Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sposób na uciszenie hałaśliwych psów

zasoby 17 Wrz 2003 22:10 152807 75
  • Na początku lipca otrzymaliśmy e-mail następującej treści:

    Code:
    > od ponad trzech lat nie moge poradzic sobie z aroganckim sasiadem, ktory
    
    > trzyma dwa ujadajace i totanie glupie owczarki niemieckie. Psy rycza bez
    > przerwy i bardzo glosno, przy najmniejszym ruchu na zewnatzr posesji
    > sasiada. Moje wielokrotne prosby nic nie daly, jestem juz bardzo
    > zdesperowany, nie slysze nie tylko radia, ptakow ale nawet wlasnych mysli.
    >
    > A teraz do rzeczy: poszukuje wykonawcy ultradzwiekowego odstraszacza
    > psow (podobno 30 - 50 kHz) i mocy conajmniej 150 dB (najlepiej wiecej).
    > Przy tej mocy podobno "halas jest tak przykry, ze uciazliwe psy
    > przeniosa sie na druga strone posesji sasiada, czyli tam, gdzie jest
    > jego sypialnia, salon, ogrod i bawi sie jego  dwojka malych dzieci. Cena
    > nie gra roli, byle sprzet byl skuteczny. PMOZCIE, bo juz nie moge
    > wyrzymac z tym halasem!!!


    Wtedy zaproponowaliśmy budowę jedynego odstraszacza psów dostępnego tutaj:
    https://www.elektroda.pl/inne/odstraszacz_pies.html
    Niestety jest to odstraszacz "ręczny" a więc hałas generowany jest stosunkowy niewielki, działający na niewielkie odległości. Do tego kłopotliwe jest wykonanie jedynego znajdującego się tam elementu indukcyjnego.

    W układzie zastosowano czujnik ruchu PIR, jednak jeżeli nie znajdziemy gotowego modułu na przekaźniku, możemy z niego zrezygnować. Możemy też wstawić dowolny układ czasowy na przekaźniku w miejsce PIR. Do budowy zasilacza użyto transformatora 12V, dlatego za mostkiem prostowniczym i kondensatorami filtrującymi otrzymano 15V. Wartość napięcia nie jest krytyczna. Na bazie elementów IC2a, R4/C7 i IC2b wykonano prostokątny generator o wysokiej częstotliwości 20kHz. Nieużywane bramki wykorzystano jako tylko przejście generowanego sygnału. Następnie sygnał z generatora został wzmocniony przy użyciu IC1, jest to typowa aplikacja wzmacniacza audio z pojedynczym zasilaniem. Amplitudę sygnału możemy regulować za pomocą P1. Pod napięciem 15V TDA2030 może dostarczyć moc 5W przy impedancji głośnika 4ohm. Podwyższając napięcie do 30V, moc może wynieść 16W przy 4ohm i 11W przy 8ohm. Jednakże 4093 musi pracować ciągle przy napięciu 15V, ponieważ jest to maksymalne napięcie dla tego CMOSa.

    Dowolny piezoelektryczny "piszczyk" "gwizdek" do budowy kolumn może zostać zastosowany, który przenosi także pasmo delikatnie ponad akustyczne powyżej 20kHz. Niestety impedancja takich przetworników jest dosyć duża mianowicie 40, 50ohm, dlatego uzyskanie mocy podanej powyżej okazuje się niemożliwe. Wszakże jak twierdzą, powinno to wystarczyć do uciszenia denerwujących psów.

    Zamiast budowy wzmacniacza na TDA2030 można przecież zbudować wzmacniacz o dużo, dużo większej mocy. Można także podłączyć generator do istniejącego wzmacniacza mocy w domu.

    Nie wszystkie psy reagują na dźwięki powyżej 20kHz, ich zachowanie może być bardzo różne, najczęściej jest paniczny lęk, ale może też być agresja...

    Schemat ideowy


    Przypominamy, że znęcanie się nad zwięrzetami jest zagrożone karą pozbawienia wolności i wysoką grzywną (i bardzo dobrze!).


    Fajne!
  • Fibaro
  • #2 18 Wrz 2003 19:39
    megalo
    Poziom 12  

    karą pozbawienia wolnosci i grzywną powinien zostać ukarany głupi właściciel psa(ów). szkoda że nie można wymieniać mózgów..

  • #3 18 Wrz 2003 20:40
    BJSusel
    Poziom 18  

    Widzę, że czytelnicy Elektrody mają różne problemy ze zwierzętami i próbują je eliminować (głównie odstraszanie) drogą "elektroniczną".
    Pamiętam kilka miesięcy temu dyskusję na temat wypędzenia gołębi (sam w niej brałem udzał) ale nie znależliśmy sensownego rozwiązania...
    Jeśli chodzi o ultradźwięki to nieźle działają podobno na komary, szczury krety i inne tego typu stworzonka.
    Mam nadzieję, że oprócz zmiany miejsca szczekania pieskom nic się im nie stanie bo jeszcze nie mieliśmy na głowie Animalsów....

  • Fibaro
  • #4 19 Wrz 2003 17:46
    zasoby
    Poziom 23  

    Poradzono, aby porozmawiać jednak z właścicielem psów, jednak po odpowiedzi można było wywnioskować, że starania nie przyniosły rezultatu... trudno skoro właściciel głupszy od psów...

  • #5 19 Wrz 2003 20:24
    elempe
    Poziom 10  

    Mam takiego sąsiada, który też ma mózg mniejszy od swojego szczekającego psa. Pies jest bardzo podobny do jego żony, która na ulicy ucieka i nawet dzień dobry boi się powiedzieć.... A drzwi to już nikomu obcemu nie otworzy. Ale w domu za drzwiami jazgocze i wyzywa męża z niewielkim mózgiem, że szkoda gadać...
    Współczuję wszystkim, co mają po sąsiedzku nieznośne psy podobne do właścicieli, ale zazdroszczę tym sąsiadom normalnych cichych psów, bo mają mają wtedy fajnych sąsidów... ..
    Lekarstwem powinna być policja i ewentualnie straż miejska, tylko że oni są bardzo "zajęci"....

  • #6 19 Wrz 2003 21:10
    MANGI
    Poziom 20  

    Nie znam problemu, bo moi sąsiedzi ale to wszyscy do okoła maja czworonogi, które mniej lub bardziej szczekają, sam też mam psa("wilka") i nikt do nikogo nie ma pretensji ani ja do sąsiadów ani oni do mnie.
    Proponuję rozwiązać problem zakupem psa, może sam fakt posiadania go, zmieni podejście do jakby nie było hałaśliwych zwierząt. jeżeli jednak z jakichś przyczyn ktoś nie potrafi znieść obecności psa na posesji to niech po prostu zrobi z sąsiadem flaszkę i przy okazji poruszy temat szczekaczy, szczera męska rozmowa doprowadzi do kompromisu.
    Ale bywa a znam to z autopsji, że są ludzie, którym nawet kot u sąsiada przeszkadza bo tacy już są i takich pacjentów nie zadowoli nic, z takimi osobnikami nic się nie poradzi, chyba tylko wizyta u psychoanalityka może by pomogła ale taki się do niego nie wybierze bo jest tak zadufany, że nawet tego nie zauważa, że to nie pies jest problemem ale on sam.

    Nie widzę potrzeby aby pomagać „wrogom” psów, to są miłe, oddane i bardzo szczere stworzenia, nim zaczniecie z nimi walczyć zastanówcie się nad sobą czy przypadkiem problem nie tkwi w was samych, może nigdy nie mieliście psa czy pieska i po prostu ich nie znosicie.

    pzdr

  • #7 20 Wrz 2003 17:12
    WoWo
    Poziom 15  

    Witam...

    "Przerabialem" podobny problem z psem sasiada, ale sprawa byla latwiejsza, bo On mieszkal nademna :) , a mieszkalem wtedy w polskim "bloku", wiec b. akustycznym. Ustawilem kolumny glosnikowe (niezle), scisle do sufitu i "dalem" czadu z generatora ( 28 KHz ) Pies...oszalal, tak bylo przez 2 - 3 dni, potem sasiad ....wydal go komus na dzialke !?.... Zycze i Tobie " owocnej" generacji sygnalow :)))
    - pozdrawiam

    WoWo

  • #8 29 Paź 2003 14:25
    H3nry
    Poziom 27  

    ciekaw jestem jak 28kHz przechodzi przez strop nawet w bloku :lol:
    chyba ze mowa o kilowatach to przepraszam. :?

  • #9 29 Paź 2003 19:50
    WoWo
    Poziom 15  

    tak samo, jak np. 16 khz, ktore ty ewentualnie jeszcze uslyszysz
    jak sasiad podkreci swoj , np. CD player .....

    Ale jak juz staniesz sie...psem, to oszalejesz przy 28 khz :)....

    pozdrawiam
    i nie zycze tobie TAKICH sasiadow j.w.

    WoWo

  • #10 05 Lis 2003 20:00
    Usunięty
  • Fibaro
  • #11 06 Lis 2003 00:39
    MANGI
    Poziom 20  

    Witam

    szczególnie janchar’a

    Zacznę od tego, że mam psa ale nie mieszkam w bloku, lecz w prywatnym domku z działką, więc nie musisz się martwić, że Twoje dzieci wdepną w gówienko po moim piesku.

    Co do życzeń, to wzajemnie !

    pzdr

  • #12 18 Sty 2004 13:20
    63404
    Usunięty  
  • #13 23 Sty 2004 23:47
    Usunięty
  • #14 25 Mar 2004 20:52
    przysniciel

    Poziom 19  

    moze ktos ma schemat plytki do tego ukladu? mam jeszcze pytanie, czy mozna na wyjscie podlaczyc taki piezo z jakiejs pozytywki? i jak ominac wzmacniacz w ukladzie i czy jak podlacze to pod zwykly wzmacniacz audio to przeniesie ta czestotliwosc? i jeszcze jedno. Kiedys mialem taki programik ktory generowal ultradzwieki z komputera przez karte dzwiekowa czy tam pc speakera, do jakiej czestotliwosci moze wygenerowac ultradzwieki? ma ktos cos takiego? z gory dzieki

  • #15 27 Mar 2004 18:03
    Usunięty
  • #16 20 Kwi 2004 17:09
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Myślę, że jeśli chce się wytworzyć ultradźwięki z dobrą sprawnością, to trzeba użyć
    przetwornika piezoelektrycznego - takiej okrągłej blaszki z kontaktem (dokładniej:
    w sklepie to się pewnie nazywa piezoelektryczny, ale naprawdę to jest elektretowy
    - płytka ceramiczna ma w sobie "zamrożone" pole elektryczne), zamocować ją tak,
    by mogła drgać, i doprowadzić napięcie o częstotliwości rezonansowej.

    O ile pamiętam, w rezonansie te przetworniki mają znacznie lepszą sprawność
    niż głośnik; poza rezonansem znacznie gorszą.

    Nie ma sensu stosowanie wyrafinowanego wzmacniacza o małych zniekształceniach,
    potrzeba tylko tego, by uzyskać moc na wyjściu, a nie starać się o sinusoidę.

    Są nawet dostępne przetworniki z dodatkowym kontaktem - większy obszar podłącza
    się do kolektora tranzystora, mniejszy do bazy, dodaje się opornik dający prąd
    polaryzacji bazy, i dławik do zasilania kolektora, i już mamy gotowy generator!
    W generatorze małej mocy może być opornik zamiast dławika; do dużej mocy można
    zrobić końcówkę mocy w układzie przeciwsobnym na dwóch tranzystorach i diodzie
    - coś w tym stylu, jak jest w UL1401, tylko darować sobie polaryzację - przecież nie
    chodzi o czyste odtwarzanie audycji, tylko o wytworzenie sygnału tanim kosztem.

    Tylko jest z tym związanych parę problemów:
    1) podstawowy rezonans, przynajmniej tych co większych przetworników, jest
    w zakresie częstotliwościa akustycznych, o ile pamiętam drugi też, należy postarać
    się, by układ dostrajał się do trzeciego rezonansu (lub nawet wyższego, jak trzeba);
    2) długość fali dźwiękowej przy 20kHz to niestety zaledwie kilkanaście mm -
    jest to mniej niż rozmiar przetwornika, to oznacza, że nie uzyska się charakterystykI
    dookólnej, tylko kilka "listków", z "polami martwymi" pomiędzy nimi;
    3) moc takiego przetwornika jest niestety ograniczona - można go uszkodzić, jeśli
    podłączymy go do zbyt wysokiego napięcia.

  • #17 23 Kwi 2004 01:37
    djcrash
    Poziom 13  

    HEHE :D Ludzie czasem mają problemy, ale nie myślałem że aż do takich aktów desperacji są zdolni :!: :!: :!:

    Pozdrawiam.

    PS.
    Sam mam psa a raczej pieska bo jest bardzo mały i też czasem ma go dość ale chyba bym nie miał serca by psa tak traktować :(

  • #18 18 Maj 2004 14:12
    Marcin Sz.
    Poziom 24  

    Mieszkam w mieście, wnet będą wakacje, wieczorem wyjdę na balkon... 8O .. a tu wszystko zasr..ły kruki, jeszcze cały czas kraczą.
    Czy jest na to jakiś sposób?

  • #20 06 Lip 2004 14:47
    Usunięty
  • #21 06 Lip 2004 18:25
    pasorzytek
    Poziom 16  

    Heh dajesz pozadny wzmacniasz do kompa i dobre glosniki i pelna moc :)

    inventco.eu - proszę poprawić pisownię. Regulamin p.15.

  • #22 06 Lip 2004 20:01
    Usunięty
  • #23 08 Lip 2004 00:08
    coolombo
    Poziom 28  

    Pewien facet na wsi denerwował się jak mu szpaki czereśnie objadały, wpadł na pomysł żeby strzelać do nich z wiatrówki, ustrzelił jednego i znęcał się nad nim, wrzeszczącego ptaka nagrał na magnetofon. Następnie jak to zapuscił to w okolicy uciekało wszystko co fruwa.

    p.s. oczywiscie nikomu nie sugeruje i nie poecam tej metody, niektórzy ludzie to prymitywi i sadyści.

    pozdrawiam!

  • #24 28 Sie 2004 15:57
    jayo
    Poziom 11  

    Ja jeżdze co roku na biwak koło lasu i w nocy różne ciekawe "rzeczy" wychodza z tego lasu na polane gdzie nocujemy. w związku z tym mam prośbę : mógłby ktoś podać jakiś schemat na "odstraszacz na wszystko"- komary, lisy, krety, gołębie, wilkołaki, niedźiwedzie i inne:)
    (straszak na krety to użyłbym na działce).
    Nie musi być to bardzo mocne (przeciez nie chce wypłoszyć całego lasu-tylko z polany)
    Jeśli to za dużo roboty to chociaż prosiłbym o częstotliwości przy których dany typ zwierząt ucieka.

  • #25 11 Wrz 2004 14:08
    aps1953
    Poziom 2  

    Moi drodzy,
    mam sąsiadkę piętro wyżej, która karmi gołebie i to w porach ekstra ciekawych, to znaczy na przykład godz. 5.00 rano. Na nasz parapet i stojące tam zioła w skrzynkach sypie się: kasza, ziarna, pióra, zaś co ciekawsze leje się: zupa i guano ( że nie powiem g...o) - okno jest kuchenne, więc kiedy je otworzymy, mamy te atrakcje w produktach spożywczych...
    Nie skutkują podsyłane wydruki na temat chorób przenoszone przez gołebie, ich pióra i odchody; nie działa również informacja na temat krzywd, jakie samym ptakom wyrządza osłabianie ich instynktu porzez łatwe dostarczanie żywności.
    Jesteśmy zdesperowani!!!
    To nie jest niechęć do gołębi - to zagrożenie zdrowia.
    Rozważamy alernatywę:
    czy strzelać do gołębi (niewinnych), czy do starszej pani (oj, winnej, winnej)
    Czy ktoś nie zna jakiejś metody???
    Jeśli nie ma metod elektronicznych, to może ktoś zna substancję, która jest bezpieczna, a której gołębie nie znoszą?

  • #26 11 Wrz 2004 17:15
    63404
    Usunięty  
  • #27 12 Wrz 2004 09:49
    aps1953
    Poziom 2  

    Bardzo mi miło, dziekuję za szybka reakcję...
    Są tylko dwa problemy:
    1. Nie dam rady wspiąć sie na parapet starszej Pani i nawsączać tam denaturatu.
    2. Nie wiem, co ja mam potem z tymi pozbieranycmi gołębiami zrobić... Nie bardzo zależy mi na ich eketerminacji. Raczej na ich eksterytorialności.

  • #28 12 Wrz 2004 13:04
    63404
    Usunięty  
  • #29 19 Lis 2004 14:13
    DJ Max
    Poziom 30  

    W odpowiedzi na pewien post

    janchar pewnego dnia napisał:
    Nie wszyscy musza lubiec psy. Zwlaszcza te osoby, ktore mialy przykre wspomnienia. Ja akurak mam 2-je malych dzieci, ktore musze caly czas przestrzegac, aby nie weszly na trawnik, bo wejda w odchody od psa. A juz do piaskownicy to im stanowczo zabraniam wchodzic. Mam nadzieje, ze o ile masz male dzieci, to nabawia się takiej choroby jak cytoplasta, ze beda miec pamiatke do konca zycia. Tego wlasnie zycze tobie, bo nie wieze, ze sprzatasz po swoim piesku gdy go wyprowadzasz.


    To jest niestety plaga, winą są jedynie głupi właściciele, u mnie w okolicy na chodniku takie rzeczy się zdażają, a po trawniku przejść nie można. Ale trudno sie dziwić jak właściciel otworzy drzwi od mieszkania rano pies nabrudzi na klatce zanim wyjdzie, ktoś będzie wychodził wyleci na dwór, polata, pobrudzi, przyjdzie wieczorem, nabrudzi na klatce i dopiero właściciel wpuści go do domu.
    Po swoim piesku nie sprzątam - wyprowadzam go w takie miejsce gdzie nikt inny nie chodzi i nie może mieć pretensji że pies tam nabrudził. Są to okolice ruin starych fabryk (gęste lasy itp).

    janchar pewnego dnia napisał:
    Mieszkania w blokach nie sa przystosowane do tego, aby trzymac owczarki lub inne duze psy. Takie zwierzeta się po prostu mecza. Jest to typowy przyklad egoistyczny. Czyli chce miec pieska, ale nie obchodzi mnie czy mu zapewnia odpowiednie warunki i czy nie naprzykszam się sasiadom.


    Mam właśnie owczarka niemieckiego, wcale bym nie powiedział że jest mu źle. Co prawda prawdziwą wolność ma dopiero na działce, jednak zimą musi jakoś przeżyć, nie będe go zamykał samego na działce w kojcu bo nie będzie mu lepiej na pewno.

    janchar pewnego dnia napisał:
    Ja rozumie autora watku, to tak jakby ktos puszczal na pelny regulator muzyke, ktorej nie lubie, np. techno lub rap. Oczywiscie ty jestes tolerancyjny i szczekanie ci nie przeszkadza, ale jak by ci ktos wyprowadzal pieska, aby zalatwial się na twoj samochod, lub zanieczyszczal klatke, to pewnie bys inaczej mowil.


    Co innego muzyka i pies (nigdy o to nie mam pretensji nawet gdy leci szajz jakiego sam bym nie puścił, kiedyś to po prostu zagłuszałem wszystkich ale już nie mam tego w nawyku, rezygnowali natychmiastowo), a co innego brudzenie auta - to wina właścicieli!!

    janchar pewnego dnia napisał:
    Podsumowujac, jak masz posesje i warunki do tego, to prosze bardzo, mozesz trzymac sobie psy i nawet pozwalac im aby lizaly cie po buzi, a wczesniej obwachiwaly pupy swoim pobratyncom. Jednak sa takie osoby jak ja, ktore lubia zwierzeta, ale nie polega to na zaspokajaniu swoich zachcianek, tylko podchodza do tego jako do obowiazkow w zapewnieniu odpowiednich warunkow egzystencji, a przy okazji cieszyc się i obserwowac zwierzatko.


    Co rozumiesz przez "zaspokajanie swoich zachcianek"?

    Na koniec dodam że mój pies też szczeka, a pretensje miała tylko raz sąsiadka z góry, która sama:
    1. zakłóca spokój
    2. ma psa który właśnie jest jednym z tych co tu brudzą
    3. jej pies atakował mojego kiedy mój był mały a teraz jak mój go zobaczy to sie chce mścić - natura psów - i chętnie bym na to pozwolił ale nie chce skłócać sie z sąsiadami.

  • #30 21 Gru 2004 00:08
    Mikolaj_pl
    Poziom 16  

    aps1953 poradziłem kolesiowi w podobnym problemie tak:
    Kupujesz petardę z lądem lub krzesiwem „aby była duża ;)
    Pożyczasz od kolesia albo wykręcasz akumulator sobie z samochodu.
    Kupujesz klika paczek zapałek i kilka metrów grubszego przewodu plecionego „nie drut tylko linka” w izolacji
    Ściągasz 10 cm izolacji z przewodu aby mieć bardzo cenne w tym projekcie cieniutkie druciki.
    Następnie zabierz się za skrobanie zapałek ponieważ potrzebna jest siarka.
    Następnie robisz tzw. papierosa. Na kawałku papierku kładziesz kilka odizolowanych drucików z nimi równolegle ląd i posypujesz siarką. Zawijasz wszystko i podłączasz wystające 2 końce tych drucików do przeciętego na połowę kilku metrowego przewodu.
    Następnie tą bombę ;) montujesz jak najbliżej karmiącej babci tzn. srających ptaszków :D , najlepiej jak masz tam gdzieś balkon to pod sufitem żeby babcia nie widziała skąd paprochy lecą po wybuchu „po co ma wiedzieć kto to zrobił”
    Trochę drastyczny sposób ponieważ to są niewinne gołębie.
    Znajomy 2 razy sobie strzelił z tego czegoś i ma problem z głowy przynajmniej przez ostatnie wakacje :D.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo