Wykonałem kolumny do nagłośnienia małego klubu i dla własnej satysfakcji. Na wstępie od razu wyjaśnie, że zastosowałem z premedytacją głośniki basowe firmy alphard HW1200 na twardym zawieszeniu i pare gwizdków piezoelektrycznych tej samej firmy, tuba od średnio-wysokich nie wiem jakiej firmy, ale prezentuje się wymownie. Wiem, że wielu osobom się to nie podoba ale, jak się spalą to wymienie na pewno na STX-y. pracują w systemie trójdrożnym, średni to ta duża tuba, która schodzi do średnich tonów, wykonana na głośniku dynamicznym. konstrukcja kolumn wykonana z płyty wiórowej o grubości 2cm, oklejona specjalnym kocem o gr. 2mm. Do wytłumienia użyłem gąbki 3cm naklejonej tylko na tył. kolumny przeżyły jedną impreze kawalerską na wzmacniaczu kenwood 2 * 70W. Odsłuch całkim niezły, ale z bliska można stracić słuch. Bałem sie podłączyć coś mocniejszego do wysterowania kolumn z uwagi na fakt mocy samych basów 80W/160 muzycznej. W przyszłośći zmienie basy na lepsze jakościowo.
Wykonałem je w 4 dni.
Wymiary: 60cm wysokość, 50cm szerokość, 30cm głębokość
......................................................
Kosztorys:
głośniki HW1200 45zł za szt.
piezoelektryczne po 7zł za szt.
materiał obiciowy 30 zł
płyta wiórowa z pocięciem 100zł
klej i wkręty 22zł
plastyki 36zł
dobre chęci ----bezcenne
......................................................
całkowity koszt około 300zł
Fajne? Ranking DIY