tak a propos: pomimo,ze serwisowo jest upierdliwy zarowno do przestrojenia(jesli chce sie wylutowac, a nie wycinac), trudny system prowadzenia linki lubiacy dowcipy i pare innych utrudnien technologicznych, to przyznac trzeba ze regulacja barwy byla baaardzo szeroka, bas wystarczalo sluchac na 0 bez podbijania, przy podbiciu glosniki z ramy od basu wychodzily. i ten piekny zielony kolorek...
a do rzeczy,do rzeczy. albo koncowka,albo przedwzmacniacz-do ktorego tez jest fikusne dojscie,bez nasadowej 5 nie uda sie odlaczyc

przy okazji potencjometry ktore moga przepuszczac. raczej na pewno nie zadne zwarcia wejscia. predzej zbyt silny sygnal wejscia, zreszta to podstawowy blad na pierwszy ogien puszczac sygnal z kompa, zaczyna sie od tego do czego sa wejscia,sygnal jest wtedy standartowy i stanowi poziom odniesienia do tego co slychac, a nie karta dzwiekowa, ktorej poziom jeszcze w kompie mozna regulowac w paru miejscach:(a przy okazji pare psikow kontaktem na isostaty wejsc, zeby laczylo wszystko i sie okaze,co slychac. i dla normalizacji zwykla tonsilowska 15 lub 20w,moze byc wiecej, a nie wynalazek no name z opornoscia:nie znaju,a do wejscia sygnal "piorun wie jaki".serwisowo tez sie podaje sygnal z generatora o okreslonej amplitudzie i czestotliwosci sprawdzajac ile jest na wyjsciu,wtedy wyniki sa znormalizowane i klarowne, a tak...diabli wiedza czego oczekiwac...