Używam od dawna Google Chrome.
Kiedyś (słowo istotne) była to "chyba" najlepsza przeglądarka.
Ale to się ostatnio zmieniło.
W czym problem? Responsywność i ogólna szybkość działania.
Zauważyłem od ostatniego czasu, że używanie tej przeglądarki wymaga skrajnej cierpliwości. WSZYSTKO chodzi bardzo wolno, okna się zaciągają bardzo długo, odpowiedź jest skrajnie wolna. W dodatku obciąża to system jak tylko może.
Kilka otwartych zakładek i zjada 24 GB RAMu (a nie są to jakieś strony "trudne").
Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
Potrafi też skokowo zmieniać obciążenie CPU. Tu jest niskie, ale potrafi być spokojnie wysokie.
I teraz kilka pytań i uwag:
1. Czy inni też to zauważają?
2. Czy jest na to jakiś "sposób"? Na razie tematu nie googlowałem.
I aby nie było, komputer nie jest jakimś "cieniasem". CPU i9-9900, 64 GB RAMu, dysk 2 TB NVMe.
Co gorsza, jest chyba coraz gorzej. Ba, nawet zauważam, że opluwane Edge chodzi o niebo lepiej.
Jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie się na tego Edge'a przesiąść. (Już go często używam, bo w Chrome...)
Kiedyś (słowo istotne) była to "chyba" najlepsza przeglądarka.
Ale to się ostatnio zmieniło.
W czym problem? Responsywność i ogólna szybkość działania.
Zauważyłem od ostatniego czasu, że używanie tej przeglądarki wymaga skrajnej cierpliwości. WSZYSTKO chodzi bardzo wolno, okna się zaciągają bardzo długo, odpowiedź jest skrajnie wolna. W dodatku obciąża to system jak tylko może.
Kilka otwartych zakładek i zjada 24 GB RAMu (a nie są to jakieś strony "trudne").
Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
Potrafi też skokowo zmieniać obciążenie CPU. Tu jest niskie, ale potrafi być spokojnie wysokie.
I teraz kilka pytań i uwag:
1. Czy inni też to zauważają?
2. Czy jest na to jakiś "sposób"? Na razie tematu nie googlowałem.
I aby nie było, komputer nie jest jakimś "cieniasem". CPU i9-9900, 64 GB RAMu, dysk 2 TB NVMe.
Co gorsza, jest chyba coraz gorzej. Ba, nawet zauważam, że opluwane Edge chodzi o niebo lepiej.
Jak tak dalej pójdzie, trzeba będzie się na tego Edge'a przesiąść. (Już go często używam, bo w Chrome...)