Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

- Mały akumulator rozruchowy do przepalania auta w zimę

lisiorrr333 03 Gru 2017 02:31 1326 11
  • #1 03 Gru 2017 02:31
    lisiorrr333
    Poziom 4  

    Sprawa jest trochę niecodzienna, ale nie mam wpływu na konkretne rzeczy, bo samochód którego to się tyczy nie jest moją własnością. Tak więc mamy w rodzinie kilka autek, z czego jedno (felicja 1.3) jest odstawiane na zimę do garażu. Średnio raz na dwa-trzy tygodnie samochód jest przepalany, po dłuższym staniu niż miesiąc bywają problemy z rozruchem, poza tym to chyba nie jest dobre dla silnika żeby tak długo nie pracował. Czasem przepalanie odbywa się tylko w garażu i jest to kilkanaście minut pracy silnika, czasem dochodzi do tego runda po osiedlu.

    Teraz do rzeczy. Garaż jest nieogrzewany, drzwi nieszczelnie, więc na zimę zabieramy akumulator z auta do mieszkania. Wchodzi tam aku 55Ah i za każdym razem gdy chce się przepalić auto trzeba go przytachać do garażu (który wcale nie jest tak blisko mieszkania) i potem odnieść z powrotem. Wiem że istnieją boostery, które mają w środku aku rozruchowy o pojemności circa 5Ah i to starcza na kilka-kilkanaście odpaleń, zależnie z jakim autem trzeba sobie poradzić. Pomyślałem więc że może być kupić jakiś najtańszy aku o podobnej pojemności i używać go tylko do przepalania auta. Nie trzeba byłoby tachać 20 kilogramowego klocka kilkaset metrów w te i wewte.

    Czy w tych boosterach stosują jakieś specjalne akumulatory, że przy pojemności 5Ah one są w stanie dać na tyle duży prąd, że auto na tym odpali? Czy może zwykły akumulator żelowy bądź kwasowo-ołowiowy o takiej pojemności dałby sobie radę z pojedynczym rozruchem auta z silnikiem 1.3? Później w domu podładowanie prostownikiem do pełna i za dwa tygodnie powtórka z rozrywki. Kupno boostera z prawdziwego zdarzenia odpada gdyż ceny małe nie są, a poza tym jak wspominałem nie jestem właścicielem auta i nie jestem zainteresowany taką inwestycją z własnej kieszeni. Moja rola ogranicza się do pomagania rodzince przy utrzymaniu auta na chodzie, cóż nikt z nich już 20kg akumulatora nie zatacha do garażu o własnych siłach. Pozdrawiam i czekam na odp.

    0 11
  • #2 03 Gru 2017 09:05
    Xantix
    Poziom 40  

    lisiorrr333 napisał:
    Czy w tych boosterach stosują jakieś specjalne akumulatory, że przy pojemności 5Ah one są w stanie dać na tyle duży prąd, że auto na tym odpali?

    W powszechnie stosowanych "boosterach" jest zwykły kwasowy akumulator żelowy. Jak każdy aku kwasowy może on dać stosunkowo duży prąd w stosunku do pojemności. Ale jak sama nazwa wskazuje to jest tylko "booster" czyli coś co ma rolę pomocniczą. Dodaje te kilkadziesiąt "brakujących" Amperów, gdy akumulator główny niedomaga. Ale taki booster nie jest w stanie raczej przejąć na siebie głównego ciężaru odpalenia auta. Tym bardziej w zimie.

    lisiorrr333 napisał:
    Czy może zwykły akumulator żelowy bądź kwasowo-ołowiowy o takiej pojemności dałby sobie radę z pojedynczym rozruchem auta z silnikiem 1.3?

    5 Ah to za mało żeby miał uruchomić samodzielnie silnik zwłaszcza w zimie. Mimo iż to silnik benzynowy zapewne, co i tak trochę ułatwia sprawę...

    Pozostaje ci jedynie taka opcja, żeby akumulator główny zostawić w samochodzie, a kupić zwykłego, małego kwasiaka o pojemności w granicach 10-20 Ah i poprzez kable podłączać go do auta żeby ułatwić rozruch. Taki "booster" DIY. Jak będziesz regularnie przepalał auto a akumulator główny jest w miarę sprawny to takie rozwiązanie powinno działać.

    lisiorrr333 napisał:
    Czasem przepalanie odbywa się tylko w garażu i jest to kilkanaście minut pracy silnika, czasem dochodzi do tego runda po osiedlu.

    Lepsza nawet krótka rundka autem i stanie na biegu jałowym. Po pojedynczym rozruchu aku musi się doładowywać nawet 15 minut. A Ty musisz jeszcze uzupełnić stracony przez aku ładunek w trakcie postoju. Podczas jazdy gdy silnik pracuje na wyższych obrotach łądowanie jest szybsze i efektywniejsze.

    0
  • #4 03 Gru 2017 10:23
    wichurewicz
    Poziom 24  

    - Mały akumulator rozruchowy do przepalania auta w zimę
    Podłączasz to jesienią, odłączasz wiosną, wszystko bezobsługowe.

    Odpalanie co tydzień-dwa samochodu stojącego całą zimę przynosi więcej szkody niż pożytku. Na skutek zmian temperatur wydziela się wilgoć, rdzewieje układ wydechowy i elementy silnika, olej jest ciągle niewystarczająco rozgrzany, a więc smarowanie też pozostawia wiele do życzenia. Podłączyć taki prostownik, auto na kobyłki żeby opony się nie robiły kwadratowe, nasmarować uszczelki drzwi smarem silikonowym i aby do wiosny.

    0
  • #5 03 Gru 2017 10:25
    Xantix
    Poziom 40  

    wichurewicz napisał:
    Podłączasz to jesienią, odłączasz wiosną, wszystko bezobsługowe.

    A jak nie ma dostępu do 230 V? :)
    PS. W życiu bym nie pozostawił auta bez nadzoru pod takim wynalazkiem przez kilka miesięcy i to w dodatku kilkaset metrów od domu. :)

    0
  • #6 03 Gru 2017 12:49
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Ja zostawiałem i nic się nie działo, przy czym raz na kilka tygodni zadawałem sobie trud kontrolnego rzucenia okiem.

    Nie ma 230V? To coś nędzny ten "garaż".

    0
  • #7 03 Gru 2017 13:09
    Pawel wawa
    Moderator Samochody

    wichurewicz napisał:
    Podłączasz to jesienią, odłączasz wiosną, wszystko bezobsługowe.
    Sam tego używam właśnie do tych celów, autka stoją i akumulatory są zadowolone. Jest tylko jedna wada tego urządzenia, po zaniku prądu, nie pamięta ustawień i trzeba włączyć ponownie. Szczególnie upierdliwe, jeśli zaniki prądu zdarzają się dość często.

    0
  • #9 03 Gru 2017 21:13
    kierbedz4
    Poziom 33  

    W przypadku odstawienia samochodu do garażu na dłuższy okres można podpiąć pod akumulator małą ładowareczkę która przypilnuje naszego akumulatora przez całą zimę.Prąd ładowania jest rzędu 800mA i spada po naładowaniu do wielkości prądu konserwującego.Ładowarka w trakcie wyłączenia zasilania po przywróceniu ponownie energii elektrycznej podejmuje ponownie pracę. Tą ładowarką jest ładowarka o symbolu AL 800 Cena takowej to około 50 zł.Można ją nabyć na znanym portalu internetowym. Producentem tej ładowarki jest Niemiecka firma Conrad.

    0
  • #11 04 Gru 2017 16:42
    Xantix
    Poziom 40  

    E8600 napisał:
    Są jeszcze jum-startery na ogniwa li-pol.

    Ta, są. W ich DTR pisze wyraźnie, że takich "jumpów" ogniwa wytrzymają może 5. Raczej nie nadają się do regularnego zastosowania.

    0
  • #12 04 Gru 2017 19:20
    E8600
    Poziom 35  

    Zgadza się te tanie wiele nie wytrzymają. Są także takie o dobrej wydajności ale kosztują więcej niż dobry akumualator.


    Link


    Jeśli uciążliwe jest noszenie akumulatora radzę wyposażyć się w wózek. Jeśli miałbym kupować podobne wynalazki odpuścił bym sobie i kupił nowy akumulator jeśli stary padnie.

    Jeśli masz jakiś stary akumulator, który trzyma napięcie to go doładuj i wykorzystaj jako wspomagacz. To chyba będzie najtańsze rozwiązanie.

    0