logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Sprzedaż auta 20 lat, urwane śruby półosi po zakupie – kupujący grozi sądem

julitalewandowska1 20 Gru 2025 15:48 1242 17
REKLAMA
  • #1 21785693
    julitalewandowska1
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Witam, sprzedałam 20-letni samochód, kupujący sprawdzał go z dużym zaangażowaniem, dokładnością i precyzją, nawet miernikiem lakieru, podłączał auto pod kompa itp. Auto za 3 tys. zł.
    Zrobiliśmy podróż taką próbną i pomimo jego ostrej i szybkiej jazdy było jak najbardziej w porządku.
    Kupił i przy bardzo ostrej jeździe na zakrętach (był mechanik wezwany) urwał śruby w półosi.
    Już na próbnej jeździe upomniałam go, że auto jest malutkie, nie wyścigowe.
    Teraz terroryzuje mnie, że ukryłam wadę.
    Mechanik też powiedział mu, że to przez jego brawurę i nieumiejętność, on jednak nie chce słyszeć, że to jego wina.
    Dodam, że auto codziennie użytkowane i w nienagannym stanie.
    Kurcze, straszy mnie sądem itp. Normalnie zawał mnie czeka przez tego człowieka.
    AI: Czy w umowie sprzedaży auta był jakiś zapis o stanie technicznym pojazdu albo o wyłączeniu rękojmi?
    Jest zapis "kupujący oświadcza, że stan techniczny samochodu jest mu znany i nie będzie z tego tytułu podnosił żadnych roszczeń wobec sprzedającego".
    AI: Czy podczas oględzin albo jazdy próbnej kupujący zgłaszał jakieś zastrzeżenia co do stanu technicznego auta?
    Nie zgłaszał, absolutnie.
  • REKLAMA
  • #2 21785719
    płetwa
    Poziom 33  
    Posty: 1972
    Pomógł: 164
    Ocena: 547
    Dokumentuj jego groźby w miarę możliwości. Czy poza straszeniem sądem grozi w inny sposób. Zgłoś nękanie na policji. Nic w sądzie nie ugra poza narażeniem się na śmiech.
  • REKLAMA
  • #3 21785720
    Grzegorz_madera
    Poziom 38  
    Posty: 4364
    Pomógł: 268
    Ocena: 1733
    Nie odpowiadaj na żadne jego telefony ani SMS-y. Korespondencja tylko na piśmie. Prawda jest taka, że to on musi w sądzie udowodnić, że wiedziałaś o wadzie i ją przed nim podstępnie zataiłaś. W aucie z takim przebiegiem wszystko jest możliwe, więc sąd nie przyzna mu racji.
  • #4 21785722
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14351
    Pomógł: 701
    Ocena: 2486
    No cóż - typowe po zakupie fochy i żądania. Jeżeli wersja taka jak piszesz, to niech oddaje do sądu. Mało prawdopodobne przy tej wartości i okolicznościach.
    Wszystko na piśmie - i bezwzględnie odpowiadać na żądania.
  • #5 21785765
    user64
    Poziom 36  
    Posty: 3532
    Pomógł: 220
    Ocena: 695
    Nic się nie stresuj koleżanko, ostatnio wysyp takich "cwaniaczków". Wszelka korespondencja na piśmie i nie oddawaj mu żadnych pieniędzy ani tym bardziej nie przyjmuj auta. Niech idzie do sądu udowadniać swoje racje, bo sąd jest od tego.
  • #6 21785781
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posty: 17767
    Pomógł: 1574
    Ocena: 6649
    Nic na telefon. Olej go.
  • #7 21785784
    Mateusz_konstruktor
    Poziom 37  
    Posty: 4224
    Pomógł: 269
    Ocena: 1104
    Jeżeli śruby były w stanie zgodnym ze stanem dla takich śrub w dwudziestoletnim samochodzie, wówczas tenże kupujący nie ma racji.
  • #8 21785920
    M. S.
    Poziom 34  
    Posty: 2107
    Pomógł: 259
    Ocena: 680
    Co to za półosie ze śrubami? Auto na napęd na 4 koła? Jeśli tak to naprawa raczej nie jest skomplikowana i kosztowna.
  • #9 21785934
    milejow

    Poziom 43  
    Posty: 13068
    Pomógł: 1559
    Ocena: 5130
    M. S. napisał:
    Co to za półosie ze śrubami?

    Np. grupa VAG, półosie przykręcone są śrubami do flansz w skrzyni.
    Konto firmowe:
    Działalność własna
    Mętów 99, Lublin, 20-388
  • REKLAMA
  • #10 21786437
    pikarel
    Poziom 39  
    Posty: 5002
    Pomógł: 409
    Ocena: 1828
    Z takim podejściem do problemów naprawdę zejdziesz na zawał.
    Koledzy napisali wyżej już wszystko; nie odbieraj jego rozmów, nie odpowiadaj na SMS-y, zobowiązujące do czegokolwiek jest pisemne, urzędowe wezwanie.
    Nie przejmuj się, umowa chroni Cię przed takim debilnym zachowaniem kupującego.
  • #11 21786477
    BANANvanDYK
    Poziom 42  
    Posty: 7727
    Pomógł: 1163
    Ocena: 2576
    >>21785934 To w Golfie jedynce/dwójce tak było, chociaż sprawdziłem w internecie i nie mogę uwierzyć że do dzisiaj stosują takie rozwiązanie.
    Kiedyś z kolegą dyskutowaliśmy w tym temacie. Pamiętam że przeguby wewnętrzne były przykręcone na śruby M6 lub M8, drobnozwojne klasy 10.9, przykręcone niezbyt mocno bo na jakieś 40 Nm.

    Ja przypuszczam, że samochód kupił sebix i po prostu zarzyna go „sportową” jazdą i paleniem gumy.
    Śruby musiałyby być niedokręcone, albo tak mocno zardzewiałe że pozostał tylko miękki rdzeń (ale wówczas śrub nie dałoby się odkręcić, zakleszczyły by się w otworach przegubów i gwintach flanszy skrzyni biegów).
    Chyba że jakiś pseudo-mechanik/handlarz dorobił śruby z miękkiego pręta.
    Poza tym kto przyjeżdża z miernikiem lakieru do samochodu za 3 kPLN. Niektórym kupującym kompletnie odbija. Z góry można założyć, że samochód sprowadzony z DE był po stłuczce. W tej cenie nie kupi się samochodu w idealnym stanie.
    Ojciec kupił kiedyś samochód w okazyjnej cenie 2700 PLN, naprawiłem mu kilka drobnych usterek (części używane tanie i łatwo dostępne) i jeździł nim kilka lat. Dwa lata temu się zepsuł i poszedł na złom. Inny kupiony za 4000 PLN poszedł w tym roku na złom. W przyszłym roku zapewne kolejny trafi na złom.
  • #12 21786782
    milejow

    Poziom 43  
    Posty: 13068
    Pomógł: 1559
    Ocena: 5130
    BANANvanDYK napisał:
    To w Golfie jedynce/dwójce tak było,

    A6 z 2017 roku ma tak montowane półosie, VAG chyba do dzisiaj to stosuje
    Konto firmowe:
    Działalność własna
    Mętów 99, Lublin, 20-388
  • #13 21786858
    Megawe
    Poziom 34  
    Posty: 2664
    Pomógł: 246
    Ocena: 1432
    W 2024 r założyłem 2 sprawy karne a w tym jeszcze dwie.
    Sądy i prokuratura to cyrk. Nie masz się czego bać. Ważne żebyś nie mówił to co wiesz, tylko mówił to, co trzeba mówić i będzie dobrze.
  • REKLAMA
  • #14 21787640
    zdolnyadam
    Poziom 29  
    Posty: 1433
    Pomógł: 125
    Ocena: 242
    Dlatego ja nie dalej jak 4 miesiące temu zezłomowałem auto z 2002 r. Żadnego dawania, żadnej sprzedaży. Dla mojego świętego spokoju.
    W aucie trzeba było wymienić łańcuch, bo grzechotał (2000 zł).

    Kupujący ma prawo złożyć reklamację, a sprzedająca powinna się do tego odpowiednio ustosunkować.

    Widzę, że ewidentnie lecą działania na zastraszenie, bo może się kobieta ugnie. Bardzo częste. I zazwyczaj panie się uginają.

    Dodano po 2 [minuty]:

    pikarel napisał:
    Nie przejmuj się, umowa chroni Cię przed takim debilnym zachowaniem kupującego.


    Jaką umowę masz dokładnie na myśli? Jeśli myślałeś o tym dopisku w umowie k-s, o którym wspomniała autorka tematu, to jest on mało ważny i w zasadzie nic nieznaczący.
  • #15 21787747
    sigwa18
    Poziom 43  
    Posty: 11931
    Pomógł: 1181
    Ocena: 3319
    Tylko realnie skarżący ma małe szanse na wygranie. Raz że auto 20 letnie. Dwa by była mowa o wadzie ukrytej trzeba sprzedającemu udowodnić że o niej wiedział i ją zataił przed kupującym. Trzy koszty sądowe przewyższą wartość auta. Cztery sprawa się będzie ciągła latami. Tak czy siak dzwonić sobie może ,choć jak za dużo to można podciągnąć pod nękanie. Niestety ludzie tacy są i będą tak straszyć bo mogą dostać coś za darmo dla świętego spokoju.
  • #16 21800290
    julitatrajdos68
    Poziom 2  
    Posty: 10
    Ocena: 3
    Dziękuję za dobre słowa od was wszystkich.
    Na tę chwilę mam spokój, bo zablokowałem "Pana" kupującego.
    Nie miałam siły i nerwów czytać już jego wiadomości.
    Wiem, że auto dalej stoi u mechanika (którego sama mu poleciłam, bo nie miałam się czego bać).
    Podobno został pouczony przez mechanika, że to przez jego nieumiejętną i szybką jazdę tak wyszło.
    Teraz się nie odzywa, nie kontaktuje nawet z nim. Trochę to dziwne, ale cóż.
    Nie będę rozmyślać, bo tylko na nerwy działa.
    P.S.
    Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku.
  • #17 21800326
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14351
    Pomógł: 701
    Ocena: 2486
    Typowe.
    Pierwsze straszenie nie przyniosło efektu i oklapł.
    Wszelkie działania po jego stronie.
    Na pisma zawsze odpowiadać.
    Spokojności od cwaniaczka.
  • #18 21801144
    Kantylena
    Poziom 24  
    Posty: 783
    Pomógł: 18
    Ocena: 222
    Ja to w ogóle się zastanawiam i to jest podstawowy problem, dlaczego większość osób która coś sprzedaje (szczególnie auto) podaje swój prywatny numer telefonu? Numer telefonu nawet jeśli go mamy od 10 lat, to nie jest nr pesel. Zakłady się nowy, wykupuje kartę sim itd, po czym wyrzuca go i tyle.
    To jest tylko numer do kontaktu a nie coś co trzeba mieć latami.
    Wtedy nie ma problemu nachodzenia, wysyłania smsów, dzwonienia itd, bo nasz prywatny numer jest inny i z niego korzystamy, tamten służy tylko do okazjonalnych sytuacji właśnie typu sprzedaż.

Podsumowanie tematu

✨ Sprzedano 20-letni samochód za 3000 zł, który kupujący dokładnie sprawdził, m.in. miernikiem lakieru i komputerem diagnostycznym. Po zakupie, podczas agresywnej jazdy na zakrętach, kupujący uszkodził śruby półosi, które urwały się. Mechanik potwierdził, że uszkodzenie wynika z nieumiejętnej i brawurowej jazdy kupującego, a nie z ukrytej wady pojazdu. Umowa sprzedaży zawierała zapis, że kupujący zna stan techniczny auta i nie będzie zgłaszał roszczeń. W dyskusji podkreślono, że w przypadku 20-letniego auta trudno udowodnić ukrytą wadę, a koszty i czas postępowania sądowego przewyższają wartość pojazdu. Zalecano dokumentowanie ewentualnych gróźb, unikanie kontaktu telefonicznego, prowadzenie korespondencji na piśmie oraz ignorowanie prób zastraszania. Wspomniano, że śruby półosi w starszych modelach, np. grupy VAG, są przykręcane do flansz skrzyni biegów i mogą ulec uszkodzeniu przy niewłaściwej eksploatacji. Kupujący prawdopodobnie nie ma podstaw do roszczeń, a sytuacja to typowy przykład konfliktu po sprzedaży używanego auta.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA