Wpadło mi kiedyś w ręce radio Unitra Dorota, które można datować na końcówkę lat 70-tych.
Jest to radio odbierające wyłącznie stacje na zakresach AM i to jest ostatni taki model produkowany przez dawną Unitrę, jeżeli chodzi o zakresy. Posiada wbudowany zasilacz sieciowy i antenę ferrytową.
Symbol na płytce MOT-744.
Radio działało, ale było nieco zaniedbane i był problem z ustawieniem odpowiedniej głośności.
Można było całkowicie ściszyć oraz dało się ustawić max. poziom głośności, problem był z ustawieniem poziomu pomiędzy dwiema skrajnościami. W położeniu około 1/10 głośność była wystarczająca, ale już w okolicy 1/5 - 1/4 głośność zaczynała być nie do zniesienia.
Postanowiłem rozebrać i dokładnie wyczyścić zastosowany w odbiorniku potencjometr suwakowy z użyciem specjalnych środków do tego przeznaczonych.
Po tej czynności i pozytywnym sprawdzeniu elektrycznym potencjometru okazało się jednak, że jakość regulacji niewiele się poprawiła.
Właściwość ta nie była łatwa do wytłumaczenia, zwłaszcze, że nie mam doświadczenia z tego typu sprzętem.
Na yt znalazłem kilka materiałów z renowacji i prezentacji tego odbiornika i zauważyłem, że inne egzemplarze zachowują się podobnie.
Zacząłęm więc szukać przyczyny za pomocą oscyloskopu badając poziomy sygnału w poszczególnych miejscach i przy różnych ustawieniach.
Jako że jest to odbiornik AM świetnie zbiera wszelkie zakłócenia nie potrzebowałem nawet generatora, bo wystarczył szum od zasilacza oscyloskopu
Sygnał bezpośrednio z detektora miał wartość około 0,3 V (wszystkie wartości skuteczne).
Sygnał ze ślizgacza potencjometru, gdy był ustawiony tak, że w szum z głośnika było słychać wystarczająco dobrze, miał wartość około 3 mV. Jeżeli chodzi o sygnał na głośniku to było około 30 mV.
Dla większych głośności odłączyłem głośnik i podłączyłem rezystory o zbliżonej rezystancji. Około połowy zakresu sygnał na głośniku przestał rosnąć, co oznaczało przesterowanie wzmacniacza. Działo się to przy około 40 mV napięcia na ślizgaczu potencjometru.
To oznaczało tylko jedno - wzmocnienie napięciowe wzmacniacza mocy jest za duże.
Zastosowany w radiu układ UL1497 posiada według katalogu wzmocnienie 46 dB, co odpowiada wzmocnieniu około 200 V/V.
W karcie zawarta jest również inna istotna informacja - wzmocnienie układu można ustalać za pomocą rezystora podłączanego w szereg z kondensatorem do nogi nr 5.
Na schemacie wewnętrznym układu UL1497 widać obwód realizujący ujemne sprzężenie zwrotne, w którym znajduje się rezystor 7k7.
Wzmocnienie można więc obliczyć, albo właściwie oszacować, wykorzystując zależność:
k = (Ri + Rf) / Rf
gdzie Ri: wewnętrzny rezystor 7k7, Rf: zewnętrzny rezystor podłączany do n. 5.
Dla uproszczenia nie uwzględniam kondensatora szeregowego z Rf.
Wartość rezystora Rf w radiu to 24 omy, czyli wzmocnienie wynosi:
k = (7,7 + 0,024) / 0,024 = 321,83 V/V
I tak się jasne, co powoduje, że regulacja działa jak działa.
Trudno stwierdzić dlaczego producent zastosował taką wartość Rf?. Patrząc na różne schematy tego odbiornika i wygląd wnętrza można podejrzewać, że to wynik stosowania różnorodnych kombinacji elementów, które być może w innych wersjach dawały inne poziomy sygnału. Ponoć takie wtedy były czasy, że robiono z tego co było. Odbiornik nie był raczej modelem z górnej półki, co sugeruje funkcjonalność oraz wnętrze.
Z tą utrudniającą obsługę "dolegliwością" poradziłem sobie dodając szeregowy rezystor 750 om, w konsekwencji czego regulacja działa przyjemnie dla ucha, na całym zakresie.
A tutaj grająca Ryśka Dorotka i słyszalny wpływ telefonu na jakość odbioru.
Jak widać i słychać "Dorotka" gra i cieszy ucho całkiem dobrym odbiorem programu Jedynki Polskiego Radia.
Co ciekawe w nocy na zakresie fal długich słychać jeszcze stacje rumuńską i być może duńską, czego nie udało mi się odebrać na innych odbiornikach.
Jeżeli ktoś posiada doświadczenie z tym radiem zachęcam do komentowania i podzielenia się spostrzeżeniami.
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.