Witajcie wszyscy.
Chcę zasięgnąć wiedzy od prawdziwych profesjonalistów.
Wiąże się z takim problemem:
W którym miejscu najlepiej zainstalować tzw. hebel(nie bezpiecznik) - rozłącznik akumulatorowy.
Chcę podłączyć do falownika/inwertera (Sinuspro 5000S) akumulatory (12V szeregowo, co daje razem napięcie 48V).
W sieci znalazłam sposoby instalowania rozłącznika:
1. Na przewodzie dodatnim, wychodzącym z falownika do akumulatorów.
2. Na przewodzie ujemnym wychodzącym z akumulatorów do falownika.
3. Pomiędzy akumulatorami (akurat była zaprezentowana instalacja 24V).
Podobno przy uruchomieniu całej instalacji najpierw musi być podłączony przewód dodatni łączący falownik z akumulatorami, a później dołączamy przewód ujemny (i wtedy pojawia się iskra).
Inwerter posiada swoje jakieś bezpieczniki, rozumiem, że podłączam akumulatory na wyłączonych bezpiecznikach
?
Proszę o jednoznaczną odpowiedź w którym miejscu zainstalować taki rozłącznik i w jakiej kolejności podłączyć te rzeczy do siebie zgodnie z literą naukową
Dziękuję!
Chcę zasięgnąć wiedzy od prawdziwych profesjonalistów.
Wiąże się z takim problemem:
W którym miejscu najlepiej zainstalować tzw. hebel(nie bezpiecznik) - rozłącznik akumulatorowy.
Chcę podłączyć do falownika/inwertera (Sinuspro 5000S) akumulatory (12V szeregowo, co daje razem napięcie 48V).
W sieci znalazłam sposoby instalowania rozłącznika:
1. Na przewodzie dodatnim, wychodzącym z falownika do akumulatorów.
2. Na przewodzie ujemnym wychodzącym z akumulatorów do falownika.
3. Pomiędzy akumulatorami (akurat była zaprezentowana instalacja 24V).
Podobno przy uruchomieniu całej instalacji najpierw musi być podłączony przewód dodatni łączący falownik z akumulatorami, a później dołączamy przewód ujemny (i wtedy pojawia się iskra).
Inwerter posiada swoje jakieś bezpieczniki, rozumiem, że podłączam akumulatory na wyłączonych bezpiecznikach
Proszę o jednoznaczną odpowiedź w którym miejscu zainstalować taki rozłącznik i w jakiej kolejności podłączyć te rzeczy do siebie zgodnie z literą naukową
Dziękuję!