Podzielcie się tytułami wartych obejrzenia filmów science-fiction, najlepiej tych starych. Dlaczego interesują mnie głównie stare filmy? A dlatego, że kilkadziesiąt lat temu efekty specjalne nie przysłaniały fabuły tak jak dzisiaj. Teraz wiele filmów jest nastawionych na wpompowanie maksymalnych pieniędzy w efekty specjalne, a fabuła bardzo na tym cierpi, gdyż stała się tylko dodatkiem do fajerwerków. Poza tym ten stary klimat był według mnie fajny. Zawsze mi się podobały wizje przyszłości w przeszłości.
Ostatnio oglądałem "Po drugiej stronie Słońca" i jakiś radziecki film o misji na Marsa (niestety tytułu nie potrafię sobie przypomnieć, może ktoś kojarzy?).
Ostatnio oglądałem "Po drugiej stronie Słońca" i jakiś radziecki film o misji na Marsa (niestety tytułu nie potrafię sobie przypomnieć, może ktoś kojarzy?).