Witam,
przepraszam, że będę drążyć temat,
zgadzam się, współczesne silniki spalinowe to "pomyłka". Moja Kia spala 0.7 dm3/1000 km, a stara Honda 100 ml/24 lata!
Spalanie zużytego oleju oznacza, że spalasz węglowodory (mieszanek), każdy składnik wymaga nieco innych warunków i składu spalanej mieszanki. Dochodzą "dodatki", o których nie mamy pojęcia, mogą produkować bardzo szkodliwe substancje - a spalamy to w swoim pobliżu! Sadza to produkt niepełnego spalania - jej powstawanie to już znak, że coś spala się nieodpowiednio. Prowadzenie spalania w taki sposób, że mamy zarówno sadzę, jak i węglowodory przy wysokiej temperaturze sprzyja powstawaniu wyższych węglowodorów aromatycznych - bardzo szkodliwych.
Zgadzam się, że tu głównym wyznacznikiem jest "kasa", a nie zdroworozsądkowe myślenie.
Pozdrawiam
przepraszam, że będę drążyć temat,
zgadzam się, współczesne silniki spalinowe to "pomyłka". Moja Kia spala 0.7 dm3/1000 km, a stara Honda 100 ml/24 lata!
Spalanie zużytego oleju oznacza, że spalasz węglowodory (mieszanek), każdy składnik wymaga nieco innych warunków i składu spalanej mieszanki. Dochodzą "dodatki", o których nie mamy pojęcia, mogą produkować bardzo szkodliwe substancje - a spalamy to w swoim pobliżu! Sadza to produkt niepełnego spalania - jej powstawanie to już znak, że coś spala się nieodpowiednio. Prowadzenie spalania w taki sposób, że mamy zarówno sadzę, jak i węglowodory przy wysokiej temperaturze sprzyja powstawaniu wyższych węglowodorów aromatycznych - bardzo szkodliwych.
Zgadzam się, że tu głównym wyznacznikiem jest "kasa", a nie zdroworozsądkowe myślenie.
Pozdrawiam