Witam.
Rozmawiałem ostatnio ze starym pracownikiem PGE na temat pomiarów w zwykłej chałupce jednorodzinnej.
Dowiedziałem się, że pomiary potrzebne są tylko dla pomieszczeń tzw wilgotnych, czyli kuchnia, łazienka, kotłownia, piwnica. W pokojach możemy zmierzyć, ale nie musimy.
Dowiedziałem się też, że jeśli są gniazdka już istniejące bez bolca uziemiającego, to nie mierzymy ich i nie wpisujemy w protokół. Tak po prostu było i nic nas to nie obchodzi.
Mam inne zdanie na ten temat (bardzo delikatnie mówiąc). Czy mógłby ktoś podać mi numer normy, a najlepiej jej treść, żeby udowodnić, że (jak to mówią politycy) oszczędnie gospodaruje prawdą?
Wyszedł też temat rozdziału PEN. W złączu licznikowym ofc. Nie ma innej opcji. I to nie jest zdanie jego jedynego pracownika PGE. Jest ich zdecydowanie więcej.
Normy nie obowiązują wprost (w znaczeniu uchwalenie jakiejś PN EN nie powoduje automatycznie skutków prawnych, bo żadne ze stowarzyszeń i organizacji takich uprawnień nie ma). Normy przywołują inne przepisy wykonawcze, w tym przypadku m.in. rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Prawo nie działa wstecz (czyt. nikt nie ma obowiązku w mieszkaniu z PRL gdzie wszystko było na 1 obwodzie i w aluminium od razu wymieniać instalacji, natomiast jest to wskazane ze względu na zagrożenia i w razie jakiś zdarzeń ubezpieczyciel może się wypiąć). Natomiast przeglądy trzeba robić i to podmiot który wykonuje pomiary i podpisuje protokół bierze na siebie odpowiedzialność.
A obowiązek wynika z ustawy prawo budowlane, konkretnie art. 62 pkt 1 podpunkt 2.
Cytat:
1. Obiekty budowlane powinny być w czasie ich użytkowania poddawane przez właściciela lub zarządcę kontroli:
(...)
2) okresowej, co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzeniu stanu technicznego i przydatności do użytkowania obiektu budowlanego, estetyki obiektu budowlanego oraz jego otoczenia; kontrolą tą powinno być objęte również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów;
Mam inne zdanie na ten temat (baaaardzo delikatnie mówiąc).
To masz złe zdanie.
Bolec w gniazdku służy do ochrony przeciwporażeniowej odbiornika 1 klasy.
Ochronę przeciwporażeniową odbiornika 1 klasy realizuje instalacja.
Gniazdka bez bolca służą do podłączenia odbiorników 2 klasy.
beam_beer napisał:
jeśli są gniazdka już istniejące bez bolca uziemiającego, to nie mierzymy ich i nie wpisujemy w protokół.
Nie sprawdzamy działania ochrony przeciwporażeniowej - bo dla odbiornika 2 klasy nie robi tego instalacja. Odbiornik 2 klasy chroni użytkownika przed porażeniem.
Mam inne zdanie na ten temat (baaaardzo delikatnie mówiąc).
Masz dobre zdanie i nie słuchaj tutaj porad niektórych osób, które o "pomiarach" kompletnie nie mają pojęcia, bo nigdy tym się nie zajmowały i nie mają pojęcia, jakie czynności się wykonuje podczas badań okresowych instalacji elektrycznych.
"Pomiary" to jest tylko niewielka część czynności związanych z badaniami, a często jest używane to pojęcie zamiennie za badania. W rzeczywistości to, co się wykonuje okresowo, to badania, które obejmują szereg czynności, w których pomiary to tylko pewna, niewielka ich część.
Po pierwsze, badania rozpoczyna się od oględzin i sprawdzenia stanu przewodów, izolacji, sprawdzenia zacisków (ich stanu oraz siły/momentu dokręcenia oraz czy śruby nie poprzecinały przewodów). Sprawdzamy, czy zachowane są odpowiednie przekroje przewodów i czy ktoś nie podorabiał obwodów z użyciem przewodów z lampek choinkowych czy starego kabla antenowego. Ponadto, czy gdzieś nie widać wypaleń czy korozji. Sprawdzamy także poprawność połączeń i podłączeń, np. prawidłowość wykonania zerowań.
Po oględzinach przystępujemy do pomiarów. Ale zanim przystąpimy do pomiarów, to najpierw sprawdzamy całą dokumentację (umowę z ZE, gdzie często podana jest informacja o typie sieci, projekt instalacji, w którym możemy znaleźć rodzaj ochrony przeciwporażeniowej, dokumenty związane z modernizacjami tej instalacji oraz protokoły z poprzednich badań. Dzięki protokołom z poprzednich badań możemy zauważyć tendencje do pogarszania się ciągłości styków oraz jakości i starzenia się przewodów.
Pomiary obejmują:
Pomiar impedancji pętli zwarcia (IPZ) pomiędzy przewodami L-PE, ale także L-N - tu robimy dla wszystkich punktów i wszystkich obwodów
Pomiar rezystancji izolacji - tu także wykonujemy dla wszystkich obwodów
Rezystancję uziemienia.
Opcjonalnie pomiar ciągłości przewodów, zwłaszcza połączeń wyrównawczych, jeżeli są w tej instalacji.
Ponadto czasy i prądy wyłączenia RCD, jeżeli są.
Wbrew tym wszystkim mądralom, którzy twierdzą, że pomiarów IPZ nie wykonuje się w obwodach, gdzie nie ma bolców/przewodów ochronnych, pomiar IPZ pomiędzy L i N często jest w stanie wykryć problemy z ciągłością przewodów. Mówiąc najogólniej, wykryć problemy ze stykami i zaciskami w danym obwodzie. Złe styki to duża rezystancja styków, a duża rezystancja styków to grzanie się styków, a grzanie się styków to pożar.
Jeżeli chodzi o normy, to wszystko zależy od tego, kiedy dany budynek miał wykonaną instalację elektryczną, ponieważ to determinuje, do której normy będziemy się musieli odnieść.
Ogólnie rzecz biorąc najważniejszym aktem prawnym są ustawy "Prawo Budowlane" oraz rozporządzenia dotyczące budynków, które są aktami normatywnymi (przywołującymi określone normy i określające wymagania).
Dokumenty te można sobie pobrać w systemie ISAP https://isap.sejm.gov.pl/ Rozporządzenia dotyczące budynków zaś przywołują określone normy dla poszczególnych zagadnień.
Obecnie obowiązującymi normami dotyczącymi metod pomiarowych oraz metod ochrony przeciwporażeniowej są:
PN-HD 60364-4-41 - dotyczy środków ochrony przeciwporażeniowej
PN-HD 60364-6 - dotyczy metod i środków wykonywania pomiarów
wcześniej
PN-IEC 60364-6-61
Ale to są tylko dwa arkusze normy 60364, które obejmują bardzo wąski wycinek badań. Aby ogarnąć całość badań, potrzeba jeszcze kilkudziesięciu arkuszy dotyczących poszczególnych zagadnień, np. doboru przewodów, doboru zabezpieczeń, osprzętu elektrycznego itd.
Ponadto do starszych instalacji musimy się powołać na normy, wg których wykonaną daną instalację, i tak wcześniejsze normy, obowiązujące od 1992 r., to:
PN-E-05009 przede wszystkim arkusze 41 i 47
a jeszcze wcześniej przed 1992 r.
to były zeszyty PBUE
Niestety wszystkie normy są płatne. Poza najstarszymi PBUE można je zakupić w sklepie PKN https://sklep.pkn.pl/
Wbrew pozorom badania ochronne to dość złożony temat, wymagający sporej wiedzy i ciągłej nauki.
Ejże, kolego, nie rozpędzaj się tak.
Pomiary czasów wyłączenia RCD dotyczą rozbudowy lub zmian w instalacji elektrycznej, i tak należy napisać, a nie wrzucać te pomiary do jednego worka.
Ejże, kolego, nie rozpędzaj się tak.
Pomiary czasów wyłączenia RCD dotyczą rozbudowy lub zmian w instalacji elektrycznej, i tak należy napisać, a nie wrzucać te pomiary do jednego worka.
Mam inne zdanie na ten temat (baaaardzo delikatnie mówiąc).
Masz dobre zdanie i nie słuchaj tutaj porad niektórych osób, które o "pomiarach" kompletnie nie mają pojęcia, bo nigdy tym się nie zajmowały i nie mają pojęcia, jakie czynności się wykonuje podczas badań okresowych instalacji elektrycznych.
"Pomiary" to jest tylko niewielka część czynności związanych z badaniami, a często jest używane to pojęcie zamiennie za badania. W rzeczywistości to, co się wykonuje okresowo, to badania, które obejmują szereg czynności, w których pomiary to tylko pewna, niewielka ich część.
...
Wbrew pozorom badania ochronne to dość złożony temat, wymagający sporej wiedzy i ciągłej nauki.
Z tym że w milionach mieszkań w blokach - przeglądy są wykonywane i ważne - tak jak przynajmniej u mnie - klatka schodowa 15 mieszkań - planowana kontrola od 8:00 do 10:00 potem panowie idą do następnej klatki...
Zazwyczaj przychodzą z pół godziny później i wcześniej kończą
No przyznaję muszą też i później wypisać protokoły - tak jak nauczyciel sprawdza klasówki w domu...
Z tym że w milionach mieszkań w blokach - przeglądy są wykonywane i ważne - tak jak przynajmniej u mnie - klatka schodowa 15 mieszkań - planowana kontrola od 8:00 do 10:00 potem panowie idą do następnej klatki...
Zazwyczaj przychodzą z pół godziny później i wcześniej kończą
Ale to nie są żadne badania czy przeglądy. Ja to nazywam beletrystyką pisaną przez pisarzy.
Dla zarządu spółdzielni mieszkaniowej nie liczy się bezpieczeństwo mieszkańca, ale papier spełniający rolę "dupochronu".
Od strony wymagań prawnych jest niby wszystko OK, bo papier jest i ktoś się na nim podpisał.
Taka patologia się szerzy, ponieważ takie "badania" zleca się firmom wyłanianym w przetargach i wygrywa ta firma, która zaoferuje najniższą stawkę. Skoro obecnie stawki to 5-10 zł za punkt, to "badanie" jednego mieszkania nie może być dłuższe niż 10-15 min., bo firma nie zarobiłaby na swoje utrzymanie.
Dość szczegółowo to opisałem w poprzedniej mojej wypowiedzi, podpierając się przykładami z mojego życia, ale niestety została usunięta, bo odnosiła się do innej usuniętej wypowiedzi. Szkoda, bo była to wypowiedź odnosząca się do ogólnego problemu patologii pomiarowej, która doprowadza do problemów poruszanych w tym temacie np. do błędnego przekonania, że w pokojach nie potrzeba robić badań czy pomiarów.
Pomiary obejmują:
Pomiar impedancji pętli zwarcia (IPZ) pomiędzy przewodami L-PE, ale także L-N - tu robimy dla wszystkich punktów i wszystkich obwodów
Pomijając słuszność wykonania pomiarów w układzie L-N, jak również między każdą z faz a PE w gniazdach trójfazowych, zastanawia mnie czemu nie zawarto tego w normach. A może jest tylko coś przeoczyłem?
@czesiu Normy określają wymagania oraz metodologię wykonywania badań.
Jako pomiarowiec podpisujący się na protokole oświadczasz, że instalacja jest bezpieczna dla użytkownika.
Natomiast metody, jakimi się posłużysz, aby stwierdzić, czy faktycznie jest bezpieczna, wybierasz samodzielnie, a ich dobór zależy od zakresu Twojej wiedzy, wieloletniego doświadczenia oraz możliwości technicznych, co powszechnie nazywamy "dobrą praktyką inżynierską". Pamiętaj, że w razie wypadku to Ty będziesz musiał udowodnić przed prokuratorem, że zastosowane przez Ciebie metody badań są poprawne, a Ty dołożyłeś wszelkich starań, aby instalacja była bezpieczna. Oczywiście nie chodzi o to, że Ty masz to naprawić jako pomiarowiec, ale o to, że masz wykryć i wskazać palcem, co jest do poprawy.
Co wspólnego ma z ochroną przeciwporażeniową pomiar impedancji L-N?
To samo co pomiar rezystancji izolacji. Czyli nic.
Uważasz więc, że pomiar rezystancji izolacji jest niepotrzebny?
W jaki sposób określisz czy zabezpieczenia nadmiarowo-prądowe zadziałają?
Uważasz, że ochrona przetężeniowa obwodów jest nieistotna?
P.S.
Bezpieczeństwo instalacji elektrycznych to nie tylko bezpieczeństwo przeciwporażeniowe, ale także bezpieczeństwo przeciwpożarowe.
Nie konfabuluj.
Jest protokół z badania ochrony przeciwporazeniowej i wszyscy wiemy co zawiera i dlaczego.
Jest drugi protokół z badania rezystancji, ale nie o nim mowa.
Jest też bzdura, iż gniazdo beż styku ochronnego służy tylko do zasilenia odbiornika w II klasie ochronnosci.
Nie konfabuluj.
Jest protokół z badania ochrony przeciwporazeniowej i wszyscy wiemy co zawiera i dlaczego.
Nie ma protokółu z badania ochrony przeciwporażeniowej
Jest proktokół okresowej kontroli instalacji. Jeżeli wynik badania ochrony przeciwporażeniowej jest pozytywny, to nie oznacza że taka instalacja może być dopuszczona do eksploatacji.
kkas12 napisał:
Jest też bzdura, iż gniazdo beż styku ochronnego służy tylko do zasilenia odbiornika w II klasie ochronności.
Cyrus nie konfabuluj, bo nie dorobisz ideologii do swych nieprawdziwych teorii.
Budowa gniazda bez styku ochronnego nie uniemożliwia przyłączenia odbiornika wykonanego w I klasie ochronności, a sprawdzenie warunku SWZ nie zawsze jest powiązane z okresowym przeglądem instalacji.
To kkas12 nie zna uznanych zasad wiedzy technicznej. Oznakowanie CE oznacza, że gniazda bez bolca spełniają ostre wymagania dyrektywy niskonapięciowej obowiązującej w UE.
Gniazda bez bolca posiadają oznakowanie CE.
kkas12 - to oznacza, że gniazda bez bolca mogą być montowane i używane.
Kkas12 - od roku 2004 Polska jest członkiem UE!
Gniazdo bez styku ochronnego możesz montować tylko jeśli zastępuje ono takie samo gniazdo.
W nowych instalacjach pojęcie gniazda bez styku ochronnego nie istnieje.
To sobie zanotuj.
I dokładnie sprawdź, czy gniazda do użytku domowego owej dyrektywie podlegają.
Dyskusja dotyczyła zakresu i obowiązku wykonywania pomiarów instalacji elektrycznej w domu jednorodzinnym oraz zasad rozdziału przewodu PEN w złączu licznikowym. Poruszono spór o to, czy pomiary należy wykonywać wyłącznie w pomieszczeniach wilgotnych (kuchnia, łazienka, kotłownia, piwnica), czy także w pozostałych pokojach, oraz czy istniejące gniazda bez bolca ochronnego powinny być ujmowane w protokole pomiarowym. Pojawiło się również stanowisko, że rozdział PEN powinien być wykonany w złączu licznikowym, co zostało zakwestionowane jako niejednoznaczne i wymagające odniesienia do norm. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.