logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Alternatywne źródła energii jako dodatkowe zasilanie domu.

tomaszek1234 19 Sty 2008 12:41 63260 181
Najlepsze odpowiedzi

Czy opłaca się zbudować domową instalację wiatrową z akumulatorami i przetwornicą jako dodatkowe zasilanie domu, czy lepiej wybrać inne rozwiązanie?

Taka instalacja do zasilania domu prądem zwykle nie ma sensu ekonomicznego: wiatr jest zbyt zmienny, akumulatory są drogie i szybko się zużywają, a przy 300 W akumulator 12 V/50 Ah wystarczy mniej więcej na godzinę pracy, po czym trzeba go długo ładować [#4710834][#4711152][#4715209] Przy typowych warunkach w Zamościu kolega policzył, że aby uzyskać sensowną moc z wiatru, potrzebny byłby bardzo duży wirnik, a do wykorzystania silniejszych podmuchów trzeba by mieć ogromny bank akumulatorów; lepiej więc dopasować cały łańcuch: wiatr, prądnica, magazyn i przetwornica [#4711152][#4711792] Jeśli już chcesz wykorzystać energię z OZE, to najbardziej sensowne jest zamienianie jej bezpośrednio na ciepło: grzanie wody grzałką, kolektory słoneczne do CWU i dobra izolacja budynku dają znacznie lepszy efekt niż produkcja i magazynowanie prądu [#4710834][#4743897][#4747071][#4755584] Wskazywano też, że zamiast inwestować w halogeny i akumulatory warto od razu przewidzieć LED-y, rekuperację, pompę ciepła i mocne ocieplenie, bo największe oszczędności są po stronie zmniejszenia zużycia energii [#4712083][#4714030][#4716250][#4718382]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #61 4741681
    JESIOTR1
    Poziom 33  
    Posty: 2402
    Pomógł: 64
    Ocena: 441
    Panie Jerzy - za trójfazową prądnicą chciałem dać trzy transformatory toroidalne, a dopiero potem trójfazowy mostek - tego w podstawówce nie uczyli.
    Jakie będą efekty i czy warto eksperymentować ? Wektory
    mogą się pomieszać bez oczekiwanego skutku.Miałem nadzieję, że siłę hamowania częsciowo skierują po promieniu wirnika - już rozumiem.
    Liczę jednak na symetryczne obciążenie, na produkcję średnich napięć a odbiór dowolny - niskie napięcia do ładowania akumulatorów i średnie tylko do grzałek i silników trójfazowych.
    Pozdrawiam
  • #62 4743897
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    1. Stosowanie transformatorow za pradnicą uważam za niecelowe, należy nawinąć prądnicę od razu na takie napięcie, jakie będzie wykorzystywane. Swoją drogą, jeśli nie ma reglera (bo są neodymy, więc wirnik ma jednakowe pole magnetyczne), to na wyjściu napięcie się zmienia w szerokich granicach, to też problem dla transformatora.
    Transformatory toroidalne mają pewne zalety, które są istotne dla niektórych urządzeń (np. niższe pole rozproszenia, to ważne w oscyloskopie lub wzmacniaczu akustycznym), ale nie dla produkcji prądu z wiatraka, są za to znacznie droższe i w warunkach "domowych" nie do naprawy lub przeróbki. Czy dla krojenia chleba też chcesz mieć nóż ze stali szybkotnącej, tylko dlatego, że taka istnieje?
    2. O silnikach trójfazowych podłaczonych do takiej elektrowni można zapomnieć, mamy zarówno hustawkę napięcia, jak i częstotliwości. czyli hustawkę mocy silnika i jego obrotów, nie mówiąc o tym, że wcale nie musi wiać wtedy, kiedy chcemy coś napędzać silnikiem.
    3. O niskiej sensowności ekonomicznej gromadzenia prądu w akumulatorach pisałem już nieraz, koszt gromadzenia (wynikajacy z ograniczonej trwałości akumulatorów) jest kilkakrotnie wyższy, niż wartość zgromadzonej energii, a tylko taka właśnie "zgromadzona energia" daje komfort możliwości jej użycia w miarę potrzeb.
    4. Jedyne sensowne rozwiązanie to zamiana wytworzonego prądu w ciepło, czyli grzanie wody. Grzałka zamienia ZAWSZE 100% dostarczonego prądu w cieplo, i nie wymaga, aby napięcie było wyższe od "progu", który np. istnieje przy ładowaniu akumulatorów. Dla grzałek nie jest ważna częstotliwość, a i nawet napięcie - dopóki nie jest za wysokie - nie stanowi problemu. Zgromadzenie energii 10kWh w postaci gorącej wody jest najtańsze, zajmuje konstrukcyjnie najmniej miejsca i jest możliwe przy użyciu łatwo dostępnych materiałów i elementów.
  • #63 4746742
    13alek
    Poziom 12  
    Posty: 37
    Pomógł: 1
    Ocena: 3
    zgadzam się z kolegą Węglorzem albo energię magazynujemy w ciepłą wodę lub inne płyny albo spalamy na bieżąco żadne akumulatory czy oddawanie w sieć ZE poza tym zapotrzebowanie gospodarstwa domowego na energie to w 80% cele grzewcze więc po co komu akumulator
  • #64 4746765
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 137
    Niewielki akumulator ma sens jako "duży kondensator" dla oświetlenia zrealizowanego na LED . Kilka czy kilkanaście procent z wytwarzanej energii można wykorzystać do oświetlenia a reszta jak najbardziej na cele grzewcze i ciepłą wodę użytkową.
  • #65 4747071
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Myślę, że trzeba tu zrobić mały "bilans energetyczny", odniesiony do 1m2 instalacji:

    - Słońce daje nam ok. 1,5kW energii na 1 m2, głównie w postaci energii cieplnej. Gdyby wykorzystywać tą energię tylko w dni słoneczne (choć w dni pochmurne nadal dociera do nas podczerwien), to w Polsce mamy średnio 1500 godzin słonecznych, a wiec potencjalnie mamy CONAJMNIEJ 2250 kWh energii rocznie, głównie w postaci ciepła.

    - Ogniwa solarne dają ok. 150W z 1 m2, ale Słońce MUSI świecić bezpośrednio na solary, wiec bilans roczny to NAJWYŻEJ 225kWh.

    - Wiatrak wykorzystuje tylko część tej energii, która ogrzała atmosferę i spowodowała jej ruch. Energia niesiona przez wiatr zależy w 3 potędze od jego prądkości, i np. przy 10m/sek z wiatraka o średnicy 1m można uzyskać ok. 150W (podobno!). Ponieważ Autor niniejszego tematu mieszka w Zamościu, gdzie średnia roczna prędkość wiatru jest 2,5m/sek (64 razy mniej energii), więc wiatr w jego okolicy daje (statystycznie, czyli 24 godziny na dobę, 365 dni w roku) 20,5 kWh rocznie.

    Z tego zestawienia widać, że najmniejszy "uzysk" jest z wiatraka, jest 10 razy mniejszy, niż z "solara", a 100 razy mniejszy niż z ogrzewania bezpośredniego.

    Jeśli w jakimś miejscu pomyliłem się w rachunkach, to proszę Szanownych Kolegów o skorygowanie.
  • #66 4747083
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 137
    Główny błąd polega na uśrednieniu prędkości wiatru, a drastycznie zmienia to ilośc energi z wiatraka. Wystarczy przyjąć średnio na dobę przez 1 godzine wieje z prędkością 10m/s , 1 godzine - 5m/s , dalej 6 godzin jest cisza . Srednio powinno pozostać te 2,5m/s a energia za dobę wzrośnie .
    No i oczywiście pozostały czas niech bedzie ta średnia 2,5m/s tj przez 16 godzin
  • #67 4747104
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    adams987 !

    Niestety, dysponuję tylko takimi danymi statystycznymi. Masz inne?

    Wiatrak będzie jednak wymagał "dalszego ciągu", a więc jeśli grzałka (bo grzejesz wodę) - to można by bylo tą energię uzyskać (korzystniej) również bez wiatraka, a jeśli chcesz tym świecić, to kilowatogodzina zmagazynowana w akumulatorze kosztuje kilkakrotnie drożej, niż z elektrowni.

    Czy sadzisz, że przyjęcie innego "profilu rozkładu prędkości wiatru" potrafi zmienić ten wynik 100 krotnie?
  • #68 4747110
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 137
    Przez jedną godzinę mamy 150W , przez następną 150/8W , następnie przez 16 godzin mamy 150/64Wx16h
    Razem : 0,15kWh+ 0,01875kWh+0.0375kWh=0,20625kWh x 365dni= ponad 75kWh a nie 20kWh
    Jeśli przyjąć inne dane ta różnica może wynosić 100X


    Pisząc to 100x nie widziałem twojego postu wyżej

    Dodano po 2 [minuty]:

    Ja rozumie , też pzryjąłem z sufitu dane , ale chciałem zwrocić uwagę , że tu łatwo można dokonać przekłamania nawet do 100x
  • #69 4747117
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Narazie masz wynik prawie 4 razy lepszy. Pokaż, w jakich warunkach bedziesz miał wynik lepszy CONAJMNIEJ 100 razy!
    Pokaż mi też źródło bardziej optymistycznych danych o wiatrach w okolicy Zamościa.
  • #70 4747131
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 137
    adams987 napisał:

    Ja rozumie , też pzryjąłem z sufitu dane , ale chciałem zwrocić uwagę , że tu łatwo można dokonać przekłamania nawet do 100x


    Ale ty chyba nie rozumiesz, albo nie chcesz.
    Przecież jak weźmierz w ciągu roku 10 dni w których wiało z prędkością 20m/s to masz 150x8 x24hx10dni= 288kWh tylko z tych 10 dni
    Nie pisz tylko ,że to nie realne itd bo przez 10 dni nie wieje non stop.
    Inna sprawa , że moc prądnicy musiała by być na tyle duża by "przerobić tą moc" w takich dniach jak te 10 dni.
  • #72 4747135
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 137
    I jeszcze raz chodzi mi o pokazanie , że można się pomylic tak uśredniając prądkość wiatru. Mój przykład może jest w drugą strone przesadny , ale dlatego to widać.
  • #73 4747151
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Uwierzę, ale pokaż mi warunki, kiedy będziesz miał 2200 kWh w ciagu roku, a potem popatrzymy na to, jak bardzo jest to możliwe (albo niemożliwe) ...
  • #74 4747161
    adams987
    Poziom 35  
    Posty: 2180
    Pomógł: 288
    Ocena: 137
    Lubisz się kłócić?
    Przecież sam sobie szybko policzysz, że są też wiatry 30m/s wtedy ta teoretyczna moc z 150W przy 10m/s wzrasta 81X, ale nawet nie trzeba tak przesadzać by na upartego nie podstawić w mierę realnych danych by wyszło 100X więcej niż 20kWh/rok
    Ja odpuszczam dalszą wymianę zdań bo to nie o to chodzi.
  • #75 4747456
    JESIOTR1
    Poziom 33  
    Posty: 2402
    Pomógł: 64
    Ocena: 441
    Energią trzeba dobrze gospodarować - mój wiatrak ładuje akumulator kiedy tylko może, a Ja z tej energii korzystam kiedy chcę.
    Już parę lat na działce latem: oglądam, słucham rtv, oświetlam, gotuję wodę na kawę.Jednarazowo z samego akymulatora przpompowywałem kilkanaście razy kilka ton wody z betonowej sadzawki na ugor z 2,5 m głębokości(pompa 300 W).
    Alternatywne źródła energii jako dodatkowe zasilanie domu.
    Wiatrak był w bezruchu.Jak się kręci to mogę jeszcze więcej - bez ograniczeń w miarę potrzeb - KOMUNIZM.
    Spalinowy agregat prądotwórczy przekazałem na ZŁOM.
    Załączniki:
    • 100_2000.jpg (2.31 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #76 4751771
    spros
    Poziom 17  
    Posty: 186
    Pomógł: 16
    Ocena: 26
    Jerzy Węglorz napisał:
    Myślę, że trzeba tu zrobić mały "bilans energetyczny", odniesiony do 1m2 instalacji:

    - Słońce daje nam ok. 1,5kW energii na 1 m2, głównie w postaci energii cieplnej. Gdyby wykorzystywać tą energię tylko w dni słoneczne (choć w dni pochmurne nadal dociera do nas podczerwien), to w Polsce mamy średnio 1500 godzin słonecznych, a wiec potencjalnie mamy CONAJMNIEJ 2250 kWh energii rocznie, głównie w postaci ciepła.

    daje 1,4kW ale tylko jak jest w zenicie i co gorsza nie ma wody w atmosferze. takie rzeczy to tylko w erze. ew. mamy conajmniej 1000kWh co i tak jest wynikiem niezlym (jest mozliwosc oszczedzenia 500zł/m2/rok)
    Jerzy Węglorz napisał:

    - Ogniwa solarne dają ok. 150W z 1 m2, ale Słońce MUSI świecić bezpośrednio na solary, wiec bilans roczny to NAJWYŻEJ 225kWh.

    to samo co powyzej. sprawnosc przemyslowa ogniw to do 5% (czesto trzeba czyscic ;P) co daje jakies conajmniej 50zł/m2/rok
    Jerzy Węglorz napisał:

    więc wiatr w jego okolicy daje (statystycznie, czyli 24 godziny na dobę, 365 dni w roku) 20,5 kWh rocznie.

    Z tego zestawienia widać, że najmniejszy "uzysk" jest z wiatraka, jest 10 razy mniejszy, niż z "solara", a 100 razy mniejszy niż z ogrzewania bezpośredniego.

    a z tym Cie juz sprostowano ze nalezy liczyc nie srednia a srednia szescianu predkosci, co nie zmienia faktu ze i tak ciezko bedzie wyciagnac 50zł/m2/rok. chyba ze w holandii.
    Jerzy Węglorz napisał:

    Jeśli w jakimś miejscu pomyliłem się w rachunkach, to proszę Szanownych Kolegów o skorygowanie.

    prosze, pozdrawiam i czekam na rozwoj dyskusji.
    ps. dobrze ze piszesz co trzeba. ja nie musze ;) a mimo wszystko watek o el. wiatrowych ma kilkaset stron :D. uparci i zawzieci sa ci inzynierowie :D
  • #77 4751936
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Z pełną świadomością napisałem ok. 1,5kW, a nie 1,4, bo wiem, że czytaja to entuzjaści ogrzewania słonecznego i oni za każde 100W "w dół" gotowi są zagryźć tych, co wątpią ...
    Mam również pełną świadomość przeszacowania wydajności solarów, a nawet celowo nie poruszam kwestii cena/moc, bo każda uwaga na ten temat przysparza mi wrogów wśród "solarowców".
    Sprawa wiatrów, no cóż, dysponuję tylko tym jednym parametrem statystycznym, a powinienem dysponować całym "profilem" nprędkości wiatrów, ale tu jest problem inny: jeśli chce się wykorzystać naprawdę dobry wiatr, to instalacja musi być zaprojektowana z dużym nadmiarem, w stosunku do danych "średnich". Jeżeli tych "użytecznych", czyli ok 10m/sek wiatrów jest 10% czasu w roku (nie jest to za duży optymizm? Aż 36 dni z wiatrem 36km/godz?), to dadzą one 130 kWh, czyli 65 zł.
    Aby wykorzystać żródło, które daje stale 150W, w ciągu doby trzeba by zgromadzić 3,6 kWh, tyle "mieści się" w 6 akumulatorach samochodowych 12V/50Ah. Gdyby tak miało wiać 3 dni bez przerwy, to oczywiście "magazyn" musi mieć pojemność 18 takich akumulatorów, potem przez pozostałe 27 dni mamy komfort (?) zasilania "darmową"(?) energią, na poziomie 300W codziennie przez 12 godzin (zakładając sprawność 100%, co znów jest nieco powyżej poziomu przeciętnego optymizmu.
    A jeśli w ciągu miesiąca powieje 4 dni? To nie mamy gdzie zmagazynować 3,6kWh! Strata niewielka, tylko 1,80 zł. Prawda? Tylko 25% miesięcznego "uzysku", a tu entuzjasta - wiatrakowiec za każde 5% sprawności wiatraka jest gotów iść na pięści ...

    Tak, czy inaczej, kokosów na tym się nie zrobi, (zarobią firmy sprzedajace entuzjastom śmigła, prądnice i osprzęt), ale hobby jest - według mnie - bardziej wartościowe, niż zbieranie kapsli od piwa (znów robię sobie wrogów ...).
  • #78 4753961
    Wojtek32
    Poziom 28  
    Posty: 1347
    Pomógł: 10
    Ocena: 102
    Widzę że kolega Jerzy Węglorz lubi wszystko przeliczać na złotówki . To niech kolega przeliczy ile kosztuje dołączenie domku letniskowego do sieci energetycznej . Bo mój wiatraczek właśnie robi za zakład energetyczny na który wydałem 100 zł. I wystarczający sposób zabezpiecza moje potrzeby energetyczne . Do tego poza sezonem nie muszę wnosić opłat za to że wisi licznik . Nie każdy ma wolne sirotki płatnicze na inwestycje rzędu paru tysięcy .
  • #79 4753998
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Wojtek32 !
    Polecam ŁUCZYWO (po rosyjsku nawet "łucz" to "promień"), jest jeszcze bardziej ekologiczne i nie potrzeba na nie żadnych sirotków, nawet płatniczych.
    A możei masz propozycję przeliczania na coś innego? Kiedyś w Polsce przeliczano wszystko na 1/2 litra ...
  • #80 4754481
    elek555
    Poziom 37  
    Posty: 3430
    Pomógł: 310
    Ocena: 250
    Tematem postu jest alternatywne, dodatkowe... więc w zasadzie najdziwniejsze pomysły można tu rozważać. Ale właściwie powinniśmy dążyć do normalności. Trzeba szukać rozwiązań maksymalnie sprawnych i wydajnych. Realia polskie naginają nas ciągle do ponoszenia różnych niepotrzebnych kosztów dodatkowych, urzędowych itp ale jako elektronicy próbujmy robić taniej i lepiej.
    Przy okazji wrzucę link do ciekawego i współczesnego regulatora do solarów http://www.solorb.com/elect/solarcirc/spc3/ Może komuś się przyda bo temat wraca ciągle i widać ze wielu kolegów ma z tym problem i nie wie jak to się obecnie robi.
  • #82 4754571
    Wojtek32
    Poziom 28  
    Posty: 1347
    Pomógł: 10
    Ocena: 102
    Jerzy Węglorz Miałem nadzieję że kolegę stać na wyższy poziom dyskusji . Bo banały prawić to potrafi prawić każdy . A odsyłanie do kaganka ( łuczywa ) uważam za mały nietakt . Chyba że to ma być kaganek oświaty który pomoże w zrozumieniu postępu i potrzeby innych .
  • #83 4755127
    spros
    Poziom 17  
    Posty: 186
    Pomógł: 16
    Ocena: 26
    zakup 20W powerfilmu zwraca się po 15latach. pod warunkiem niewystapienia innych kosztow. z regulatorem, akumulatorem to wyjdzie ~ jakies 25 lat.
    oczywiscie to przy mocy maksymalnej przez caly rok 24h/dobe
    szczerze powiedziawszy wolalbym za ta kase zrobic przylacze, reszte wpakowac na konto i za te 20W mocy placic odsetkami. pewnie jeszcze zostanie.
    no chyba ze musze zasilac laptopa na bezludnej wyspie albo czasem zaswiecic zarowke w bacowce na hali, tudziez podswietlic znak drogowy.
    alternatywnie do domu to jeszcze nie teges. poczekam, az panowie elektronicy skonstuuja taki tranzystor co bedzie mial bete wieksza od 1 i dzialal bez podlaczonego kolektora.
    tymczasem entropia powoli rosnie a ceny maleja.

    PS. ja swoj domek letniskowy zasilam akumulatorem samochodowym. przyjezdzam, podlaczam w potrzebie z bagaznika wyciagam drugi. oswietlenie mam 12V (+ na luczywko :D), wiec wychodzi oszczednie. pozatym jeszcze radio gra. obiadki grzeje gazem. aa! lodoweczka troche bierze, niestety :(
    jeden laduje jak jade (zakladam tego "zapasa"), a drugi podczas powrotu (ten "do jazdy") ktory normalnie jest naladowany.
  • #84 4755209
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Kalkulacja z akumulatorem jest niestety ujemna:
    - zakładam, że akumulator ładuję prądem "za darmo";
    - zakładam, że czas ładowania = 10 godzin i czas rozładowania = 10 godzin, w takich warunkach akumulator ma pojemność "nominalną" i "nominlną" żywotność;
    - z fabrycznych danych akumulatorów kwasowych wynika, że przy pracy CYKLICZNEJ z cyklami o pełnej pojemności, mogę liczyć na trwałość akumulatora ok. 300 cykli;
    - zakładam, że używam akumulatora 12V/50Ah, taki akumulator gromadzi (i oddaje) 12Vx50Ah=600Watogodzin = 0,6kWh (z elektrowni taka energia ma wartość 30 groszy), cena detaliczna akumulatora wynosi conajmniej 200zł, więc 1 cykl akumulatora kosztuje mnie 200zł/300cykli=66 groszy, tyle muszę wydać, aby dysponować energią wartą 30 groszy.

    Z tego prostego i bardzo idealizowanego (bo może być już tylko gorzej) wyliczenia wynika, że jeśli ktoś chce się angażować w "alternatywną energię" i ma zamiar gromadzić ją w akumulatorze, to producentowi akumulatorów zapłaci przeszło 2 razy wiecej, niż gdyby tą energię jednak kupował od elektrowni.

    Produkowanie energii "na sprzedaż" jest jeszcze mniej opłacalne, bo elektrownia sprzedaje ją do sieci po 25gr za kWh, sieć dobija drugie tyle za przesyłanie i wychodzi dla odbiorcy 50gr za kWh.

    Produkcja energii agregatem prądotwórczym to jest zużycie ok. 0,5 litra paliwa dla wyprodukowania 1kWh, czyli wychodzi ok. 2zł za 1 kWh.
  • #85 4755317
    Wojtek32
    Poziom 28  
    Posty: 1347
    Pomógł: 10
    Ocena: 102
    Coraz bardziej podoba mi się cofanie do epoki kamienia łupanego pod warunkiem że będę miał do dyspozycji takie wynalazki : http://www.aremex.pl/EHD.htm
    Ps. Nie wiem skąd takie dane do ilości ładowań akumulatora ale może tak jest . Ja używam akumulatora zasadowego z odzysku który ma 15 lat i jak do tej pory jest niezawodny i nie wiem ile cykli ładowania już zaliczył . Tylko nie wiem czemu Koledzy za wszelką cenę chcą udowadniać że nic się nie opłaci . Przecież człowiek jest najmniej opłacalną inwestycją bo wykorzystuje tą nieopłacalną energię .
  • #86 4755418
    spros
    Poziom 17  
    Posty: 186
    Pomógł: 16
    Ocena: 26
    Jerzy Węglorz napisał:
    Kalkulacja z akumulatorem jest niestety ujemna:

    tu nie chodzi o to zeby byla dodatnia. ja tam wogole nie mam kabla :D musze sobie prad w wiaderku nosic. a zuzycie 0,6kWh to duzo, ja nie wiem czy radio przez 3 dni i kilka godzin 20W swiecenia rozladowuje mi w zauwazalny sposob akumulator. ale woze drugi jakby co, bo nie wiadomo co po nocy bedzie sie robic ;P
  • #87 4755430
    JESIOTR1
    Poziom 33  
    Posty: 2402
    Pomógł: 64
    Ocena: 441
    Jak wiatrak jest słaby to prądnica i akumulator nic nie pomoże.Jak wiatrak potrafi na zefirkach produkować amperki to akumulator spełnia rolę naczynia wyrównawczego.Nawet w samochodzie jak jest silnik i alternator to akumulator jest potrzebny tylko do rozruchu i słuchania radia na postoju.Podczas jazdy samochodem i gdy wieje wiatr jest prawie zbędny.
  • #88 4755464
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Z definicji energii mechanicznej wynika, że podniesienie lub opuszczenie 100kg (np. wody) na wysokość 1m magazynuje energię 1kWsek. Aby dysponować 1 kWh trzeba spowodować przepływ przez turbinę 3600x100=360 000 kg wody przy różnicy poziomów 1m, to jest 360m3. Nie wiem, w jaki sposób w tym "wynalazku" jest uzyskany tak duży przepływ, natomiast widziałem, jak wyglada przepływ 40m3 na sekundę w elektrowni w Porąbce, wtedy produkowana była moc elektryczna ok. 8MW (przepływ maksymalny 65m3/sek, moc 12MW).

    Tu są dane o istniejacych w Polsce elektrowniach wodnych " przepływowych i szczytowo - pompowych. http://www.elsp.com.pl/spolki/obiekty.htm

    Gdyby rewelacje opisywane w http://www.aremex.pl/EHD.htm były prawdą, to nigdzie by się już nie opłacało inwestowanie w miliony ton betonu ...

    A dane na temat zywotnosci akumulatorów są tu:

    Alternatywne źródła energii jako dodatkowe zasilanie domu.
  • #89 4755531
    JESIOTR1
    Poziom 33  
    Posty: 2402
    Pomógł: 64
    Ocena: 441
    Taran wodny ma taką zasadę działania, że wielkie ilości przepływającej wody powodują podniesienie jednej kropli tej wody na niewielką wysokość.Taka cicha woda co powolutku czyni niewielkie postępy.Zjawisko polega na udarowym zamykaniu i otwieraniu zaworu co powoduje pjawianie się pulsującego ciśnienia w gnieździe zaworu i to pracuje przy ciągłym przepływie znacznej ilości wody z niewielkim pożytkiem ale skutecznym.Spokojna woda potrafi podnośić słup wody na wysokość 100m.
  • #90 4755584
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Przypominam Szanownym Kolegom ideę przewodnią niniejszego tematu: Autor chciał wykorzystać jakąś dostępną ALTERNATYWNĄ energię, która mogła by być atrakcyjna ze względu na KOSZT energii z elektrowni.
    Wydaje mi się, że Szanowni Koledzy włożyli sporo wysiłku, by udowodnić, że pozyskiwanie ALTERNATYWNEJ energii jest możliwe technicznie (ale to nigdy nie było kwestionowane), natomiast za wszelką cenę uciekają od aspektu EKONOMICZNEGO, a moje próby oszacowania czegoś tam w złotówkach napotykają na zarzut, "że lubię wszystko przeliczać na złotówki". Otóż, nie lubię ale muszę, i autor niniejszego tematu też dlatego go rozpoczął, bo musi przeliczać.

    Moje stwierdzenie brzmi: alternatywne źródła energii nie są (niestety, ach, bardzo niestety!) konkurencją ekonomiczną dla elektrowni, choć stanowią wartościowe hobby, znacznie bardziej rozwijające, niż np. zbieranie kapsli od piwa (nawet wypitego w najlepszym towarzystwie, może mi się uda kiedyś zaprosić sprosa ...).

    HOWGH! Jak powiedział Winnetou ..

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy zastosowania alternatywnych źródeł energii jako dodatkowego zasilania domu w kontekście rosnących kosztów energii elektrycznej i zwiększonego zapotrzebowania na prąd. Poruszono temat instalacji obwodów zasilanych z przetwornicy i wykorzystania halogenów oraz oświetlenia LED. Analizowano opłacalność agregatów prądotwórczych, elektrowni wiatrowych o mocy około 300W, magazynowania energii w akumulatorach samochodowych 12V/50Ah oraz problemów z ich żywotnością i kosztami eksploatacji. Wskazano, że akumulatory mają ograniczoną liczbę cykli ładowania i rozładowania, a ich koszt przewyższa wartość zgromadzonej energii. Elektrownie wiatrowe są kapryśne ze względu na zmienność prędkości wiatru, a ich efektywność zależy od lokalnych warunków klimatycznych (np. średnia prędkość wiatru w Zamościu to około 2,5 m/s). Proponowano wykorzystanie energii do podgrzewania ciepłej wody użytkowej (CWU) zamiast bezpośredniej konwersji na energię elektryczną, co jest bardziej ekonomiczne. Omówiono także zastosowanie pomp ciepła, kolektorów słonecznych, wentylacji z odzyskiem ciepła (rekuperacji) oraz izolacji termicznej budynku jako efektywnych metod oszczędzania energii. Poruszono kwestie techniczne dotyczące konstrukcji i eksploatacji małych elektrowni wiatrowych, w tym wykorzystania alternatorów samochodowych, regulatorów ładowania, przetwornic i systemów magazynowania energii. Dyskutowano również o alternatywnych metodach magazynowania energii, takich jak koła zamachowe, magazynowanie ciepła w wodzie i parafinie, a także o problemach technicznych i ekonomicznych związanych z tymi rozwiązaniami. Wskazano, że inwestycje w alternatywne źródła energii wymagają dokładnej analizy ekonomicznej i dostosowania do lokalnych warunków, a oszczędność energii i poprawa izolacji budynku często przynoszą większe korzyści niż kosztowne instalacje produkcji energii odnawialnej. Podkreślono znaczenie bilansu energetycznego, efektywności systemów oraz konieczność uwzględnienia aspektów praktycznych i kosztowych przy planowaniu instalacji alternatywnych źródeł energii w domu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA