Witam, podczas wieszania szafek w kuchni przewierciłem przewód trójfazowy 5x4 mm. W 2 miejscach, więc wyciąłem uszkodzony element ok. 20 cm długości. Do tego przewodu podłączona jest płyta indukcyjna 1 fazowa 230 V 3,7 kW Ilość pół grzejnych (palników) - 4 pola w tym:
18,0 cm pole indukcyjne Booster (1,4 kW) 22,0 cm pole indukcyjne Booster (2,3/3,0 kW) 18,0 cm pole indukcyjne Booster (1,4 kW) 22,0 cm pole indukcyjne Booster (2,3 kW) Chce to naprawić za pomocą szybkozłączek typu WAGO i zastanawiam się nad przelotowymi bo najmniej miejsca zajmują. WAGO model 221-2411, czy takie WAGO spokojnie da radę? Na tym przewodzie podłączona jest tylko indukcja i zabezpieczona jest to bezpiecznikiem B 20.
Mówiąc, pisząc szczerze złączki tego typu nie darzę zbytnim zaufaniem.
Sama złączka jaką proponujesz niby mieści się w minimalnych parametrach.
Ale.
Zauważ, że.
Kabel zasilający kuchenkę prawdopodobnie z obu stron (rozdzielnia, kuchenka) podpięty jest za pomocą silnie dokręconych zacisków.
A takie złączki WAGO, to takie najsłabsze ogniwo w całym układzie.
No chyba. że się mylę, i wszystko masz pospinane takim systemem.
Bo z drugiej strony dajmy na to, że takie połączenie jakiś czas wytrzyma.
Ale kto mnie zapewni, że na przykład nie dojdzie do przegrzania na złączu, a sprężyna dociskająca, zaciskająca przewody z dwóch stron nie straci swych właściwości pod wpływem temperatury?
qropatwa napisał:
W sieci dostępne są testy, jak przez złączkę 2273 przepływa ok. 100A, plastik spłynął, a sprężyna nadal trzyma.
Ja bym jednak połączył na lutowanie czyli przewody na zakładkę z trzy cm okręcone przewodem telefonicznym o,5 termokurczka i tak wszystkie cztery, niewiele grubsze a naprawdę pewniak.
A takie złączki Wago, to takie najsłabsze ogniwo w całym układzie.
A ja bym powiedział, że te silnie dokręcone zaciski to najsłabsze ogniwo. Z czasem śrubka się poluzuje, czego nie można powiedzieć o WAGO.
W sieci dostępne są testy, jak przez złączkę 2273 przepływa ok. 70A, plastik spłynął, a sprężyna nadal trzyma.
Prosiłbym aby tak mnie nie nazywać.
Bo to co za momencik zobaczysz będziesz mógł dorzucić do kolekcji filmików z Yt
Mam nadzieję, że przyczynię się do tego, że jeszcze bardziej utożsamisz się w tym, że takowa złączka jest super.
Moja prezentacja nie jest piękna, ładna, na białym sterylnym tle tak jak widać na powyższych filmikach.
Pirometru też nie posiadam, za to mam oczy.
Tak, że.
Uwaga, uwaga.
Przeprowadziłem mały eksperyment.
W eksperymencie biorą udział:
1.
Takie oto WAGO jak widać wraz z wpiętymi zalutowanymi końcówkami na niebieskim kablu, (jest to linka wyrwana z przewodu typu zasilanie np suszarki do włosów) przekrój prawdopodobnie poniżej 1,5 mm²
Prawdopodobnie połowa z tego.
2.
regulator mocy.
Taki oto, co zresztą okazało się później, że jest mało przydatny. Ale po kolei.
Takowym regulatorem chciałem zasilać, regulować napięcie na pierwotnym uzwojeniu trafa.
Takiego oto.
W skrócie o nim, bo to zapewne ważne, ale do rzeczy.
Jest to samoróbka nawinięta na rdzeniu o dość dużym przekroju rdzenia.
Na pierwotnym odpowiednio gruby drut (230V)
Wtórne zaś nawinięte podwójnym płaskownikiem.
Na wtórnym około 16V AC
Takowe trafo znakomicie sprawdza się przy cięciu styropianu, o czym zapewne w krótce się przekonacie (choć styropianu w nagraniu nie będzie)
I tak prezentowane po wyżej Wago postanowiłem poddać testowi (mojemu testowi)
Zapewne jak co po niektórzy zaczynają się domyślać po prostu chciałem na takowe WAGO podać odpowiednio wysoki prąd, moim celem było zniszczenie takowej złączki.
W pierwszym etapie mojego eksperymentu zastosowałem takowy, jak powyżej regulator mocy wpięty w uzwojenie pierwotne.
Działanie takie nie było dla mnie dosyć satysfakcjonujące
Przyczyną była nie do końca poprawne działanie regulatora współpracującego z pierwotnym uzwojeniem trafa.
Po prostu w garażu (zabezpieczenie 16A) rozłączał mi bezpiecznik nadprądowy 16A
Przyznam, że na razie z nieznanego mi bliżej powodu regulator taki mogłem maksymalnie ustawić na około 1/4 mocy przy podłączeniu do pierwotnego trafa (wtórne było praktycznie cały czas na zwarciu.
Pisząc o zwarciu wtórnego to tak ja powyżej. (WAGO z niebieskimi przewodami)
I tak.
Po podłączeniu zasilania na trafo (przypominam, około 1/4 mocy) poprzez regulator mocy na okres około dziesięć minut, niebieskie przewody wyraźnie zagrzały się.
I ku mojemu zaskoczeniu.
Na WAGO wyższej temperatury nie stwierdziłem.
Lecz w tym momencie postanowiłem pójść na całość.
Postanowiłem pominąć regulator na pierwotnym i podłączyć pierwotne bez regulatora, po prostu na max.
Bezpośrednio do sieci 230V
I było tak:
Do filmu dołączam jeszcze inne fotki.
Takie jak:
Wszystko to było podpięte pod takie zaciski.
Podpięte jak podpięte, jeden z nich na czas nagrania trzymałem po prostu dwoma palcami jednej z rąk dotykając po prostu klemy.
A po wszystkim wyglądało to tak.
Następnie chciałem odłączyć niebieskie przewody ze złączki WAGO, ale było ciężko.
Wyglądały po prostu na takie zaspawane, ale pod użyciem siły opuściły swoje miejsce.
Jutro ewentualnie spróbuję powtórzyć eksperyment.
Zmianie ulegnie przekrój niebieskich przewodów.
No i od razu pominę regulacje na uzwojeniu pierwotnym trafa.
A i zapomniałbym dodać.
Pod koniec mojego filmiku widać tam nie pozorny, żółty element.
Zapewniam was, że to z innej mojej prezentacji
A i jeszcze jedno.
Prawdopodobnie z mojego punktu widzenia chyba najważniejsze.
Mimo mojego eksperymentu, to i tak nie jestem w dalszym ciągu przekonany do takowych złączek.
A i jeszcze jedno.
Prawdopodobnie z mojego punktu widzenia chyba najważniejsze.
Mimo mojego eksperymentu, to i tak nie jestem w dalszym ciągu przekonany do takowych złączek.
Bo?
Udowadniasz że dają radę ale uważasz że są złe?
@19gieksa64 a ja tak z innej beczki, jak połączysz na to WAGO, to planujesz tam zrobić puszki? Czy zatynkujesz na żywca?
P.S.
Osobiście nic przeciwko oryginalnym WAGO nie mam, fajny system.
Może nie tak.
Bo wcale mi na tym nie zależy.
I prawdopodobnie nie przekonam się do takowych
Ale szczerze mówiąc zaskoczyło mnie, że tyle wytrzymało, być może w teście, doświadczeniu popełniłem jakiś błąd, być może ten supeł, węzeł był nie na "swoim miejscu"
Bo to właśnie tam zaczęło się jarać.
Jutro spróbuję jeszcze raz. Tak jak napisałem na grubszych przewodach.
Pewnie, ze mogę.
Ale pisząc o zalutowanych końcówkach kabli miałem na myśli właśnie takie.
Takie zalutowane, pobielone cyną.
Bo dokładnie chodzi o to że pod tymi pomarańczowymi zaciskam są pobielone cyną końcówki.
Tylko, że ta złączka jest chyba cała? Coś się jej stało? Nie wygląda.
Na nagraniu widać jakiś błysk, ale w sumie, to nie wiem, czy występuje wewnątrz złączki, czy to tylko odbicie, bo w 18 sekundzie i dalej fajerwerki ewidentnie już w zupełnie innym miejscu.
Poza tym, gdybyś zapoznał się z serią 221, to wiedziałbyś, że do tej złączki można podłączyć linkę bez cynowania, bez tuleki, itp...
Jaką mamy pewność, że cyna tworzyła płaską powierzchnię, która idealnie dolegałą do sprężyny?
Pewnie, ze mogę.
Ale pisząc o zalutowanych końcówkach kabli miałem na myśli właśnie takie.
Takie zalutowane, pobielone cyną.
Czy producent WAGO nakazuje pobielanie końcówek? Czy może mówi że one są na drut i linkę i nic o pobielaniu nawet nie wspomina?
klm787 napisał:
Ale szczerze mówiąc zaskoczyło mnie, że tyle wytrzymało, być może w teście, doświadczeniu popełniłem jakiś błąd, być może ten supeł, węzeł był nie na "swoim miejscu"
Jak węzeł przesuniesz to i tak najpierw węzeł zacznie się jarać.
Nie wiem jak to skomentować. Piszesz że tyle wytrzymało przez to że być może popełniłeś jakiś błąd? Uważasz, że jakby było bez "błędu" to by WAGO się poddało?
Szkoda że prądu nie mierzyłeś. Wygląda na to że gdyby była w tym obwodzie wtórnym eska dobrana do przekroju przewodu to ona by się pierwsza poddała nie niszcząc przewodu. Więc jest to kolejne potwierdzenie faktu że dobrze założona złączka WAGO do dobrego przewodu i zabezpieczenia da radę. Skoro bez bezpiecznika dała radę to z bezpiecznikiem da radę jeszcze bardziej. Twój test nie jest miarodajny bo brakuje bezpiecznika, który jednak zawsze istnieje w obwodzie.
Skupmy się na połączeniu w ścianie. Swego czasu likwidowałem przelotową puszkę w ścianie (2006 r.), Przewód 3x2.5 mm kw, który zasilał połowę kuchni, skręciłem przewody, cyna (dużo), termokurcz, taśma izolacyjna. Teraz niedawno odkryłem to zakafelkowanie połącznie i co ? I nic. Przewody nie przegrzane w miejscu połączenia.
Możesz też spróbować koszulkę termokurczliwą z cyną 4.00 mm-6.00mm, dodając trochę ekstra cyny do środka.
Też mam mieszane odczucia co do tych złączek. Z testu przeprowadzonego przez Kolegę, że złączka wytrzymała jedną, prawda ekstremalną próbę. Ale pytanie jak się zachowa ta złączka, może nie tak ekstremalnych, niszczących izolacje przewodów, krótkotrwałych warunkach. Nie wiem jak to wygląda teraz, ale ponad 60 lat temu, w technikum mówiono, że jednorazowe, chwilowe przeciążenia, nie są tak rujnujące, jak te długo trwające i często powtarzające się.
Nie wiem jak to wygląda teraz, ale ponad 60 lat temu, w technikum mówiono, że jednorazowe, chwilowe przeciążenia, nie są tak rujnujące, jak te długo trwające i często powtarzające się.
Kolega mi przesłał linka, żeby się pośmiać z Waszych wypocin... ale aż sobie konto założyłem, żeby odpisać Oryginalne złączki WAGO spokojnie wytrzymają dłużej niż przewody, cała instalacja czy nawet budynek.
Mam na WAGO spięte ASIC, kilkanaście sztuk, każda pobór 3 kW... 24/h 7/7 365 dni w roku od kilku lat. NIC się z tym nie dzieje, nic się nie grzeje, nic się nie upala... wszystko działa jak należy.
Do OP: łącz kabel na WAGO i nie przejmuj się niczym. Będzie poprawnie. Pół świata stoi na WAGO.
Moderowany przez krzysiek7:
3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.
Odpowiedź jest bardzo prosta. Jak się stosuje oryginalne złączki WAGO na różne przekroje oraz poprawnie się je zakłada to żadnego problemu nie ma. Osobiście założyłem ich bardzo dużo i nigdy problemu nie miałem.
Kilka lat temu też musiałem połączyć przewody, do których potem nie będzie możliwości dojścia. Zastosowałem złączki LZ, bo na WAGO w teście przeciążeniowym (120A) niestety gorzej wypadło. Zamieszczam zdjęcie z filmiku, gdzie kabelki przy WAGO najjaśniej świecą. Fakt, że takich prądów na co dzień nie ma w instalacji, ale mimo tego wolę zaciski śrubowe. Oczywiście sam stosuję sporo WAGO, bo to szybkie połączenia i znacznie przyspieszają prace.
Do autora tematu - nie ma znaczenia jaką opcję połączenia zastosujesz, ważne jest aby wykonać to zgodnie ze sztuką lub technologią zastosowanego osprzętu.
Jeśli połączenie w miejscu nie widocznym warto zastosować jakąś puszkę żeby w przyszłości był dostęp do ewentualnej kontroli gdyby coś się działo z tym obwodem.
Skończcie już z tymi wojenkami.
Dodam jeszcze od siebie, że swoją instalację robiłem w latach 80 - tych na zaciskach śrubowych z zastosowaniem puszek i do tej pory nie miałem żadnej awarii. Wtedy nie było rzecz jasna złączek WAGO. Współcześnie robię instalacje tylko i wyłącznie z zastosowaniem złączek WAGO.
Temat opanowany nad tym kablem przewierconym idzie taki sam czyli 5x4mm do gniazdka obok i też ma osobny bezpiecznik wcześniej była do niego podłączona zmywarka I lodówka. Teraz na ich miejsce wchodzi indukcja a stary kabel zniszczony został naprawiony system WAGO 221 i osadzone w puszkach w razie W. Do tego gniazdka będzie podłączona teraz zmywarka I lodówka tam jest mniejszy pobór prądu
Chciałem podziękować za pomoc nie wiedziałem że zrobi się z tego taki temat gorący.
Dziś film z zapewne głupiego, a zarazem jak że śmiesznego testu, doświadczenia.
O marnych wypocinach nie wspomnę.
Prezentuję jako pierwszy.
Zainteresowani zapewne powinni wiedzieć o co chodzi.
klm787 napisał:
Jutro spróbuję jeszcze raz. Tak jak napisałem na grubszych przewodach.
Na grubszych (tak 2,5mm²) no i złączka całkiem nowa, odpowiedni do przekroju linki.
Ale od początku.
W prezentacji biorą udział, tak jak przedwczoraj:
Samoróbka trafo o "dość dużym" prądzie na uzwojeniu wtórnym.
No i nowe WAGO, o nowych kablach, lince 2.5mm² i długości około 3m w sumie. Już nie wspomnę.
W eksperymencie jeszcze udział wzięły "moje WAGO" Jak widać po eksperymencie swoje przeszły.
To "moje" WAGO to od strony zasilania, na ściskach stolarskich.
Jak widać na filmiku test zakończył się w momencie gdy te dwa przewody zwarły się.
Poza tym co więcej mogę napisać to faktycznie.
Złączka WAGO górą. Test przeszła bez większego szwanku.
Ale faktycznie.
Jak by to było, co pisali poniektórzy, przynajmniej tak ich zrozumiałem.
Że test powinien trwać o wiele, wiele, wiele dłużej.
Ale za to o wiele, wiele, wiele bardziej mniej ekstremalnych warunkach.
I to by było na tyle.
A dla tych którzy nie zdążyli jeszcze zerwać boków ze śmiechu dodatkowe obrazki.
edgercruser napisał:
Ludzie...Kolega mi przesłał linka, żeby się pośmiać z Waszych wypocin... ale aż sobie konto założyłem, żeby odpisać
I co?
Zadowolony?
Zesral....e się z kolegą ze śmiechu??
Moderowany przez krzysiek7:
Wykonał kolega jakieś doświadczenie i za to szacunek, ale za ironię i słownictwo ostrzeżenie.
3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.
Świetna robota.
A teraz zrób test starzeniowy, czyli zasymuluj taką złączkę z przewodem po 10-15 latach.
W niekorzystnych warunkach, np. wilgotnych łazienkach, czy kuchniach, miedź nie będzie już ładna i błyszcząca, jak tu:
czy tu:
(no dobra, to korozja po wodzie)
Rezystancja połączenia miedź->WAGO, zwiększy się. Co się wtedy stanie przy dużych prądach?
Domyślasz się?
✨ Użytkownik zgłosił problem z uszkodzeniem przewodu trójfazowego 5x4 mm podczas wieszania szafek w kuchni, co wymagało naprawy. Zastanawiał się nad użyciem szybkozłączek WAGO model 221-2411 do połączenia przewodów. W dyskusji pojawiły się różne opinie na temat niezawodności złączek WAGO, z niektórymi użytkownikami wyrażającymi wątpliwości co do ich trwałości i bezpieczeństwa w długoterminowym użytkowaniu. Inni użytkownicy podkreślali, że oryginalne złączki WAGO są wystarczająco mocne i mogą wytrzymać długotrwałe obciążenia. Użytkownik ostatecznie zdecydował się na naprawę przewodu przy użyciu złączek WAGO i umieszczenie ich w puszkach dla przyszłej dostępności. Wygenerowane przez model językowy.