Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterowanie fazowe promiennikiem podczerwieni

r03c10 11 Lut 2018 23:49 1023 18
  • #1 11 Lut 2018 23:49
    r03c10
    Poziom 10  

    Witam,

    mam dość nietypowe pytanie o możliwość sterowania fazowego (optotriak + tyrystor) promiennikiem podczerwieni. To znaczy układ już wykonałem i steruję za pomocą mikrokontrolera kilkoma promiennikami podczerwieni to znaczy płynnie je rozjaśniam i ściemniam. Konkretnie mam taki model lampy:

    http://www.helios.katowice.pl/pl/produkt/433-promiennik-podczerwieni

    I teraz wszystko działa ładnie, ale przepaliły mi się już dwie lampy. Zaniepokoiło mnie to i zacząłem się zastanawiać czy takie sterowanie może mieć wpływ na żywotność lampy, a jeśli tak to jak duży. W nocie katalogowej dostępnej na stronie czytam, że lampa wytrzymuje 20000 cykli włącz-wyłącz. I teraz gdyby traktować każde przełączenie tyrystora jako osobny cykl to bardzo szybko zbliżymy się do tej granicy. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nota mówi o pełnym cyklu on-off. Jednak nurtuje mnie to zagadnienie.

    Podsumowując, czy ktoś mi odpowie na ile sterowanie fazowe skraca życie lampy żarowej? I czy ono się tutaj nadaje w ogóle? Czy lepiej po prostu załączać lampę na stałe.

    0 18
  • #2 12 Lut 2018 00:00
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  

    r03c10 napisał:
    (optotriak + tyrystor)
    Chyba triak :D . Sterowanie fazowe nie powinno wpłynac na ograniczenie trwałości lampy tego typu. W końcu to nic innego jak dużej mocy żarówka, o stosunkowo niskiej temperaturze włókna ze względu na zakres widma swojej emisji (bliska podczerwień).

    0
  • #3 12 Lut 2018 00:18
    118460
    Użytkownik usunął konto  
  • #4 12 Lut 2018 00:54
    r03c10
    Poziom 10  

    Krzysztof Kamienski napisał:
    r03c10 napisał:
    (optotriak + tyrystor)
    Chyba triak :D .


    No tak, z rozpędu napisałem :)

    Czyli widzę, że zdania są podzielone. Ja nie zasilam tej lampy ciągle niższym napięciem, a jedynie w momencie załączania ją stopniowo rozjaśniam dla ładnego efektu. Cykl pracy wygląda tak: załączenie (~2 sekundy rozjaśniania)->długo świeci z pełną mocą->wygaszenie (~2 sekundy).

    Widzę, że klasyczne żarówki w notach katalogowych również mają podane około 20000 cykli on/off, a one na pewno mogą być sterowane różnymi ściemniaczami itd.

    0
  • #5 12 Lut 2018 09:55
    118460
    Użytkownik usunął konto  
  • #6 12 Lut 2018 10:00
    CYRUS2
    Poziom 36  

    r03c10 napisał:
    Widzę, że klasyczne żarówki w notach katalogowych również mają podane około 20000 cykli on/off, a one na pewno mogą być sterowane różnymi ściemniaczami itd.
    Sterowania fazowego nie można traktować jako cykl on-off.
    Przy załączaniu - moc 10-krotne większa.
    Przy sterowaniu fazowym tego nie ma.

    Nic koledze tutaj nikt nie poradzi.
    Jeżeli żarówka tego długo nie wytrzymuje to tak musi być.

    Na czym polega załączanie ?
    Włókno nagrzewa się nierównomiernie.
    Na przewężeniach wydziela się znacznie więcej ciepła i wolfram intensywne paruje.
    Jak wyparuje – żarówka jest uszkodzona.
    Proces „halogenowy” powoduje, że wyparowany wolfram z wraca na włókno.

    0
  • #7 12 Lut 2018 11:14
    r03c10
    Poziom 10  

    No tak, ja sobie zdaję sprawę, że takie sterowanie musi mieć wpływ na długość życia lampy. Natomiast zastanawia mnie na ile jej żywotność się skraca. Bo załóżmy, że byłoby to 50% krócej - wtedy się to nie opłaca. Jednak przy 10 - 15% już można poświęcić długość życia lampy dla efektu. Jednym słowem zastanawiam się czy jest to gra warta świeczki.

    0
  • #8 12 Lut 2018 12:37
    118460
    Użytkownik usunął konto  
  • #9 12 Lut 2018 12:52
    r03c10
    Poziom 10  

    No tak, właśnie co do innego producenta to zastanawiam się nad kupnem kilku innych lamp różnych producentów i po prostu ich przetestowaniem. Szczególnie myślę na promiennikami marki Philips bo są bardzo polecane. W ogóle byłby to ciekawy temat do badań: sprawdzenie wpływu sterowania fazowego na żywotność różnego rodzaju lamp i żarówek.

    0
  • #11 12 Lut 2018 18:44
    kj1
    Specjalista elektryk

    WojcikW napisał:
    Promienniki wypełnione są gazem halogenowym dzięki któremu występuje tzw. halogenowy efekt regeneracyjny.

    Czy mógłby kolega wskazać źródła, że promienniki podczerwone są wypełnione gazem halogenowym?
    Sądziłem dotychczas, że użycie gazu halogenowego ma zapobiegać odparowaniu żarnika w wysokich temperaturach (wyższych niż w standardowych żarówkach), tak, aby widmo takiej żarówki było w większej części w zakresie widzialnym.
    Zaś promienniki podczerwone mogą pracować w dużo niższych temperaturach, w których proces odparowania ma mniejsze znaczenie. A więc nie ma potrzeby stosowania halogenków.
    Być może więc jestem w tej dziedzinie niedokształcony i chętnie uzupełnię swoją wiedzę. Może kolega @kozi966 coś na ten temat powie?

    Co do szybkiego przepalania się żarówek, autor nic nie pisze, czy te promienniki są zamocowane trwale, czy też poruszają się podczas pracy (lub bezpośrednio po niej).
    "Przepalanie" (przerwanie włókna) może być również spowodowane drganiami mechanicznymi.

    0
  • #12 12 Lut 2018 18:54
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  

    WojcikW napisał:
    Promienniki wypełnione są gazem halogenowym dzięki któremu występuje tzw. halogenowy efekt regeneracyjny.
    Niestety nie. Porównaj, Kolego, bańkę żarówki halogenowej (malutka bańka o minimalnej objętości gazu ze szkła kwarcowego, by uzyskać efekt regeneracji włókna, a ,,wielki, pusty grzyb :D " promiennika. Także, jak pisałem temperatura włókna jest dużo niższa w promienniku niż w żarówce halogenowej. Zatem regulator fazowy do regulacji intensywności naświetlania IR jest jak najbardziej na miejscu.

    0
  • #14 12 Lut 2018 19:21
    118460
    Użytkownik usunął konto  
  • #15 13 Lut 2018 12:26
    r03c10
    Poziom 10  

    kj1 napisał:
    autor nic nie pisze, czy te promienniki są zamocowane trwale, czy też poruszają się podczas pracy (lub bezpośrednio po niej).


    Nie, lampy w żadnym wypadku się nie poruszają podczas pracy także ten negatywny czynnik odpada.

    Zamówiłem już te promienniki philipsa o mocy 100 W (175 W nie jest mi potrzebne) i będę testował ich zachowanie podczas pracy. Miejmy nadzieję, że już żaden promiennik mi się nie przepali :)

    0
  • #16 05 Lis 2018 19:59
    Tremolo
    Poziom 43  

    Myślałeś o dołączaniu lamp, kierując je w mniej więcej te samo miejsce? Odpalasz kolejno dodatkowe 100W żarówki. 75W żarówki? Nawet zwykłe halogeny też grzeją. Mam taki 50W nad głową w ubikacji i jest mi ciepło w głowe jak wchodze doń.

    Robisz stopniowe odpalanie, w sterowniku napisać, żeby raz zapalała się pierwsza z lewej raz z prawej itp. Zamiast 175 czy 250, powiedzmy 3x 60W? O ile takie są. Lub mniejsze punktowe nawet 25Watowe.

    Myślałem, że z Heliosa bedą dobre. Robili bardzo dobre żarówki sygnalizacyjne.

    0
  • #17 06 Lis 2018 07:36
    czesiu
    Poziom 33  

    r03c10 napisał:

    Nie, lampy w żadnym wypadku się nie poruszają podczas pracy także ten negatywny czynnik odpada.

    Może zdeformowany przebieg prądu w żarniku wywołuje większe drgania spirali wolframowej (myślę tu o oddziaływaniu w skutek sił elektrycznych, czyli przyciąganie i odpychanie się zwojów spirali podczas skokowych zmian prądu).

    W zasadzie są to siły magnetyczne nie elektryczne.

    0
  • #18 07 Lis 2018 03:57
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  

    czesiu napisał:
    myślę tu o oddziaływaniu w skutek sił elektrycznych, c
    Fantazje :D A ja nie myślę, bo te siły są tak znikome przy takich napięciach, że pomijalne całkowicie. Już bardziej można by zauważyc odziaływanie elektromagnetyczne w/g reguły Lorentza, zwoju na zwój żarnika. Panowie, znowu zaczyna się doktorat o niczym ! Jak to działa, napisałem powyżej. Co do trwałości tych promienników, przypominam, ze zostały one zaprojektowane dawno temu na napiecie sieci 220 VAC, a dzis mamy troche wiecej. Oraz trochę się przeleżały w magazynie, więc próżnia w bańce też już nie taka....

    0
  • #19 07 Lis 2018 09:43
    Tremolo
    Poziom 43  

    napiecie podczas startu potrafi skoczyc na skutek indukcyjności przewodów to nadmiar odłoży się na zimnym żarniku. Tu troszke mniej będzie bo jest soft start na triaku.

    Triaki nie są liniowe w charakterystyce powodują zakłócenia w sieci jak nie są dobrze odfiltrowane.

    To mogą być kiloherce piki napięcia itp.

    Wystarczy, że próżnia bedzie zabrudzona dodatkiem (w zasadzie zanieczyszeniem) celowo postarzającym typu wodór i już. Musieli dodać czegoś by zarowki nie grzaly kilka lat. Tylko pare dni by diody się sprzedawały i świetlówki z rtęcią. Te zarniki na 220 potrafia grzac dluzej. widze to po starych zarowkach jakie znalazlem w domu. Technologia obróbki była lepsza. Co do drgań żarnika to chodzi pewnie o drgania termiczne podczas uruchomomienia. Żarnik grzeje się mocno podczas startu.

    Jakość żarówek jak i długie jej magazynowanie plus transport z jednej hurtowni do drugiej też powoduje, że żarnik jest nadszarpnięty. Kupujemy z jednej serii żarówki,które być może komuś wypadły z żuka w 1999.
    Co ciekawe lampy elektronowe z lat 70tych jakosciowo sa lepsze niż teraźniejsze.
    Miałem jedną taką kwoke. Podpięta w warunkach imprezy nastolatków dla nastroju i podgrzewania tostów.Miała 220V znamionowo. Jakiś stary leżak magazynowy.. Działała rok jako dogrzewacz. Pewnie dalej swieci. Bo oddałem właścicielce. Mimo częstego cyklu włączania wyłączania. Nic poza zwarciem żyrandola od ciepła na oprawce się nie stało.

    0