Oto krótka prezentacja wnętrza starego, 20-letniego switcha; Summit 300-24 oferuje 24 porty Ethernet 10/100 oraz cztery fizyczne porty uplink Gigabit Ethernet (dwa aktywne i dwa zapasowe). Switch trafił do mnie 25 dni po powodzi a przez ten czas stał w mule, więc tutaj pokażę tylko jak on jest zbudowany, tym bardziej, że prędkość portów 10/100 nie czyniła jego naprawy opłacalnej.
Przygoda zaczyna się od płukania, czysta woda i tak już bardziej mu nie zaszkodzi na tym etapie:
Nawet porty Ethernet były pozatykane mazią.
Zaraz zajrzymy do wnętrza, ale jeszcze przytoczę krótką notę katalogową tego urządzenia; całość jest datowana na 2004 rok:
Sprzęt jest dość ciężki - waży 6.4 kg. Całość jest w stanie pobrać 510 W z sieci przy obciążeniu PoE 370 W.
Wnętrze, po wstępnym płukaniu:
Widzimy tutaj już jak zbudowany jest taki switch. W środku jest jedna, duża płyta główna na której przeważa montaż powierzchniowy. Po jej prawej i lewej stronie są wentylatory od chłodzenia. Z tyłu switcha mamy całkowicie osobny moduł, który jest zasilaczem sieciowym, a po jego prawej stronie jest dodatkowa płytka, być może od załączania zasilania. Tabliczka znamionowa:
Kontynuujemy demontaż;
Demontaż zasilacza:
Stan złącz i śrubek nie jest zachęcający - widać ślady korozji:
W jednym z portów uplink był wciąż moduł SFP (Small Form-factor Pluggable) używany do transmisji danych przez światłowód.
24 porty Ethernet przykrywa moduł z diodami LED, który jest zrealizowany w oparciu o rejestry przesuwne HC164A.
Pod płytką z LEDami kryje się kolejny nakładany moduł:
Ta płytka zbudowana jest w oparciu o PD63000AC-0400 i odpowiada za POE, czyli dostarczenie zasilania do urządzeń pobierających je poprzez porty Ethernet. Przy złączu widać podane wartości prądu i napięcia (-48 V i 8.4 A), co nawet po przemnożeniu daje mniej więcej te ich 370 W, no, 400 W z noty katalogowej.
Demontujemy dalej:
No i tutaj mamy już sekcję komunikacyjną. Świadczą o tym transformatorki sygnałowe separujące sygnały YCL PH483572. Podobne widać przy portach uplink. Ethernet wymaga tego typu izolacji, ponieważ wykorzystuje separację galwaniczną do m. in. ochrony przed przepięciami, różnicą potencjałów, zakłóceniami, itd. Niekiedy spotyka się też porty Ethernet ze zintegrowanym transformatorkiem, tzw. "magjack", tu takich nie ma.
To teraz złącza uplink, dwa zwykłe i dwa na światłowód. Obok też jest wyświetlacz 7-segmentowy, dwucyfrowy, pewnie od kodów błędów:
Te zwykłe to 1000BASE-T RJ45, dwa obok to gigabitowy światłowód.
Zworki od trybów monitorowania UART (PoE UART, Host UART) oraz debugowania POE.
Ten układ CY2309N w tle też ciekawy, z tego co widzę to bufor do rozdzielania sygnału zegarowego.
ESMT M12L64322A to oczywiście kości pamięci DRAM - sama ich lokalizacja to sugeruje, jest ich kilka i sa wokół procesora. W tym konkretnym przypadku RAM zgodny jest ze standardem JEDEC, zasilany jest napięciem 3.3V a jego organizacja to 512K x 32 bity x 4 banki.
W tle widać jakieś mniejsze lub większe przetwornice, pewnie step down:
Intel EVT24POE TE28F128 to z kolei kości pamięci Flash (pamięć nieulotna), rozmiar 128MBIT, napięcie pracy 3V.
No i skoro tu już jesteśmy, to trudno nie wspomnieć o głównej sekcji zasilania (poza zasilaczem), gdzie mamy kilka potężnych przetwornic step down generujących niskie napięcia dla pozostałych układów:
To nie są żadne malutkie przetwornice ze zintegrowanym kluczem - tu mamy osobno potężne MOSFETy, oczywiście na wylewce miedzi, pracującej jako radiator, dokładniej dwa CEB7030L:
Steruje nimi RT9203.
Patrzymy dalej. W okolicy tu jest jeszcze moduł, który najpierw przypominał mi przekaźnik, ale nic bardziej mylnego...
M4T28-BR12SH1 Timekeeper Snaphat Lithium Battery. To bateria 2.8 V, do pamięci M48; 48 mAh.
Ta bateria nakładana jest na... pamięć RTCM48T35AV, dokładniej: 5V, 256Kbit (32Kb x 8) TIMEKEEPER® SRAM:
Nota katalogowa:
Jeszcze zdjęcia PCB z większej odległości:
Ostatecznie nawet nie sprawdziłem jakie tam CPU jest, choć miałem to zamiar zrobić. Podobnie z układami switcha Ethernet przy portach.
No i został jeszcze zasilacz. Krótko próbowałem go suszyć i odpalać, ale jest całkiem martwy.
Jest to zasilacz PA-2461-1A o maksymalnej mocy 465 W. Napięcia wyjścia to 12 V (7.5 A) i -50 V (7.5 A).
Zasilacz jest masywny, ekranowany i dobrze chłodzony - aluminiowe radiatory utrudniają dostanie się do środka.
Demontaż jest trudniejsze niż w przypadku np. zasilaczy od laptopa.
Pokazywany tu zasilacz wcale nie przypomina chińskich budżetówek które czasami były już pokazywane na forum. Na wejściu jest odpowiedni, bogaty zestaw filtrów, też z zabezpieczeniem przed przepięciami, a dalej mamy osobno przetwornicę główną oraz standby 5V. Samej głównej przetwornicy nie analizowałem, choć myślę, że moc zasilacza jest zdecydowana za duża na flyback i pewnie tu mamy jakiś półmostek lub coś podobnego. Ciekawe, czy całość miała pasywne czy aktywne PFC.
Tranzystory są tak skorodowane, że nawet ich nóżki pękają, ale przynajmniej widać, że były tu 20N60S5.
Ten mały transformatorek, to mam wrażenie, że jest od sterowania bramek tranzystorów - GDT - Gate Drive Transformer.
Tu widać jednak układy scalone, m. in. ML4800CP, LM339AN, 817C, TNY264PN. TNY to kontroler małego zasilacza flyback, pewnie to ten od standby.
ML4800CP opisywany jest jako "Power Factor Correction and PWM Controller", czyli jednak mamy tutaj aktywne PFC.
Schemat budowy - ten układ zarówno obsługuje przetwornicę PWM i PFC:
Kilka zdjęć więcej:
Miałem jeszcze analizować dalej, ale tak się składa, że po prostu udało się znaleźć schemat:
A więc topologia forward.
Na koniec dodam, że sprzęt oczywiście złomowałem, po powodzi to tym bardziej nie mam miejsca tego trzymać. Zachowałem sobie jedynie moduł przetwornic:
Oczywiście całość działa i zapewnia 3.3V:
Częstotliwość pracy ponad 300 kHz:
Moduł jest pokaźny, ale też jest w stanie zapewnić odpowiedni prąd - w tym switchu z tego co widziałem to większość w środku układów jest na 3.3V, w tym też pamięci. Nie ma osobnych linii 1.2V itd.
Podsumowując, to było wnętrze 20-letniego switcha. Próby reanimacji nie podejmowałem, bo nie było warto oraz nie było warunków, ale może chociaż ta prezentacja kogoś zainteresuje. Mnie najbardziej zaciekawiła ta bateria litowa "czapeczka" na układ podtrzymania zegara, a Was? Czy korzystaliście z tego typu większych switchy, a jeśli tak to do czego?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.