Witam,
Z tego, co wiem, problemem występującym w oscyloskopach cyfrowych jest konieczność bardzo szybkiego przetwarzania sygnału analogowego na cyfrowy i wprowadzania uzyskanych danych do pamięci. Z tego względu profesjonalne oscyloskopy cyfrowe są bardzo drogie, a tańsze nie nadają się do pomiaru sygnałów o wysokich częstotliwościach. Jednak prawdopodobnie da się rozwiązać ten problem, o ile sygnał jest periodyczny.
Rozwiązanie polega na tym, żeby po upływie zadanego czasu od impulsu wyzwalającego, przetwornik był podłączany do sygnału wejściowego na bardzo krótką chwilę (można wykorzystać generator impulsów nanosekundowych - na Elektrodzie jest parę opisów takich układów), a przez resztę czasu pozostawał odłączony. Wtedy przetwornik mierzyłby napięcie tylko w jednej fazie sygnału. Po odpowiedniej liczbie przebiegów, kiedy uzyskany w ten sposób ładunek (np. zgromadzony w bramce tranzystora MOSFET) można uznać za stabilny, ADC wykonywałby pomiar, a następnie opóźnienie generowania impulsu byłoby zwiększane i cykl powtarzałby się - aż do "przeskanowania" całego okresu fali. Wówczas opóźnienie byłoby ponownie zmniejszane do najniższej wartości i rozpoczynałaby się rejestracja następnego przebiegu.
Oczywiście taki oscyloskop nie dorównałby profesjonalnym konstrukcjom, gdyż nie umożliwiałby rejestracji każdego okresu fali z osobna, ale do wielu zastosowań (pomiar sygnałów o wysokiej częstotliwości, których przebieg nie zmienia się zbyt szybko) byłby wystarczający. W przypadku sygnałów o niższej częstotliwości sygnał wejściowy mógłby być doprowadzony cały czas do ADC - wówczas rejestrowanie przebiegu byłoby wykonywane w standardowy sposób.
Kiedy będę miał czas, spróbuję zbudować takie urządzenie. Co o tym myślicie? Ma szansę działać? A może już spotkaliście się z tego typu konstrukcjami?
Z tego, co wiem, problemem występującym w oscyloskopach cyfrowych jest konieczność bardzo szybkiego przetwarzania sygnału analogowego na cyfrowy i wprowadzania uzyskanych danych do pamięci. Z tego względu profesjonalne oscyloskopy cyfrowe są bardzo drogie, a tańsze nie nadają się do pomiaru sygnałów o wysokich częstotliwościach. Jednak prawdopodobnie da się rozwiązać ten problem, o ile sygnał jest periodyczny.
Rozwiązanie polega na tym, żeby po upływie zadanego czasu od impulsu wyzwalającego, przetwornik był podłączany do sygnału wejściowego na bardzo krótką chwilę (można wykorzystać generator impulsów nanosekundowych - na Elektrodzie jest parę opisów takich układów), a przez resztę czasu pozostawał odłączony. Wtedy przetwornik mierzyłby napięcie tylko w jednej fazie sygnału. Po odpowiedniej liczbie przebiegów, kiedy uzyskany w ten sposób ładunek (np. zgromadzony w bramce tranzystora MOSFET) można uznać za stabilny, ADC wykonywałby pomiar, a następnie opóźnienie generowania impulsu byłoby zwiększane i cykl powtarzałby się - aż do "przeskanowania" całego okresu fali. Wówczas opóźnienie byłoby ponownie zmniejszane do najniższej wartości i rozpoczynałaby się rejestracja następnego przebiegu.
Oczywiście taki oscyloskop nie dorównałby profesjonalnym konstrukcjom, gdyż nie umożliwiałby rejestracji każdego okresu fali z osobna, ale do wielu zastosowań (pomiar sygnałów o wysokiej częstotliwości, których przebieg nie zmienia się zbyt szybko) byłby wystarczający. W przypadku sygnałów o niższej częstotliwości sygnał wejściowy mógłby być doprowadzony cały czas do ADC - wówczas rejestrowanie przebiegu byłoby wykonywane w standardowy sposób.
Kiedy będę miał czas, spróbuję zbudować takie urządzenie. Co o tym myślicie? Ma szansę działać? A może już spotkaliście się z tego typu konstrukcjami?