Witam wszystkich .
Małymi krokami zbliża się okres zimowy choć pogoda robi nam psikusa i nic nie wskazuje na zbliżanie się zimy stulecia,jednak postanowiłem zaopatrzyć się w dobry i wydajny piecyk do warsztaciku.
Po wyszukaniu w internecie na wiele pieców kaflowych i tak zwanej "KOZY",natrafiłem na palniki które spalają przepracowany olej silnikowy.
Pomyślałem więc że warto wykorzystać starą "kozę" na drewno która już kilka lat stała sobie na deszczu bezużyteczna.
Kilka wieczorów po pracy i setki przeglądanych zdjęć oraz bardzo prostych schematów przyczyniło się do powstania takiego oto cuda techniki garażowej.
Wkład własny w projekt to około 150zł nie jestem w stanie określić ile na co wydałem ponieważ miałem większość rzeczy w domu jedyne co dużo kosztowało to profil grubościenny na palnik reszta to drobiazgi i groszowe sprawy.
Odnośnie palnika mogę powiedzieć że wentylator od fiata 126P spisuje się idealnie i kosztował mnie zaledwie 5zł na złomowisku.
Moje odczucia związane z piecykiem są zaskakująco pozytywne ponieważ piecyk miał ogrzać mały warsztacik a jest jak dla mnie za wydajny wręcz w pomieszczeniu jest za gorąco dlatego powiesiłem wentylator od chłodnicy żeby rozpraszał wydzielane ciepło .
Jak widać na zdjęciach po lewej stronie są przyspawane 2 rurki jeżeli ktoś jest zainteresowany to powiem że w kozie jest podkowa w literę C która miała być podłączona do chłodnicy jednak okazało się że piecyk jest w stanie zagotować wodę i przez to musiałem odłączyć chłodnicę która uległa zniszczeniu.
Dołączam zdjęcia jeśli czas pozwoli nagram filmik który pokaże że piecyk ładnie spala olej i jest dostatecznie cichy dzięki czemu można sobie spokojnie posłuchać muzyki podczas pracy w warsztacie .
Fajne? Ranking DIY