Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Szkolenia SonelSzkolenia Sonel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Dom w 100% zasilany "zieloną" energią, czy to możliwe ?

03 Kwi 2017 18:32 2622 28
  • Poziom 15  
    Witam forumowiczów realizuję projekt na dodatkową ocenę do szkoły na ocenę celującą na koniec roku szkolnego. Mój projekt zakłada zasilenie domu w 100% odnawialnymi źródłami energii. Mój plan zakładał dom o powierzchni użytkowej 150 m 2 oczywiście energooszczędny i ja chciałem zrobić to w następujący sposób:
    Zacznę od samej instalacji a więc tak instalacja będzie 3 fazowa ponieważ w domu będzie płyta indukcyjna i piec na prąd który będą uzupełniały "solary" prąd będę pozyskiwał z turbiny wiatrowej o mocy od 10 do 100 kW ale wiemy przecież że wiatr nie wieje zawsze dla tego zastosuję też panele fotowoltaiczne o mocy 5 kW ale słońce oczywiście też nie świeci cały dzień więc w domu będzie pomieszczenie "techniczne" gdzie będą znajdowały się zabezpieczenia, akumulatory i inwerter. Moc całej instalacji ma wynosić 30 kW tyle uznałem że powinno wystarczyć.
    Jeżeli coś źle napisałem poprawcie.
    Mam takie pytanie czy taka turbina powyżej 100 kW potrzebuję transformatora SN/nn ???
    A i miejsce na zbudowanie takiego domu jest dowolne byle by w Polsce w optymalnym miejscu, cena nie gra roli. Pozdrawiam.
    [3.12.2020, webinar] Zagadnienia pomiarowe w nowoczesnej inżynierii materiałowej. Zarejestruj się
  • Szkolenia SonelSzkolenia Sonel
  • Poziom 24  
    Turbina 100KW na pewno będzie potrzebowała zezwolenia na postawienie i transformatora .
  • Szkolenia SonelSzkolenia Sonel
  • Poziom 15  
    Nie uwzględniamy tutaj aspektów prawnych bo to tylko projekt do szkoły. Uzyli byś my tutaj takiej małej stacji trafo przyjmijmy 15/0.4 kV coś takiego da radę ???
  • Poziom 33  
    Projekt z kosmosu. Nieekonomiczny i bezsensowny. Czego Was w tej szkole uczą?

    Proponuję:
    Instalacja PV 10kW, która produkuje 10MWh, jest on grid i zimą odbiera z elektrowni prąd, który oddała latem. Takie instalacje istnieją (np. moja) i mają szansę się zwrócić finansowo. 100% energii zużytej przez dom pochodzi ze Słońca.

    Chyba że masz na myśli odcięcie od cywilizacji?
    Wtedy przewymiarowanie paneli lub uzupełnienie ich energią z mini elektrowni wodnej w pobliskim potoku, wiatrakiem. Akumulatory. To Ci zapewni światło i podstawowe urządzenia pracujące przez cały rok. Ogrzewanie zimą kominkiem/piecem na drewno, które jest przecież OZE.
  • Poziom 15  
    web69 napisał:
    Albo kogenerator...

    To też nie jest zła opcja nie pomyślałem o tym. Dom ma nie być przyłączony do ZE czy ja nie pisałem czegoś takiego że w 100% energią odnawialną ??? Wiesz gdy bym już miał przyłączać dom to nie bawił bym się w PV tylko tak jak mam to ja na ich miejsce zamontował bym "solary". A turbina dla tego że przecież słońce nie świeci cały dzień a w Polsce nasłonecznienie jest małe dla tego turbina mogła by to uzupełniać. I w tym projekcie nie chodzi o ekonomię pisałem CENA NIE GRA ROLI takie były wytyczne
  • Poziom 33  
    Przyłączenie do ZE nie znaczy że nie będzie 100% OZE. Mój będzie w 100% OZE czyli produkcja z PV przewyższy roczne zużycie. To nie jest 100%?

    Kolejny błąd to przekonanie że solary do grzania wody są lepsze lub bardziej opłacalne od PV. Ręce opadają… Policzy ile energii idzie na grzanie wody. U mnie 30 zł miesięcznie na całą rodzinę.
    Ryzykuję twierdzenie że nawet PV podłączone tylko do grzałek wody będą bardziej opłacalne od solarów z glikolem, wymagających zasilania pompy.

    Turbina domowa, to okres zwrotu liczony w dziesiątkach lat. Zupełnie nieopłacalna. Nigdy się nie zwróci. Ale dla wyspowej instalacji elektrycznej jest dobrym rozwiązaniem.

    Dlatego proponuję PV, które przez regulator zasili akumulatory. Instalacja domowa 230V pobiera energię z akumulatorów do inwertera i dalej.

    Akumulatory zasilane równolegle wiatrakiem - nie znam wiatraka który naładuje rozsądną ilość akumulatorów zimą. Energii wystarczy dla żarówek LED, ale piekarnika nie włączysz (chyba że do granic absurdu przewymiarujesz akumulatory).

    Innym rozwiązaniem na zimę może być ogniwo produkowane przez efoy. Zasilane chyba etanolem, a ten jak wiemy jest paliwem odnawialnym. Podobnie jak zwykły agregat na ropę, który zasilamy OZE w postaci oleju rzepakowego. Te rozwiązania są wielokrotnie bardziej ekonomiczne i realne.

    Doczytałem, że piszesz o kuchni indukcyjnej i ogrzewaniu na prąd…
    Taki dom nie będzie kosztował setki tysięcy zł, ale miliony…
    Bez sensu.
  • Poziom 26  
    Jan_Werbinski napisał:
    Policzy ile energii idzie na grzanie wody. U mnie 30 zł miesięcznie na całą rodzinę.
    Ryzykuję twierdzenie że nawet PV podłączone tylko do grzałek wody będą bardziej opłacalne od solarów z glikolem, wymagających zasilania pompy.

    30 na miesiąc? a możesz zdradzić czym grzejesz, jak prądem to w jakiej taryfie?
    w/g moich wyliczeń na samo podczymanie temp. 50 stopni w zasobniku cwu 150 l licząc za energię elektr. 0,55 zł koszty przekroczą 30 zł./miesięcznie, a zużywanie przez 5-osobową rodzinę to przynajmniej X5
  • Poziom 33  
    3301 napisał:
    Jan_Werbinski napisał:
    Policzy ile energii idzie na grzanie wody. U mnie 30 zł miesięcznie na całą rodzinę.
    Ryzykuję twierdzenie że nawet PV podłączone tylko do grzałek wody będą bardziej opłacalne od solarów z glikolem, wymagających zasilania pompy.

    30 na miesiąc? a możesz zdradzić czym grzejesz, jak prądem to w jakiej taryfie?
    w/g moich wyliczeń na samo podczymanie temp. 50 stopni w zasobniku cwu 150 l licząc za energię elektr. 0,55 zł koszty przekroczą 30 zł./miesięcznie, a zużywanie przez 5-osobową rodzinę to przynajmniej X5

    Dawniej 27 gr/kWh II taryfa Enea i dla tej ceny wychodzi mi 30 zł/miesiąc. Teraz mam PV i grzeję ze Słońca przez Wattrouter.
    Zbiornik 80 litrów. Temperatura umiarkowana 40-45 latem, 60 aż do max zimą. Pomiar ilości kWh robiony licznikiem podłączonym do bojlera przez kilka miesięcy.
    Norma zużycia wody przez rodzinę 4 osobową to właśnie 80 litrów. Nie mamy wanny. Nie myjemy naczyń w zlewie. Dzieci małe, więc nie siedzą godzinami pod prysznicem.

    Mój bojler ma wg producenta zużyć 1 kWh na dobę na podtrzymanie. Nie pamiętam dla jakiej temperatury jest to podane.
    Ponadto obecne wyniki z wattroutera potwierdzają że przy przeciętnym zużyciu od wiosny do jesieni uzupełnienie temperatury to 2-3 kWh na dobę.
  • Poziom 15  
    Czy ja pisałem gdzieś że to ma być opłacalne no nie przypominam sobie ale sprawdzę wracając to nie jest projekt budowy domu na serio TO JEST DO SZKOŁY i twój dom mnie nie obchodzi to moi rodzice zdecydowali się na solary bo takto musieli byśmy w lecie palić w piecu i proszę nie pisz bredni że za ogrzewanie wychodzi ci 30 zł miesięcznie no chyba że tyle prądu miesięcznie pobierasz na ogrzanie domu ALE Z ELEKTROWNI a reszte uzupełniasz PV to wtedy mogę się zgodzić. Proszę nie odchodzić od tematu bo zaczynaliśmy przy energii elektrycznej a przechodzimy do ogrzewania i jest to na pewno wykonalne bo inaczej nikt w szkole nie dał by mi takich wytycznych

    Dodano po 12 [minuty]:

    Wracając realnie do tematu ktoś zaproponował kogeneracje i faktycznie fajny pomysł zasilenia tego biogazem niestety na jego wytwarzaniu się nie znam wiem tyle że musi to mieć zapewnioną stałą temperaturę myślę że będzie to bardziej efektywne i tańsze co o tym myślicie ???
  • Pomocny post
    Poziom 35  
    Dom zasilany energią 100% "zieloną" to jest możliwe ale nieopłacalne. Kilka lat temu koncerny energetyczne oferowały w taryfach pakiety "zielone", nic nie trzeba było robić i zużywało się 100% energii z zielonymi certyfikatami. W ogóle nie było zainteresowania. Wszyscy ci, którzy tak się pasjonują rzekomo odnawialną energią tak naprawdę kombinują tylko jak tu zmniejszyć sobie rachunki, a najlepiej jeszcze zarobić. To tak jak z wycinanymi filtrami DPF w samochodach, ekologia jest fajna ale portfel fajniejszy. Tych którzy byliby gotowi więcej płacić żeby było ekologicznie to ze świecą szukać.
  • Poziom 15  
    stomat napisał:
    Dom zasilany energią 100% "zieloną" to jest możliwe ale nieopłacalne. Kilka lat temu koncerny energetyczne oferowały w taryfach pakiety "zielone", nic nie trzeba było robić i zużywało się 100% energii z zielonymi certyfikatami. W ogóle nie było zainteresowania. Wszyscy ci, którzy tak się pasjonują rzekomo odnawialną energią tak naprawdę kombinują tylko jak tu zmniejszyć sobie rachunki, a najlepiej jeszcze zarobić. To tak jak z wycinanymi filtrami DPF w samochodach, ekologia jest fajna ale portfel fajniejszy. Tych którzy byliby gotowi więcej płacić żeby było ekologicznie to ze świecą szukać.

    No to jest prawda i trudno się nie zgodzić ale ja robię projekt do szkoły a nie buduję taki dom. Tak swoją drogą jeżeli takie domy gdzieś powstały to proszę podlinkować.
  • Poziom 43  
    Jan_Werbinski napisał:
    100% energii zużytej przez dom pochodzi ze Słońca.
    To skrót myślowy.
    Jan_Werbinski napisał:
    zimą odbiera z elektrowni prąd, który oddała latem
    Odbiera prąd wyprodukowany z węgla więc mimo iż bilansujesz w 100% a nawet masz dodatni bilans roczny to jednak trochę upraszczasz.
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Pomysł z domem napędzanym tylko z PV i wiatraka nawet do szkoły był "trochę" z kosmosu. Moim zdaniem przejście na kogenerację jest słuszne i w przypadku OZE są dwa wyjścia:

    1) Biogaz. Na Elektrodzie jest spory wątek na ten temat i kilku kolegów nawet zrobiło działajace instalacje ze zwyklej beczki. Owszem, nalezy je dogrzewać ale w kogeneratorze jest wystarczajacy nadmiar mocy cieplnej. Ogolnie rzecz biorąc to chyba najprostsze rozwiązanie do szkoły.
    2) Holzgaz czyli gaz drzewny. To terra incognita chociaż znana od 100 lat (w czasie wojny wiele samochodów na tym jeździło). Jest nawet strona i forum Drewno Zamiast Benzyny gdzie prowadzi sie dyskusje na ten temat. Jeden z użytkowni,ów nawet uruchiomił 40 kW instalację podłaczoną do sieci ale chyba sąsiedzi mieli coś przeciwko i już nie działa. Gdybym dostał ładny projekt czegoś takiego to dałbym 6 z plusem, temat zupełnie nieznany a bardzo perspektywiczny.

    Nie wiem czy trzeba będzie liczyć paliwo ale podpowiem: sprawność biogazowni wynosi 50% co przy zastosowaniu silnika diesla daje jakieś 20% elektrycznej. Z kolei sprawność holzgazu zalezy od instalacji i może wynosić nawet 100% (kwestia rekuperacji) czyli diesel miałby 40% sprawności elektrycznej. Mozna przyjąć 4 MWh na tonę suchej biomasy i można wyliczyć ile jej trzeba do tego domku.
  • Poziom 15  
    Tak a więc na razie ustaliliśmy tyle że kogeneracja i biogaz przy nim zostanę myśle że będzie prościej, teraz pytanie tak skrótowo jak owy biogaz wytworzyć ??? I jakie są moce takich generatorów ???
  • Pomocny post
    Poziom 32  
    Kogeneratory oparte na tłokowych silnikach gazowych (czyli zmodyfikowanych dieslach) są w (niemal) każdej mocy. IMHO dla przykładowego domu o max zapotrzebowaniu 5kW nie ma sensu jej przekraczanie. Oczywiście taki silnik nie musi pracować non stop i można dodać jakieś aku.

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic969344.html

    Wyżej link do dyskusji nt. biogazu. Sama zasada działania biogazowni jest prosta: odpady organiczne ładujemy do zbiornika, zaszczepiamy bakteriami metanowymi i podgrzewamy do określonej temp. (sa różne typy bakterii wymagające innych temp.). Reszta to szczegóły w jakich tkwi diabeł: zapewnienie sprawnego uzupełniania wsadu i usuwania resztek, mieszanie, pilnowanie pH by bakterie nie wyginęły (większość wsadów nie powinna stwarzać problemów dlatego tak lubiana jest kiszonka z kukurydzy), magazynowanie gazu, ogrzewanie itp. W najprostszej formie (coś a'la chińska biogazownia) z jednej strony ładujemy odpady organiczne, przetłaczamy ślimakiem (od razu zyskujemy mieszanie) i po sfermentowaniu z drugiej strony wypada szlam. Biogaz oczyszczamy z siarkowodoru, gromadzimy np. w elastycznym zbiorniku i podajemy do silnika. Ciepło z chłodnicy oraz wydechu używamy zarówno do ogrzewania CWU jaki i domu oraz część oddajemy do biogazowni by bakterie miały ciepło i dobrze pracowały. Ot i cała instalacja ;)
  • Poziom 33  
    vodiczka napisał:
    wyprodukowany z węgla więc mimo iż bilansujesz w 100% a nawet masz dodatni bilans roczny to jednak trochę upraszczasz.

    Teoretycznie gdyby istniały wydajne, globalne sieci energetyczne, to Afryka czy półkula południowa mogła by zasilać północną, kiedy u nas jest zima.
    To że obecnie jest to węgiel wynika z zacofania naszej technologii.
    Ekologicznym rozwiązaniem na obecną chwilę jest energetyka jądrowa.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Wiciu400v napisał:
    i 30 zł miesięcznie no chyba że tyle prądu miesięcznie pobierasz na ogrzanie domu ALE Z ELEKTROWNI a

    Jeśli masz termę, to podepnij do niej licznik energii na kilka miesięcy. Ja tak zrobiłem i wyszło średnio 110 kWh miesięcznie x0,27 zł. Niektórym wyjdzie 60 zł, bo nie mają G12.
  • Poziom 15  
    Jan_Werbinski napisał:
    Jeśli masz termę, to podepnij do niej licznik energii na kilka miesięcy. Ja tak zrobiłem i wyszło średnio 110 kWh miesięcznie x0,27 zł. Niektórym wyjdzie 60 zł, bo nie mają G12.
    wiesz ile realnie z przesyłami kostuje energia elektryczna nawet u mnie bez taryfy w tauronie rejon siersza trzebinia sama energia bez przesyłu kosztuje coś około 0.60 zł NIE UWZGLĘDNIAJĄC PRZESYŁU za który też się płaci. Ja osobiście mam solary i piec opalany w 100% biomasą czyli drewnem bo na elektrycznym ogrzewaniu to ciężko opinię tą słyszałem od sąsiada elektryka który ma ogrzewacz przepływowy.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Jan_Werbinski napisał:
    ....Ekologicznym rozwiązaniem na obecną chwilę jest energetyka jądrowa
    Której nie mamy a co będzie a nie jest nie pisze się w rejestr :)
    Zbuduj dom w Afryce, będzie bardziej samowystarczalny energetycznie niż Polsce.
  • Poziom 33  
    Wiciu400v napisał:
    Jan_Werbinski napisał:
    Jeśli masz termę, to podepnij do niej licznik energii na kilka miesięcy. Ja tak zrobiłem i wyszło średnio 110 kWh miesięcznie x0,27 zł. Niektórym wyjdzie 60 zł, bo nie mają G12.
    wiesz ile realnie z przesyłami kostuje energia elektryczna nawet u mnie bez taryfy w tauronie rejon siersza trzebinia sama energia bez przesyłu kosztuje coś około 0.60 zł NIE UWZGLĘDNIAJĄC PRZESYŁU za który też się płaci. Ja osobiście mam solary i piec opalany w 100% biomasą czyli drewnem bo na elektrycznym ogrzewaniu to ciężko opinię tą słyszałem od sąsiada elektryka który ma ogrzewacz przepływowy.

    Ty dalej swoje. Nawet nie sprawdziłeś co to jest II taryfa w G12 i że tam jest połowa tej ceny, którą piszesz Z UWZGLĘDNIENIEM PRZESYŁU I OPŁATY JAKOŚCIOWEJ.
    G12 I 0,65
    G12 II 0,27
    Fajnie że musisz napalić w piecu żeby się umyć. Ja za 1 zł/ dzień nie muszę.
  • Poziom 15  
    Jan_Werbinski napisał:
    Ty dalej swoje. Nawet nie sprawdziłeś co to jest II taryfa w G12 i że tam jest połowa tej ceny, którą piszesz Z UWZGLĘDNIENIEM PRZESYŁU I OPŁATY JAKOŚCIOWEJ.
    G12 I 0,65
    G12 II 0,27
    Fajnie że musisz napalić w piecu żeby się umyć. Ja za 1 zł/ dzień nie muszę.

    Nie związane z tematem więc raport
  • Poziom 39  
    Wiciu400v napisał:
    ...
    Nie związane z tematem więc raport


    Z takim podejściem proponuję abyś od razu zamknął temat. Załóż instalację PV 500GW albo nawet 500TW, podłącz akumulatory i po sprawie (skoro koszty się nie liczą). Nauczyciel na pewno będzie zadowolony (wg Ciebie - bo nie wg nas).
  • Poziom 20  
    vodiczka napisał:
    Jan_Werbinski napisał:
    ....Ekologicznym rozwiązaniem na obecną chwilę jest energetyka jądrowa
    Której nie mamy a co będzie a nie jest nie pisze się w rejestr :)
    Zbuduj dom w Afryce, będzie bardziej samowystarczalny energetycznie niż Polsce.

    Energetyka jądrowa jest może i fajna ale wcale nie taka tania a składowanie odpadów radioaktywnych kosztowne już nie wspominając o awarii gdzie my tu uciekniemy z tej europy na wschód.Lepiej wybudować sieć nowoczesnych elektrowni czysto spalających węgiel takie projekty mają prawdopodobnie nasi bliscy sąsiedzi dlatego nam się wciska smog i nierentowność kopalń żeby bez bólu oddać kopalnie i węgiel dla zagranicznych inwestorów :| :cry:
  • Poziom 33  
    Eletrownie węglowe emitują większe promieniowanie jonizujące od atomowych. Odpady ze spalania węgla są bardziej promieniotwórcze dla środowiska, od zużytych peletów uranu, bo zajmując olbrzymią objętość są niemożliwe do schowania głęboko pod ziemią. Promieniowanie nie jest niczym złym. Nasze OZE czerpie energię z olbrzymiego reaktora - Słońca.
    Wszystkie elektrownie atomowe świata w wyniku awarii zabiły mniej ludzi niż elektrownie węglowe w samej tylko Polsce.
  • Poziom 43  
    Jan_Werbinski napisał:
    Wszystkie elektrownie atomowe świata w wyniku awarii zabiły mniej ludzi niż elektrownie węglowe w samej tylko Polsce.
    To jest mocny argument, choć nieco demagogiczny bo w polskich kopalniach giną górnicy a nie przypadkowi mieszkańcy czy przechodnie. A w porównaniu do ilości śmiertelnych wypadków na drogach to wszystkie wypadki w polskim górnictwie po IIWŚ chyba nie przekraczają liczby ofiar drogowych w ciągu pół roku.
  • Poziom 33  
    vodiczka napisał:
    To jest mocny argument, choć nieco demagogiczny bo w polskich kopalniach giną górnicy a nie przypadkowi mieszkańcy czy przechodnie. A w p

    Myślałem raczej o śmiertelności wśród zwykłych obywateli w wyniku zanieczyszczenia powietrza energetyką węglową. Mamy najgorsze powietrze w Europie. Żyjemy kilka lat krócej od innych Europejczyków. To są ukryte koszty zdrowotne węgla.
  • Poziom 15  
    W tle elektrownia skawina to co widać to NIE MGŁA tylko smog elektrownia jest w odległości 5km od Krakowa. Skawina jest położona w dole. Sam pochodzę z tej miejscowości a od owej elektrowni mieszkałem 800 m. Co miesiąc jak jeździmy tędy do rodziny widok zawsze jest ten sam. Oto czym oddychamy
  • Poziom 35  
    vodiczka napisał:
    To jest mocny argument, choć nieco demagogiczny bo w polskich kopalniach giną górnicy a nie przypadkowi mieszkańcy czy przechodnie. A w porównaniu do ilości śmiertelnych wypadków na drogach to wszystkie wypadki w polskim górnictwie po IIWŚ chyba nie przekraczają liczby ofiar drogowych w ciągu pół roku.

    No to dodam że na skutek złej jakości powietrza, spowodowanej głównie paleniem węgla, umiera dziesięć razy więcej ludzi niż ginie w wypadkach drogowych.
    Link