Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator ołowiowy zimą - Przemyślenia, pomysły, literatura fachowa

24 Lis 2014 10:01 1683 13
  • Poziom 19  
    Na wstępie chciałbym zapyatć forumowiczów o fachową, naukową literaturę dotyczącą procesów zachodzących w akumulatorze w różnych warunkach eksploatacyjnych. Generalnie interesują mnie zjawiska wystaępujące w akumulatorze w funkcji temperatury.

    Od pewnego czasu noszę sie z pomysłem dogrzewania akumulatora zimą. Powiedzmy od temp 5°C stopni w dół, dogrzewałbym akumulator do temp maksymalnej nie wiekszej jak 20°C. Dogrzewanie sterowane było by timerem ustawionym na godzine przed wyjazdem do pracy. Elementy grzejne to samoprzylepne folie do podgrzewania lusterek. Trzy takie folie to moc 36W.
    Folia taka wg producenta nagrzewa sie maksymalnie do temp 60°C i ma dodatni współczymmik temperaturowy. Oczywiście zamontowałbym manualny wyłacznik bezpiecznik i zabezpieczenie termiczne. Przez godzinę pracy podgrzewania energia pobrana przez podgrzewacz to 3Ah. Dobrym rozwiązaniem na zimę było by ocieplenie akumulatora jakąś izolacją.

    Brakuje mi rzetelnej wiedzy fachowej na temat warunków pracy akumulatora w różnych zakresach temperatur.
  • Poziom 39  
    Nie neguję pomysłu dogrzewania, jednak może rozważyć jego doładowywanie do "pełna" z zewnętrznego źródła jeśli jest tendencja do rozładowywania aku i problem z rozruchem.
  • Poziom 42  
    Nie popieram pomysłu, moim zdaniem nowy akumulator, sprawne ładowanie i przechowywanie gwarancji daje lepsze efekty....chyba że mieszkasz na biegunie pół. lub poł.
    Aczkolwiek temperatura bardzo mocno osłabia sprawność
    A takich informacji i wykresów w internecie od groma...
    Akumulator ołowiowy zimą - Przemyślenia, pomysły, literatura fachowa
  • Poziom 43  
    Jak jeszcze się okaże, że chcesz marnotrawić cenną energię zawarta w akumulatorze na jego podgrzewanie to już zupełnie bezsensu. Bo jeżeli zasilanie z zewnątrz to raczej mu nie zaszkodzi.
  • Poziom 19  
    Tak, znam te wykresy.... Intencja tego projektu jest wydluzenie żywności baterii i niezawodnosc rozruchu zimą . Fachową literaturą chciałem zweryfikować opinię że użytkowanie akumulatora przy dużych mrozach skraca jego żywotność. Mróz niszczy akumulator.

    Kkknc zapoznaj sie chociaż pobieżnie z pojemnoscia akumulatora w funkcji temperatury. Przy minus 20 stopniach masz dostepne około połowy pojemnosci akumulatora wiec pobor 3Ah by go nagrzac to czysty zysk bo zyskujesz kilkanaście czy kilkadziesiąt procent pojemnosci. Przy stracie 3Ah!
  • Poziom 43  
    stas256 A kolega zapoznał się z przewodnictwem cieplnym materiałów i izolacja? To niech kolega policzy ile trzeba energii trzeba by ogrzać hermetycznie zamknięty i doskonale izolowany z zewnątrz akumulatora. A potem przeniesie to na normalne warunki panujące w samochodzie i rozproszy to ciepło w miejscu mocowania akumulatora.
    Czysta strata nie zysk.
  • Poziom 42  
    Chłopie zostawisz na podgrzewaniu 36W z akumulatora i masz pozamiatane na pewno nie odpalisz już po 4 godzinach przy bardzo sprawnym akumulatorze
  • Poziom 26  
    Pomysł ciekawy, ale dość optymistycznie oceniasz zysk na poziomie kilkudziesięciu procent pojemności. Przy zmianie temperatury o 20 stopni to jest poniżej 20%. Czy doprowadzenie energii 36Wh do ogrzania akumulatora podniesie jego temperaturę o te 20 stopni? Nie pozostaje nic innego jak wypróbować taką metodę i podzielić się doświadczeniem. Oczywiście z termoizolacją akumulatora to moim zdaniem ma sens.
    Przy okazji wspomnę o starym sposobie, w czasie mrozów przed rozruchem warto włączyć na kilkadziesiąt sekund np. postojowe. To pomaga się "rozruszać" akumulatorowi.
  • Poziom 43  
    Robewit napisał:
    Przy okazji wspomnę o starym sposobie, w czasie mrozów przed rozruchem warto włączyć na kilkadziesiąt sekund np. postojowe. To pomaga się "rozruszać" akumulatorowi.
    Raczej "długie" na 10 sekund :)
    stas256 napisał:
    Mróz niszczy akumulator.
    Mróz niszczy rozładowany/zasiarczony akumulator. Naładowany i nie zasiarczony wytrzyma -30 bez problemu. W naładowanym w 25% elektrolit zamarznie przy -9
  • Poziom 26  
    Kolego vodiczka, jeszcze nie spróbowałeś, a już wyśmiewasz? Mimo wszystko radzę to zapamiętać, może dzięki temu będziesz kiedyś mógł ruszyć swój wehikuł.
  • Poziom 43  
    Nie wyśmiewam ale gdy była potrzeba stosowałem "długie" przez 8-10s i pomagało. Wersji z postojowymi nie neguję jej ale uważam, że lepiej krócej większym prądem niż dłużej mniejszym. Przepływający prąd podgrzewa elektrolit proporcjonalnie do kwadratu swego natężenia a zimne płyty go chłodzą. Szybsze podgrzanie większym prądem pozwoli moim zdaniem na uzyskanie nieco wyższej temperatury elektrolitu.
  • Poziom 33  
    Obciążanie akumulatora dla podniesienie jego temperatury jest słabym pomysłem, z cyklu aby plusy nie przesłoniły minusów :-), obciążenie aby podwyższyć temperatury na tyle zmniejszy jego pojemność ze to jest głupie :-(
  • Poziom 43  
    Sprawa jest prosta akumulator przyniesiony do domu z -20'C grzeje się całą noc i tak rano jest zimny w prównaniu do otoczenia.
    Plastik izoluje.

    Jak chcę rozgrzać akumulator to go wkłądam do wrzątku w dużej misce.
  • Poziom 32  
    A proszę bardzo:
    http://prod.sandia.gov/techlib/access-control.cgi/2004/043149.pdf
    http://www4.eere.energy.gov/solar/sunshot/res...ter/sites/default/files/b-fsec-cr-1137-99.pdf
    http://www.usbr.gov/power/data/fist/fist3_6/3-6.PDF

    Co do ocieplenia - uszyj sobie pokrowiec (stylon/nylon itp) z dwóch ścianek, ścianki wypełnij choćby piana montażową niskoprężną (bardzo dobry jest spieniony polietylen w postaci płyt - arkuszy dostępny czasem jako wypełnienie kartonów zabezpieczenie sprzętu), by przenosić akumulator dołóż szelki zrobione z taśmy (szeroka "parciana" czyli stilon) - można kupić gotowe pokrowce ale są kosztowne i mało u nas popularne.
    Pomysł z taśmami jest niezły - oczywiście powinny znaleźć się jak najbliżej ścianek akumulatora - najlepiej miedzy akumulatorem a izolacja.