Zapraszam na podróż w czasie do roku 1985, zaprezentuję tu pełen zestaw generatora serwisowego TV typ K950 MeraTronik, wraz z pełną dokumentacją i oryginalną gwarancją. Serwisowy generator TV to urządzenie służące do generowania testowych sygnałów dla odbiorników czarno-białych i kolorowych. Takie sygnały umożliwiają wygodne sprawdzenie i zestrojenie całego toru sygnałowego telewizora - od przełącznika kanałów, przez wzmacniacze p.cz. i wizji, aż po układy synchronizacji, odchylania, stabilizacji WN i precyzyjne ustawienie obrazu oraz zbieżności na kineskopie.
Zacznijmy może jednak tak, jak w teorii powinno się zaczynać - od instrukcji. Z mojego doświadczenia wiem, że wiele osób nie jest na tyle cierpliwych i ma ten zwyczaj dobierania się od razu do sprzętu, ale naprawdę, warto wiedzieć, co się robi, a pokazany tutaj manual diametralnie różni się od tego, co otrzymujemy ze współczesnymi produktami. Właściwie to powinna być tu liczba mnoga - tak, są dwa egzemplarze Opisu Technicznego. To nie te czasy, gdy można było w Internecie wyszukać...
Książeczka jest z 1984 roku wydana przez Wydawnictwo Przemysłu Maszynowego "Wema". Na wstępie mamy spis treści, który już zapowiada klasę dokumentacji.
Na początku mamy opisane przeznaczenie przyrządu oraz zawartość zestawu. Potem znajdują się dane techniczne urządzenia, opis generowanego sygnału i szczegółowe przebiegi czasowe i poziomy.
Następna strona kontynuuje ten opis, a dalej mamy zalecenia co do transportu i przechowywania urządzenia. Cóż, jest to dość szczegółowe - ale nie to jest jeszcze najbardziej imponujące.
Dalej mamy szczegółowy, techniczny opis działania całego urządzenia, wraz z podziałem na poszczególne bloki funkcjonalne.
Jedna ze stron opisu poświęcona jest rysunkowi przebiegów impulsów w części cyfrowej, co ułatwia diagnostykę sprzętu.
Opis elektroniki to jedno, ale szczegółowej budowy samego PCB tym bardziej bym się tu nie spodziewał:
Kontynuując, po rozmieszczeniu elementów na PCB, mamy też rysunek obudowy przyrządu, rzuty z trzech stron. Potem mamy sekcję o konserwacji urządzenia. Widać, że całość została zaprojektowana z myślą o długowieczności.
Na koniec mamy kilka słów o serwisowaniu samego urządzenia oraz szczegółową listę elementów wraz z oznaczeniami. Na ostatniej stronie znajduje się rozkładany schemat.
W zasadzie to w instrukcji była jeszcze jedna karteczka - errata, niewątpliwie ręcznie wycinana. Dbałość o dokumentację imponuje.
No i jeszcze formalność - gwarancja wraz z pieczątką, tutaj na 12 miesięcy. Wygasła około 40 lat temu.
Zostaje sam sprzęt - wraz z zasilaczem (oczywiście opartym o transformator sieciowy, nie impulsowy) oraz gamą przewodów:
Urządzenie z tyłu ma tabliczkę z datą produkcji oraz z konkretnym numerem seryjnym.
Po zdjęciu obudowy widzimy dwustronną, ocynowaną płytkę:
Urządzenie składa się z osobnych sekcji, najpierw jest generator sterujący 312.5 kHz, sygnał przetwarza część cyfrowa z zespołem dzielników częstotliwości i układami formowania impulsów, część wizyjna (z sumatorem i stopniem wyjściowym wizji), oraz generator częstotliwości pracujący w III paśmie TV i opcjonalny modulator.
Dodatkowo dostępne mamy cztery przełączniki, które pozwalają na:
- wybór obrazu kontrolnego - pole białe/krata/pole czarne
- wybór częstotliwości nośnej - kanał 6 lub 9
- wybór sygnału wyjściowego - z modulacją lub bez
Zasadniczo powtórzę tu dokumentację, ale urządzenie składa się z elementów takich jak:
- UCY7400 (bramki NAND, np. główny generator sterujący)
- UCY7404 (sześciokrotny inwerter)
- UCY7410 (potrójna 3-wejściowa bramka NAND)
- UCY7420 (podwójna 4-wejściowa bramka NAND)
- UCY7473 (podwójne przerzutniki J-K, zespół dzielników częstotliwości)
- UCY7493 (4-bitowy licznik binarny / dzielnik częstotliwości)
- BC107A (NPN m.cz.)
- BC177 (PNP m.cz.)
- BSXP60 (NPN przełączający)
- BSXP92 (NPN przełączający)
- BF183 (NPN w.cz.)
Na koniec wypadałoby jeszcze pokazać te testowe wzorce generowane na TV. Tu powołam się na filmik z sieci - nie miałem na razie możliwości u siebie tego przetestować: https://www.youtube.com/watch?v=1TBGNQF4zkM
Podsumowując, to był dobry kawał historii polskiego serwisowania elektroniki. Sprzęt ma dobre 40 lat i powstawał, gdy mnie jeszcze nie było w planach. Najbardziej w nim imponuje mi dokumentacja, to nie jest nawet tylko schemat czy tam spis elementów, tu nawet całość jest szczegółowo przemyślana, dobrze widać, że urządzenie było produkowane z myślą o długotrwałym użytkowaniu. Nie czuć tu tej mentalności, że lepiej jest zrobić produkt, który się zepsuje, bo klient kupi drugi egzemplarz - to nie te czasy. Chyba nie muszę tu tego pisać, ale i tak, chociażby dla porównania wspomnę nieco pokrewne, ale współczesne urządzenie, które testowałem 2 lata temu:
Telewizor ze śmieci, tester LED, naprawa podświetlenia LED przy zerowym budżecie
Kontrast podejścia jest ogromny - tu pełna dokumentacja w naszym ojczystym języku, a tam jedna karteczka po angielsku bez informacji o budowie wewnętrznej...
Sprzęt z tego tematu został mi podarowany przez czytelnika, za co serdecznie dziękuję. Razem z nim otrzymałem jeszcze trochę sprzętu, przyda się do kolejnych prezentacji.
PS: W osobnym temacie spróbuję już w praktyce zaprezentować ten sprzęt, muszę tylko znaleźć czas i siły by wnieść na górę ten jeden CRT, który mam odłożony w piwnicy...
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.