dzg4 napisał: Opinie na temat technologi T12 są podzielone, z opinii kolegów elektroników amatorów również tych "wiekowych" wynikają pozytywne doznania,
Przejście z archaicznego systemu 900 na system T12 to bardzo, bardzo pozytywne doznanie. Potwierdzam.
Ale nie za bardzo podzielam opinię o wadach T12. Owszem na dziś są dostępne też inne systemy oparte na tej samej technologii co T12 ale np. z większą mocą grzałki, czy innymi wymiarami i sposobem mocowania. Ale to już kwestia już bardziej osobistych preferencji i głównie też obszarów zastosowania. Do przeważającego obszaru praktycznych zastosowań dla elektronika system T12 jest ok i zmiana na inne podobne systemy nie jest konieczna.
Ale największą przewagą systemu T12 na dziś jest jego ogromna pospolitość. Elementy systemu są relatywnie tanie, łatwo dostępne w różnych wariantach (np. groty, rączki). Przykładowo groty do T12, które warto posiadać w zestawie różnych typów, w tej chwili można zakupić w szerokim asortymencie na Aliexpress nawet za 5-7zł.
Za to groty T245, które nie przeczę są nieco lepsze (np. mocą i mniejszą długością), chodzą po ok. 30zł, a okazje cenowe to gdzieś 12zł ale w bardzo ograniczonym zakresie typów.
Dlatego wybór systemu jest to sprawa raczej kompromisu pomiędzy kosztem a ewentualną korzyścią dla użytkownika. Szczególnie jeśli wygodne jest posiadanie kilku stacji (np. stacjonarnej, przenośnej do pracy serwisowej i rezerwy).
Ale T12 wciąż jest i jakiś czas będzie, moim zdaniem, najtańszym, poprawnym od strony parametrów, systemem do lutowania.
A wracając do prezentowanej stacji, widać wyraźnie że w dziedzinie stacji T12 dokonała się daleko idąca unifikacja podzespołów. Taka, że jedyna kreatywność producenta takich stacji polega na zaprojektowaniu przedniej ścianki i sitodruku z jakąś odróżniającą się od konkurencji nazwą. Reszta to tylko optymalny wybór podzespołów i połączenia ich razem w kulturalny sposób.
Bo tu w tej stacji obudowa jest typowa (jak pokazał to kolega CMS wyżej), zasilacz typowy:
, rączka też jak najbardziej typowa (9501 old):
Kontroler też typowy w wariacie wyświetlacza LED.
Czyli prosto mówiąc ta stacja to po prostu składak, gdzie odpowiedzialność za poprawność konstrukcji jest rozmyta pomiędzy no name wytwórców podzespołów.
I przykładowo cena (choć od oficjalnego polskiego importera, co może być jakąś zaletą) nie jest porywająca, skoro z Aliexpress można mieć podobny składak z zerowym kosztem przesyłki (bundle deals) sporo taniej:
Czyli wyraźnie taniej niż parę lat temu ale też nie wykluczam że stacje T12 stanieją jeszcze bardziej, choćby z powodu konkurencji pomiędzy producentami takich składaków. Co jest według mnie bardzo pozytywnym trendem.
Tak na marginesie, to przeglądając oferty na Aliexpress natknąłem się na ciekawostkę historyczną.
Otóż grupa chińskich archeologów odkopała dokumentację produkcyjną lutownic, które kojarzę na lata pięćdziesiąte-sześćdziesiąte ubiegłego wieku. Mam gdzieś w gratach (albo mi się wydaje) taką z NRD.
I można kupić tanio działające repliki tych artefaktów:
I co zadziwiające, jest na nie popyt.
tesla97 napisał: Kilkukrotna wymiana może skutkować, że cześć grotu zostanie w środku.
Po prostu Chińczyk brakorób nie sfazował wewnętrznego otworu w rączce, w części z gwintem i grot się haczy. Zdarza się. Też tak miałem.
Trzeba rozebrać rączkę, przyjrzeć się i choćby pilnikiem poprawić tą krawędź. A przy okazji też doregulować trochę styki jeśli potrzeba.
Wtedy wymiana grotów idzie gładko i bezpiecznie dla grotu.
Niepotrzebnie uszkodziłeś groty a przede wszystkim niesłusznie zraziłeś się ogólnie do T12 a to była tylko usterka egzemplarza.