Na odbywającym się w tym tygodniu w Wiedniu spotkaniu Organizacji Traktatu o Całkowitym Zakazie Prób Jądrowych amerykańscy naukowcy przedstawiają nowe narzędzie do wykrywania nielegalnych prób atomowych - GPS.
Nawet podziemne eksplozje atomowe zostawiają ślad w górnej części atmosfery zwanej jonosferą. Naukowcy odkryli to, gdy przeanalizowali dane zarejestrowane przez GPS w dniu próby atomowej przeprowadzonej przez Koreę Północną w 2009 roku. Wtedy to stacje GPS znajdujące się krajach leżących nieopodal w przeciągu paru minut zarejestrowały zmiany gęstości elektronowej jonosfery, rozchodzące się od miejsca zdarzenia na całą planetę.
Organy międzynarodowe mają obecnie szereg metod na wykrywanie nielegalnych prób atomowych: detektory sejsmiczne rejestrujące fale uderzeniowe rozchodzące się w ziemi, detektory akustyczne i sensory chemiczne wykrywające opad radioaktywny, lecz ten w przypadku podziemnych eksplozji jest znikomy. Metoda oparta na GPS może być kolejną i uzupełniać pozostałe w celu zwiększenia skuteczności.
Źródło:
http://www.engadget.com/2011/06/08/gps-stations-trace-nuclear-explosions-summon-end-to-underground/
Fajne? Ranking DIY