Wstęp.
Witam, chciałem zaprezentować przerobiony przeze mnie wzmacniacz radiowęzłowy WM-BIS 103, na wzmacniacz do gitary basowej.
Usunięte elementy:
Płytka, na której był układ przedwzmacniacza, limitera i odwracacza oraz wskaźnik poziomu sygnału na LED’ach.
Nowe elementy:
Przedwzmacniacz.
Po próbach z różnymi typami przedwzmacniaczy (został po nich ślad w postaci otworu po potencjometrze z układu regulacji a’la fender), zdecydowałem się na układ ze „stajni” Ampeg’a. Kierując się zawartością własnych zasobów wybór padł na przedwzmacniacz modelu „V3”. Wykonałem jego „okrojoną” wersję, a mianowicie: tylko jeden kanał oraz tylko podbicie niskich częstotliwości.
W trakcie prób odsłuchowych uznałem, że lepsze brzmienie ma w tym wypadku lampa ECC81 i taką zastosowałem (pierwotnie była tam ECC83).
Odwracacz fazy:
Oryginalny układ „z dzielonym obciążeniem” nie spisywał się najlepiej, dlatego „poleciał”
Zastąpił go układ parafazowy, zrealizowany na lampie ECC85.
Zasilanie:
Poza dodaniem kondensatorów (dolutowane pod chassis do istniejących zacisków starych wkręcanych kondensatorów) układ pozostał nie zmieniony.
Nie chciałem kombinować z wymianą i „pasowaniem” nowych w miejsce wkręcanych. Efekt był zadowalający (przydźwięk znacznie zmalał).
Końcówka mocy:
Wymieniłem rezystory siatek S2 na wartość 1k5. Równolegle do wyjścia dodałem rezystor 100Ohm /10W jako zabezpieczenie przed niespodziewanym odłączeniem obciążenia.
Wskaźnik wysterowania:
Zamiast wskaźnika na LED’ach zastosowałem lampę EM 84. Sygnał pobieram z tego samego uzwojenia co wyjście SLAVE.
Obudowa:
Pozostała stara niechlujnie wykonana (standard jak na tamte czasy, otwory nie pasują, wszystko trzeba siłowo rozwiązywać). Pomalowałem ją tak jak widać na zdjęciach (pomarańczowy „kadłub” i czarne ramy), niestety widać na niej ślady użytkowania (odpryski itp.). Co do kolorystyki to taka mi się podoba i już.
Reszta:
Wykorzystałem jedno z uzwojeń (nieużywanych) transformatora głośnikowego. Pobierany jest stamtąd sygnał na wyjście SLAVE. Poziom sygnału regulowany jest potencjometrem na płycie tylnej.
Wzmacniacz posiada także wejście bezpośrednio na końcówkę mocy, włożenie wtyczki w to gniazdo spowoduje odłączenie przedwzmacniacza
Zamieniłem kolorami diody wskazujące stan pracy (czerwona - włączone zasilanie; zielona – załączenie napięcia anodowego; w oryginale, a bynajmniej w mojej wersji było odwrotnie).
Gniazda wstawiłem izolowane „duży jack” .
Dodałem gniazdo do podłączania kabla zasilania, zamiast starego zamocowanego „na stałe” kabla.
Właściwości odsłuchowe to sprawa bardzo subiektywna, więc nie będę się na ten temat rozpisywał.
Opisu panelu nie dawałem z dwóch powodów:
- Nie potrzebuję (w końcu to ja to zbudowałem, więc chyba wiem jak się tym obsługiwać)
- Osoba nie znająca tego sprzętu będzie miała trudności w odpaleniu go, lub po prostu zrezygnuje z prób, ma to na celu „zabezpieczenie” przed niechcianą eksploatacją przez osoby trzecie w różnego rodzaju salach prób gdzie przewija się wiele osób. Aktualnie ten powód stracił swoją rację bytu, więc pozostaje aktualny powód nr 1
A oto kilka zdjęć:
Widok ogólny.
Panel przedni "jako żywo".
Tył.
Widok na "bebechy" z góry.
Przedwzmacniacz z bliska.
Wskaźnik poziomu sygnału.
Widok pod chassis.
Płytka przedwzmacniacza i inwertera (czarny przewód na pierwszym planie to doprowadzenie sygnału z transformatora wyjściowego do wyjścia slave, poprostu musi tam być, to nie żadna fuszerka
Płytka z rezystorami końcówki mocy.
Płytka przedwzmacniacza i odwracacza od strony elementów.
Ta sama płytka od strony druku.
Płytka potencjometrów od strony elementów...
...i od strony druku.
Schemat przedwzmacniacza i odwracacza.
A oto mój cały zestaw.
Pozdrawiam.
Fajne? Ranking DIY