logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Rozwiązano] Sprzedaż auta na odległość bez oględzin i negocjacji - czy to oszustwo?

dudi82 08 Kwi 2025 09:16 3507 69
Najlepsze odpowiedzi

Czy mogę bezpiecznie sprzedać prywatne auto kupującemu, który chce zapłacić z góry i podpisać umowę mailem bez oględzin?

Nie wchodziłbym w to — taka propozycja jest co najmniej podejrzana, a bez oględzin i podpisu na miejscu lepiej nie przyjmować przedpłaty, tylko ewentualnie zarezerwować auto do przyjazdu albo wziąć zadatek po ustaleniu ceny [#21511328][#21511363][#21511604] Przy prywatnej sprzedaży kupujący nie ma typowego prawa odstąpienia jak przy zakupie na odległość przez przedsiębiorcę, ale podpisywanie umowy e‑mailem i płacenie z góry tworzy ryzyko fałszywych danych, sporów i prób kombinowania po odbiorze [#21511764][#21513080] Umowę najlepiej podpisać w Twojej obecności, sprawdzić dane z dowodu i dopiero wtedy przyjąć pieniądze oraz wydać auto [#21511764] Jeśli chcesz się dodatkowo zabezpieczyć, opisz znane wady w ogłoszeniu i w umowie oraz wpisz wyłączenie rękojmi, ale w wątku podkreślano, że nie daje to 100% ochrony przed roszczeniami [#21512803][#21513080][#21514131] Podsumowując: nie wygląda to na pewny „nowy wałek”, ale jako sposób sprzedaży jest zbyt śliski jak na zwykłe auto za mniej niż 10 tys. i lepiej trzymać się transakcji twarzą w twarz [#21513005][#21512803]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 21511282
    dudi82
    Poziom 11  
    Posty: 107
    Pomógł: 1
    Ocena: 9
    Cześć
    Proszę o poradę. Wystawiłem na otomoto auto do sprzedania, zadzwonił zainteresowany i mówi, że wpłaci mi pieniądze na konto i w sobotę przyjedzie po auto. Bez oglądania, sprawdzania auta, nawet bez negocjacji wpłaci na konto kasę i w sobotę jest po auto (szybciej nie może, bo pracuje i ma do mnie 400km). Nawet podpisaną umowę chce mi mailem wysłać. Czy taka sprzedaż auta jest bezpieczna? Czy to jakiś nowy wałek "na auto z ogłoszenia"? Czy jeśli w sobotę facet przyjedzie i się rozmyśli to jestem zobligowany oddać mu pieniądze? Jeśli na umowie będzie tekst "kupujący zna i akceptuje stan auta", to kupujący może następnego dnia powiedzieć, że auto mi odwiezie i chce zwrot pieniędzy bo "coś tam"?
    Iść w to, czy zrezygnować z takiej formy sprzedaży żeby się nie władować na minę?
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 21511328
    madamsz1
    Poziom 42  
    Posty: 5805
    Pomógł: 1042
    Ocena: 1678
    Ja bym zrezygnował. Zaliczkę na przytrzymanie auta, o oglądnięcia i ustalenia ceny tak. I to nie nowy wałek, a stary handlarzy. Później próbują wyłudzić kasę na ukryte wady. Oglądnij porady Waldka na YT - MotoDoradca.
  • #3 21511344
    dudi82
    Poziom 11  
    Posty: 107
    Pomógł: 1
    Ocena: 9
    Dzięki. No właśnie tak mi to wygląda. Gość napalony, zakup na już, bez negocjacji i oględzin, a za 2 dni telefon, że w aucie wady na 10k. Waldka czasami oglądam.
  • REKLAMA
  • #5 21511604
    ŁukaszB666
    Poziom 24  
    Posty: 741
    Pomógł: 59
    Ocena: 789
    Pachnie wałkiem.
    A nie może zapłacić jak przyjedzie?
  • #7 21511675
    dudi82
    Poziom 11  
    Posty: 107
    Pomógł: 1
    Ocena: 9
    Może jak przyjedzie, ale chciał już wpłacić zaliczkę, albo nawet całość, żeby mu auto do soboty zarezerwować, bo "na pewno kupi". Ja z kolei nie chcę do soboty rezerwować auta i odmawiać innym zainteresowanym. Sam fakt, że ktoś bez oglądania auta na żywo chce mi kasę przelewać już jest podejrzany.
  • #9 21511764
    kris8888
    Poziom 40  
    Posty: 6785
    Pomógł: 531
    Ocena: 1866
    dudi82 napisał:
    Nawet podpisaną umowę chce mi mailem wysłać.

    Umowę lepiej niech podpisze w Twojej obecności a Ty sprawdź koniecznie czy dane w umowie zgadzają się z danymi w jego dowodzie osobistym. Takie podpisywanie umowy na odległość to ryzykowna sprawa dla obydwu stron.
    Bo zawsze może się później wykręcić że on żadnej umowy nie podpisywał i w związku z tym nie potwierdził że "znał stan techniczny samochodu".

    Jeśli to nie tajemnica to o jakiej mniej więcej kwocie mówimy?
  • #10 21511775
    ŁukaszB666
    Poziom 24  
    Posty: 741
    Pomógł: 59
    Ocena: 789
    kris8888 napisał:
    dudi82 napisał:
    Nawet podpisaną umowę chce mi mailem wysłać.

    Umowę lepiej niech podpisze w Twojej obecności a Ty sprawdź koniecznie czy dane w umowie zgadzają się z danymi w jego dowodzie osobistym. Takie podpisywanie umowy na odległość to ryzykowna sprawa dla obydwu stron.
    Bo zawsze może się później wykręcić że on żadnej umowy nie podpisywał i w związku z tym nie potwierdził że "znał stan techniczny samochodu".

    Jeśli to nie tajemnica to o jakiej mniej więcej kwocie mówimy?


    Albo dane w umowie będą jakiejś innej niewinnej osoby "słupa".
  • REKLAMA
  • #11 21511777
    user64
    Poziom 35  
    Posty: 3528
    Pomógł: 219
    Ocena: 689
    Przecież to nie chodzi o auto, a o przekręt, a nawet dwa.
    Pierwszy na blika, a drugi na wyłudzenie danych jak się uda.
  • #12 21511778
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14314
    Pomógł: 701
    Ocena: 2479
    Pewnie wszyscy bardzo nie ufni🤔
    Ale jeżeli to nie perełka i tym podobne lub oldtimer to śmierdzi 😸 wałkiem.
  • REKLAMA
  • #13 21512647
    AT PRO
    Poziom 25  
    Posty: 645
    Pomógł: 63
    Ocena: 189
    Napisz jakie auto i jaka kwota już ktoś o to pytał.
    Sprzedajesz jako uszkodzony czy pełnosprawny?
  • #14 21512803
    dudi82
    Poziom 11  
    Posty: 107
    Pomógł: 1
    Ocena: 9
    Zwykłe, sprawne auto, ale pełnoletnie i za śmieszną kwotę poniżej 10k. Żadna perełka czy oldtimer, auto z typowymi wadami jak na przebieg i rocznik. Gościowi powiedziałem, że niczego nie rezerwuje i kasy z góry nie chce. Ma dzwonić w sobotę, ale coś czuję, że nie zadzwoni.
    Swoją drogą jak to jest? Gdybym podpisał taką umowę na odległość i dostał przelew na konto, to kupujący może odstąpić od umowy jak już przyjedzie po auto? Co na to prawo, kodeks cywilny?
  • #15 21512833
    misiek1111
    Poziom 37  
    Posty: 3989
    Pomógł: 320
    Ocena: 1052
    dudi82 napisał:
    Gość napalony, zakup na już, bez negocjacji i oględzin, a za 2 dni telefon, że w aucie wady na 10k.

    Myślisz, że jak obejrzy, to rękojmia nie obowiązuje?
  • #16 21512881
    Zbych034
    Poziom 39  
    Posty: 4641
    Pomógł: 543
    Ocena: 1401
    Jeżeli zaliczka to przy niedojściu do transakcji podlega zwrotowi w całości.
    Zadatek, jak on się rozmyśli to przepada a jak ty to zwracasz w podwójnej wysokości.
  • #17 21512894
    dudi82
    Poziom 11  
    Posty: 107
    Pomógł: 1
    Ocena: 9
    misiek1111 napisał:
    dudi82 napisał:
    Gość napalony, zakup na już, bez negocjacji i oględzin, a za 2 dni telefon, że w aucie wady na 10k.

    Myślisz, że jak obejrzy, to rękojmia nie obowiązuje?

    W osiemnastoletnim aucie? Oczywiście, gdybym zataił, że to składak, albo po dachowaniu to tak, ale nie dlatego, że po 2 dniach upg padnie.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Zbych034 napisał:
    Jeżeli zaliczka to przy niedojściu do transakcji podlega zwrotowi w całości.
    Zadatek, jak on się rozmyśli to przepada a jak ty to zwracasz w podwójnej wysokości.

    Nie mówię o zaliczce czy zadatku, tylko o zapłaceniu pełnej kwoty tytułem "umowy zakupu z dnia". Co wtedy? Czy kupujący może, zgodnie z prawem, wycofać się z takiej umowy.
  • #18 21512930
    Zbych034
    Poziom 39  
    Posty: 4641
    Pomógł: 543
    Ocena: 1401
    Jak nie dojdzie do wydania samochodu to tak
  • #19 21513005
    user64
    Poziom 35  
    Posty: 3528
    Pomógł: 219
    Ocena: 689
    Tutaj sprawa jasna nie jest. Za dużo znaków zapytania dla takiej formy sprzedaży.
  • #20 21513042
    leonov
    Poziom 43  
    Posty: 8908
    Pomógł: 1038
    Ocena: 2234
    Ciebie, jako sprzedawcę, obowiązuje rękojmia, o ile się nie mylę 2 lata,na wady ukryte. Czy sprzedasz osobiście, czy przez internet, nie ma różnicy, a wpisy w umowie typu, kupujący zapoznał się ze stanem technicznym, nic nie dają.
  • #21 21513062
    user64
    Poziom 35  
    Posty: 3528
    Pomógł: 219
    Ocena: 689
    Ale teraz pytanie było o sytuację gdy, mimo wcześniejszego przelania kasy (do czego moim zdaniem nie dojdzie) i podpisaniu umowy przez neta i nie odebrania auta. Co wtedy. Tutaj nie zastosujesz rekojmi. Ale to i tak moim zdaniem dyskusja akademicka, bo nie dojdzie do takiej sytuacji.
  • Pomocny post
    #22 21513080
    kris8888
    Poziom 40  
    Posty: 6785
    Pomógł: 531
    Ocena: 1866
    dudi82 napisał:
    Swoją drogą jak to jest? Gdybym podpisał taką umowę na odległość i dostał przelew na konto, to kupujący może odstąpić od umowy jak już przyjedzie po auto? Co na to prawo, kodeks cywilny?

    Gdybyś sprzedawał jako przedsiębiorca/salon/komis to wówczas ten kupujący mógłby odstąpić od umowy jeśli zawarł tą umowę na odległość. Jeśli sprzedajesz jako prywatna osoba to nie ma takiej możliwości i teoretycznie nie musisz mu oddawać kasy, a on niech zabiera auto.
    Tutaj nieco informacji na ten temat:
    https://infoprodukt.pl/articles/show/27492

    Problem jest jedynie taki że w umowie mogą być fałszywe dane i on może na podstawie tego coś zacząć kombinować jak pojawi się na miejscu a i Ty możesz mieć też spore nieprzyjemności z tym związane. Te fałszywe dane to może być nawet drobna literówka, zrobiona świadomie, ale już to stworzy furtkę do ewentualnego wycofania się z umowy. Z drugiej strony Ty możesz powiedzieć że całą kasę już wydałeś bo miałeś taką pilną potrzebę i byłeś w 100% przeświadczony że dostałeś ją w związku z zawartą umową no i nie ma masz już z czego oddać.
    Temat tak czy inaczej trochę śliski, nie szedłbym w takie coś.
    leonov napisał:
    Ciebie, jako sprzedawcę, obowiązuje rękojmia, o ile się nie mylę 2 lata,na wady ukryte

    Tylko co to są te "wady ukryte". Jak udowodnić że sprzedający o czymś wiedział a nie powiedział przy sprzedaży. Moim zdaniem to jest martwy przepis, wykorzystywany jedynie przez nieuczciwych kupujących próbujących oddać samochód bo coś się w nim zapsuło w ciągu tych dwóch lat od sprzedaży.
    W przepisach powinna być konkretna lista tych "wad ukrytych" podlegających rękojmi.
  • #23 21513083
    dudi82
    Poziom 11  
    Posty: 107
    Pomógł: 1
    Ocena: 9
    leonov napisał:
    wpisy w umowie typu, kupujący zapoznał się ze stanem technicznym, nic nie dają.


    Dają. Kodeks cywilny Art. 558. [Modyfikacje odpowiedzialności]
    § 1. Strony mogą odpowiedzialność z tytułu rękojmi rozszerzyć, ograniczyć lub wyłączyć

    Ktoś wyżej polecał Waldka na YT - MotoDoradca. Jest odcinek w którym mówi co może być na umowie (a co nie) i jak wyłączyć rękojmie. Poza tym jak wyobrażasz sobie 2 lata rękojmi na 18-to letnim aucie?
  • #24 21513102
    kris8888
    Poziom 40  
    Posty: 6785
    Pomógł: 531
    Ocena: 1866
    Zawsze można napisać że jedną wielką i podstawową "wadą" tego samochodu jest to że ma już 18 lat i wszystko co się może wydarzyć jest związane z tą "wadą". Wówczas nic nie ukrywasz.
  • #25 21513116
    misiek1111
    Poziom 37  
    Posty: 3989
    Pomógł: 320
    Ocena: 1052
    dudi82 napisał:
    misiek1111 napisał:
    dudi82 napisał:
    Gość napalony, zakup na już, bez negocjacji i oględzin, a za 2 dni telefon, że w aucie wady na 10k.

    Myślisz, że jak obejrzy, to rękojmia nie obowiązuje?

    W osiemnastoletnim aucie? Oczywiście, gdybym zataił, że to składak, albo po dachowaniu to tak, ale nie dlatego, że po 2 dniach upg padnie.

    Powiedz to temu sprzedającemu i sędziemu:
    https://orzeczenia.ostroleka.sr.gov.pl/conten...25050000503_I_C_000435_2018_Uz_2021-04-21_001
  • #26 21513121
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14314
    Pomógł: 701
    Ocena: 2479
    Ale
    Sprzedawca prowadzi działalność
    Korygował przebieg więc?
    Jak to się ma do osoby fizycznej bez DG?
  • #27 21513139
    kris8888
    Poziom 40  
    Posty: 6785
    Pomógł: 531
    Ocena: 1866
    To czy w przywołanym orzeczeniu sprzedawca prowadził działalność czy nie nie miało żadnego znaczenia. Najgorsze jest to, że tamten sąd tak bezkrytycznie oparł się na tym uzasadnieniu:
    "Brak wiedzy sprzedającego o istnieniu wady rzeczy sprzedanej nie powoduje zatem wyłączenia jego odpowiedzialności z tytułu rękojmi, bo wystarczającą przesłanką odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest ustalenie, że odebrana przez kupującego rzecz ma wady."

    Czyli wychodzi na to że nawet jeśli sprzedawca nie wie o wadzie to i tak nie zwalnia go to z rękojmi. Chore te przepisy.
  • #28 21513167
    misiek1111
    Poziom 37  
    Posty: 3989
    Pomógł: 320
    Ocena: 1052
    Tak, tylko rękojmia została wprowadzona, aby ukrócić jeszcze bardziej chory stan, który był wcześniej - sprzedawca złomu wszelkiej maści był bezkarny.

    Tak, z tym stwierdzeniem w orzeczeniu dotyczącym rękojmi należy się liczyć:
    kris8888 napisał:
    "Brak wiedzy sprzedającego o istnieniu wady rzeczy sprzedanej nie powoduje zatem wyłączenia jego odpowiedzialności z tytułu rękojmi, bo wystarczającą przesłanką odpowiedzialności z tytułu rękojmi jest ustalenie, że odebrana przez kupującego rzecz ma wady."


    ale bez przesady,sędzia może wg własnego "widzi mi się", uwzględnić zużycie techniczne auta.

    ---
    Poza tym od 2023r. rękojmia dla konsumentów zmieniła się na "towar niezgodny z umową".
  • #29 21513180
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #30 21513195
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14314
    Pomógł: 701
    Ocena: 2479
    kris8888 napisał:
    czy w przywołanym orzeczeniu sprzedawca prowadził działalność czy nie nie miało żadnego znaczenia. Najgorsze jest to, że tamten sąd tak bezkrytycznie oparł się na tym


    Ma znaczenie i to ogromne.
    Jest też wpis o korekcie licznika a to już wada ukryta.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy bezpieczeństwa sprzedaży samochodu na odległość bez oględzin i negocjacji, z wcześniejszą wpłatą pełnej kwoty na konto oraz podpisaniem umowy drogą mailową. Uczestnicy ostrzegają przed ryzykiem oszustwa, w tym wyłudzenia pieniędzy lub danych osobowych, zwłaszcza gdy kupujący nie ogląda auta i nie negocjuje ceny. Zalecane jest żądanie zaliczki na rezerwację auta lub oczekiwanie na zapłatę przy odbiorze. Poruszono kwestie prawne dotyczące rękojmi za wady fizyczne pojazdu, która trwa 2 lata i obowiązuje także przy sprzedaży prywatnej, choć można ją wyłączyć w umowie, z zastrzeżeniem, że nie dotyczy wad podstępnie zatajonych. Wskazano, że wpisy w umowie o zapoznaniu się kupującego ze stanem technicznym oraz wyłączeniu rękojmi mogą ograniczyć ryzyko, ale nie gwarantują pełnej ochrony przed roszczeniami. Podkreślono, że w przypadku auta używanego, zwłaszcza starszego (np. 18-letniego), naturalne zużycie i typowe wady są trudne do jednoznacznego określenia i mogą być przedmiotem sporów sądowych. Sprzedaż auta z wyraźnym opisem wad w ogłoszeniu i umowie, wraz z podpisem kupującego, jest rekomendowana jako najlepsza praktyka zabezpieczająca sprzedającego. Ostatecznie autor potwierdził, że sprzedał Fiata Doblo MultiJet 1.9 bez oględzin, z wyłączeniem rękojmi w umowie, a kupujący nie zgłaszał późniejszych roszczeń.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA