Na przełomie 2018 i 2019 roku mamy do czynienia z bardzo nietypową sytuacja. Firma Apple, po raz pierwszy od 2002 roku, zrewidowała swoje przewidywania sprzedażowe w dół. Sytuacja ta z pewnością będzie miała wpływ na cały globalny łańcuch dostaw tego producenta elektroniki.
Szereg firm jest mocno związanych z Apple. Spółki takie jak Foxconn, Lumentum, Cirrus Logic czy Skyworks czerpią nawet do 45% swoich przychodów z sprzedaży towarów lub usług Applowi. O tym, że jest to niebezpieczna sytuacja przekonaliśmy się już na przykładzie firmy Imagination Technologies - producenta chipsetów PowerVR i twórcy GPU dla wielu z mobilnych konstrukcji Apple. Po tym, gdy Apple zrezygnowało z usług projektowych tej firmy, borykała się ona z poważnymi problemami finansowymi.
CEO Apple, Tim Cook, jako przyczyny spadku sprzedaży produktów Apple wskazuje na słabe wyniki w Chinach, ale efekty tego mogą dotknąć firmy w Stanach Zjednoczonych, Korei Południowej czy na Tajwanie. Innym problemem, na który Cook wskazał, jest fakt, że ludzie coraz częściej naprawiają swoje stare telefony, zamiast kupować nowe.
To o czym nie mówi CEO firmy, to fakt, że od niemalże dekady Apple nie wprowadziło na rynek żadnego przełomowego produktu, który byłby realnym hitem sprzedażowym. Firma zdaje się tracić impet i relewantność w świecie nowoczesnej technologii, jak wskazują analitycy.
"Brak innowacji jest podstawowym problemem Apple" mówi Andrew Lu, dyrektor ds. technologicznych w Sinolink Securities. "Wojna handlowa pomiędzy USA i Chinami doprowadziła tylko do tego, że Chińczycy zaczęli korzystać z krajowych telefonów". Dodatkowo, jak zauważa Mike Feibus, analityk z FeibusTech, Apple nie udało się zwiększyć swoich przychodów poprzez zwiększenie cen nowych iPhonów. "Szczególnie nieskuteczne było to w Chinach, gdzie krajowi dostawcy produkują wysokiej jakości telefony komórkowe w bardzi korzystnych cenach" podsumowuje Feibus.
Problemy finansowe Appla są z kolei dobrą wiadomością dla chińskiego Huawei, który wyprzedził Appla w sprzedaży telefonów i zajmuje obecnie wysoką, drugą lokatę na rynku. Dodatkowo, dzięki szybkiemu rozwojowi swojej technologii, Huawei narzuca spore wyzwania technologiczne. Flagowy SoC firmy, siedmionanometrowy Kirin 980 jest tutaj najlepszym tego przykładem.
Obecnie tylko dwie firmy na rynku oferują SoC produkowane w technologii 7 nm. Są to Huawei i Apple. Dla obu firm układy scalone produkuje Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. (TSMC).
Firma TSMC 17 stycznia opublikowała wyniki finansowe za czwarty kwartał 2018 roku oraz zaprezentowała wstępne zarysy prognozy finansowe na pierwszy kwartał bieżącego roku. Wszystko wskazuje, że I kw 2019 roku sprzedaż TSMC będzie o około 20% niż w IV kwartale zeszłego roku.
Analitycy wskazują, że Apple ma problemy z dywersyfikacja swoich przychodów. Jak wskazują statystyki, niemalże 60% przychodów firmy pochodzi ze sprzedaży iPhonów. Co gorsze, ponad 75% przychodów firmy uzależnione jest od dojrzałych produktów - iPhona, iPad i komputerów Macintosh, wskazuje Feibus.
Na rynku smartfonów obecnie dominują dwie firmy: Samsung i Huawei. Mają one o wiele szerszą ofertę produktów niż Apple, wskazuje Feibus. "Obie firmy mają dostatecznie duże pole działalności i na tyle dużą dynamikę, by z łatwością kompensować wszelkie problemy na rynku smartfonów" tłumaczy Feibus. "Apple nie jest w tak komfortowej pozycji".
Huawei - druga pozycja na rynku smartfonów - stał się obecnie celem amerykańsko-chińskiej wojny handlowej. Jak donosi Wall Street Journal, amerykański rząd skontaktował się z rządami m.in. Niemiec, Japonii, Włoch, Polski i innych, aby poinformować o problemach z cyberbezpieczeństwem produktów Huawei. Amerykanie ostrzegają przed wykorzystaniem urządzeń tej firmy do budowy infrastruktury 5G dla telefonii komórkowej. Szeroko zakrojone działania przeciwko tej spółce mogą mieć jednak ogromne konsekwencje dla amerykańskich spółek z sektora technologicznego.
"Trump nie dba o o sektor technologiczny w USA" mówi Lu. "Rząd niszczy w ten sposób swoje własne, krajowe firmy".
Smartfony nie są już kluczową siłą napędową sprzedaży, na rynku elektronicznym, jak było jeszcze do niedawna. Prognozy zmiany trendu sprzedaży w tym roku, jakkolwiek prawdopodobne, mogą być przedwczesne. Takie prognozy podaje na przykład International Data Corporation (IDC). W zeszłym miesiącu analitycy IDC poinformowali, że w tym roku smartfony liczyć mogą na niewielki, jednocyfrowy wzrost sprzedaży, po spadku o około 3% w 2018 roku. Główną siłą napędową tego mają być owe, wschodzące rynku, wprowadzenie technologii 5G do realnego użycia oraz nowe formy produktów. Nie jest to jednak takie pewne.
W przypadku Apple, wprowadzenie 5G raczej nie ożywi sprzedaży telefonów w Chinach, jak zauważa Brett Simspon, analityk z Arete research z Londynu. "Jeśli spojrzymy na rynek smartfonów w Chinach, to wszystko wskazuje, że pozycja Apple będzie słabnąć przez najbliższe 12..18 miesięcy, jako że niewiele wskazuje, iż na rynku tym iPhony z funkcjonalnością 5G pojawią się przed drugą połową 2020 roku" mówi Simpson. "Moment w którym rząd chiński rozpocznie najpewniej subsydiowanie technologii 5G (pod koniec 2019 roku lub na początku 2020) zbiega się z sytuacją, w której sentyment konsumentów przesuwa się przeciwko Apple".
"Poważniejszym problemem są aktualizacje telefonów" mówi Feibus. "Cykl wprowadzania nowych modeli, na którym oparli się dostawcy rozpada się obecnie. Obecni posiadacze smartfonów są zadowoleni z urządzeń, które już posiadają".
Na te problemy nakładają się i inne trudności Appla, szczególnie w Państwie Środka. Niedawno tamtejszy sąd zakończył postępowanie nakazowe przeciwko Apple, którego wnioskodawcą był Qualcomm. "Nie widzimy jeszcze pełnego efektu tego postępowania na sprzedaż iPhona w Chinach" mówi Simpson. Pamiętać trzeba, że tego rodzaju spraw prawnych w Chinach jest jeszcze kilka i wszystkie one są dosyć skomplikowane. "Spodziewam się, że finalnym wynikiem sporu między tymi dwoma firmami będzie niebawem ugoda, zawarta poza sądem" podsumowuje analityk.
Jak twierdzi analityk z Sinolink Securities, nie ma co spodziewać się istotnego odzyskiwania pozycji przez Apple na chińskim rynku, przynajmniej nie do czasu, gdy na dobre wejdą tutaj technologie 5G czy sztucznej inteligencji. Tego spodziewać możemy się około 2020 roku. W połowie tego roku spodziewać możemy się jedynie sezonowej zwyżki sprzedaży, związanej z odbudowami zapasów przez hurtowników.
Simspon jednocześnie wskazuje, jaki wpływ gorsza kondycja tak dużej firmy jak Apple będzie miało na cały sektor półprzewodnikowy. "Ogólnie, wydaje mi się, że nie obserwujemy jakiegoś przedłużonego spadku kondycji sektora technologicznego. Jest zbyt wiele sił napędzających wzrost, takich jak AI, 5G czy systemy Internetu Rzeczy... ale w 2019 roku obserwować będziemy poważne cięcia w tym sektorze" tłumaczy analityk. "Skończyliśmy bardzo silny rok dla sektora IT. Branża półprzewodnikowa rozbudowała się we wszystkich swoich fragmentach, ale teraz łańcuchy dostaw są redukowane, między innymi w związku z napiętą sytuacją związaną z cłami pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami" podsumowuje Simpson.
Źródło: https://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1334138
Szereg firm jest mocno związanych z Apple. Spółki takie jak Foxconn, Lumentum, Cirrus Logic czy Skyworks czerpią nawet do 45% swoich przychodów z sprzedaży towarów lub usług Applowi. O tym, że jest to niebezpieczna sytuacja przekonaliśmy się już na przykładzie firmy Imagination Technologies - producenta chipsetów PowerVR i twórcy GPU dla wielu z mobilnych konstrukcji Apple. Po tym, gdy Apple zrezygnowało z usług projektowych tej firmy, borykała się ona z poważnymi problemami finansowymi.
CEO Apple, Tim Cook, jako przyczyny spadku sprzedaży produktów Apple wskazuje na słabe wyniki w Chinach, ale efekty tego mogą dotknąć firmy w Stanach Zjednoczonych, Korei Południowej czy na Tajwanie. Innym problemem, na który Cook wskazał, jest fakt, że ludzie coraz częściej naprawiają swoje stare telefony, zamiast kupować nowe.
To o czym nie mówi CEO firmy, to fakt, że od niemalże dekady Apple nie wprowadziło na rynek żadnego przełomowego produktu, który byłby realnym hitem sprzedażowym. Firma zdaje się tracić impet i relewantność w świecie nowoczesnej technologii, jak wskazują analitycy.
"Brak innowacji jest podstawowym problemem Apple" mówi Andrew Lu, dyrektor ds. technologicznych w Sinolink Securities. "Wojna handlowa pomiędzy USA i Chinami doprowadziła tylko do tego, że Chińczycy zaczęli korzystać z krajowych telefonów". Dodatkowo, jak zauważa Mike Feibus, analityk z FeibusTech, Apple nie udało się zwiększyć swoich przychodów poprzez zwiększenie cen nowych iPhonów. "Szczególnie nieskuteczne było to w Chinach, gdzie krajowi dostawcy produkują wysokiej jakości telefony komórkowe w bardzi korzystnych cenach" podsumowuje Feibus.
Problemy finansowe Appla są z kolei dobrą wiadomością dla chińskiego Huawei, który wyprzedził Appla w sprzedaży telefonów i zajmuje obecnie wysoką, drugą lokatę na rynku. Dodatkowo, dzięki szybkiemu rozwojowi swojej technologii, Huawei narzuca spore wyzwania technologiczne. Flagowy SoC firmy, siedmionanometrowy Kirin 980 jest tutaj najlepszym tego przykładem.
Obecnie tylko dwie firmy na rynku oferują SoC produkowane w technologii 7 nm. Są to Huawei i Apple. Dla obu firm układy scalone produkuje Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. (TSMC).
Firma TSMC 17 stycznia opublikowała wyniki finansowe za czwarty kwartał 2018 roku oraz zaprezentowała wstępne zarysy prognozy finansowe na pierwszy kwartał bieżącego roku. Wszystko wskazuje, że I kw 2019 roku sprzedaż TSMC będzie o około 20% niż w IV kwartale zeszłego roku.
Analitycy wskazują, że Apple ma problemy z dywersyfikacja swoich przychodów. Jak wskazują statystyki, niemalże 60% przychodów firmy pochodzi ze sprzedaży iPhonów. Co gorsze, ponad 75% przychodów firmy uzależnione jest od dojrzałych produktów - iPhona, iPad i komputerów Macintosh, wskazuje Feibus.
Na rynku smartfonów obecnie dominują dwie firmy: Samsung i Huawei. Mają one o wiele szerszą ofertę produktów niż Apple, wskazuje Feibus. "Obie firmy mają dostatecznie duże pole działalności i na tyle dużą dynamikę, by z łatwością kompensować wszelkie problemy na rynku smartfonów" tłumaczy Feibus. "Apple nie jest w tak komfortowej pozycji".
Huawei - druga pozycja na rynku smartfonów - stał się obecnie celem amerykańsko-chińskiej wojny handlowej. Jak donosi Wall Street Journal, amerykański rząd skontaktował się z rządami m.in. Niemiec, Japonii, Włoch, Polski i innych, aby poinformować o problemach z cyberbezpieczeństwem produktów Huawei. Amerykanie ostrzegają przed wykorzystaniem urządzeń tej firmy do budowy infrastruktury 5G dla telefonii komórkowej. Szeroko zakrojone działania przeciwko tej spółce mogą mieć jednak ogromne konsekwencje dla amerykańskich spółek z sektora technologicznego.
"Trump nie dba o o sektor technologiczny w USA" mówi Lu. "Rząd niszczy w ten sposób swoje własne, krajowe firmy".
Smartfony nie są już kluczową siłą napędową sprzedaży, na rynku elektronicznym, jak było jeszcze do niedawna. Prognozy zmiany trendu sprzedaży w tym roku, jakkolwiek prawdopodobne, mogą być przedwczesne. Takie prognozy podaje na przykład International Data Corporation (IDC). W zeszłym miesiącu analitycy IDC poinformowali, że w tym roku smartfony liczyć mogą na niewielki, jednocyfrowy wzrost sprzedaży, po spadku o około 3% w 2018 roku. Główną siłą napędową tego mają być owe, wschodzące rynku, wprowadzenie technologii 5G do realnego użycia oraz nowe formy produktów. Nie jest to jednak takie pewne.
W przypadku Apple, wprowadzenie 5G raczej nie ożywi sprzedaży telefonów w Chinach, jak zauważa Brett Simspon, analityk z Arete research z Londynu. "Jeśli spojrzymy na rynek smartfonów w Chinach, to wszystko wskazuje, że pozycja Apple będzie słabnąć przez najbliższe 12..18 miesięcy, jako że niewiele wskazuje, iż na rynku tym iPhony z funkcjonalnością 5G pojawią się przed drugą połową 2020 roku" mówi Simpson. "Moment w którym rząd chiński rozpocznie najpewniej subsydiowanie technologii 5G (pod koniec 2019 roku lub na początku 2020) zbiega się z sytuacją, w której sentyment konsumentów przesuwa się przeciwko Apple".
"Poważniejszym problemem są aktualizacje telefonów" mówi Feibus. "Cykl wprowadzania nowych modeli, na którym oparli się dostawcy rozpada się obecnie. Obecni posiadacze smartfonów są zadowoleni z urządzeń, które już posiadają".
Na te problemy nakładają się i inne trudności Appla, szczególnie w Państwie Środka. Niedawno tamtejszy sąd zakończył postępowanie nakazowe przeciwko Apple, którego wnioskodawcą był Qualcomm. "Nie widzimy jeszcze pełnego efektu tego postępowania na sprzedaż iPhona w Chinach" mówi Simpson. Pamiętać trzeba, że tego rodzaju spraw prawnych w Chinach jest jeszcze kilka i wszystkie one są dosyć skomplikowane. "Spodziewam się, że finalnym wynikiem sporu między tymi dwoma firmami będzie niebawem ugoda, zawarta poza sądem" podsumowuje analityk.
Jak twierdzi analityk z Sinolink Securities, nie ma co spodziewać się istotnego odzyskiwania pozycji przez Apple na chińskim rynku, przynajmniej nie do czasu, gdy na dobre wejdą tutaj technologie 5G czy sztucznej inteligencji. Tego spodziewać możemy się około 2020 roku. W połowie tego roku spodziewać możemy się jedynie sezonowej zwyżki sprzedaży, związanej z odbudowami zapasów przez hurtowników.
Simspon jednocześnie wskazuje, jaki wpływ gorsza kondycja tak dużej firmy jak Apple będzie miało na cały sektor półprzewodnikowy. "Ogólnie, wydaje mi się, że nie obserwujemy jakiegoś przedłużonego spadku kondycji sektora technologicznego. Jest zbyt wiele sił napędzających wzrost, takich jak AI, 5G czy systemy Internetu Rzeczy... ale w 2019 roku obserwować będziemy poważne cięcia w tym sektorze" tłumaczy analityk. "Skończyliśmy bardzo silny rok dla sektora IT. Branża półprzewodnikowa rozbudowała się we wszystkich swoich fragmentach, ale teraz łańcuchy dostaw są redukowane, między innymi w związku z napiętą sytuacją związaną z cłami pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Chinami" podsumowuje Simpson.
Źródło: https://www.eetimes.com/document.asp?doc_id=1334138
Fajne? Ranking DIY