Lampa LED pewnej nocy zaniemogła. Po rozkręceniu zmierzyłem napięcie z przetwornicy na zaciskach LED i miałem 46V DC.
Jak podłączyłem żarówkę 60W 230V to żarówka się zajarzyła, wiec śmiem wątpić, że jest ok, może coś z filtracją napicia. Przetwornice zalane więc nie mam jak się do nich dobrać.
Skupiłem uwagę na LEDzie. O to on:
Jak dotknę jedną elektrodą LEDA do obudowy to się pali jedna kropeczka na matrycy, tak jak na zdjęciu:
Czasami nawet cały Pasek poziomy się zapalił. Czy ktoś miał taki przypadek lub domyśla się co jest nie tak.
Jak podłączyłem żarówkę 60W 230V to żarówka się zajarzyła, wiec śmiem wątpić, że jest ok, może coś z filtracją napicia. Przetwornice zalane więc nie mam jak się do nich dobrać.
Skupiłem uwagę na LEDzie. O to on:
Jak dotknę jedną elektrodą LEDA do obudowy to się pali jedna kropeczka na matrycy, tak jak na zdjęciu:
Czasami nawet cały Pasek poziomy się zapalił. Czy ktoś miał taki przypadek lub domyśla się co jest nie tak.