Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Zasilacze UPS
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)

08 Maj 2018 23:12 2271 65
  • Poziom 16  
    Witam szanownych kolegów.


    Zwracam się z prośbą o sprawdzenie poprawności schematu lampowego wzmacniacza gitarowego na lampach 3xECC83 (preamp + inwerter) oraz stopniu mocy w układzie PP na 2xEL34.
    Wzmacniacz jest poskładany jednak buczy, w głośniku nie słychać zupełnie nic oprócz wstrętnego brumienia (regulacja potencjometrami nie wywołuje żadnego efektu). Wzmacniacz ma autobias, więc chyba nie muszę ustawiać prądu spoczynkowego...

    Proszę tylko o rzetelne porady, co gdzie i dlaczego jest źle w schemacie, co ewentualnie mogę zmienić żeby później uzyskać lepszy efekt.

    Zabrania się wrzucania gotowych schematów z sieci z dopiskiem: "tu masz sprawdzoną konstrukcję" - najczęściej te konstrukcje mają inny stopień mocy, mój schemat powstał w oparciu o takie gotowce (soldano atomic 2 + PP w klasie AB na 2xEL34 + inwerter z jeszcze innego wzmacniacza) i potrzebuję jedynie wiedzieć co skopałem, że to nie działa? :)



    3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)



    Dziękuję z góry i pozdrawiam.
  • Zasilacze UPS
  • Poziom 32  
    Wzmacniacz wydaje brumienie, czy może raczej wycie wywołane samowzbudzeniem, jedynie brumieniem podszyte? Oczywiście próbowałeś uruchamiać wzmacniacz w całości, zamiast stopień po stopniu poczynając od końcowego?
    Na pewno skopałeś sposób włączenia potencjometru GAIN. Siatka powinna być oddzielona od suwaka kondensatorem, inaczej wystąpią trzaski przy regulacji. Oczywiście nie należy zapomnieć o rezystorze upływowym 1MΩ aby siatka nie wisiała w próżni. Za to nie rozumiem jaka ma być rola rezystora 1MΩ poprzedzającego potencjometr: za jego sprawą traci się na wzmocnieniu za to "zyskuje" na szumach :twisted: Pożądana jest także pojemnościowa separacja wejścia pierwszej lampy.
    Bez sensu wygląda obwód USZ. Z zasady nie stosuje się go w gitarowcach (mają one wykazywać tzw. miękki przester, tymczasem USZ go utwardza zmniejszając zawartość harmonicznych przy umiarkowanym przesterowaniu za to zwiększając zawartość harmonicznych wysokiego rzędu przy przesterowaniu silnym). Do tego jeszcze jest ono kompletnie skopane: wprowadzanie go na siatkę prawej triody odwracacza fazy (która normalnie powinna być umasiona przez kondensator) wydatnie psuje symetrię stopnia, i tak niedoskonałą.
    Zlikwiduj zatem wytknięte wyżej braki a następnie powyciągaj wszystkie lampy z wyjątkiem końcowych i posługując się generatorem sygnału (a w ostateczności nawet śrubokrętem trzymanym w paluchach dotykanym do siatek sterujących lamp (drugą rękę dla własnego bezpieczeństwa należy trzymać za plecami i nie dotykać niczego) obsłuchaj wzmacniacz, jak przenosi się sygnał. Po czym dokładaj kolejne lampy, i jeżeli w pewnej chwili powróci samowzbudzenie - trzeba zastanowić się czy montaż jest właściwy. Oczywiście zakładam że nie przeciążąsz lamp EL34 prądem spoczynkowym, i anody nie są czerwone?
  • Poziom 17  
    Chciałbym dodać że moim zdaniem schemat się zgadza. Sugestie kolegi wyżej wynikają bardziej z indywidualnych preferencji. Rzadko widuje się kondensatory w siatkach lamp preampu jeśli bias ustawiany jest rezystorem w katodzie, nie uważam żeby sprawiało to problem z trzaskami, to raczej wynikało by z kiepskiego potencjometru. Rezystor 1M przed potencjometrem gain jest czymś czego sam bym nie zrobił, może przyczyniać się do szumów, nie musi. Tworzy dzielnik i znacznie zmniejsza wzmocnienie Można wyeliminować i porównać efekty. Pętla masy jest wykonana prawidłowo, to czy ma ona miejsce we wzmacniaczu gitarowym to znów kwestia preferencji. Większość klasycznych (tych na prawdę starych) konstrukcji posiada pętlę USZ. Problem leży zapewne gdzieś w próbie uruchomienia. Jakieś fotki? Fajnie by było podać sygnał na wejście i poniuchać oscyloskopem po kolei po wszystkich stopniach co się dzieje. "Brum" ma jaką częstotliwość? Kondensatory są nówki, czy jakieś złomki z wylutu/NOS?
  • Zasilacze UPS
  • Poziom 32  
    sherman34 napisał:
    Większość klasycznych (tych na prawdę starych) konstrukcji posiada pętlę USZ.

    Niechybnie dlatego że gra na przesterze to późniejszy wynalazek. Ale ogólnie zgoda: obecność lub brak USZ to kwestia preferencji, ściślej mówiąc sposobu w jaki użytkownik chce wzmacniacz wykorzystywać. Natomiast podtrzymuję swoją opinię że USZ włączono tutaj w najgorszy możliwy sposób. Już większy sens (o ile nie chce się dołożyć dodatkowego stopnia napięciowego) miałoby zastosowanie równoległego sprzężenia zwrotnego, na siatkę lewej triody odwracacza fazy. W tym celu należałoby zlikwidować dzielnik na wejściu potencjometru "Master Vol" (znów potrzebny jak dziura w moście!) a rezystor 470kΩ z tego dzielnika - włączyć między suwak potencjometru a kondensator 22nF. Rezystor USZ (na schemacie 47kΩ) powinien być dołączony do punktu połączenia rezystora 470kΩ z kondensatorem 22nF. Przy takich wartościach elementów wzmocnienie napięciowe liczone od suwaka potencjometru do głośnika wyniesie -10V/V (minus bo z odwróceniem fazy). Można też sięgnąć po rozwiązanie stosowane szeroko tam gdzie zastosowanie szeregowego USZ (na katodę lampy w stopniu napięciowym) było niemożliwe z uwagi na konieczność połączenia jej z masą (radia takie jak Mazur z triodą ECH21 względnie odbiorniki z Zachodu lub enerdupka z triodą EABC80). Tam USZ wprowadzano (poprzez niskorezystancyjny dzielnik) na "zimny" koniec potencjometru, tutaj Master Vol. I w tym przypadku (i w każdym innym zresztą też) należy usunąć dzielnik napięcia na jego wejściu. Pamiętać też należy o odwróceniu końcówek uzwojenia wtórnego w transformatorze głośnikowym, inaczej bowiem sprzężenie dotychczas ujemne (o ile istotnie nim było, nieprawidłowa faza sygnału USZ także mogła być powodem wzbudzenia) stałoby się dodatnie.
    Wreszcie, można by zastosować inny odwracacz fazy, np. na tej samej duotriodzie ECC83 ale z dzielonym obciążeniem i galwanicznym sprzężeniem między połówkami lampy. Wówczas możliwe będzie wprowadzenie szeregowego USZ na katodę lampy w stopniu napięciowym. Taki odwracacz determinuje jednak pracę wzmacniacza bez przesteru (ściślej mówiąc bez prądów siatek lamp końcowych) bez względu na to czy USZ jest stosowane czy też nie. Bowiem układ z dzielonym obciążeniem cechujący się przy spełnieniu powyższego warunku najdoskonalszą możliwą symetrią - zupełnie traci ją przy pojawieniu się prądów siatkowych. Przeciwnie zastosowany tutaj układ ze sprzężeniem katodowym, cechujący się nienadzwyczajną symetrią - nie rozjeżdża się w obecności prądów siatek, nieprzypadkowo zatem współcześni konstruktorzy gitarowców uznają tylko jego a o innych nie chcą słyszeć. Istnieje co prawda złożony inwerter łączący wszelkie zalety obu wymienionych wyżej, wylansowany przez D.T.N. Williamsona, wymagałby on jednak dodatkowej duotriody, i dlatego stosowany jest tylko w topowych wzmacniaczach audio, zwłaszcza z triodami w stopniu końcowym, gdy wymagane są wysokie napięcia sterujące których stopień z dzielonym obciążeniem dostarczyć nie może.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Po pierwsze napięcia jakie powinno trafiać z zasilacza na lampy mocy w tym schemacie powinno wynosić 375V a po drugie transformator wyjściowy powinien zapewniać Raa=3k4. Czy takie warunki są tu spełnione? Rezystor anodowy pierwszej triody invertera powinien mieć 82k a nie 68k jeśli rezystor drugiej triody ma 100k. Inną alternatywną parą dla ECC83 jest 91k i 110k. Zmniejszyłbym też kondensatory 100n na wyjściu inwertera na przynajmniej połowę mniejsze. Wzmacniacz odpala się zawsze bez podłączonego sprzężenia zwrotnego. Schemat według mnie topologicznie jest poprawny co nie znaczy, że wzmacniacz został wykonany prawidłowo.
  • Poziom 16  
    Tomek Janiszewski napisał:
    Wzmacniacz wydaje brumienie, czy może raczej wycie wywołane samowzbudzeniem, jedynie brumieniem podszyte? Oczywiście próbowałeś uruchamiać wzmacniacz w całości, zamiast stopień po stopniu poczynając od końcowego?

    Tak jest, wzmacniacz został uruchomiony w całości, za jakiś czas będę miał możliwość siąść nad tym - wtedy uruchomię wszystko krok po kroku.
    W głośniku słychać samo brumienie, jakby bardzo głośny przydźwięk sieciowy.

    Tomek Janiszewski napisał:
    Na pewno skopałeś sposób włączenia potencjometru GAIN. Siatka powinna być oddzielona od suwaka kondensatorem, inaczej wystąpią trzaski przy regulacji. Oczywiście nie należy zapomnieć o rezystorze upływowym 1MΩ aby siatka nie wisiała w próżni. Za to nie rozumiem jaka ma być rola rezystora 1MΩ poprzedzającego potencjometr: za jego sprawą traci się na wzmocnieniu za to "zyskuje" na szumach :twisted: Pożądana jest także pojemnościowa separacja wejścia pierwszej lampy.

    Ok, sprawdzę te opcje.


    Mógłby kolega podsunąć jakiś pomysł na USZ, który nie odbierze mi tych cudownych harmonicznych? Czy może całkiem pozbyć się USZ?

    sherman34 napisał:
    Rezystor 1M przed potencjometrem gain jest czymś czego sam bym nie zrobił, może przyczyniać się do szumów, nie musi. Tworzy dzielnik i znacznie zmniejsza wzmocnienie Można wyeliminować i porównać efekty. Pętla masy jest wykonana prawidłowo, to czy ma ona miejsce we wzmacniaczu gitarowym to znów kwestia preferencji "Brum" ma jaką częstotliwość? Kondensatory są nówki, czy jakieś złomki z wylutu/NOS?


    Ok, wyrzucę rezystor. Tak jak pisałem wyżej - schemat złożyłem z 3 różnych wzmacniaczy posługując się jakąś tam podstawową wiedzą, nigdy nie projektowałem takiego wzmacniacza (w zasadzie mogłem najpierw zapytać o poprawność, a później go składać, ale wszystko da się przerobić) ;)
    J/w pisałem - brum ma jakieś 50Hz :)

    Kolego sherman wszystkio nowe, poza transformatorem sieciowym i lampami (może to w nich leży problem)?

    Zdjęcia z montażu (ostrzegam przed słabą jakością, ale robiłem tym co było pod ręką )
    3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)


    3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    No ja bym nie wiązał połączeń pomiędzy płytką a podstawkami w takie wiązki. To się tylko o kłopoty prosi.
  • Poziom 16  
    painlust napisał:
    Po pierwsze napięcia jakie powinno trafiać z zasilacza na lampy mocy w tym schemacie powinno wynosić 375V a po drugie transformator wyjściowy powinien zapewniać Raa=3k4. Czy takie warunki są tu spełnione? Rezystor anodowy pierwszej triody invertera powinien mieć 82k a nie 68k jeśli rezystor drugiej triody ma 100k. Inną alternatywną parą dla ECC83 jest 91k i 110k. Zmniejszyłbym też kondensatory 100n na wyjściu inwertera na przynajmniej połowę mniejsze. Wzmacniacz odpala się zawsze bez podłączonego sprzężenia zwrotnego. Schemat według mnie topologicznie jest poprawny co nie znaczy, że wzmacniacz został wykonany prawidłowo.


    No więc zasilam wzmacniacz zbyt niskim napięciem (TS z odzysku, ale i tak był plan zakupić nowy, więc to nie problem) - TS mam 2x230V AC więc po wyprostowaniu to i tak za mało (około 325V). TG liczone pod EL34 w układzie PP i wykonane na zamówienie, Raa wynosi dokładnie 3k4
    Wymienię rezystor i kondensatory w inwerterze.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Te rezystory i kondensatory jeśli są sprawne nie sa przyczyna takiego zachowania się wzmacniacza. Masz jakiś inny babol w połączeniach.
  • Poziom 16  
    painlust napisał:
    No ja bym nie wiązał połączeń pomiędzy płytką a podstawkami w takie wiązki. To się tylko o kłopoty prosi.


    Najwięcej czasu przy budowie zajęło mi właśnie układanie estetycznie tych kabelków :) Wolałbym jednak uniknąć problemów w przyszłości, więc trochę je pooddalam od siebie.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    A ten transformator sieciowy to jaką ma moc? Skąd pochodzi? Pamiętaj, że napięcie zazwyczaj siada przy obciążeniu, więc te 325V to bez jakiegokolwiek obciążenia, a przecież prąd spoczynkowy dla tego układu to 172mA dla samych lamp mocy. Ten układ przy pełnym wysterowaniu pobiera 234mA oddając tylko 35W.
  • Poziom 32  
    sebek555cool napisał:
    W głośniku słychać samo brumienie, jakby bardzo głośny przydźwięk sieciowy

    Na to niestety ale cyzelowanie rezystorów w inwerterze i gdziekolwiek indziej nic ale to nic nie pomoże. Napięcia zasilania zresztą też.
    Musisz wyłączyć z pracy pierwsze stopnie (w końcu, wyciągnięcie lamp to żadna filozofia) i stwierdzić przez który z nich przenika przydźwięk. A może przez każdy z nich po trochu, ze wskazaniem jednak na pierwszy? To świadczyłoby o kiepskim o ile nie wręcz bezmyślnym montażu, np. splataniem w wiązki przewodów żarzeniowych z siatkowym. Albo braku ekranowania, tam gdzie powinno ono być. A może w ogóle chassis nie połączyłeś z masą?

    Cytat:
    Ok, sprawdzę te opcje.

    Ale i po tym nie oczekuj, że przydźwięk zniknie jeżeli popełniłeś elementarne błędy montażowe, np. takie jak wyszczególnione wyżej. Zresztą na pierwszy rzut oka widać, że idea pożenienia płytki drukowanej z tradycyjnymi podstawkami lampowymi jest kompletnie od czapy. Albo podstawki takie jakie zastosowałeś, i wtedy klasyczny montaż elementów biernych na łączówkach usytuowanych tak aby kabelki między łączówkami a podstawkami były możliwie krótkie (o ile nie w ogóle bez tych kabelków, w szczególności dotyczy to rezystorów antyparazytowych w siatkach pierwszych które najlepiej lutować bezpośrednio do odpowiednich końcówek na podstawkach lampowych), albo montaż w pełni drukowany, ze specjalnymi podstawkami do druku bezpośrednio na płytkach.
    Cytat:
    Mógłby kolega podsunąć jakiś pomysł na USZ, który nie odbierze mi tych cudownych harmonicznych? Czy może całkiem pozbyć się USZ?

    Skoro mają być harmoniczne, to USZ nie powinno być. A już zwłaszcza USZ źle zastosowanego.

    Cytat:
    Kolego sherman wszystkio nowe, poza transformatorem sieciowym i lampami (może to w nich leży problem)?


    Tylko w razie drastycznej awarii tych elementów, np. upływności grzejnika lampy do katody lub zwarciu międzyzwojowym w transformatorze. Nie dlatego że lampa ma nie pierwszej świeżości emisję a transformator daje napięcia niezupełnie takie jak projekt przewidywał.
  • Poziom 16  
    painlust napisał:
    A ten transformator sieciowy to jaką ma moc? Skąd pochodzi?

    Po wymiarach rdzenia mogę wywnioskować że około 100W, pochodzi z odzysku - kupiłem dawno temu niedziałający wzmacniacz gitarowy za grosze, stąd posiadam również część lamp.

    Tomek Janiszewski napisał:
    Na to niestety ale cyzelowanie rezystorów w inwerterze i gdziekolwiek indziej nic ale to nic nie pomoże. Napięcia zasilania zresztą też.
    Musisz wyłączyć z pracy pierwsze stopnie (w końcu, wyciągnięcie lamp to żadna filozofia) i stwierdzić przez który z nich przenika przydźwięk. A może przez każdy z nich po trochu, ze wskazaniem jednak na pierwszy? To świadczyłoby o kiepskim o ile nie wręcz bezmyślnym montażu, np. splataniem w wiązki przewodów żarzeniowych z siatkowym. Albo braku ekranowania, tam gdzie powinno ono być. A może w ogóle chassis nie połączyłeś z masą?


    Wiązka żarzeniowa jest odseparowana od całej reszty przewodów. Spróbuję porozkładać przewody pomiędzy lampami a płytką i poszukam gdzie zaczyna brumić. Ekranowany jest tylko przewód sygnałowy do pierwszej lampy. Chassis nie jest połączony z masą.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
  • Poziom 32  
    painlust napisał:
    Zapewne trafo od wzmacniacza na EL84.

    Ale proszę, dopowiadaj na przyszłość że takie odstępstwa nie mogły mieć wpływu na wystąpienie przeraźliwego brumu. Autor wygląda na zupełnie zielonego, i mógłby podobne wnioski wyciągnąć wpędzając się na dzieńdobry w zupełnie niepotrzebne koszty.
  • Poziom 16  
    painlust napisał:
    Zapewne trafo od wzmacniacza na EL84.


    Nie, nie, lampy posiadam z tego samego wzmacniacza. Było to już tak dawno, że nie pamiętam co dokładnie tam siedziało, ale prawdopodobnie 2x ECC83 i 2xEL34, jedną ECC83 dokupowałem.
  • Poziom 32  
    sebek555cool napisał:
    Chassis nie jest połączony z masą.

    No to jesteśmy w domu. Oczywiście, to Twój pierwszy lampowy wzmacniacz, zgodnie z przypuszczeniem zawartym w zakończeniu poprzedniego mojego posta??
  • Poziom 16  
    Tomek Janiszewski napisał:
    Autor wygląda na zupełnie zielonego


    No nie da się ukryć :) Niestety wychowywałem się w czasach gdzie lampy już były wyrzucane na śmieci i było ich naprawdę mało. Na lekcjach w szkole nie miałem nawet podstaw z lamp elektronowych, to co wydaje mi się, że wiem to wyłącznie zasługa internetu. Dlatego proszę o pomoc, bo samemu raczej tego nie uruchomię....

    Dodano po 2 [minuty]:

    Tomek Janiszewski napisał:
    sebek555cool napisał:
    Chassis nie jest połączony z masą.

    No to jesteśmy w domu. Oczywiście, to Twój pierwszy lampowy wzmacniacz, zgodnie z przypuszczeniem zawartym w zakończeniu poprzedniego mojego posta??


    To tyle? Masa do budy i brum zniknie? :) (podejrzewam, że nie w 100% ale i 90% będzie super)

    Pytanie: dlaczego więc nie działa żadna regulacja potencjometrami i nie słychać gitary w głośniku (nawet w tym brumie coś powinno się przebijać)?
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    A według mnie to z brumem walczy się dopiero jak coś w głośniku słychać, a tu nie słychać. Pewnie nawet nie masz pojęcia czy te lampy są sprawne. Czy ten dawca to była samoróbka? Jeśli tak to sama mogła byc wykonana niepoprawnie i zapewne była. Daj zdjęcia tego trafa zasilającego. Daj zdjęcia tych lamp.

    A co do masy... Oczywiście, że do chassis nalezy podpiąć pierwszy kondensator (nóżkę minusową) filtra zasilacza.
  • Poziom 32  
    painlust napisał:
    A według mnie to z brumem walczy się dopiero jak coś w głośniku słychać, a tu nie słychać..

    Może jednak coś byłoby słychać, skoro słychać brum (jeżeli nie od początku, to przynajmniej od którejś kolejnej lampy) tylko obecnie jest taki brum że prawie zupełnie wszystko by zagłuszył, względnie jest tak mocny że strach cokolwiek dołączać? Chyba że pisząc o walce z brumem masz na myśli zabiegi bardziej subtelne, stosowane wówczas gdy wzmacniacz już jako tako działa, takie jak symetryzacja a nawet stablizacja żarzenia zwłaszcza w pierwszych stopniach, poziomowanie potencjału żarzenia, poszukiwanie optymalnego sposobu prowadzenia masy itp.
    Cytat:
    Pewnie nawet nie masz pojęcia czy te lampy są sprawne.

    Znów: skoro brumi, to przynajmniej część lamp jest przynajmniej częściowo sprawna.
    Cytat:
    A co do masy... Oczywiście, że do chassis nalezy podpiąć pierwszy kondensator (nóżkę minusową) filtra zasilacza

    Szkoły są różne, także wręcz przeciwna, że masa powinna być połączona z chassis blisko wejścia, względnie katody pierwszej lampy. Tak czy inaczej przy chassis wiszącym w powietrzu nie ma co liczyć na to że usłyszy się cokolwiek poza brumem.
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Połączenie blisko wejścia to dotyczy masy ciągniętej szyną. Ja obecnie stosuję kombinowane połączenie gwiazda/szyna z punktem centralnym na chassis. Nie narzekam na takie połączenie.
  • Poziom 15  
    Witam, ja bym sprawdził lampy czy są sprawne i napięcia na nich, chassi powinno być połączone z masą, brak ekranowania przewodów siatkowych. Pozdrawiam.
  • Poziom 32  
    rysiekg napisał:
    Witam, ja bym sprawdził lampy czy są sprawne i napięcia na nich, chassi powinno być połączone z masą, brak ekranowania przewodów siatkowych.

    Na pewno nie w tej kolejności. Najpierw chassis do masy, nawet i w pierwszy z brzegu sposób!
  • Poziom 16  
    painlust napisał:
    A według mnie to z brumem walczy się dopiero jak coś w głośniku słychać, a tu nie słychać. Pewnie nawet nie masz pojęcia czy te lampy są sprawne. Czy ten dawca to była samoróbka? Jeśli tak to sama mogła byc wykonana niepoprawnie i zapewne była. Daj zdjęcia tego trafa zasilającego. Daj zdjęcia tych lamp.

    A co do masy... Oczywiście, że do chassis nalezy podpiąć pierwszy kondensator (nóżkę minusową) filtra zasilacza.


    Wyglądał na samoróbkę.
    3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)

    Tomek Janiszewski napisał:
    Może jednak coś byłoby słychać, skoro słychać brum (jeżeli nie od początku, to przynajmniej od którejś kolejnej lampy) tylko obecnie jest taki brum że prawie zupełnie wszystko by zagłuszył, względnie jest tak mocny że strach cokolwiek dołączać?

    Jest naprawdę głośny, +/- na poziomie normalnej głośności słuchania muzyki w domu. Jednak uważam, że rozkręcony na maxa lampowy wzmacniacz o mocy około 35-40W potrafi zagrać sporo głośniej.

    Tomek Janiszewski napisał:
    ....Szkoły są różne, także wręcz przeciwna, że masa powinna być połączona z chassis blisko wejścia, względnie katody pierwszej lampy. Tak czy inaczej przy chassis wiszącym w powietrzu nie ma co liczyć na to że usłyszy się cokolwiek poza brumem.


    I tu mi kolega podsunął pewien pomysł - jeżeli gniazdo TS mam przykręcone do nielakierowanej obudowy, a jest ono podłączone do masy, to logicznie rzecz biorąc - cały chassis jest uziemiony.



    rysiekg napisał:
    brak ekranowania przewodów siatkowych

    Częściowo - przewód ekranowany jest tylko do pierwszej lampy, na pewno wymienię resztę ;)
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
  • Poziom 16  
    painlust napisał:
    A jak masz ustawione transformatory na chassis? Testu przesłuchu podejrzewam nie robiłeś.


    Nie, nie robiłem.
    Układ trafo wygląda tak:
    3xECC83 + 2xEL34 - Prośba o sprawdzenie schematu (wzmacniacz nie gra)
  • Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Wystaczy wyjąć lampy, podłączyć zasilanie transformatora zasilającego i głosnik do trafa wyjściowego. jeśli słychać brum to słychac go będzie zawsze bo trafa są żle ustawione względem siebie. Jeśli nie słychać to znaczy, że przenikania pola nie ma a brum musi być spowodowany czymś innym.
  • Poziom 16  
    Bez lamp jest idealna cisza.
    Dodam, że brumienie zaczyna się 2-3 sekundy po załączeniu wzmacniacza kiedy lampy zaczynają pracować (póki co, nie ma układu opóźniającego załączenie napięcia anodowego)
  • Poziom 17  
    sebek555cool napisał:
    póki co, nie ma układu opóźniającego załączenie napięcia anodowego)

    Nie bawił bym się w to

    Jak wygląda sytuacja z samymi EL34? Wyciągnąć wszystkie inne. Jeśli brumi to coś nie tak ze stopniem końcowym. Jak cisza to dotknąć wyprowadzenie siatki jakimś ajzolem typu śrubokręt, sprawdzić czy jest hałas, czy stopień końcowy pracuje. Jak cisza i EL34 pracują, zamontować lampę odwracacza i powtórzyć powyższe, tylko z siatką VL1, itd.
    Z modyfikacjami schematu poczekał bym do udanego uruchomienia. Pomimo różnych zdań na temat pętli USZ, dziwnych dzielników w obwodach sprzęgających itp. układ powinien ruszyć tak jak jest (lepiej lub gorzej).
  • Poziom 32  
    painlust napisał:
    jeśli słychać brum to słychac go będzie zawsze bo trafa są żle ustawione względem siebie

    Oczywiście że źle, ponieważ kolumny środkowe rdzeni powinny być ustawione względem siebie ortogonalnie, a nie równolegle. Ale, na litość! Samo tylko złe ustawienie transformatorów nie dałoby brumu na poziomie normalnego słuchania, jak twierdzi Autor. I jak zacznie teraz żonglować ustawieniem transformatorów bez znalezienia podstawowego źródła zakłóceń, to na bank nie usłyszy żadnej różnicy.