstawianie opinii publicznej niewłaściwych oczekiwań, uzasadnień i kontekstu dla danego wkładu. A jednak zbyt często przekaz, który jest prezentowany w celu zbudowania argumentu politycznego, jest taki, że chodzi o to, by jeden naród przejął inicjatywę w rozwiązaniu kryzysu. Człowieka, który czeka na swój samochód nie obchodzi, gdzie produkowane są układy scalone, ani kto je wytwarza. Jest jak każdy, kto chce kupić nową maszynę, najnowszy telefon czy potrzebuje najlepszy sprzęt medyczny. Pragnie po prostu wybrać to, czego chce lub potrzebuje i dostać to szybko za niewygórowaną cenę.

    Z drugiej strony, patrząc na to z perspektywy inżynierskiej, wiadomo, że świat stoi przed ogromnymi wyzwaniami związanymi ze zrównoważonym rozwojem, a dążenie do zerowej emisji netto będzie motorem znaczących innowacji w XXI wieku. Jednak jak niedawno powiedział jeden z inżynierów sprzętowych jako ktoś, kto bezpośrednio odczuwa kryzys skorelowany z niedoborem elementów — brak komponentów poważnie ogranicza kreatywność. Inżynierowie chcą wprowadzać innowacje, tworzyć przełomowe technologie i widzieć, jak ich pomysły przynoszą korzyści społeczeństwu. I podobnie jak osoby kupujące nowe samochody, nie obchodzi ich, gdzie produkowane są ich układy scalone, kto je wytwarza i do czego jeszcze można je wykorzystać, o ile mogą zrobić to, czego potrzebują, przy akceptowalnych kosztach.

    Jakie są zatem potrzeby klienta?

    To jest pytanie, które rozpoczyna wszystkie działania związane z rozwojem nowych produktów i warto przyjąć podobne podejście do rozwiązania problemu niedoboru chipów. Opinia publiczna i społeczność inżynierów chcą, aby układy scalone były ponownie dostępne szybko i w rozsądnych cenach. Jednak, jak można to osiągnąć i jakie kroki należy podjąć, aby ponownie nie znaleźć się w takiej sytuacji jak obecnie? Odpowiedzią jest współpraca — i to długoterminowa, bez granic — oraz stawianie klientów, a nie polityków, w centrum wszystkiego. A jakie jest Wasze zdanie w tej kwestii?

    Źródło: https://www.eetimes.eu/is-semiconductor-sovereignty-really-what-we-need/

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    ghost666
    Tłumacz Redaktor
    Offline 
    Fizyk z wykształcenia. Po zrobieniu doktoratu i dwóch latach pracy na uczelni, przeszedł do sektora prywatnego, gdzie zajmuje się projektowaniem urządzeń elektronicznych i programowaniem. Od 2003 roku na forum Elektroda.pl, od 2008 roku członek zespołu redakcyjnego.
    https://twitter.com/Moonstreet_Labs
    ghost666 napisał 11961 postów o ocenie 10267, pomógł 157 razy. Mieszka w mieście Warszawa. Jest z nami od 2003 roku.
  • #2 20374718
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29549
    Pomógł: 150
    Ocena: 6137
    Nie wiem, nad czym tu dyskutować. Autorka strasznie płacze w tym artykule.
    Też mnie to boli, że niedługo nie ściągnę ARMa za 8 centów z Chin, ale cóż poradzić?

    Do wyboru mamy:
    - produkcja u siebie - suwerenność - są chipy
    - brak suwerenności - nie ma chipów z dnia na dzień i nie będzie przez lata (bo fabrykę nie stawia się w miesiąc).
    Wojna na Ukrainie udowodniła, że trzeba całą produkcję bez wyjątków przenosić do siebie lub do bardzo zaufanych partnerów.
    Nie ma innego wyboru.

    To samo chyba powinno być z lekami.
    Należy zapomnieć o globalizacji na następną dekadę, a może już w ogóle.
  • #3 20377121
    CC_PL
    Poziom 13  
    Posty: 497
    Pomógł: 4
    Ocena: 57
    Zgadzam się z Gulsonem. Globalizacja to bardzo zły kierunek. Wiele osób jest zdania, że globalizacja to chory pomysł i to się już odbiło czkawką w wielu sprawach.

    Przykładowo, kompletnie błędna polityka Brukseli nie dotyczy wyłącznie półprzewodników, czy w ogóle elektroniki. Oddając fabryki do Chin Europa (i nie tylko Europa) popełniła ogromny błąd! Teraz importujemy z Chin nie tylko wiele tandetnych produktów (bo nie ma wyboru, nie ma ich odpowiedników produkowanych u nas), poza tym Chińczycy zabrali Europie miejsca pracy i zapaść gospodarczą w EU widać od wielu lat. Pomijając kryzys imigracyjny z "nachodźcami" i wiele innych błędów Brukseli, jednym z największych było przeniesienie fabryk do Azji (głównie Chin, ale też np. do Rosji). Mam na myśli wiele gałęzi przemysłu, nie tylko elektronikę / półprzewodniki.
  • #4 20377727
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #5 20377751
    CC_PL
    Poziom 13  
    Posty: 497
    Pomógł: 4
    Ocena: 57
    Był niedawno artykuł, że powstanie fabryka półprzewodników dla motoryzacji w Europie (chyba w Niemczech), ale trochę za późno się "kapnęli", że trzeba odbudowywać przemysł w Europie. W USA jest też wiele głosów, żeby wymusić powrót dużych fabryk do kraju. Mówiło się nawet o wprowadzeniu ceł na towary z Chin.


    Moderowany przez gulson:

    Prośba bez polityki, usunąłem fragment, dziękuję za zrozumienie.

  • #6 20378334
    kamil3211
    Poziom 10  
    Posty: 475
    Ocena: 57
    Tak ciężko przenieść fabryki do Europy z powrotem? Przecież 98% robią maszyny. Obecne CHINY to nie te same chiny co 30 lat temu.
  • #7 20378371
    strucel
    Poziom 36  
    Posty: 3088
    Pomógł: 271
    Ocena: 623
    Przecież tu nie chodzi o koszty ludzkie tylko koszty energii (w Europie promowana jest zielona sęk w tym że przemysł lubi nieprzerwane dostawy), zużycie i zanieczyszczenie wody i powietrza przez fabryki ,utylizację odpadów.
    To są wszystko koszty które sa w azji znacznie niższe niż w Europie czy Ameryce.
  • #8 20378452
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29549
    Pomógł: 150
    Ocena: 6137
    kamil3211 napisał:
    Tak ciężko przenieść fabryki do Europy z powrotem? Przecież 98% robią maszyny. Obecne CHINY to nie te same chiny co 30 lat temu.

    Do Europy coś trafi, ale bardziej USA będzie przenosić po prostu do siebie. Z Europą też jest krucho, pomijając ceny energii, to niektóre kraje nie są stabilne politycznie i gospodarczo. Konflikt przy granicach nie pomaga. Przewiduję USA i Indie, które grają na swoich skrzypcach.
  • #9 20379126
    gulson
    Administrator Systemowy
    Posty: 29549
    Pomógł: 150
    Ocena: 6137
    Wygląda na to, że będą chipy zachodnie i chipy z regionu BRICS, często o zduplikowanych funkcjonalnościach.
    Te z terenów BRICS będą zakazane i vice versa.
    Czeka nas wojna na półprzewodniki, oni dobrze wiedzą, co się zaraz stanie. Kiedy AI taki ChatGPT wejdzie w chipy hardware (sprzęt), nie będzie co zbierać.
    Kto pierwszy, ten lepszy.
    Wyobraźcie sobie funkcjonalność ChatGPT w podejmowaniu decyzji, przeniesiona ze świata wirtualnego, zwykłego tekstu, do prawdziwego świata, którego można dotknąć.
    Terminator to kiedy się dział 2029? :)
  • #10 20543563
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4451
    Pomógł: 369
    Ocena: 935
    Moim zdaniem globalizacja to narzędzie jak każde inne i trzeba z niego korzystać umiejętnie.

    Napewno błedem jest przenoszenie wszystkich fabryk w odległe krańce świata. Sądzę że wstarczy fabryki produkujące półprzewodniki do sytemów krytycznych trzymać u siebie i tyle. Wtedy ma się pewną gwarancję dostępności - o ile będą surowce do produkcji, linie produkcyjne i wiedzę więc w razie potrzeby można produkować też inne scalaki.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja na temat suwerenności półprzewodników koncentruje się na konieczności przeniesienia produkcji do Europy oraz na krytyce globalizacji, która doprowadziła do uzależnienia od importu z Chin. Uczestnicy podkreślają, że wojna na Ukrainie oraz problemy gospodarcze w Europie wskazują na potrzebę odbudowy lokalnego przemysłu. Wskazują również na różnice w kosztach produkcji między Europą a Azją, a także na rosnące napięcia geopolityczne, które mogą prowadzić do podziału rynku półprzewodników na zachodnie i BRICS. W kontekście przyszłości, pojawiają się obawy dotyczące integracji AI w produkcję chipów oraz potencjalnych konfliktów związanych z dostępnością technologii.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA