Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

pierwszy samochód co kupić w granicach 3 tysięcy koniecznie z gazem

imt 579 28 Lip 2012 11:59 13630 55
  • #1 28 Lip 2012 11:59
    imt 579
    Poziom 6  

    Chciałbym kupić pierwszy samochód
    koniecznie z gazem
    pięciodrzwiowe
    żeby nie miało strasznych problemów z korozją.
    żeby nie paliło zbyt wiele gazu.
    Samochód chciałbym na co najmniej 5 lat, moje planowane roczne przebiegi to około 5 tys. km.
    Moje fundusze to max 3.5tys ale najlepiej coś tańszego.
    Znajomy doradził mi Toyotę Corolle tą starsza z silnikiem 1.4 16v
    Jakie są wasze propozycje?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    1 29
  • #2 28 Lip 2012 12:19
    Rudy25
    Poziom 11  

    Witam a może jakieś audi?? np. 80 b3-b4. Sam mam B4 2.0 90km z klimą od 2-3 lat i jestem zadowolony. Przy normalnej jeździe wyszło mi jakieś 9-10l gazu.

    0
  • #3 28 Lip 2012 13:34
    cirrostrato
    Poziom 36  

    Zamiast ci doradzać powiem tak: jakakolwiek rada psu na buty, zobacz co stoi w autokomisach i przejrzyj na oczy, max 3,5tys. zł (a nawet taniej) i bez korozji, na pięć lat bezawaryjny i z gazem (dodaj jeszcze, że bez ukrytych wad a te mogą być nadzwyczajne przy tej cenie) marzycielu powagi trochę..........no, może jakiś poldek a potem do reanimacji co parę miesięcy ale taka zabawa też dodatkowo kosztuje. Poniżej oferta, Łada ideał eksportowa za 2400zł, opis bajka, kup...............

    0
  • #4 28 Lip 2012 13:42
    imt 579
    Poziom 6  

    Nie mam na myśli samochodu bezawaryjnego przez 5 lat tylko taki który po pięciu latach nie będzie "wołał" o auto-złom. W sumie to audi 80 B4 jest bardzo fajne. Rudy25 możesz mi powiedzieć jak tam z silnikiem, znajomy ma taka i jak postawi z góry na 1 biegu bez ręcznego to powili się stacza aż tak wychylany ma ten silnik :D Z odpalaniem po dłuższym postoju też nie za wesoło.

    0
  • #5 28 Lip 2012 13:44
    technikabasenowa
    Poziom 33  

    jak wyżej :-( zawsze sa okazje ale przeważnie dla sprzedających :D
    I przy takim przebiegu rocznym to chyba taniej wyjdzie taksówka :D

    1
  • #6 28 Lip 2012 13:58
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Chcesz TANI, DOBRY i EKONOMICZNY samochód? I masz na to 3.5 tysiąca złotych. Powiedz mi, jak chcesz za te pieniądze kupić trzy samochody?
    Do tego chcesz samochód na PIĘĆ LAT, a masz na to grosze. Więc kup coś za te z i pół, a następnie przez te pięć dołóż kolejne osiem. Bo tym się to skończy. I jeszcze ma to być auto, które za te 5 lat będzie się nadawało do odsprzedaży...

    0
  • #7 28 Lip 2012 17:03
    kkknc
    Poziom 42  

    Cokolwiek kupisz będzie to raczej skarbonka, chociaż czasem można coś wyrwać. Jeżeli planujesz zakup na 5 lat to należy dobrze przyjrzeć się blacharce, chociaż w tym wieku, ( bo za te pieniądze niczego poniżej 10 lat nie kupisz) cudów nie będzie. Chociaż 4 lat temu kupiłem za małe pieniądze sprawnego techniczni ale poobijanego Fokusa ( każdy element był pognieciony łącznie z dachem ( efekt jeżdżenia autem na dyskotekę ) przejechałem nim 90tyś i po kupnie prewencyjnie wymieniłem w nim rozrząd i raz wymieniłem klocki z przodu. Sprzedałem go za grosze, ale zawieszenie z tyłu miał wysypane a i z przodu coś pukało.
    W lutym kolega kupił Clio tani z gazem sekwencja stan dobry za 2500zł.
    Naprawiłem mu to po przyjacielsku bo byłem mu winny dużą przysługę. A teraz koszty za naprawę gazu bo trochę kulał zapłacił u gaziarza 1650zł ( chciał dobre bo wiele się nasłuchał o tanich częściach)
    Ja natomiast zrobiłem mu miesiąc temu zawieszenie ( był mocno zdziwiony że nie przeszło przeglądu, luzy popękane sprężyny ) z przodu i z tyłu na najtańszych komponentach, bo za dobre to się za głowę złapał do tego głowica i rozrząd wyszło za części i za naprawę głowicy w zewnętrznym warsztacie 2200zł teraz jeździ i jest zadowolony, ale zobacz ile wydał na pozornie tanie auto

    0
  • #8 28 Lip 2012 17:21
    balonika3
    Poziom 36  

    Może popatrz na Punto I. Wygód nie ma, ale naprawi je domorosły majsterkowicz. No i blachy, których nie ima się korozja. W niektórych potrafi zgnić podłoga, ale to można przecież sprawdzić przed zakupem. Większość części kosztuje nie więcej niż pół litra, opony też tanie, bo małe. Spalanie silnika 1,1, jeśli jest zadbany, jest symboliczne. No i ubezpieczenie Cię nie zrujnuje.

    0
  • #9 28 Lip 2012 19:12
    cinepi
    Poziom 13  

    Co do Punto I - auto fajne, jeździłem swego czasu i mogę polecić, choć w tej kwocie to raczej jakiś starszy egzemplarz można kupić - dobrze poszukać jakiegoś z zagranicy, lepiej wyposażonego i najlepiej z silnikiem 1,2 60KM - jest oszczędniejszy niż 1,1 a również bezkolizyjny tj, nawet zerwanie paska rozrządu niczym nie grozi. Co do korozji nie zgodziłbym się że jest tak super -w Punto koroduje tylna klapa w okolicach zamka i podłoga pod nogami z obu stron. A części rzeczywiście w atrakcyjnych cenach. Z innych aut - może zagazowana Siena 1,4 lub Suzuki Swift 1,3 z gazem - auto bardzo tanie, warto również poszukać auta z zagranicy - są o niebo w lepszym stanie niż krajowe i mimo swojego wieku bardzo dobrze wyposażone. Wersje z silnikiem 1,0 są na tak samo małych oponach jak Punto (155 70R13) i nawet bez LPG można jeździć bo auto pali ok.5,5l/100km

    1
  • #10 28 Lip 2012 20:39
    balonika3
    Poziom 36  

    cinepi napisał:
    najlepiej z silnikiem 1,2 60KM - jest oszczędniejszy niż 1,1 a również bezkolizyjny

    O! Zapomniałem o kolejnej zalecie - bezkolizyjnym rozrządzie.
    cinepi napisał:
    Co do korozji nie zgodziłbym się że jest tak super -w Punto koroduje tylna klapa w okolicach zamka i podłoga pod nogami z obu stron.

    Jak pisałem - korozja podłogi nie dotyczy wszystkich egzemplarzy (dziwne zjawisko, bo jedne mają podłogę zdrowiutką, a inne wręcz zrujnowaną), natomiast korozja tylnej klapy też nie jest częsta i widoczna z kilometra. Pozostałe blachy nie znają zjawiska "korozji". A swoją drogą - popatrz na inne auta z tych lat i wtedy zacznij wywód o korozji. Obejrzyj Ople, Fordy, VW, czy też francuzy i porównaj. Nie lubi Fiatów rdza, oj nie lubi...

    0
  • #11 28 Lip 2012 22:01
    Rudy25
    Poziom 11  

    imt 579 napisał:
    , znajomy ma taka i jak postawi z góry na 1 biegu bez ręcznego to powili się stacza aż tak wychylany ma ten silnik :D Z odpalaniem po dłuższym postoju też nie za wesoło.


    Jak ma słaby akumulator/ładowanie to nie dziwne. A co do tego staczania to nie testowałem ale chyba ręczny właśnie do tego jest żeby sie nie staczał itp. Chyba że ja sie myle. A co do mojego B4 to kupiłem z niemiec i akumulatora nie ruszałem. W zime trzymał. Silnik jest "bokiem" nie jak w większości samochodów. Ale jak planujesz kupić auto do tej kwoty ok. 3,5tys. to musisz sie liczyć z tym że będzie miało jakieś mankamenty- opony,akumulator,paski,płyny czy inne rzeczy do wymiany. Rzadko kto sprzedaje po wymianach. Ja na Twoim miejscu dozbierałbym troche kasy. Wydać łatwo a zarobić trudno:D Kupisz coś taniego w złym stanie i cie więcej wyniesie niż kupiłbyś droższy. Ja za swoje Audi dałem 2-3 lata temu 6tys. ale samo zarejestrowanie mnie wyniosło ok 1200zł. Zrobisz co chcesz

    0
  • #12 28 Lip 2012 23:29
    Kruszyna20202
    Poziom 11  

    Ja również radzę zastanowić się nad punciakiem. Tyle że ja mam w turbo dieselu. I również muszę je pochwalić. Traktuje to auto jako typowo robocze (nie dbam o nie prawie wogóle a czasami wozi spore ładunki (i pół tony się trafi:) ) a jedynymi naprawami jakich dokonywałem to połatanie miski olejowej (wystający korzeń :-( ) i drobne naprawy elektryki (ale tego nie licze bo poprzedni właściciel naładował tam "bajerów" z najniższej półki i to one właściwie tylko sprawiają problemy)
    Pozdrawiam

    0
  • #13 29 Lip 2012 00:27
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Tanie Punto jest dobre, bo jest dobre i tanie. Mam Seicento 1.1, ten sam silnik co w Punto, szósty rok ujeżdżam, ponad 50k km. Co rok wymiana filtra powietrza (coś około 20 zł), filtra oleju (20-30 zł) i oleju (najtańszy 10W40 jaki znajdę, ~130 zł za 5 litrów), ubezpieczenie OC z 50% zniżkami nieco ponad 300 zł na rok. Odpala i jeździ, wygód nie ma, ostatnią usterką było wydmuchanie uszczelki pod głowicą (300 zł ze szlifowaniem głowicy plus uszczelka około 25 zł), poza tym żadnych awarii silnika.
    Rdzy jest trochę na podwoziu (niegarażowane trzynastoletnie auto tej klasy ma prawo), dziur w podłodze brak, jakieś purchle w okolicach spryskiwacza tylnej szyby.
    Jeśli auto ma być tanie w utrzymaniu, zdecydowanie polecam Fiata, ewentualnie Opla (kolega miał Vectrę B, ceny części podobnie śmieszne jak do Fiata). Audi 80 nie znajdziesz w sensownym stanie, zresztą po co ci taka ociężała locha.

    0
  • #14 29 Lip 2012 00:39
    piachu1994
    Poziom 18  

    Polecam Golf 3. Za 3k kupisz cos konkretnego, z silnikiem 1.4. Malo spala I przyjemna jazda. Seicento samochod rowniez godny polecenia.

    0
  • #15 29 Lip 2012 00:45
    wichurewicz
    Poziom 24  

    1.4 VW pali dużo, zwłaszcza jak na swoją moc, rdzewieje (blachy nieocynkowane) i ponieważ marka jest z niewiadomych powodów popularna w narodzie, na sprzedaż pcha się wszystko, co tylko stoi na własnych kołach i turla się z grubsza do przodu. Nie jest to najszczęśliwszy wybór.

    0
  • #16 29 Lip 2012 00:49
    piachu1994
    Poziom 18  

    Kupilem takie autko i jezdzi sie nie samowicie. Na pierwszy samochod jedynie Fiat 126p :D

    0
  • #17 29 Lip 2012 01:00
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Ci, co mieli 126p, to potem najzagorzalsi przeciwnicy wszystkich Fiatów, z którymi 126p nie ma właściwie nic wspólnego (no, bębny hamulcowe w Cinquecento/Seicento są te same). Zresztą mówimy tu o pięciodrzwiowym samochodzie, który ma w pięć lat pokonać około 25k km mało się przy tym kaszaniąc. Żaden 126p nie spełnia tych wymogów.

    A może Daewoo Tico od jakiegoś grzyba?

    0
  • #19 29 Lip 2012 01:34
    robball
    Poziom 21  

    W zakresie cenowym łapałby się jeszcze Lanos. Niegłupie auto, proste w budowie i tanie części. No i sporo ich na rynku.

    -1
  • #20 29 Lip 2012 07:51
    KuReK93
    Poziom 17  

    Jeżeli chcesz fajne autko do 3.5 tyś polecam:
    Mazdę 323 ( Omijaj jedynie silniki Z5 produkowane przed 1997r)
    Mazdę 626 (autko naprawdę bezawaryjne ale jak coś się zepsuje naprawa zaboli także kieszeń- średnio z częściami i mechanicy kręcą nosem przy naprawach bo raczej mało jest u nas takich samochodów- a szkoda),
    Hondę Civic( u wuja od nowośći z salonu zrobiła 400tyś bez żadnego remontu nawet małego ),
    Opla Vectrę( może nie jest jakiś extra bezawaryjny ale częśći tanie i wszystko tak przemyślane że większość napraw możesz sam przeprowadzić),
    Volkswagen Passat B3 ( nawet fajnę autko nie do zajeżdżenia dopuki coś nie zacznie się psuć potem tylko się naprawia, naprawia, naprawia ;) ,
    Audi 80 (blachy w ocynku nie rdzewieje, zwracaj uwagę na silnik bo mnóstwo jest zakatowanych na naszym rynku).
    Możesz rozejżeć się jeszcze za Seatem Ibizą( To samo co VW Polo tylko w trochę innych blachach i tańszy modelowo niż jego niemiecki brat, Największy minus jaki dostrzegłem średni dostęp przy naprawach, wszystko pochowane pomaskowane, żeby odkręćić święcę trzeba wyjmować plastik osłaniający silnik filtr powietrza i mnóstwo kabli, sam filtr nie jest jak w normalnym autku na zatrzaski ale na śruby- trochę przekombinowali)

    A teraz pewnie się narażę paru forumowiczom ale cóż... omijaj:
    VW Golf III( No chyba że znajdziesz w super stanie z pewnego źródła, ale za 3.5 to raczej nie bardzo, możesz go kupić jeżeli chcesz się lansować przy nutce DJ Zordona- Golf III, i poszpanować pod remizą albo cyganem zbierającym datki muza na full i ogień :D )
    Fiat Seicento ( z nim jest tak że zależy czy ci się trafi czy dobry czy zły, i posiada swoje humorki)
    Deawo Tico ( Silniki jak na te autka co prawda super, spalanie raczej w miare w stosunku do pojemności i nic poza tym papier papierem, blachy delikatne zdeżenie z rowerem może grozić poważnymi wgnieceniami a nawet kasacją ;p to taki żarcik, ale dużo w nim prawdy ;)
    Cinquecento (chyba nie muszę mówić czemu odradzam to autko, znajdziesz już od 500zł a potem tylko dokładasz i dokładasz)

    0
  • #21 29 Lip 2012 14:35
    cirrostrato
    Poziom 36  

    KuReK93 napisał:

    Mazdę 626 (autko naprawdę bezawaryjne ale jak coś się zepsuje naprawa zaboli także kieszeń- średnio z częściami i mechanicy kręcą nosem przy naprawach bo raczej mało jest u nas takich samochodów- a szkoda),
    Mam 2.0D sedan z 2000r i z 2001 kombi), kto pisze, że części drogie to nie wie co pisze, w zamiennikach taniej utrzymać jak poldka (też miałem..), tańszy serwis jak niemieckich, serwisanta mam na swojej ulicy i nigdy nie marudzi. Jedno ale : za 3,500zł nie ma 626 w jakimkolwiek stanie do jazdy choć autko bardzo popularne.

    0
  • #22 29 Lip 2012 15:49
    KuReK93
    Poziom 17  

    cirrostrato napisał:
    KuReK93 napisał:

    Mazdę 626 (autko naprawdę bezawaryjne ale jak coś się zepsuje naprawa zaboli także kieszeń- średnio z częściami i mechanicy kręcą nosem przy naprawach bo raczej mało jest u nas takich samochodów- a szkoda),
    Mam 2.0D sedan z 2000r i z 2001 kombi), kto pisze, że części drogie to nie wie co pisze, w zamiennikach taniej utrzymać jak poldka (też miałem..), tańszy serwis jak niemieckich, serwisanta mam na swojej ulicy i nigdy nie marudzi. Jedno ale : za 3,500zł nie ma 626 w jakimkolwiek stanie do jazdy choć autko bardzo popularne.


    Piszę jak wygląda sytuacja w moim terenie, części w motoryzacyjnych do mazd praktycznie tylko na zamówienie- (wiem co piszę posiadałem Mazdeczkę 323)

    0
  • #23 29 Lip 2012 15:56
    homman
    Poziom 26  

    Postawmy sprawę jasno za 3 tyś nie kupi auta do jazdy.

    Albo kupi coś jak moje czyli technicznie ok ale blacha już nie ta.
    Albo kupi ładny ale za chwile trzeba pomyśleć o klockach silniku itd.

    Jedynie golfa II jakby gdzieś dostał ale graniczyło by to z cudem.
    Astra będzie jeszcze bardziej zgnita niż to moje saxo.
    Jedynie ax, saxo w benzynie mu jeszcze zostaje poza podanymi.
    Gdyby to było 5 tys wtedy audi 80.

    0
  • #24 29 Lip 2012 16:37
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda

    imt 579 napisał:
    Chciałbym kupić pierwszy samochód
    koniecznie z gazem
    pięciodrzwiowe
    żeby nie miało strasznych problemów z korozją.
    żeby nie paliło zbyt wiele gazu.
    Samochód chciałbym na co najmniej 5 lat, moje planowane roczne przebiegi to około 5 tys. km.
    Moje fundusze to max 3.5tys ale najlepiej coś tańszego.
    Znajomy doradził mi Toyotę Corolle tą starsza z silnikiem 1.4 16v
    Jakie są wasze propozycje?

    Wszystkie, a przynajmniej większość porad jest funta kłaków warte a sam wątek zamienia się powoli w giełdę....
    Młody człowiek chce kupić pierwszy pojazd, zniżek OC pewnie nie ma, kasy też.
    Nie kupuj auta dużego, silnik max 900cm³, bez gazu, takie silniki potrafią zejść z zużyciem paliwa do 4l/100km. Użytkowanie instalacji gazowej też kosztuje.
    Dobrze jak będzie hak do przyczepki. Takie autko w mieście pali do 6l/100, w trasie potrafi jechać do 130km/h
    Kupuj bezpośrednio od kogoś kto auto użytkuje kilka lat a nie ze złomu - tak żebyś wiedział co kupujesz, pewnie dostaniesz jeszcze zimowe koła, jakieś części...
    Nabędziesz zniżki na OC to kupisz większe.

    Piszę to nie z sufitu ale z własnego doświadczenia.
    Kilka lat temu kupiłem takie nieduże autko, miało być na 2 - 3 lata, trzyma się na tyle dobrze że zostało jako drugie auto w domu do wyjazdów na ryby/grzyby , już siódmy rok. I pewnie będzie miało dożywocie....
    Te 5 lat jeszcze wytrzyma... :)

    0
  • #25 29 Lip 2012 16:55
    Karaczan
    Poziom 39  

    Porada co do małego silnika jak najbardziej na miejscu, OC na początek, bez zniżek, a prawdopodobnie i ze zwyżkami będzie takie że i tak ci szczęka opadnie ;)
    Choć mitem jest że te małe silniki mało palą. Chyba że może przy wyjątkowo emeryckiej jeździe.
    CC 900 pali ok 9-10 w mieście.

    Ale w razie co Corolla E10 z silnikiem 1332ccm 16V 88KM też jest dobrą opcją. Choć te nowsze (chyba robione po '95) mimo że są słabsze (75KM) to mniej palą i mają troszkę większy moment, do tego przy niższych obrotach, przez co mogą być lepsze do jazdy po mieście na co dzień.
    Autka bezawaryjne, żywotne, dynamiczne i ogólnie udane. Wiem bo sam mam ;)
    Spalanie to ok 7.5 w mieście latem, zimą potrafi wziąć 10. Tyle że nie jeżdżę jak emeryt ;)
    Przy takim spalaniu nie widzę sensu zakładania gazu, no chyba że już kupisz zagazowanego. Ale jak kolega wyżej pisze, pamiętaj że serwis gazu też swoje kosztuje, przegląd też jest droższy. No i w starych instalacjach możesz mieć niedługo problem z kończącą się legalizacją butli, a to też kosztuje ;)
    Przy przebiegach rocznych ok 5kkm to olać gaz, naprawdę!

    0
  • #26 29 Lip 2012 17:24
    kkknc
    Poziom 42  
  • #27 29 Lip 2012 17:25
    homman
    Poziom 26  

    Ja bym wolał malucha.

    Za 3 tyś kupi 6 maluchów.
    Wiec przeszło jeden na rok.
    Gorzej z spalaniem i komfortem.

    0
  • #29 29 Lip 2012 17:32
    tzok
    Moderator Samochody

    Po co LPG przy planowanych rocznych przebiegach na poziomie 5 tys. km? Doprowadzenie samej instalacji LPG w kilkunastoletnim aucie kupionym za 3 tys. zł będzie kosztowało 1/3 wartości tego auta, a już samo dodatkowe 50zł przy przeglądzie i czynności eksploatacyjne (wymiana filtrów+regulacja) pochłoną większość rocznych oszczędności na paliwie.

    Cinquecento 900 z wtryskiem albo Sporting (1.1) to wszystko co jest w Twoim zasięgu ale za te pieniądze to raczej dobry skuter bym kupił.

    Nie pchaj się w auta z gaźnikiem (CC 700, 900), chyba że masz kogoś kto jeszcze potrafi to wyregulować.

    0
  • #30 29 Lip 2012 17:35
    homman
    Poziom 26  

    Mój błąd.
    Ale tak to po prostu już jest. Licząc nawet to moje saxo.
    Alufelgi + 2 komplety opon + silnik + przegląd to już koło 3 tyś.
    Po prostu auta za mniej niż 10 - 15 tyś to po prostu skarbonki.

    Prosty przykład kupić za 5 - 6 tyś golfa, polo czy co tam. Zrób od razu po zakupie przegląd 130pln, wymień olej, rozrząd, filtry jakieś 700 - 1 tyś. Potem za pół roku czy za ile hamulce, tłumik czy cokolwiek. To już po 2 latach użytkowania da 10 tyś.

    Mowie jedyną opcję jaką ma to kupno pewnego auta. Od sąsiada.

    Matiz, lanos dobre wyjście ale nie pozbędzie się już tego na pewno.
    Ja tam jestem zwolennikiem diesla. Saxo nie bałem się jechać do wawy czy do gliwic. Gazem bym się bał. Moja 1 firmówka była na gazie jakimś BRC i potem szukałem przez 3 dni kogoś kto mi to naprawi. Bo filtra zapomnieli wymienić. Albo zawór z tyłu się zepsuł. Ja za LPG dziękuję. Jeśli w miarę nowe auto, sekwencja itd ok. Ale nie w aucie za <5 tyś.

    0