logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Relacja z naprawy przecinarki PARKSIDE PPS 40B3

saly 21 Mar 2024 21:44 4356 19
REKLAMA
📢 Słuchaj (AI):
  • Przecinarka plazmowa Parkside PPS 40 B2 z napisem doesn't cut

    Witam
    Wpadła mi w ręce przecinarka plazmowa Parkside PPS 40 B3.
    Przecinarka trafiła z rozpoznaniem "nie działa", nic się nie dzieje po przyciśnięciu przycisku na rękojeści, słychać tylko przekaźniki.
    Rozebrałem przecinarkę i na pierwszy rzut oka wyglądało w niej wszystko poprawnie, zero zwarć na inwerterze oraz napięcia ok, po naciśnięciu przycisku na palniku załącza się przekaźnik sterujący na PCB i elektrozawór. Napięcie zasilania na inwerterze prawidłowe (311V). Po załączeniu cięcia widać przez około 1.5s impulsy sterujące tranzystory IGBT i potem impulsy ustają, pracy palnika plazmowego brak.
    Posprawdzałem kilka innych napięć i impulsów sterujących na trafopowielacz i wygląda wszystko ok. Zaniepokoił mnie brak przejść na nogach trafopowielacza. Wylutowałem i zauważyłem że po pierwotnej stronie nic, ∞ ( to dwa grube dolne piny z foto), po wtórnej też nic mierząc omomierzem, wiadomo HV. Więc sprawdziłem ciągłość obwodu sprawdzając to na zasilaczu przy nastawach 30V i prądzie skręconym do minimum, po zasileniu można zauważyć że pojawia się tam jakieś ~3mA poboru prądu, zasilając to uzwojenie z zasilacza w kierunku przewodzenia, w kierunku zaporowym nic. Więc wtórne uzwojenie chyba ok ok. Ale pierwotne uzwojenie to klapa, przerwa. Obejrzałem piny trafopowielacza, zero pęknięć przegrzać, lśniąca żywica, przygrzałem je i postanowiłem poruszyć je lekko spoglądając na omomierz, ale dalej nic, dalej bez zmian. Tyle że pin po podgrzaniu łatwo się obruszył i wyszedł. Podzióbałem lekko żywice i bingo widać urwany drucik od końca uzwojenia, podłubałem na tyle żywice że wystawało z 3mm i do niego podlutowałem połączenie do pinu, no i jest przejście.
    Wartość rezystancji uzwojenia pierwotnego to <1Ω
    Trafo bez oznaczeń i chyba nie do dostania, bo nie mogłem nic znaleźć.
    Może komuś się przyda ten opis, bo coś podobnego może się trafić w tej kategorii sprzętu hobbystycznego. Dołączam kilka foto.
    Po zamontowaniu trafopowielacza plazma działa bez zarzutu.
    Pracochłonność: niestety łącznie ~5rbh

    Ten temat z elektrody okazał się pomocny w naprawie bo upewniłem się że mój trafopowielacz ma przerwę.
    Link

    Wnętrze przecinarki plazmowej z widocznym trafopowielaczem i innymi komponentami elektronicznymi. Wnętrze przecinarki plazmowej z zaznaczonym transformatorem. Widok na płytkę drukowaną w przecinarce plazmowej z zaznaczonym elementem.
    Zdjęcie transformatora z oznaczeniami i widocznym uszkodzeniem uzwojenia. Widok na trafopowielacz z widocznymi pinami i urwanym drucikiem

    Fajne? Ranking DIY
    O autorze
    saly
    Poziom 32  
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21014208
    chemik_16
    Poziom 27  
    Posty: 1000
    Pomógł: 74
    Ocena: 127
    Już te 5 roboczogodzin to niemal cena tej przecinarki ;) takie to czasy.
  • #3 21014284
    mariukonie
    Poziom 31  
    Posty: 1295
    Pomógł: 197
    Ocena: 374
    Te narzędzia są śmiechu warte po prostu. Ok, jak używasz raz na rok, to może pięć lat wytrzymają ;)
  • #4 21014324
    saly
    Poziom 32  
    Posty: 3238
    Pomógł: 89
    Ocena: 994
    Oboje macie rację, ta naprawa jest nieopłacalna. Do tego maszyna była nowa, tylko z zagranicy. Powinno się walczyć z tymi chińskimi producentami tandety, skoro coś produkują ma działać, a jak nie to ich problem. Ja osobiście stronie od Parkside i innej chińszyzny, bo to niszczy Nasz rynek. Pamiętam czasy jak opłacało się w technikum budować dla zarobku prostowniki, zasilacze, automaty akwariowe, timery itp. Dzisiaj zajęli się tym chińczycy, bo kupili nas tą tanim szajsem, ich tanie ceny ubiły wszelkie chęci działania dla adepetów elektroniki czy emerytów którzy sobie dorabiali w ten sposób.
    Dlatego zrobiłem ten opis, żeby mój stracony czas na naprawę tego Parkside nie poszedł w błoto, oraz dla samej idei majsterkowania, a także żeby obnażyć niską jakość wykonania. Pracochłonność pochłonęła ponad 70% kosztów nowego urządzenia, powinienem się wycofać z naprawy i obciążyć kosztami diagnostyki, ale to sprzęt znajomego.
  • #5 21014362
    chemik_16
    Poziom 27  
    Posty: 1000
    Pomógł: 74
    Ocena: 127
    Generalnie uważam że te przecinatki to całkiem przyzwoity sprzęt, mam starszą rewizję z mosiężną dyszą, przerobiona na p80 z pilotem, zamontowana w ramie 50x50.od grawerki led. Działa jak ta lala.

    Ot generalnie elektronika to teraz bardziej hobby, właściwie żaden projekt diy nie jest opłacalny. Ot forma spedzania wolnego czasu.
    Lidl by tą przecinarke wymienił z miejsca na nową ;)

    Gdyby była produkowana w EU - to ta przecinarka by kosztowała ze 2 wypłaty ;)
  • REKLAMA
  • #6 21014698
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2932
    Wystarczy się zastanowić ile w Polsce kosztowałoby zlecenie wyprodukowania samej tej płytki:
    Link

    Śmiem twierdzić, że nikt by nie podjął się w PL fabrykacji takiego modułu za mniej niż 500-1000 zł od sztuki. A gdzie reszta maszyny?!
  • REKLAMA
  • #7 21014764
    saly
    Poziom 32  
    Posty: 3238
    Pomógł: 89
    Ocena: 994
    To opcja tylko dla hobbysty, dzięki chińczykom hobbystą może się cieszyć takim urządzeniem, które czasem potrafi działać latami a czasem kilka razy.
    Firma usługowa zaplaci normalne pieniądze, myślę że czasem warto czegoś nie mieć lub zapłacić więcej i nie wspierać chińskiej gospodarki tylko naszą.
  • #8 21014792
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2932
    saly napisał:
    To opcja tylko dla hobbysty, dzięki chińczykom hobbystą może się cieszyć takim urządzeniem, które czasem potrafi działać latami a czasem kilka razy.
    Firma usługowa zaplaci normalne pieniądze, myślę że czasem warto czegoś nie mieć lub zapłacić więcej i nie wspierać chińskiej gospodarki tylko naszą.


    Stąd zawsze powtarzam, że dziś są wspaniałe czasy dla hobbystów, elektroników i mechaników. Za moich czasów, kiedy rozpoczynałem, czyli lata 80 siąte, to nawet pomarzyć się nie dało o nowej spawarce wielkości pudełka po butach za 130 zł.
    A gdzie części elektroniczne, czy śrubki albo lutownica transformatorowa, na którą w sklepie GS "Żeleźniok" w mojej wsi polowałem przez 2 lata. Ale w końcu rzucili TEX 80 W w jedynym słusznym kolorze czarnym i od razu szkoła kupiła 10 do pracowni a mi matka do domowego warsztatu.
    Dziś klik i masz transformatorówkę, stację, czy lutkolbę o dowolnej mocy i kolorze i cenie.
    Wspaniałe czasy mamy - pomijając kwestie międzynarodowe.
  • #9 21015168
    strucel
    Poziom 36  
    Posty: 3075
    Pomógł: 270
    Ocena: 619
    saly napisał:
    Oboje macie rację, ta naprawa jest nieopłacalna. Do tego maszyna była nowa, tylko z zagranicy. Powinno się walczyć z tymi chuińskimi producentami tandety, skoro coś produkują ma działać, a jak nie to ich problem. Ja osobiście stronie od Parkside i innej chińszyzny, bo to niszczy Nasz rynek. Pamiętam czasy jak opłacało się w technikum budować dla zarobku prostowniki, zasilacze, automaty akwariowe, timery itp. Dzisiaj zajęli się tym chińczycy, bo kupili nas tą tanim szajsem, ich tanie ceny ubiły wszelkie chęci działania dla adepetów elektroniki czy emerytów którzy sobie dorabiali w ten sposób.
    Dlatego zrobiłem ten opis, żeby mój stracony czas na naprawę tego Parkside nie poszedł w błoto, oraz dla samej idei majsterkowania, a także żeby obnażyć niską jakość wykonania. Pracochłonność pochłonęła ponad 70% kosztów nowego urządzenia, powinienem się wycofać z naprawy i obciążyć kosztami diagnostyki, ale to sprzęt znajomego.

    Czy ja wiem, pewnie to samo się nie urwało tylko przez np udar mechaniczny. To że pracujący w magazynie czy kurier obchodzi się z paczką jak troglodyta to nie wina chińczyków - pewnie można tak to skonstruować aby było bardziej odporne ale to kosztuje.
  • REKLAMA
  • #10 21015344
    saly
    Poziom 32  
    Posty: 3238
    Pomógł: 89
    Ocena: 994
    strucel napisał:

    Czy ja wiem, pewnie to samo się nie urwało tylko przez np udar mechaniczny. To że pracujący w magazynie czy kurier obchodzi się z paczką jak troglodyta to nie wina chińczyków - pewnie można tak to skonstruować aby było bardziej odporne ale to kosztuje.


    Ona nigdy nie działała, wydaje mi się że to wada produkcyjna, ten drucik był jak ucięty może to podczas zalania żywicą i jej zastyganiem, skurcz i rozkurcz, potem pękło. Pin i żywica po wokół pinu nietknięta, zero pęknięć.
  • #12 21016881
    mariukonie
    Poziom 31  
    Posty: 1295
    Pomógł: 197
    Ocena: 374
    Fajne, że naprawiłeś. Szkoda byłoby nowe narzędzie wyrzucić. Jak długo zajęła Ci sama diagnoza problemu?
  • #13 21017687
    saly
    Poziom 32  
    Posty: 3238
    Pomógł: 89
    Ocena: 994
    partyzancik napisał:
    @saly To ma jakąś tabliczkę znamionową ? Mógłbyś wrzucić fotkę ? Pewnie za dużego cyklu pracy na max prądzie to to ni ma.


    Niestety tabliczka znamionowa nie podaje jakie czasy pracy urządzenia. Jedyne co znalazłem w instrukcji obsługi

    Instrukcja obsługi przecinarki plazmowej z zaznaczeniami. Tabela piktogramów bezpieczeństwa i technicznych.
  • #15 21018354
    saly
    Poziom 32  
    Posty: 3238
    Pomógł: 89
    Ocena: 994
    partyzancik napisał:
    czyli badziew jak z markowymi sprzętami z zachodu typu GYS czy Deca lub Telwin , pełna moc w cyklu 15%.


    Co do Telwina to mi ten sprzęt wydaje mi się całkiem, całkiem, jeśli chodzi o spawarki i zgrzewarki, są dostępne schematy, serwisówki. Inwerter w spawarkach zbudowany klasycznie na pojedynczych tranzystorach. Sam używałem takiej MMA przez dłuższy czas z zadowoleniem, ale spaliłem inwerter na własne życzenie, bo przegrzałem długim spawaniem, do tego nie miałem pojęcia jak mocno była zabrudzona wewnątrz.
    Markowe sprzęty Esab, np. spawarki MMA inwereterowe, często są budowane na modułach, czyli połączony mostek H (IGBT) z driverem. Cena modułu zabójcza i do tego strach przed wymianą, że uwalisz moduł za blisko tysiąc, pomijają jego dostępność. Pomimo że to znany producent to sprzęt też trafia czasami na "stół", bynajmniej ten z półki dla majsterkowicza.
  • #16 21019821
    ZbigniewWojcik1983
    Poziom 3  
    Posty: 10
    Ocena: 1
    >>21014099 a po jaki ciul to badziejstwo z szwabskiego sklepu naprawiać, jednorazówki jak te papieroski dla dzieci
  • #17 21019836
    mariukonie
    Poziom 31  
    Posty: 1295
    Pomógł: 197
    Ocena: 374
    Wpadła mu w ręce i naprawił. Też bym tak zrobił, żal wyrzucić.
  • #18 21019876
    partyzancik
    Poziom 25  
    Posty: 1356
    Pomógł: 14
    Ocena: 176
    saly napisał:
    partyzancik napisał:
    czyli badziew jak z markowymi sprzętami z zachodu typu GYS czy Deca lub Telwin , pełna moc w cyklu 15%.


    Co do Telwina to mi ten sprzęt wydaje mi się całkiem, całkiem, jeśli chodzi o spawarki i zgrzewarki, są dostępne schematy, serwisówki. Inwerter w spawarkach zbudowany klasycznie na pojedynczych tranzystorach. Sam używałem takiej MMA przez dłuższy czas z zadowoleniem, ale spaliłem inwerter na własne życzenie, bo przegrzałem długim spawaniem, do tego nie miałem pojęcia jak mocno była zabrudzona wewnątrz.
    Markowe sprzęty Esab, np. spawarki MMA inwereterowe, często są budowane na modułach, czyli połączony mostek H (IGBT) z driverem. Cena modułu zabójcza i do tego strach przed wymianą, że uwalisz moduł za blisko tysiąc, pomijają jego dostępność. Pomimo że to znany producent to sprzęt też trafia czasami na "stół", bynajmniej ten z półki dla majsterkowicza.

    Tak tylko że ludzie zmieniają tranzystory w spawarkach i często nie wytrzymują tego co pierwsze które zamontował producent pomimo że takie same . Moduł z wszystkimi strukturami w jednym będzie pewniejszy jeśli chodzi o parametry . przy oddzielnych tranzystorach o to cięzko.
  • #19 21019943
    Janusz_kk
    Poziom 39  
    Posty: 5733
    Pomógł: 218
    Ocena: 1436
    partyzancik napisał:
    Tak tylko że ludzie zmieniają tranzystory w spawarkach i często nie wytrzymują tego co pierwsze które zamontował producent pomimo że takie same .

    Takie same tylko z nazwy, pełno jest podrób a że ludzie kupują najtańsze to takie właśnie kupują.
    Wystarczy kupić w porządnym sklepie jak np TME i będzie działać jak z oryginalnymi.
  • #20 21021034
    saly
    Poziom 32  
    Posty: 3238
    Pomógł: 89
    Ocena: 994
    Właśnie dobre tranzystory i półprzewodniki kosztują, też kupuje w TME albo Interchip, na sklepie Inter-chip tez się nie zawiodłem ceny mają wyższe ale półprzewodniki z oryginału.
    Na jednym typie półprzewodnika z TME... też raz się przejechałem, trzymały parametry, ale po jakimś czasie padały. Chodziło tutaj o nieprodukowane już tranzystory BU323, można było je kupić tylko z starych zapasów, które ktoś poczynił w latach 90 od amerykańskiego producenta.
    Polecam też małą firmę AMEL Piotr Szatyński z Krakowa, mają półprzewodniki po selekcji laboratoryjnej parametrów, do kolejnictwa lotnictwa itp., z certyfikatami. Ceny są wtedy zupełnie inne, tyle że części pewne. Często skupowali duże zapasy oryginałów które wychodziły z produkcji. Jedyny minus nie mają sklepu internetowego i strony.
📢 Słuchaj (AI):

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik podjął próbę naprawy przecinarki plazmowej Parkside PPS 40 B3, która nie działała, mimo że po naciśnięciu przycisku słychać było przekaźniki. Po rozebraniu urządzenia stwierdził, że nie ma zwarć, a napięcia są prawidłowe. Zauważył jednak brak przejść na nogach trafopowielacza, co sugerowało problem z jego działaniem. W dyskusji poruszono również kwestie opłacalności naprawy, niskiej jakości narzędzi chińskich producentów oraz porównania z markowymi sprzętami. Użytkownicy wymieniali doświadczenia z innymi markami, takimi jak Telwin i Esab, oraz podkreślali znaczenie jakości komponentów elektronicznych.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA