kEhYo77 napisał: A tym czasem badania trwają dalej i już wiadomo, że kolumnowe struktury są pod każdą z 3 piramid w Gizie.
No to w końcu wiedzą jak/kiedy odpalić 'Kwantowe Gwiezdne Wrota Piekieł' czy nie wiedzą, bo już się pogubiłem? Dla mnie to są cho.lerni pozerzy, którzy nigdy niczego w życiu na 100% nie zrobili. W to miejsce ucieczki, znaleźli sobie g.zajęcie pod postacią badań i poszukiwań by do końca skotłować emecjonalnie niezaspokojonych. Ale żeby przetestować pole startowe to nie ma ani jednego! Są słabi!
Na materiale widać zaniedbanego kolesia z oponką piwną. Bardzo wątpię by nawet gdyby jakimś przypadkiem, zakrawającym wręcz na cud, udałoby się wystrzelić jego istotę przez KGWP to i tak bogowie by go w mgnieniu oka zwrócili. Nawet gdyby w plecaczku ewakuacyjnym miał hałdę opiumowych kulek, bibuły i wagon zioła. Nie, i kropka! W końcu trzeba się szanować nawet po drugiej stronie galaktyki.
Citizen75 napisał: Tylko kilka tysięcy lat temu tereny te wcale nie musiałby być piaszczystą pustynią.
I wszystko się zgadza, patrz poprzednie moje wpisy. Skoro, jak twierdzą fani tych doprawdy chorych opowieści, bogowie nauczyli i pomogli budować piramidy to... Jak najbardziej byli w okresie gdy tam była sawanna.
A potem?! Potem był odbiór techniczny piramid. Czyli trzeba było zapakować jakiegoś martwego kolesia by zweryfikować poprawność działania 'pełnego pakietu' czyli KGWP + wskrzeszenie. Zapewne z powodu nadużywania przez budowlańców 'kulek mocy' zrobiono jakąś fuszerkę w następstwie czego powstała anomalia, rozszerzone konserwacyjne skutki uboczne: nieboszczyk -> jego wałówka 'na drugą stronę' (na tym etapie powinno się to zatrzymać) -> wszystko wokół piramidy...(ewidentna fuszerka!) i z pięknej i bogatej sawanny zrobiła się kamieni kupa. Ten cykl powtarza się co pewien czas i w innych lokacjach. Wystarczy, że za urządzanie rzeczywistości wezmą się przygłupy.
Jak to bogowie a przede wszystkim boginie zobaczyły, to się z tej hałdy piachu wzięły i zawinęły. To rozwiązanie kolejnej zagadki, dlaczego korzystanie z KGWP stało się tak ekskluzywne i wykluczające? Nikt po drugiej stronie galaktyki nie potrzebuje patałachów i innych 'inżynierów z łódek'. Już wtedy tak źle się to kojarzyło, że koleś który chciał się teleportować wraz ze swoją łajbą został zwrócony i dzisiaj owinięty w szmaty zabawia głupich białych turystów w muzeum w Kairze zamiast siedzieć w basenie z boginiami i... jarać blanty.