Mam pytanie, jak zrobić nadajnik i odbiornik AM lub FM w jednym układzie, bo chcę z kolegą np. takie walkie-talkie zrobić i żeby działało na minimum 200 m, a najlepiej jak na 1 km, i żeby był głośnik, mikrofon, wejście jack. Prosiłbym o schemat lub coś podobnego.
Na to chyba trzeba mieć zezwolenie, a żeby je uzyskać, trzeba na egzaminie pokazać, że się rozumie...
W 1974 roku w "Młodym techniku" zaczął się cykl artykułów "Jak zostać krótkofalowcem?". Znajdziesz tam sporo wiedzy potrzebnej do egzaminu na uprawnienia do zezwolenia i schematy.
Tam, gdzie napisałem, jest dość łopatologicznie wytłumaczone, ale podejrzewam, że wciąż za mało. Mam wrażenie, że ta seria artykułów była raczej z myślą o zachęceniu, niż o nauczeniu. Ale może wskazano w niej jakieś książki, z których rzeczywiście można się nauczyć - coś tam było, a na ile dobre, to nie wiem.
Po pierwsze trzeba zdobyć wiedzę o radiokomunikacji. Po drugie zdobyć doświadczenie w budowaniu bardzo prostych urządzeń odbiorczych i nadawczych. Po trzecie poszukać w ogromnych ilościach schematów tego, co Cię może zainteresować (polecam to, co publikował/wydawał w formie książkowej p. Janeczek). Po czwarte zdobyć elementy składowe i zbudować te dwie radiostacje. No i, o czym była mowa, uzyskać zezwolenie na eksploatację. Radiostacje zostaną sprawdzone, czy nie emitują zabronionego tzw. "syfu". Powodzenia.
Schematów rozwiązań analogowych poszukaj w literaturze z lat 80./90., np. w "Młodym techniku" z tamtego okresu były publikowane takie układy. Ale schemat niekoniecznie pozwoli Ci złożyć działające urządzenie. Ważna jest płytka, strojenie itd.
Jeszcze pytanie: czy to muszą być walkie-talkie (czyli radiotelefony przenośne), czy też jest to przeznaczone do stacjonarnego użytkowania? A jeśli do stacjonarnego: czy obie strony widzą się wzajemnie?
Jeśli ma być przenośne, to oprócz elektroniki musi być odpowiednia obudowa, trwała i wygodna - to też spora robota - a para radiotelefonów przenośnych o zasięgu paru km (w dobrych warunkach) kosztuje około 100 zł (znalazłem nawet za 70 zł). Podejrzewam, że opłata za dopuszczenie samoróbki do użytkowania może być wyższa niż koszt takiej pary.
A jeśli stałe łącze i strony się widzą - można pomyśleć o zbudowaniu fototelefonu. Wtedy nie ma problemu z emisją zakłóceń radiowych, dostrojeniem do pasma, w którym można nadawać...
Ale jak początkujący nie wykazuje nawet takiego zaangażowania, żeby samemu poszukać schematów i popytać się, czy są dobre, czy ktoś się może wypowiedzieć o tym, czy będą działać itp., to chyba lepiej, aby sobie kupił gotowe urządzenie. Do tego prosi o "schematy lub coś podobnego".
Dodatkowo wyjdzie taka budowa drożej od najtańszego PMR-a. Masz tu schemat najprostszy z prostych, jaki może być - CB Trop. Dasz radę to zbudować, panie Franek?
Rozumiem tego typu pytania, bo kiedyś (przed wieeeelu laty) chętnie zadałbym podobne, ale wtedy nie można było kupić takich urządzeń, a kiedy w końcu coś na rynku się znalazło, to kosztowało przeciętną miesięczną pensję i wymagało uzyskania odpowiedniego zezwolenia. Jednak zaangażowanie kol. @Franektoube jest tak nikłe, że nawet nie tylko nie potrafi poszukać schematu (czy w ogóle potrafi go odczytać?), ale nawet nie reaguje na wiele wpisów z pytaniami. Pewnie to jakiś kaprys małolata.
A to była nawet taka zabawka, którą miałem - dwa "telefony" połączone nicią/sznurkiem, jak nić była naciągnięta i mówiło się do jednego, to można było usłyszeć w drugim. Bez żadnej elektroniki, nić przyczepiona do membrany, może z dopasowaniem "impedancji" mechanicznej, żeby dźwięk był transmitowany bez odbić (na granicy powietrze-membrana, i na połączeniu membrana-nić). Żeby koledzy nie napisali, to nawet bym sobie tego nie przypomniał... To było około 60 lat temu.
Franektoube dołączył do forum 2 dni temu, wysłał ten jeden wpis i na tym przynajmniej na razie poprzestał. Może trzeba zaprzestać dalszego pisania, dopóki on się nie wypowie o tym, co już napisaliśmy - bo może on tego nie czyta?
Użytkownik pyta, jak zbudować nadajnik i odbiornik AM lub FM w jednym układzie, aby stworzyć walkie-talkie o zasięgu minimum 200 m, a najlepiej 1 km, z głośnikiem, mikrofonem i wejściem jack. Odpowiedzi sugerują, że budowa takiego urządzenia wymaga wiedzy o radiokomunikacji, doświadczenia w budowie prostych urządzeń oraz uzyskania odpowiednich zezwoleń. Wiele osób zaleca zakup gotowych urządzeń PMR, które są tańsze i łatwiejsze w użyciu. Podano również link do artykułu z instrukcją budowy walkie-talkie z modułami radiowymi 433 MHz oraz wskazówki dotyczące poszukiwania schematów w literaturze technicznej. W dyskusji poruszono również kwestie związane z kosztami budowy oraz potrzebą odpowiedniej obudowy dla przenośnych urządzeń. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.