Postanowiłem założyć nowy temat dotyczący fotowoltaiki, a konkretnie non stop wyłączającego się falownika. Można słać pisma do dostawcy energii, żeby zrobili to i owo - zero reakcji, przestarzała infrastruktura i tyle, może kiedyś. Problem polega na tym, że napięcie przekracza 253 V "bardzo często" i falownik się wyłącza, czyli po co te panele można spytać, skoro to się non stop wyłącza. Czy może znacie jakiś sposób, nie za drogi, żeby sobie z tym poradzić. Bardzo dziękuję za każdą radę.
Jaki dokładnie masz falownik (marka i model), jaka jest moc instalacji i czy falownik jest 1-fazowy czy 3-fazowy?
Afore /ATON
Pdc Max (W) 004
6000. Falownik 3-fazowy.
Czy mierzyłeś napięcie u siebie miernikiem - jeśli tak, to ile wynosi w gniazdku/rozdzielni i na zaciskach falownika, oraz czy problem pojawia się głównie w słoneczne godziny przy dużej produkcji?
Nie mierzyłem napięcia, i problem dokładnie pojawia się zawsze, gdy świeci słońce, ale chyba panele są od tego.
Jaki dokładnie masz falownik (marka i model), jaka jest moc instalacji i czy falownik jest 1-fazowy czy 3-fazowy?
Afore /ATON
Pdc Max (W) 004
6000. Falownik 3-fazowy.
Czy mierzyłeś napięcie u siebie miernikiem - jeśli tak, to ile wynosi w gniazdku/rozdzielni i na zaciskach falownika, oraz czy problem pojawia się głównie w słoneczne godziny przy dużej produkcji?
Nie mierzyłem napięcia, i problem dokładnie pojawia się zawsze, gdy świeci słońce, ale chyba panele są od tego.