Witam, sprzedałam 20-letni samochód, kupujący sprawdzał go z dużym zaangażowaniem, dokładnością i precyzją, nawet miernikiem lakieru, podłączał auto pod kompa itp. Auto za 3 tys. zł.
Zrobiliśmy podróż taką próbną i pomimo jego ostrej i szybkiej jazdy było jak najbardziej w porządku.
Kupił i przy bardzo ostrej jeździe na zakrętach (był mechanik wezwany) urwał śruby w półosi.
Już na próbnej jeździe upomniałam go, że auto jest malutkie, nie wyścigowe.
Teraz terroryzuje mnie, że ukryłam wadę.
Mechanik też powiedział mu, że to przez jego brawurę i nieumiejętność, on jednak nie chce słyszeć, że to jego wina.
Dodam, że auto codziennie użytkowane i w nienagannym stanie.
Kurcze, straszy mnie sądem itp. Normalnie zawał mnie czeka przez tego człowieka.
AI: Czy w umowie sprzedaży auta był jakiś zapis o stanie technicznym pojazdu albo o wyłączeniu rękojmi?
Jest zapis "kupujący oświadcza, że stan techniczny samochodu jest mu znany i nie będzie z tego tytułu podnosił żadnych roszczeń wobec sprzedającego".
AI: Czy podczas oględzin albo jazdy próbnej kupujący zgłaszał jakieś zastrzeżenia co do stanu technicznego auta?
Nie zgłaszał, absolutnie.
Zrobiliśmy podróż taką próbną i pomimo jego ostrej i szybkiej jazdy było jak najbardziej w porządku.
Kupił i przy bardzo ostrej jeździe na zakrętach (był mechanik wezwany) urwał śruby w półosi.
Już na próbnej jeździe upomniałam go, że auto jest malutkie, nie wyścigowe.
Teraz terroryzuje mnie, że ukryłam wadę.
Mechanik też powiedział mu, że to przez jego brawurę i nieumiejętność, on jednak nie chce słyszeć, że to jego wina.
Dodam, że auto codziennie użytkowane i w nienagannym stanie.
Kurcze, straszy mnie sądem itp. Normalnie zawał mnie czeka przez tego człowieka.
AI: Czy w umowie sprzedaży auta był jakiś zapis o stanie technicznym pojazdu albo o wyłączeniu rękojmi?
Jest zapis "kupujący oświadcza, że stan techniczny samochodu jest mu znany i nie będzie z tego tytułu podnosił żadnych roszczeń wobec sprzedającego".
AI: Czy podczas oględzin albo jazdy próbnej kupujący zgłaszał jakieś zastrzeżenia co do stanu technicznego auta?
Nie zgłaszał, absolutnie.