logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.
  • #1 15268049
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #2 15268133
    Kuniarz
    Moderator Projektowanie
    Posty: 4520
    Pomógł: 371
    Ocena: 826
    Dość realistyczny jest "Grawitacja", choć i tam nie obyło się bez efektownych naciągnięć praw fizyki ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 15272335
    helmud7543
    Poziom 43  
    Posty: 12626
    Pomógł: 1216
    Ocena: 1564
    Wg. mnie "Star Trek" ma znacznie więcej wspólnego z fizyką niż "Gwiezdne Wojny" i "Grawitacja". Choć użyte technologie to czysta fantastyka, to bardziej przemawia do mnie próba ujemnego zagięcia czasoprzestrzeni celem dalekich podróży czy zasilanie energochłonnych urządzeń za pomocą reakcji materii i antymaterii, niż jakaś nad-przestrzeń w "Gwiezdnych Wojnach", czy też całkowicie szalejąca, nawet na zdrowy rozsądek udziwniona grawitacja w "Grawitacji" (jakaś nienaturalna - porównajcie sobie np: do "Apollo 13" - tam stan nieważkości był kręcony faktycznie w stanie nieważkości).
  • #4 15278717
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #5 15279259
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 504
    Realizm sf zgodny z dzisiaj znaną nam fizyką kosmosu.
    Pewnie myślisz o porównaniach napędów stosowanych, broni dezintegrujących?, otóż kolego nic to ma konkretnego do naszej rzeczywistości, znanej nam fizyki, aby odnieść się do ich działania z nią zgodnych, nie wiadomo.
    Nic konkretnego, zatem to czysta fiction, jak więc je porównać?.
    Co widzisz jak oglądasz sf - futurologiczny western?, kto ma lepszego konia, szybszą rękę tudzież lepszy rewolwer. Śp. Lem drwił z takich filmów gdzie kosmiczni kowboje lecą w gwiazdy rozdawać kopniaki na prawo i lewo.

    Dla mnie realistycznym filmem był "Obcy 8 pasażer Nostromo" (pomijając obcego), ta fizyka odnosi się do szczegółów, takich m/in kiedy widzimy jak lądujący na skałach starek wgniata je swoim ogromnym ciężarem w podłoże. To jest fizyka, te szczegóły które powodują że mogę uwierzyć w trochę więcej. Nie fizyka gdybania, o której właściwie mamy zerowe pojęcie.
  • #6 15279277
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #7 15279571
    helmud7543
    Poziom 43  
    Posty: 12626
    Pomógł: 1216
    Ocena: 1564
    kuferekczasu napisał:
    Coś słąbiutko z tymi filmam i widzę, jakby wizje Stanisława Lema, naszego wybitnego fantasty były źle przekłądane na język naukowy?
    Pamiętam przez mgłę ekranizację Solaris, ale nie wiem jaki miał związek z fizyką i rzeczywistością (fizykalną).
    Nie oglądałem. "Opowieści o pilocie Pirxie" były na podobnie wysokim poziomie "pseudonauki" co "Star Treck", albo nawet wyższym (powszechnie znane reaktory jądrowe były źródłem energii, a nie całkowicie hipotetyczny reaktor Warp). Szkoda, że nikt tego nie zekranizował. Zimny8 - Bo cały czas to przecież Science Fiction, więc nie o naukę tu chodzi ale ładne wykorzystanie dostępnej wiedzy do stworzenia fikcyjnych maszyn i technologii.
  • #8 15279581
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #9 15309826
    dybas
    Poziom 38  
    Posty: 3128
    Pomógł: 419
    Ocena: 339
    kuferekczasu napisał:
    Pamiętam przez mgłę ekranizację Solaris, ale nie wiem jaki miał związek z fizyką i rzeczywistością (fizykalną).

    O której ekranizacji mówisz? Obie były okropne, z tym że każda inaczej.
    Do Autora tematu: według mnie, realizm wynikający z praw fizyki jest nie do przeniesienia na ekran. Film byłby tak długi, jak długo trwa hamowanie w próżni. W przestrzeni nie da się manewrować jak samolotem w "Top gun". W kosmosie jest nuda i nuda.
  • #10 15322826
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #11 15344989
    frestylo
    Poziom 13  
    Posty: 109
    Pomógł: 2
    Ocena: 4
    ja oglądałem Marsjanina Polecam i Interstellar też wyśmienity :)
  • #12 15367317
    miroskop
    Poziom 24  
    Posty: 482
    Pomógł: 65
    Ocena: 66
    "2001: Odyseja kosmiczna" - w tym filmie z 1968 roku jak jest próżnia to jest cisza, np. nie słychać wybuchu. W "Gwiezdnych Wojnach" i podobnych produkcjach zawsze jak przelatuje jakiś pojazd kosmiczny to huczy aż miło :) "Marsjanina" widziałem, podobał mi się ale nie będę komentował żeby nie popsuć zabawy tym kolegom, którzy jeszcze go nie obejrzeli. Do "Oscara" startuje jako komedia ;)
  • #13 15368798
    marcindu35
    Poziom 12  
    Posty: 127
    Ocena: 25
    A w Marsjanin - co o tym powiecie? Jest to możliwe co działo się w tym filmie, czy raczej nie ma takiej opcji?
  • #14 15368878
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #15 15369223
    Hyde911
    Poziom 24  
    Posty: 752
    Pomógł: 57
    Ocena: 18
    ###UWAGA SPOILERY###

    marcindu35 napisał:
    A w Marsjanin - co o tym powiecie? Jest to możliwe co działo się w tym filmie, czy raczej nie ma takiej opcji?


    Generalnie uważam, że szukanie luk i nieścisłości w filmach S-F jest bez sensu, ale skoro już pytasz.

    Wg mnie najważniejsze zastrzeżenia są następujące:
    1. ciśnienie marsjańskiej atmosfery na "poziomie morza" stanowi mniej niż 1% ciśnienia na Ziemi. W związku z tym pomimo dużych prędkości jakie osiągają marsjańskie wiatry, na pewno nie byłyby w stanie wywrócić lądownika. Przypuszczam, że ta burza nie zrobiłaby większego wrażenia na stojącym kosmonaucie.
    2. ze względu na cienką atmosferę i brak pola magnetycznego do powierzchni marsa dociera bardzo dużo promieniowania jonizującego. Dlatego na dłuższą metę nie da się funkcjonować na powierzchni. Tytułowy marsjanin, w najgorszym przypadku zmarłby w wyniku choroby popromiennej, a w najlepszym wyhodowałby sobie nowotwór. (to dla mnie najpoważniejszy zarzut)
    3. protagonista przed posadzeniem ziemniaków, nawet nie sprawdził właściwości fizykochemiczny gleby (pH, obecność metali ciężkich itd.). Musiał mieć sporo szczęścia, że akurat trafił na odpowiednią.

    Mimo wszystko uważam, że ten film to kawałek porządnego sci-fi.
  • #16 15370992
    Bascom
    Poziom 12  
    Posty: 3
    W książce na podstawie której powstał film Watney robi badania gleby a następnie "szczepi" ja kulturami bakterii za pomocą ziemskiej gleby którą przywiózł ze sobą. Dopiero później sadzi ziemniaczki. Tam też jest wyjaśnione, że płótno HAB-u chroni przed promieniowaniem. Polecam książkę jako uzupełnienie filmu w którym wiele kwestii zostało pominiętych.
  • #17 15436643
    PREDAT
    Poziom 24  
    Posty: 525
    Pomógł: 76
    Ocena: 141
    To wszystko do kupy wziąwszy i nawet jeśli zpotęgować, to nic w porównaniu z tym
    co widzialem w pewnym filmie którego tytulu nie pamiętam i wcale nad tym nie ubolewam :D
    Byla tam scena w której w jakiejś tam kopalni nie bylo zasilania, kumaty bohater
    chcąc sobie rozświetlić w tunelu wziąl paralizator i przylożyl do okablowania lamp. Trudno
    bylo mi tą scenę wtedy przetrawić, na szczęście reżyser śpiesząc z pomocą dożucil do pieca
    kolejnym jakże edukującym wątkiem :
    Bohater filmu, jak już wiecie kumata persona podczas jazdy samochodem stal się ofiarą
    bezlitosnego dla elektroniki impulsu elektromagnetycznego który uśmiercil mu karoce.
    Nie wiele mysląc - maska w góre jakiś tam drut do akumulatora przywiązal, drugi koniec
    do patyka i heja !!! sprowokowal pioruna który bijąc w drut odpalil samochód.
    Wtedy wlaśnie świat dla mnie się zawalil.
  • #18 18251092
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #19 18251153
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27582
    Pomógł: 1405
    Ocena: 6431
    W sifi dZIWI MNIE TO że kosmici są przypisani do danej planety a nie rasy. Nierealne.
  • #20 18251206
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #21 18255503
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26433
    Pomógł: 2303
    Ocena: 7848
    Bascom napisał:
    Polecam książkę jako uzupełnienie filmu w którym wiele kwestii zostało pominiętych.

    Książkę przeczytałem przed obejrzeniem filmu. I w takiej kolejności należy to zrobić. Wiele teorii w s-f jest mocno naciąganych, osobiście preferuję książkę niż film. Polecam "Zapomnij o ziemi" C.C. Mac App. W bardzo szczegółowy sposób wyjaśnił powstanie napędu grav.
  • #22 18255841
    Aleksander_01
    Poziom 43  
    Posty: 12845
    Pomógł: 1167
    Ocena: 3437
    Dla mnie SF to filmy o karate i ninja. Taki gość z przykucu potrafi wyskoczyć na 6 do 7 metrów (i to na luzaku). Albo leci na gościa 30 złych i ten do nich daje z kałacha, każdy który dostaje kulkę zostaje wyrzucony w powietrze na 3 metry , normalnie jak na ruskim filmie - "Wania skolka u tiebia patronow (naboi)" , "adin tawariszcz kamandir", "to strieliaj" a tu całą seria.
    A najbardziej lubię stare filmy o Jamsie Bondzie, też jest wszystko naciągnięte jak guma od majtek , ale fajnie się ogląda.
  • #23 18255905
    palmus
    Poziom 34  
    Posty: 3982
    Pomógł: 234
    Ocena: 753
    Incepcja.Szosty zmysł.
    A na drugim końcu wszystkie Spidermany Batmany itd
  • #24 18255907
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #25 18255951
    palmus
    Poziom 34  
    Posty: 3982
    Pomógł: 234
    Ocena: 753
    Nie odbiegamy.Tam pseudofizyka działa bez żadnych praw :-)
  • #26 18256070
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12537
    Pomógł: 627
    Ocena: 1191
    Hyde911 napisał:

    2. ze względu na cienką atmosferę i brak pola magnetycznego do powierzchni marsa dociera bardzo dużo promieniowania jonizującego. Dlatego na dłuższą metę nie da się funkcjonować na powierzchni. Tytułowy marsjanin, w najgorszym przypadku zmarłby w wyniku choroby popromiennej, a w najlepszym wyhodowałby sobie nowotwór. (to dla mnie najpoważniejszy zarzut)
    3. protagonista przed posadzeniem ziemniaków, nawet nie sprawdził właściwości fizykochemiczny gleby (pH, obecność metali ciężkich itd.). Musiał mieć sporo szczęścia, że akurat trafił na odpowiednią.

    Mimo wszystko uważam, że ten film to kawałek porządnego sci-fi.


    AD 2 - Po powrocie nie został dopuszczony dalej do programu kosmicznego. Nie wykluczone, że było to konsekwencją stanu zdrowia, czego nie pokazano po prostu w filmie. Należy też pamiętać, że do dziś żyją jeszcze osoby, które otrzymały dużą dawkę promieniowania w czasie np. awarii iw Czarnobylu.
    Zatem po napromieniowaniu można jeszcze całkiem długo żyć. Natomiast większość czasu bohater spędzał w habitacie, który mógł być chroniony i prawdopodobnie był. W łaziku, który również posiadał izolację oraz niewielki czas w skafandrze, który również jest izolowany. Zatem otrzymana dawka promieniowania nie musiała być wysoka.

    AD 3 - Glebę przygotowywał sam z mieszanki różnych składników. Mógł wtedy sprawdzać jej skład. Inna sprawa, że co by tam nie odkrył, nie miał innego wyjścia, była to jego jedyna szansa na zwiększenie zapasów i możliwość przeżycia. Musiałby więc to zrobić, nawet w skrajnie niekorzystnych warunkach.
    W takich wypadkach też posadziłbyś ziemniaki w żwirze pełnym ołowiu i arsenu, licząc na cud.
  • #27 18285334
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 504
    Niektóre filmy z serialu "Black mirror" są dość realistyczne, dopracowane przez ekspertów z różnych dziedzin nauki.
    Choćby taki:
    "S04E05 Metalhead"
  • #28 18285500
    puchalak
    Poziom 20  
    Posty: 1351
    Pomógł: 12
    Ocena: 229
    Podobno w drugiej połowie XIX wieku, William Thomson - ówczesny autorytet naukowy dowiódł, że żadna maszyna cięższa od powietrza nie może latać. Sto lat później ludzie podróżowali naddźwiękowymi concordami.
    Poza obrażaniem elementarnej logiki w czym "Gwiezdne wojny" przodowały, to może różnie być. Oceniamy wszystko z naszego punktu widzenia, aktualnej wiedzy, uznając go jako jedynie słuszny punkt odniesienia. A wszystko się zmienia - fizyka (w znaczeniu posiadanej wiedzy) też. Mało kto ogarnia kwantową, a np. w stanach splątanych jest w zasadzie przyzwolenie na teleportację.
    A przecież filmy s-f zwykle dzieją się w przyszłości, może czasami trochę niedoszacowanej.
  • #29 18286109
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12537
    Pomógł: 627
    Ocena: 1191
    puchalak napisał:

    A przecież filmy s-f zwykle dzieją się w przyszłości, może czasami trochę niedoszacowanej.


    Filmy S-F to przede wszystkim bajki. Bajki dla dorosłych i dla dzieci. Ich zadaniem jest alternatywne przedstawienie opowieści, w której zamiast tradycyjnej magii, czynnikiem tajemnicy jest niepoznana nauka i nieznana technologia.

    Jest to czynnik upiększający narrację i nic ponadto.
    Wyrwij magię z filmu fantasy, czy technologię z S-F, a okaże się, że widzisz dwie wersje tej samej opowieści.
  • #30 18286133
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27582
    Pomógł: 1405
    Ocena: 6431
    Magia to niezrozumiała fizyka, tak jak z ołowiu zrobić złoto. Da się, da.

    Ludzkość ledwo wyszła z jaskiń, na powierzchnię , a tak się podniecamy tym ile to nie zdobyliśmy.
    Nawet nie opuszczamy planety na której jesteśmy uwięzieni.
    Nie mamy nad sobą żadnej kontroli, po prostu się kopiujemy jak xserokopiarki.

    Nie wiemy nawet skąd pochodzimy, i czyją jesteśmy własnością bo wielu by tego nie ogarnęło.

    RObaki po prostu.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
W dyskusji poruszono temat realizmu fizyki w filmach science fiction, w szczególności w kontekście "Gwiezdnych Wojen". Uczestnicy wymienili różne filmy, które według nich lepiej odwzorowują zasady fizyki, takie jak "Grawitacja", "Star Trek", "Obcy 8 pasażer Nostromo", "Marsjanin" oraz "2001: Odyseja kosmiczna". Zwrócono uwagę na różnice w przedstawianiu zjawisk fizycznych, takich jak grawitacja, dźwięk w próżni oraz manewrowanie w przestrzeni kosmicznej. Krytykowano także nadmiar efektów specjalnych oraz naciąganie zasad fizyki w wielu produkcjach. Wspomniano o książkach, które lepiej wyjaśniają teorie naukowe, oraz o tym, że filmy SF często są bardziej fikcją niż nauką.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA