arra12 napisał: Muszę przyznać że jestem bardzo podatna na rzeczy w internecie, które mówią że coś szkodzi, jednak byłoby mi miło gdyby odpowiedzi nie były prześmiewcze
Odpowiedzi nie są prześmiewcze, ale chcemy Ci zwrócić uwagę, że internet bywa zwykłym rynsztokiem, w którym okłamuje się ludzi w celu uzyskania korzyści majątkowych. Mówiąc kolokwialnie, aby ludzi naiwnych i podatnych na teorie spiskowe orżnąć z kasy.
Tutaj jest forum typowo techniczne, zrzeszające ludzi o dość sporej wiedzy technicznej.
Czy elektromagnetyzm oddziałuje na organizmy żywe?
Oczywiście, że tak.
Czy szkodzi?
I tak, i nie lub ta szkodliwość jest znikoma.
Od czego zależy stopień oddziaływania?
Przede wszystkim od częstotliwości oraz natężenia tego pola.
Pole elektromagnetyczne wytwarzane przez urządzenia i instalacje elektryczne o bardzo małych częstotliwościach ma bardzo słabe oddziaływanie na organizmy żywe. Aby można było zauważyć jakieś szkodliwe wpływy, to człowiek musiałby być wystawiony na ekspozycję pola elektromagnetycznego wytwarzanego przez urządzenia o ogromnej mocy.
Ogrzewanie podłogowe wytwarza znikome pole elektromagnetyczne. Po pierwsze, tutaj są bardzo małe moce, a ponadto kabel grzewczy posiada ekran, zabezpieczający ludzi przed porażeniem prądem. Ekran ten jest uziemiony. Poza zabezpieczeniem przeciwporażeniowym ten ekran także bardzo mocno tłumi pole elektromagnetyczne wytwarzane przez przewód grzewczy.
Zatem jakie będzie oddziaływanie takiej podłogówki? Żadne albo tak niewielkie, że kompletnie nieistotne dla organizmu człowieka.
Im częstotliwość pola elektromagnetycznego jest wyższa, tym mocniejsze jest oddziaływanie na organizmy żywe i tym mniejsza moc urządzenia będzie miała wpływ na organizm.
Fale elektromagnetyczne dzielimy na:
- bardzo niskich częstotliwości – to te generowane przez instalacje elektryczne i tu trzeba by operować mocami rzędu setek kilowatów czy wręcz nawet megawatów, aby można było mówić o wpływie tego promieniowania na organizm,
- fale radiowe (to te, dzięki którym działa radio czy telewizja) i tutaj mamy fale długie, średnie, krótkie, ultrakrótkie i tutaj potrzeba by było mocy rzędu kilku kilowatów,
- mikrofale (to te, dzięki którym działa telefonia komórkowa, sieć Wi-Fi czy kuchenka mikrofalowa) i tutaj mamy najgroźniejszą częstotliwość 2,45 GHz, ponieważ jest to częstotliwość rezonansu cząstek wody. Częstotliwość ta powoduje wydzielenie się energii w cząstkach wody w postaci ciepła. Tutaj już moce rzędu kilku watów mogą być groźne. Jednym z takich szkodliwych urządzeń, które oddziałuje na nasze organizmy i robimy to na własne życzenie, to telefony komórkowe. Niestety używamy je na własne życzenie, a kobiety w szczególności mają tendencję do długich rozmów i długich ekspozycji.
Rozmawiając przez telefon komórkowy przez jedną godzinę, ma on tysiące razy większy wpływ niż całe życie grzania się podłogówką elektryczną.
Idąc dalej z tym promieniowaniem elektromagnetycznym, mamy:
- podczerwień, dzięki której możemy odczuwać ciepło słoneczne czy ciepło grzejnika. Zbyt duże natężenie tego promieniowania może doprowadzić do poparzeń, ale w małej ilości ma dość pozytywny wpływ na organizm, np. powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych,
- później jest światło z zakresu widzialnego (od czerwonego do niebieskiego),
- następnie jest ultrafiolet (od tzw. miękkiego typu A do tzw. twardego typu C). Dzięki światłu ultrafioletowemu typu A i B generowanemu przez słońce opalamy się, ale jednocześnie jest to promieniowanie, które uszkadza nasze komórki i nasze DNA w komórkach. Czyli zbyt duża ekspozycja może doprowadzić do zmian nowotworowych.
Promieniowanie ultrafioletowe typu C jest bardzo destrukcyjne dla ludzkiego organizmu, ponieważ nawet niewielkie napromieniowanie potrafi doprowadzić do mocnych poparzeń skóry i uszkodzeń DNA, a także do trwałego uszkodzenia wzroku. Poza słońcem można się spotkać z takim promieniowaniem np. podczas spawania spawarkami elektrycznymi.
Na szczęście nasza planeta posiada pewien mechanizm, a jest nim po prostu warstwa ozonowa. Promieniowanie ultrafioletowe typu C w zderzeniu z cząsteczkami tlenu w atmosferze powoduje, że cząsteczki te z O₂ (dwuatomowe cząsteczki tlenu) zamieniają się w O₃ (trójatomowe cząsteczki tlenu, popularnie nazywane ozonem). Jednocześnie ozon tworzy barierę dla promieniowania ultrafioletowego typu C. Dzięki tej warstwie ozonowej do naszej planety dociera znikoma ilość promieniowania ultrafioletowego typu C,
- dalej jest promieniowanie rentgenowskie, które przenika większość materiałów (pierwiastków i związków chemicznych). Dzięki temu można wykonywać prześwietlenia organizmu,
- dalej promieniowanie gamma.
Zarówno promieniowanie rentgenowskie, jak i gamma to promieniowanie jonizujące, które jest bardzo groźne dla organizmów żywych. Powoduje uszkadzanie komórek organizmów żywych oraz uszkodzenia DNA.
Reasumując.
Nie wierz w bzdury wypisywane w internecie, że elektryczna podłogówka powoduje raka. Od dziesięcioleci ludzkość korzysta z prądu elektrycznego i dookoła nas instalacje elektryczne generują pola elektromagnetyczne i póki co nie ma żadnego dowodu naukowego, aby takie promieniowanie elektromagnetyczne generowane przez taką sieć w domu wpływało na organizmy żywe.
Są natomiast dowody na oddziaływania pól elektromagnetycznych o wyższych częstotliwościach. Przy czym w przypadku fal radiowych to trzeba by było być wyeksponowanym przez wiele lat na działanie nadajników o mocach przynajmniej kilku kilowatów w bezpośredniej bliskości, np. pracownicy techniczni takich stacji nadawczych.