Lodówka Bosch KGN39KL35/01 No Frost. Problem polega na tym, że córka nie domknęła drzwi od zamrażalnika i cała była niedotknięta. A dzisiaj nie mogłem otworzyć żadnej szuflady. Chciałem wyciągnąć coś na kolację, żeby się rozmroziło, a tam nie szło żadnej szuflady wysunąć. Po jakichś dłuższych chwilach wyrwałem. Na tylnej ściance i na takiej szklanej półce było po 2 centymetry lodu.
Żona stwierdziła, że rozmrozi ten zamrażalnik. To wyjęła wtyczkę z gniazdka. Po jakimś czasie wszystko się rozmroziło. Wycierała cały zamrażalnik do sucha. Włożyliśmy te szuflady. Wkładam wtyczkę do gniazdka, a lodówka cały czas tak szybko piła i mrugała na czerwono taka dioda. To wcisnąłem ten przycisk alarm, przestało pikać, ale lampka cały czas mruga.
Wyczytałem na Google, że jest za dużo ciepłego włożone do zamrażarki. Ale wszystko zmrożone, bo artykuły znajdowały się w zamrażarce skrzyniowej.
Teraz w nocy byłem zobaczyć i woda się zbiera na dole, a cała dolna szuflada rozmrożona. I lampka cały czas mruga. Wyłączyłem ją chwilę i włączyłem, a ta znowu pika i mruga. Boki są strasznie ciepłe, jak się dotknie od dołu aż tak do połowy. A ustawione mrożenie na -24°C.
Żona stwierdziła, że rozmrozi ten zamrażalnik. To wyjęła wtyczkę z gniazdka. Po jakimś czasie wszystko się rozmroziło. Wycierała cały zamrażalnik do sucha. Włożyliśmy te szuflady. Wkładam wtyczkę do gniazdka, a lodówka cały czas tak szybko piła i mrugała na czerwono taka dioda. To wcisnąłem ten przycisk alarm, przestało pikać, ale lampka cały czas mruga.
Wyczytałem na Google, że jest za dużo ciepłego włożone do zamrażarki. Ale wszystko zmrożone, bo artykuły znajdowały się w zamrażarce skrzyniowej.
Teraz w nocy byłem zobaczyć i woda się zbiera na dole, a cała dolna szuflada rozmrożona. I lampka cały czas mruga. Wyłączyłem ją chwilę i włączyłem, a ta znowu pika i mruga. Boki są strasznie ciepłe, jak się dotknie od dołu aż tak do połowy. A ustawione mrożenie na -24°C.