logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

- Mały akumulator rozruchowy do przepalania auta w zimę

03 Gru 2017 02:31 3015 11
REKLAMA
  • #1 16864415
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #2 16864519
    Xantix
    Poziom 41  
    lisiorrr333 napisał:
    Czy w tych boosterach stosują jakieś specjalne akumulatory, że przy pojemności 5Ah one są w stanie dać na tyle duży prąd, że auto na tym odpali?

    W powszechnie stosowanych "boosterach" jest zwykły kwasowy akumulator żelowy. Jak każdy aku kwasowy może on dać stosunkowo duży prąd w stosunku do pojemności. Ale jak sama nazwa wskazuje to jest tylko "booster" czyli coś co ma rolę pomocniczą. Dodaje te kilkadziesiąt "brakujących" Amperów, gdy akumulator główny niedomaga. Ale taki booster nie jest w stanie raczej przejąć na siebie głównego ciężaru odpalenia auta. Tym bardziej w zimie.

    lisiorrr333 napisał:
    Czy może zwykły akumulator żelowy bądź kwasowo-ołowiowy o takiej pojemności dałby sobie radę z pojedynczym rozruchem auta z silnikiem 1.3?

    5 Ah to za mało żeby miał uruchomić samodzielnie silnik zwłaszcza w zimie. Mimo iż to silnik benzynowy zapewne, co i tak trochę ułatwia sprawę...

    Pozostaje ci jedynie taka opcja, żeby akumulator główny zostawić w samochodzie, a kupić zwykłego, małego kwasiaka o pojemności w granicach 10-20 Ah i poprzez kable podłączać go do auta żeby ułatwić rozruch. Taki "booster" DIY. Jak będziesz regularnie przepalał auto a akumulator główny jest w miarę sprawny to takie rozwiązanie powinno działać.

    lisiorrr333 napisał:
    Czasem przepalanie odbywa się tylko w garażu i jest to kilkanaście minut pracy silnika, czasem dochodzi do tego runda po osiedlu.

    Lepsza nawet krótka rundka autem i stanie na biegu jałowym. Po pojedynczym rozruchu aku musi się doładowywać nawet 15 minut. A Ty musisz jeszcze uzupełnić stracony przez aku ładunek w trakcie postoju. Podczas jazdy gdy silnik pracuje na wyższych obrotach łądowanie jest szybsze i efektywniejsze.
  • #4 16864606
    wichurewicz
    Poziom 25  
    - Mały akumulator rozruchowy do przepalania auta w zimę
    Podłączasz to jesienią, odłączasz wiosną, wszystko bezobsługowe.

    Odpalanie co tydzień-dwa samochodu stojącego całą zimę przynosi więcej szkody niż pożytku. Na skutek zmian temperatur wydziela się wilgoć, rdzewieje układ wydechowy i elementy silnika, olej jest ciągle niewystarczająco rozgrzany, a więc smarowanie też pozostawia wiele do życzenia. Podłączyć taki prostownik, auto na kobyłki żeby opony się nie robiły kwadratowe, nasmarować uszczelki drzwi smarem silikonowym i aby do wiosny.
  • REKLAMA
  • #5 16864617
    Xantix
    Poziom 41  
    wichurewicz napisał:
    Podłączasz to jesienią, odłączasz wiosną, wszystko bezobsługowe.

    A jak nie ma dostępu do 230 V? :)
    PS. W życiu bym nie pozostawił auta bez nadzoru pod takim wynalazkiem przez kilka miesięcy i to w dodatku kilkaset metrów od domu. :)
  • #6 16864943
    wichurewicz
    Poziom 25  
    Ja zostawiałem i nic się nie działo, przy czym raz na kilka tygodni zadawałem sobie trud kontrolnego rzucenia okiem.

    Nie ma 230V? To coś nędzny ten "garaż".
  • #7 16864984
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    wichurewicz napisał:
    Podłączasz to jesienią, odłączasz wiosną, wszystko bezobsługowe.
    Sam tego używam właśnie do tych celów, autka stoją i akumulatory są zadowolone. Jest tylko jedna wada tego urządzenia, po zaniku prądu, nie pamięta ustawień i trzeba włączyć ponownie. Szczególnie upierdliwe, jeśli zaniki prądu zdarzają się dość często.
  • REKLAMA
  • #9 16866209
    kierbedz4
    Poziom 36  
    W przypadku odstawienia samochodu do garażu na dłuższy okres można podpiąć pod akumulator małą ładowareczkę która przypilnuje naszego akumulatora przez całą zimę.Prąd ładowania jest rzędu 800mA i spada po naładowaniu do wielkości prądu konserwującego.Ładowarka w trakcie wyłączenia zasilania po przywróceniu ponownie energii elektrycznej podejmuje ponownie pracę. Tą ładowarką jest ładowarka o symbolu AL 800 Cena takowej to około 50 zł.Można ją nabyć na znanym portalu internetowym. Producentem tej ładowarki jest Niemiecka firma Conrad.
  • #10 16867378
    E8600
    Poziom 41  
    Osobiście nie zawracał bym sobie głowy przepalaniem na wiosnę przyniósł naładowany akumulator dolał świeżego paliwa i auto powinno odpalić. Są jeszcze jum-startery na ogniwa li-pol.



  • #11 16867711
    Xantix
    Poziom 41  
    E8600 napisał:
    Są jeszcze jum-startery na ogniwa li-pol.

    Ta, są. W ich DTR pisze wyraźnie, że takich "jumpów" ogniwa wytrzymają może 5. Raczej nie nadają się do regularnego zastosowania.
  • REKLAMA
  • #12 16868071
    E8600
    Poziom 41  
    Zgadza się te tanie wiele nie wytrzymają. Są także takie o dobrej wydajności ale kosztują więcej niż dobry akumualator.





    Jeśli uciążliwe jest noszenie akumulatora radzę wyposażyć się w wózek. Jeśli miałbym kupować podobne wynalazki odpuścił bym sobie i kupił nowy akumulator jeśli stary padnie.

    Jeśli masz jakiś stary akumulator, który trzyma napięcie to go doładuj i wykorzystaj jako wspomagacz. To chyba będzie najtańsze rozwiązanie.
REKLAMA