Mógł Sz. Kolega temat założyć i zrobić rozeznanie na forum przed tym niefortunnym zakupem - wtedy łatwiej byłoby się nie naciąć . Ale cóż - "musztarda po obiedzie" jak mówi stare powiedzenie.
Z gó**a bata Kolega nie ukręci (znam z autopsji - sam próbowałem niejednemu pomóc wyjściu z tej sytuacji, jednak zakup porządnej anteny, bez żadnych udziwnień to jest to!)
Ale skoro Kolega już "wyprostował" ten "pseudo-diplo", to ponieważ dipol, w tym przypadku pętlowy ma zysk energetyczny równy zero, czyli "oko" pęli powinno być skierowane na stację nadawczą i nie ma znaczenia czy "patrzy" od lewej czy prawej strony (równie z drugiej strony może łapać zakłócenia).
Ten transformatorek (symetryzator) to w tym wykonaniu to faktycznie też totalny badziew, ale jest konieczny (transformacja impedancji z 300Ω na 75Ω). Niestety będą wymagane przeróbki na tej płytce jak już, tzn. kabel koncentryczny trzeba będzie podpiąć pod wyjście tego tranfsormatorka bezpośrednio odcinając ścieżki od tych "rewelacyjnych" układów elektronicznych co potrafią zrobić coś z niczego, a co robią to się Kolega sam z autopsji przekonał. Generalnie porządny symetryzator małostratny zasadniczo w konstrukcji oj też się bardzo różni.
Pomimo gorzkich słów - życzę Koledze jako technik "optymista-pesymista w jednym" (stąd notabene mój avatar

) uzyskania dobrego odbioru
PS.
1. Mieszkając w Gdyni (nadajnik jest niewiele oddalony bo w Chwaszczynie, ale widok mam przez górę porośniętą lasem) skonstruowałem sobie antenę synfazową w oparciu o 2 anteny 3 elementowe Yagi i nie narzekam na wahania sygnału czy szumy. Śmiem twierdzić iż sam dipol Koledze też sprawy i satysfakcji może nie załatwić. Raczej optowałbym za wyborem od razu tej anteny wieloelementowej (reflektor+radiator+direktor/direktory).
2. Aha tak na koniec: moje słowa krytyki w stosunku do firmy jak w poście 1 Autora są tylko moją opinią i wynikają tylko z oceny jakości technicznej wykonania wyrobów i mojej praktyki w tym zakresie i nie mają na celu naruszenia jakichkolwiek jej dóbr cywilno-prawnych.
Pzdr-Mariusz.